Chłopiec z sąsiedztwa

Tłumaczenie: Anna Wrotny
Wydawnictwo: Świat Książki
6,73 (139 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
11
8
22
7
40
6
41
5
11
4
3
3
1
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Boy Next Door
data wydania
ISBN
978-83-273-0131-4
liczba stron
448
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
tajus

Pierwsze zdanie powieści jest elektryzujące: „Dwa dni przed moimi czternastymi urodzinami, syn moich sąsiadów podpalił swoją macochę". Lindiwe Bishop, narratorka powieści, jest zafascynowana swoim białym sąsiadem, Ianem McKenzie, i kiedy zostaje on zwolniony z więzienia, zaprzyjaźnia się z nim w tajemnicy przed rodzicami. Ich znajomość rozwija się powoli, aż nagle chłopak wyjeżdża do RPA. Ten...

Pierwsze zdanie powieści jest elektryzujące: „Dwa dni przed moimi czternastymi urodzinami, syn moich sąsiadów podpalił swoją macochę".
Lindiwe Bishop, narratorka powieści, jest zafascynowana swoim białym sąsiadem, Ianem McKenzie, i kiedy zostaje on zwolniony z więzienia, zaprzyjaźnia się z nim w tajemnicy przed rodzicami. Ich znajomość rozwija się powoli, aż nagle chłopak wyjeżdża do RPA. Ten krok zmienia diametralnie ich stosunki, i kiedy spotykają się ponownie po sześciu latach, nic już nie jest proste.

 

źródło opisu: http://www.weltbild.pl/chlopiec-z-sasiedztwa_p90082751.html

źródło okładki: http://www.weltbild.pl/pub/mm/img/220/90082751.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 3469

Tak daleko, tak blisko

Szczerze mówiąc, po tej książce spodziewałam się raczej Historii niż historii, konfrontacji z wikipedią, googlania, żeby lepiej zrozumieć politykę i żeby się nie zgubić, kto kat i oprawca, a kto bohater. Dostałam coś z goła innego i teraz siedzę nad pustą kartką papieru i nie wiem, jak mam napisać o książce, która była dla mnie jak wielki wybuch po zderzeniu dwóch czasów: Irene Sabatini i mojego.

Nie umiem ocenić tej prozy w kategorii dobra, czy zła. Mam na nią inną szufladę: moja. Podczas czytania, czułam jak nakładają się emocje z dwóch światów, głównej bohaterki, Lindiwe i mojego, jak do siebie pasują, jak wpadają sobie w ramiona, szczęśliwe, że się odnalazły, zapłakane, bo tak długo szukały.

Obok trudnej historii miłosnej i głównej postaci, Lindiwe, urzekł mnie język. Prosty, niewyszukany. Dopowiedziane zdania, których zazwyczaj nie lubię, tu gasły spokojnie, ciuchutko, nie drażniąc. Natomiast ponad tekstem znalazłam wspomniane emocje, które kiedyś musiały być ogromne, możliwe, że nieokiełznane nawet, ale później w trakcie pisania, przygniecione czasem, zdały się znaleźć swoje miejsce, w jeszcze którym żyją, ale już wyciszone, spokojne, ujarzmione. Nie mniej jeszcze czuć ich siłę.

Czytałam, popłakując, bo Lindiwe niewiele mówi o łzach, kiedy tęskni za Ianem. Ona płacze do środka, zdaniami całymi zatopionymi w kubkach pełnych słonej wody. Głównie mojej. Nie, wcale nie udaję twardzielki, Lindiwe po prostu wie, że to, co między nimi zawieszone, co wiedzą oboje, to...

Szczerze mówiąc, po tej książce spodziewałam się raczej Historii niż historii, konfrontacji z wikipedią, googlania, żeby lepiej zrozumieć politykę i żeby się nie zgubić, kto kat i oprawca, a kto bohater. Dostałam coś z goła innego i teraz siedzę nad pustą kartką papieru i nie wiem, jak mam napisać o książce, która była dla mnie jak wielki wybuch po zderzeniu dwóch czasów: Irene Sabatini i mojego.

Nie umiem ocenić tej prozy w kategorii dobra, czy zła. Mam na nią inną szufladę: moja. Podczas czytania, czułam jak nakładają się emocje z dwóch światów, głównej bohaterki, Lindiwe i mojego, jak do siebie pasują, jak wpadają sobie w ramiona, szczęśliwe, że się odnalazły, zapłakane, bo tak długo szukały.

Obok trudnej historii miłosnej i głównej postaci, Lindiwe, urzekł mnie język. Prosty, niewyszukany. Dopowiedziane zdania, których zazwyczaj nie lubię, tu gasły spokojnie, ciuchutko, nie drażniąc. Natomiast ponad tekstem znalazłam wspomniane emocje, które kiedyś musiały być ogromne, możliwe, że nieokiełznane nawet, ale później w trakcie pisania, przygniecione czasem, zdały się znaleźć swoje miejsce, w jeszcze którym żyją, ale już wyciszone, spokojne, ujarzmione. Nie mniej jeszcze czuć ich siłę.

Czytałam, popłakując, bo Lindiwe niewiele mówi o łzach, kiedy tęskni za Ianem. Ona płacze do środka, zdaniami całymi zatopionymi w kubkach pełnych słonej wody. Głównie mojej. Nie, wcale nie udaję twardzielki, Lindiwe po prostu wie, że to, co między nimi zawieszone, co wiedzą oboje, to świąteczne girlandy i przed świętami nie wolno ich dotykać.

Chcę mu powiedzieć, że nie jestem zdenerwowana, mimo że przestraszyłam się chwilę wcześniej. Chcę powiedzieć, że nie uważam go za złą osobę, że lubię jego imię, Ian,  że się go nie boję.
Ale zamiast tego wypowiadam tylko jedno słowo:
- Gorąco.*

A później kiedy święta już przychodzą, trzeba nauczyć się żyć, wśród prezentów, z których nie każdy był wyczekiwany.

Nie zaryzykowałabym stwierdzenia, że książka tak mocno porusza, ona poruszyła mnie. Do samego środka i drąży dalej, mimo, że już dawno przeczytałam ostatnie zdanie. Lindiwe ma tyle słów, których dźwięku się boi, tyle rozmów w sobie, które przeprowadza w samotności, a potem uważa, że to bez sensu je powtarzać, kiedy nadchodzi ich czas (oczywiście to moje odczucia). I ten ból, o którym mówi, jakby informowała, że wczoraj nie jadła kolacji, ale nie wspomina już, że nie jadła jej też przedwczoraj, ani dwa dni temu, ani tydzień temu, ani miesiąc. Lindiwe nie mówi, od jak dawna jest głodna, gdy mijają lata czy tygodnie bez Iana.
Ale my wiemy …

I jeszcze jedne aspekt, który nie umyka, ale który nierzadko rozumiemy tylko pozornie, bo nas nie dotyczy. Rasizm. Lindiwe jest mieszańcem, jak o sobie mówi. Ian jest biały. Lindiwe jest wrażliwa na dyskryminację, której nie raz doświadcza. Ian jest wyluzowany. Populacja Zimbabwe to w 98% Czarnoskórzy…

Nie jest tajemnicą, że Irene Sabatini oddaje swoje ciało i duszę bohaterce powieści, aby ta opowiedziała jej historię, miłości, życia, ale też historię Rodezji, czy raczej Zimbabwe i jej mieszkańców. I Lindiwe spełnia jej życzenie, moim zdaniem z nawiązką.

