Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pies Baskervillów

Cykl: Sherlock Holmes (tom 3)
Wydawnictwo: Algo
7,37 (6473 ocen i 359 opinii) Zobacz oceny
10
441
9
824
8
1 530
7
2 256
6
947
5
360
4
59
3
45
2
4
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Hound of The Baskervilles
data wydania
ISBN
9788389683533
liczba stron
224
słowa kluczowe
Sherlock, Holmes, Pies, Baskervillów
język
polski
dodał
maciek

Inne wydania

Sherlock Holmes i doktor Watson szukają sprawców zabójstw w rodzie Baskervillów. Tropią straszliwą bestię i zimnego mordercę, narażając się na mrożące krew w żyłach niebezpieczeństwa na bagnach Grimpen Mire w oparach gęstej angielskiej mgły. Wielu podejrzanych, zwroty akcji i nieoczekiwany finał.

 

źródło opisu: http://www.empik.com/pies-baskervillow-doyle-arthu...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/pies-baskervillow-doyle-arthu...»

Brak materiałów.
książek: 933
Mamerkus | 2013-09-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 września 2013

Trzecią z kolei powieść Doyle'a o Holmesie skończyłem już jakiś czas temu, ale nie miałem jakoś siły, żeby coś o "Psie Baskerville'ów" skrobnąć. Z kryminału na kryminał forma Doyle'a wzrasta, chociaż nadal coś tam brakuje. Tym razem tandem Holmes/Watson trafia na prowincję, gdzie musi się zmierzyć z klątwą ciążącą nad pewnym znamienitym dla okolicy rodu. Klimacik powieść ma niezgorszy, niemniej nie jest to quasi-horror, jak tradycyjnie "Pies Baskerville'ów" jest sprzedawany. Ot klasyka kryminału z nutką mistycznego dreszczyka w tle. Na pewno jednak najlepsza merytorycznie i fabularnie część przygód Holmesa z dotychczas przeze mnie przeczytanych.
Trochę mierzi jedynie sztuczny podział na ludzi szlachetnych (Baskerville) i podłych do szpiku kości (morderca). Być może wynik to z kolejnego specyficznego elementu XIX-wiecznej Europy. W "Znaku czterech" była to kokaina, traktowana jako niegroźny stylumant umysłu, tutaj jest to fizjonomika, czyli determinizm cech człowieka wynikający z kształtu głowy. Motyw ten przewija się w "Psie Baskerville'ów" dosyć często, np. "Pozwoli mi pan, panie Holmes, zbadać swoją czaszkę. Od pierwszego rzutu oka spostrzegłem, że jest niezwykła: zdradza zdolności, rzekłbym nawet — geniusz dedukcyjny. Taka czaszka byłaby ozdobą każdego muzeum. Przyznaję, że jej panu zazdroszczę." Wbrew pozorom nie jest to niewinny tekst, chociaż brzmi śmiesznie. Słowa doktora Mortimera są wyrazem rozpowszechnionej w XIX wieku wiary w fizjonomikę, pseudonaukę, której założeniem była wiara w to, że wygląd twarzy, kształt czaszki determinuje charakter człowieka i jego powodzenie w życiu. Fizjonomicy twierdzili, że potrafią rozpoznać w człowieku przestępcę. W skrajnych przypadkach postulowali eliminowanie ze społeczeństwa egzemplarzy, których wygląd determinuje do schodzenia na złą drogę, co było wyrazem eugenicznego podejścia do ludzi. Takie to były "oświecone" czasy.
Na koniec życiowa konstatacja naszego genialnego detektywa: "Naprawdę złym jest ten mężczyzna, którego nie opłakuje żadna kobieta."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Klaśnięcie jednej dłoni

Rzadko trafiam na książkę, przy której się autentycznie męczę. Ta niestety, do takich właśnie należała. Niezwykle rozbudowana narracja, dłuuuugie opis...

zgłoś błąd zgłoś błąd