Tajski epizod z dreszczykiem

Wydawnictwo: Bezdroża
4,98 (66 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
10
6
17
5
17
4
5
3
8
2
5
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-246-3866-6
liczba stron
272
słowa kluczowe
Tajlandia
język
polski
dodał
Matacz

Tajlandia — tropikalny raj z pięknymi plażami i krystalicznie czystą wodą, mekka nisko budżetowych turystów podróżujących z plecakami, kraina niewygórowanych cen i... wszelkiego rodzaju uciech cielesnych, a także rozmaitych uniesień duchowych. Kolorowe tło dla przygód rodem z filmów. Miejsce, w którym każdy nas chciałby zamieszkać albo przynajmniej tak mu się wydaje. Wam również? Jeśli tak,...

Tajlandia — tropikalny raj z pięknymi plażami i krystalicznie czystą wodą, mekka nisko budżetowych turystów podróżujących z plecakami, kraina niewygórowanych cen i... wszelkiego rodzaju uciech cielesnych, a także rozmaitych uniesień duchowych. Kolorowe tło dla przygód rodem z filmów. Miejsce, w którym każdy nas chciałby zamieszkać albo przynajmniej tak mu się wydaje. Wam również?

Jeśli tak, "Tajski epizod z dreszczykiem" rozwieje wszelkie wątpliwości i ułatwi podjęcie decyzji, która może zmienić Wasze życie. To wartka relacja z przygód pewnego Polaka, który postanowił porzucić pracę w korporacji, wyemigrować do Tajlandii i zakosztować egzotycznych rozkoszy, z których słynie ten kraj. A jednocześnie rzetelny opis realiów napisany przez człowieka, który "był, widział i swoje przeżył". Lektura obowiązkowa dla wszystkich pragnących wyjechać z szarej Europy albo... przynajmniej na chwilę oderwać od jej nudnej rzeczywistości. Ostrożnie, ta książka wciąga!

 

źródło opisu: www.bezdroza.pl

źródło okładki: www.bezdroza.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (14)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 290
corgi | 2016-02-13

Nie jest to na pewno typowa książka podróżnicza. To raczej bardzo subiektywna opowieść o wolności odzyskanej po wyrwaniu się z korporacji. Trochę za dużo w tej wolności seksualności. Liczyłam na coś innego, ale też autorowi nie można mieć za złe, że opisał to co akurat zrobiło na nim największe wrażenie.

książek: 1314
Dociekliwy_Kotek | 2015-09-20
Przeczytana: wrzesień 2015

Po przygodach z dwoma książkami tajski epizod w moim wypadku trwa - tym razem z dreszczykiem niesmaku, żeby nie rzec obrzydzenia.

Oto mamy intrygujący początek: autor i bohater w jednym rzuca pracę w korporacji w Irlandii, żeby zakosztować życia w tropikalnym raju jako nauczyciel angielskiego. Wyjazd, kurs TELC, egzamin, początki życia w Bangkoku - jest nieźle. Fakt, że zaraz po przylocie zaczyna umawiać się z Tajkami przez portal randkowy i wspomina o przebiegu randek, ale niech tam, da się znieść, a poza tym są ciekawe informacje o życiu w stolicy, o tajskiej kuchni, o szukaniu pracy i początkach jako nauczyciel akademicki.
Pech chciał, że autor spotyka dziewczynę, którą za chwilę czytelnik będzie znał po wszystkie intymne szczegóły. Prawdę mówiąc niezbyt interesują mnie łóżkowe wyczyny Marka w myśl zasady, że ten, który nic nie robi, dużo mówi, a ten, który dużo robi, nie musi paplać i mało mnie obchodzi, do jakich klubów ze striptizem chadzał, żeby ukoić gniew na śliczną a...

książek: 416
michal_frikucak | 2015-07-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Mocno realistyczne przedstawienie Tajskich, czasem nieco mrocznych, zwyczajów "związkowych".

książek: 443
biedron | 2015-01-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 06 stycznia 2015

Z racji pochłaniania wszelkich materiałów które mają cokolwiek wspólnego z słowem "AZJA", sięgnąłem po ta pozycje i.... gdzieś tak w połowie książki, chciałem wszystko zrzucić i wyjechać do Tajlandii, lub do innego kraju z "niebiańskimi plażami". Autor właściwie jest w podobnym wieku co Ja, środowisko z którego uciekł jest cholernie bliskie temu co w tej chwili robię...Muszę się tylko odważyć wyjść z mojej strefy komfortu, tak jak właśnie uczynił to autor :).

Książkę się czyta bardzo przyjemnie i barwne sceny z udziałem młodych tajek, aż tak bardzo nie przeszkadzają.