Monika Stocka

*cytat z Chłopiec z sąsiedztwa, Irene Sabatini, wyd. Świat Ksiązki, str. 85

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (22)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 512
LadyZgaga | 2018-10-12
Na półkach: Przeczytane

"Chłopiec z sąsiedztwa" urzekł mnie swoją egzotyką - książka jest pełna smaków, zapachów i pięknych opisów afrykańskiej roślinności, które dla mnie są czymś nowym, odmiennym od tego co widzę i czytam na co dzień. W tle mocna, chwilami bolesna i ciekawie zarysowana historia, bardzo polecam!

książek: 183
Jagódka | 2018-04-18
Na półkach: Przeczytane

Pięknie opowiedziana , egzotyczna historia - warto przeczytać!

książek: 218
Lwica | 2017-08-05
Na półkach: Przeczytane

Jedna z książek, do których na pewno jeszcze kiedyś wrócę, cudowna!

książek: 234
Kaczka | 2017-07-04
Na półkach: Przeczytane

Przepiękna książka! Miejscami wzruszająca, miejscami wstrząsająca, pokazuje świat, jakiego nie znamy - Afrykę, która jest nam zupełnie obca i bywa, że obojętna...

książek: 441
Kociara | 2017-07-02
Na półkach: Przeczytane

Przepiękna książka, która na moment zabrała mnie do zupełnie innego świata! Polecam!

książek: 483
dorzynka | 2017-06-12
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 12 czerwca 2017

jakże różne są gusta czytelników.

oczekiwałam czegoś innego.

dostałam... historię dość wzruszającą ale jak dla mnie przeważa tu chaos.

książek: 1122
Ania | 2016-03-17
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 17 marca 2016

"Chłopiec z sąsiedztwa" jest historią miłości. Apartheid, wojny plemienne i rasizm stanowią tylko tło, na którym autorka maluje swoje uczucia i tęsknoty. Liczyłam na odwrotną proporcję, dlatego jestem lekko rozczarowana.
Opowieść Sabatini jest subtelna i łagodna, przepełniona niewypowiedzianymi myślami. Ma to swój urok, ale nie na tyle, żeby poruszyć moje emocje.

książek: 1579
magdalena | 2015-11-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 listopada 2015

Przeczytałam tę książkę niemalże jednym tchem. Piękna, wzruszająca, pełna prawdziwej historii. Bardzo klimatyczna, choć tematy jakie porusza autorka nie są ani lekkie ani przyjemne.
Lindive i Ian, ona czarna, on biały. On skazany za podpalenie matki, do końca życia będzie żył z tym pięknem. Czy ich "nieobyczajna" przyjaźń na szansę?
Lindive Bishop opowiada historię swojego życia, która nie jest prosta...

książek: 1010
Alicja | 2015-11-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 listopada 2015

"Tak mało zostało zrobione, tak wiele pozostało do zrobienia" Cecil John Rhodes (str 80)
Obraz Zimbabwe lat 80 i 90-tych po proklamowaniu niepodległości. Rządy przechodzą w ręce czarnych mieszkańców, biali uciekają z kraju. Mimo iż wojna dobiegła końca starcia między plemionami trwają nadal. Pogarszająca się sytuacja gospodarcza i ekonomiczna uderza jak zwykle w najbiedniejszą warstwę społeczeństwa. Wzrasta przestępczość, inflacja, korupcja i bezprawie. Ludzie zaczynają tęsknić za starą Rodezją i mimo, iż miało być tak pięknie rzeczywistość pokazuje co innego. Rasizm powraca i czai się na każdym kroku.
Śledzimy losy związku czarnej kobiety i białego mężczyzny.Ich przyjaźń trwa od czasów jak byli nastolatkami. Ich drogi rozchodzą się i schodzą. Z czasem przyjaźń przekształca się w uczucie, które też przybiera różne barwy. Toksyczne rodzinne związki, tragedie i dylematy nierozerwalnie związane z sytuacją polityczną.Mnie tak historia nie porwała, śledziłam ją lecz bez emocji.

książek: 897
Mandarynka | 2014-11-12
Na półkach: Przeczytane

Bardzo polecam! Nastrojowa, z ciekawie zarysowanym tłem obyczajowym i niebanalnie opisaną miłością pomiędzy dwojgiem młodych ludzi. Czytając aż chciałam pojechać do Afryki, chociaż jakoś nigdy mnie tam nie ciągnęło... To jedna z tych nielicznych książek, do których na pewno kiedyś wrócę po raz drugi;))

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd