Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wielki Atlas Ciot Polskich

Wydawnictwo: Ha!art
5,67 (27 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
4
7
5
6
7
5
3
4
1
3
4
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wielki Atlas Ciot Polskich
data wydania
kategoria
komiksy
język
polski
dodała
TrollBobic

„Wielki Atlas Ciot Polskich” stanowi komiksową adaptację „Lubiewa” – głośnej powieści Michała Witkowskiego, opublikowanej po raz pierwszy 2004 roku nakładem Korporacji Ha!art. Choć utwór ten wszedł już do kanonu najnowszej polskiej literatury, celem niniejszej antologii nie było stworzenie „bryku z klasyka”, a raczej oddanie ducha pierwowzoru za pomocą możliwie szerokiej gamy środków,...

„Wielki Atlas Ciot Polskich” stanowi komiksową adaptację „Lubiewa” – głośnej powieści Michała Witkowskiego, opublikowanej po raz pierwszy 2004 roku nakładem Korporacji Ha!art. Choć utwór ten wszedł już do kanonu najnowszej polskiej literatury, celem niniejszej antologii nie było stworzenie „bryku z klasyka”, a raczej oddanie ducha pierwowzoru za pomocą możliwie szerokiej gamy środków, oferowanych przez medium opowieści graficznej.

„Atlas” to ukłon w kierunku całkiem już bogatej tradycji polskiego komiksu obyczajowego, sięgającej co najmniej czasów magazynu „Szpilki” i obejmującej m.in. dokonania zaangażowanych twórców sceny anarchistyczno-punkowej, rysowników z kręgu magazynu „Produkt”, artystów związanych z galerią i czasopismem „Raster” oraz rosnącej wciąż grupy internetowych komentatorów. Z polską codziennością mierzy się również najmłodsze pokolenie komiksiarzy, a efekty ich pracy możemy oglądać m.in. na kartach niniejszej książki, stanowiącej sugestywny, choć daleki od dosłowności obraz epoki polityczno-obyczajowej transformacji. Podobnie jak u Witkowskiego, jest to obraz nieoczywisty – stanowi on w końcu wypadkową wrażliwości autorów reprezentujących różne środowiska i strategie twórcze.

Mozaika rozmaitych mediów (rysunek, malarstwo, grafika cyfrowa, kolaż, fotografia), konwencji (od realizmu, poprzez groteskę, aż po pogranicze abstrakcji) i stylów (od barokowej ekspresji po konceptualną dyscyplinę) układa się tu również w zmysłowy wielogłos na temat natury samej opowieści i niejednoznacznej roli, jaką pełni w niej narrator. - Kuba Woynarowski



Autorki i autorzy prac:

Balbina Bruszewska, Ada Buchholc, Daniel Chmielewski, Anna Czarnota, Justyna Gryglewicz, Daniel Gutowski, Katarzyna Janota, Ewa Juszczuk, Karol Konwerski, Janek Koza, Krzysztof Ostrowski, Bartek Materka, Maciej Pałka, Agnieszka Piksa, Marcin Podolec, Michał Rzecznik, Sławomir Shuty, Maciej Sieńczyk, Jakub Skoczek, Beata Sosnowska, Wojciech Stefaniec, Jacek Stefanowicz, Anna Helena Szymborska, Mikołaj Tkacz, Julian Tomaszuk, Agata Wawryniuk, Kuba Woynarowski, Olga Wróbel

 

źródło opisu: http://ha.art.pl/wydawnictwo/zapowiedzi/2259-wielk...(?)

źródło okładki: http://ha.art.pl/wydawnictwo/zapowiedzi/2259-wielk...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 6
CzK | 2012-10-10
Na półkach: Przeczytane

Kolejne komiksy ilustrujące „Lubiewo” pojawiały się regularnie na stronie internetowej wydawnictwa kilka lat temu i już wtedy można było się zastanawiać jaki efekt przyniosłoby zestawienie w jednym albumie tak różnorodnych autorów i używanych przez nich technik. Jak dobrze znana szerszej publiczności kreska Janka Kozy i Macieja Sieńczyka wypadnie obok dojrzewającego dopiero stylu młodego rysownika Mikołaja Tkacza (ur. 1991)? Czy można mówić o jakichkolwiek podobieństwach między kolażem Balbiny Bruszewskiej a wulgarnym komiksem Krzysztofa Ostrowskiego? Czy niedorzecznie głupią interpretację „Lubiewa” autorstwa Sławomira Shutego można porównać z jakąkolwiek inną zamieszczoną tutaj historią? Problem powstaje nawet wtedy, gdy kilku autorów ilustruje ten sam fragment powieści Michała Witkowskiego. Gdy przyjrzymy się poszczególnym opowieściom, zobaczymy, że po pierwsze, należy odrzucić jakąkolwiek próbę zestawienia ze sobą tak różnych estetyk, po drugie okazuje się, że „Lubiewo”, to nie tylko dowcipna historia wrocławskich ciot lat 80. XX wieku, ale też opowieść o odrzuceniu. Co prawda powieść ta była nazywana „ciotowskim Dekameronem” i każda z pojedynczych scenek u Witkowskiego układała się ostatecznie w słodko-gorzki obraz PRL-owskich (i współczesnych) homoseksualistów z jego pięknymi mitami, ale też tragediami (AIDS, pobicia, bieda). Nie da się jednak ukryć, że nie było to zbyt wyraźne. Dopiero „Wielki Atlas” uwypukla to, co Witkowski chciał w „Lubiewie” zawrzeć: różnorodność postaci, ale też historii, nie zawsze pięknych i kolorowych.

Cała recenzja na stronie: http://e.czaskultury.pl/czytanka/literatura/1128-cioty-cioty-wszdzie-cioty

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Juiceman

Uwielbiam soki i koktajle. Nie wyobrażam sobie innego poranku w pracy niż ten, kiedy to po pobudzającej kawie sięgam po przygotowany wcześniej w domo...

zgłoś błąd zgłoś błąd