Ciekawa pozycja na zimowy wieczór.

książek: 50
Marcin Erbel | 2014-12-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lipca 2014

Mizeria... i to taka wystana na stole ze zepsutą śmietaną. Szczerze mówiąc pociąłbym tę ksiażkę na 10 odcinków i zrobił z tego 10 postów na bloga. Od książki oczekuje się trochę więcej niż tego co odnalazłem w Tajskim Sex Epizodzie. Ten epizod to chyba z opryszczką, a nie z dreszczykiem ;)

książek: 20
Dominika Wojtukiewicz | 2014-10-06
Na półkach: Przeczytane

"Tajski epizod z dreszczykiem" na pewno budzi kontrowersje. Bo nie opowiada o pięknej Tajlandii tak, jak można by się tego spodziewać. Lenarcik nie rozpływa się przez 10 stron na pięknymi plażami czy ogromnymi miastami (i chwała mu za to). Rozpływa się za to nad kobietami.

To właściwie nie była podróż, a raczej seks-podróż. Z opowieści Lenarcika wynika, że Tajki właściwie same pchały mu się do łóżka a on ani myślał protestować. Jeśli mu to odpowiadało (a zgaduję, że tak), to świetnie. Jednak niektórzy czytelnicy chętniej poznaliby widok z jego okna niż opis ciała kolejnej Tajki.

Mnie osobiście te pikantne szczegóły nie przeszkadzały, po prostu trzeba było zmienić lekko nastawienie do książki. To, co mnie jednak naprawdę zasmuciło w postacie samego autora to jego zachwyt (może to trochę za mocne słowo) nad kwitnącą w Tajlandii prostytucją. Również porównywanie Tajek do Europejek było nie w porządku - każdy z nas jest inny i tak, jak nie powinno się porównywać swoich eks, tak samo...

książek: 68
Paweł | 2014-03-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jeżeli ktoś szuka książki podróżniczej z opisami krajobrazów, zwyczajów tubylców czy kultów religijnych - srogo się zawiedzie. To nie jest przewodnik ani encyklopedia!
Zamiast tego dostajemy szczery, bezkompromisowy pamiętnik, który przybliża codzienne życie cudzoziemca w Tajlandii, odsłania uroki i cienie kraju wiecznego uśmiechu. Dla mnie bomba, ilość informacji i ciekawostek przeogromna!
A że autor dużo romansuje? No cóż, to nie jego wina, ze w Tajlandi są piękne kobiety... :)

książek: 400
dreamofmirrors | 2013-07-03
Przeczytana: 03 lipca 2013

Słoneczna Tajlandia - kraina uśmiechu, orientu, białego piasku i błękitnego morza, i ten buddyzm na wyciągnięcie ręki, u źródła...

Cóż, istotnie, książka do podróżniczych się, dla mnie, nie zalicza. Oczekiwałam przygody, odkrywania nieodkrytego i szaleńczej pogoni za wolnością, częściowo to otrzymując w pierwszej połowie książki. Poznałam pobieżnie zasady kierujące ludzką - Tajską? -mentalnością i system "nauczania" języków obcych, który sprawia, że włos jeży się na karku a oczy rzucają sztylety. Zwłaszcza, gdy należysz do grupy filologów j. angielskiego.

Nie oczekiwałam zaliczania wszystkiego, co się rusza i opisywania ze szczegółami doznań pana autora piejącego na temat każdego doświadczenia seksualnego podczas tropikalnych podbojów, jak również nie chciałam czytać o ludziach rozchwianych emocjonalnie i niezdolnych do działania. Cały ten niepotrzebny seks-melodramat nie zachęca, oj nie.

Język, owszem, jest prosty, bo czego wymagać. Taki blogowy. I może to właśnie bloga...

książek: 284
marika3333 | 2012-12-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 grudnia 2012

Spodziewałam się czegoś innego. Faktycznie autor za bardzo skupia się na seks-aspektach Tajlandii, aczkolwiek kilka ciekawych informacji da się odnaleźć:) Myślę, że nie był to stracony czas.

książek: 1588
Wioleta Sadowska | 2012-11-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 listopada 2012

„Autor nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne szkody powstałe w wyniku jej użytkowania w sposób niezgodny z przeznaczeniem, takie jak: bankructwo, uzależnienie od alkoholu i (lub) narkotyków, przegrzanie (w tym udar słoneczny), pobyt w tajskim więzieniu, zarażenie wirusem HIV i innymi chorobami wenerycznymi, obcięcie członka lub śmierć poniesiona w wyniku konfrontacji z zazdrosną Tajką, bądź też zakończenie żywota w jakikolwiek inny sposób”



Książki podróżnicze to gatunek po który rzadko sięgam w swojej czytelniczej pasji. Wynika to z faktu, że zbyt częste nagromadzenie nazw i opisów różnych ciekawych miejsc mnie po prostu nuży. Nie jestem w stanie ich zapamiętać, co dodatkowo doprowadza mnie do irytacji. Zdecydowanie wolę je oglądać na żywo. Pomimo tej słabości nie poddaje się jednak i w związku z tym postanowiłam zabrać się za autoreportaż gatunkowo podciągnięty pod książkę podróżniczą.

Marek Lenarcik jak sam siebie określa to podróżnik od urodzenia, miłość do podróży...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd