Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zdarzyło się w Marienbadzie. Miłość, polityka, intryga

Tłumaczenie: Marta Suruło
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
6,46 (13 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
3
7
0
6
4
5
3
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Marienbad Affair
data wydania
ISBN
978-83-01-16959-6
liczba stron
352
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
freesoul1705

Intrygująca opowieść o królu Edwardzie VII, znanym bon vivancie, a przy tym zręcznym dyplomacie, oraz o jego ukochanym kurorcie Marienbadzie, z romansem i dreszczykiem w tle. Brytyjski król Edward VII, wnuk surowej królowej Wiktorii, arystokrata i dusza towarzystwa, wielbiciel pięknych kobiet, dobrego alkoholu i gry w golfa, wzór elegancji tamtych czasów... Urok osobisty i ujmujący styl bycia...

Intrygująca opowieść o królu Edwardzie VII, znanym bon vivancie, a przy tym zręcznym dyplomacie, oraz o jego ukochanym kurorcie Marienbadzie, z romansem i dreszczykiem w tle.

Brytyjski król Edward VII, wnuk surowej królowej Wiktorii, arystokrata i dusza towarzystwa, wielbiciel pięknych kobiet, dobrego alkoholu i gry w golfa, wzór elegancji tamtych czasów... Urok osobisty i ujmujący styl bycia połączone z przenikliwością umysłu ułatwiały mu działalność dyplomatyczną, która wtedy polegała głównie na kontaktach osobistych. A Edward był spokrewniony ze wszystkimi panującymi domami Europy.

Każdego lata udawał się do Marienbadu, ówczesnej stolicy dyplomacji. Tam rodziły się alianse, układy, spiski… Monarcha spotykał się z innymi wielkimi swej epoki i wpływał na kształt europejskiej polityki, bo – jak mówił – „dwóch zdrowo myślących mężczyzn, paląc dobre cygara w wygodnych fotelach, może dojść do porozumienia w każdej sprawie”.

Era edwardiańska (Edward panował w latach 1901-1910) była sławna z elegancji, z olbrzymich kapeluszy dla kobiet, egzotycznych piór, sznurowanych gorsetów, długich sukni z trenem. Król był wyrocznią mody dla mężczyzn, podnieceni krawcy w Marienbadzie (i nie tylko) kopiowali jego styl. Monarcha podróżował po Europie z dwoma kamerdynerami i kuframi pełnymi garniturów, mundurów, kapeluszy, orderów, wstęg, biżuterii i krawatów. Po pogrzebie Edwarda córeczka Lorda Kinnoull odmówiła wyrecytowania wieczornej modlitwy, rezolutnie twierdząc, że Bóg będzie zbyt zajęty rozpakowywaniem bagaży króla Edwarda...

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/156491/zdarzylo-s...(?)

źródło okładki: http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/156491/zdarzylo-s...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 101
Dorota Partyka | 2012-10-25
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: październik 2012

"Król skinął głową, ale jeszcze przez jakiś czas był niepocieszony.
-Wiesz, jak wyobrażam sobie szczęście? Móc stać w środku tłumu, w którym nikt nie zwraca na mnie uwagi". [1]

Postać Edwarda VII, władcy Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii, wielu osobom nie jest bliżej znana. Ja sama też nie posiadałam na jego temat jakichś bliższych informacji. Więcej mogłabym powiedzieć o jego matce - królowej Wiktorii czy też o innych postaciach przewijających się na kartach powieści (takich jak cesarz Franciszek Józef i arcyksiążę Franciszek Ferdynand). Jeśli chodzi zaś o miejsce akcji, z nazwą Marienbad spotkałam się po raz pierwszy podczas poznawania biografii Fryderyka Chopina, który miejscowość tę odwiedził w 1836 r. i właśnie tam spędzał czas z Marią Wodzińską, swą ówczesną miłością.

Krystyna Kaplan jest polską pisarką, dziennikarką i producentką filmową. Od lat mieszka w Wielkiej Brytanii (wyemigrowała z naszego kraju w latach siedemdziesiątych). Wielokrotnie odwiedziła znajdujący się dziś na terenie Czech Marienbad (obecnie Mariańskie Łaźnie). "Zdarzyło się w Marienbadzie" (napisana w oryginale w języku angielskim) to jej powieściowy debiut. W naszym języku napisała natomiast "Londyn po polsku", przewodnik po londyńskich miejscach i zabytkach związanych z naszym krajem.

Akcja powieści toczy się w 1906 r. Przed przyjazdem króla (który do wód marienbadzkich udawał się każdego lata) trwają prace mające na celu zminimalizowanie ryzyka zamachu (było ich w tamtych czasach wiele, zarówno nieudanych, jak i zakończonych śmiercią ważnych osobistości). Jeśli już jesteśmy przy zamachach, nadmienię tu o jednej nieścisłości, na którą się natknęłam. W jednym z dialogów jest wzmianka o zamachu na Elżbietę Bawarską: "Wkrótce po tym jego melancholijna matka, cesarzowa Elżbieta, została zamordowana w zamachu dokonanym przez włoskiego anarchistę. Było to siedemnaście lat temu". [2] Cesarzowa Elżbieta (znana lepiej jako Sissi - chyba większość z Was choć raz widziała film "Sissi" z Romy Schneider, który doczekał się też dwóch sequeli) zginęła w 1898 r., jak łatwo więc policzyć, było to osiem lat przed wydarzeniami opisanymi w książce.

Bertie (jest to zdrobnienie od jego pierwszego właściwego imienia - Albert), jest skrajnie inny od swej konserwatywnej matki, nie stroni od alkoholu, cygar, hazardu i kobiet. Lubi rozrywkowy tryb życia i jest z niego znany na długo przed koronacją (na którą doczekał się w roku 1901 mając sześćdziesiąt lat).

Okazją do nawiązania nowych znajomości są dla niego m.in. wyjazdy do Marienbadu (znajdującego się wówczas w granicach Austro-Węgier). Oczywiście podczas nich Edward zajmuje się nie tylko odpoczynkiem, kuracją i flirtowaniem, jest to wspaniała okazja do rozmów z innymi ważnymi personami. Tam, gdzie są ważne osobistości, pojawiają się też anarchiści, czyhający na jeden nieostrożny krok koronowanej głowy i jej ochrony. Nie zawsze też dany człowiek jest tym, za kogo się podaje. Czy kelner to tylko kelner, czy może szpieg? A jeśli tak to czyj? A może to policjant? A jeśli codziennie mijana osoba to niebezpieczny anarchista? Bezpieczeństwa króla ma strzec inspektor Josef Hepner, przybyły w tym celu z samego Wiednia. Ma on dużo pracy, ponieważ do Marienbadu przybywają anarchiści należący do organizacji Czarna Ręka (o której stało się wyjątkowo głośno w osiem lat później - wtedy to należący do niej Gawriło Princip zabił Franciszka Ferdynanda i jego żonę, co, jak wiadomo, było "iskrą rzuconą na beczkę prochu" i doprowadziło do wybuchu I wojny światowej).

W kurorcie są też czarujące kobiety, niektóre przybyły tu po to, by zdobyć bogatego i wpływowego męża. Król poznaje dwie Amerykanki, a także mieszkającą tu na co dzień Mitzi, właścicielkę salonu z kapeluszami. Z tą ostatnią nawiązuje romans. Jest ona postacią autentyczną, jak zresztą większość tych, które możemy spotkać w tej opartej na faktach (z domieszką fikcji) powieści historycznej.

Edward pragnie anonimowości, jednak większość osób oczywiście rozpoznaje go. Staje się wzorem do naśladowania m.in. w kwestiach mody. Sposób, w jaki przedstawiła go autorka książki sprawił, że bardzo go polubiłam, pomimo wad, które też są w powieści ukazane. Tym, co go cechowało, była m.in. wiara w pokój i w to, że uda się uniknąć w Europie wojny. Może to i lepiej, że jej nie dożył (zmarł w 1910 r.). Szczególnie rozbawił mnie opis zabawy w bobra (s. 154), gdzie to ceniony i poważany władca zachowywał się jak mały chłopiec, którego cząstka chyba pozostała w nim do końca. Zabawa ta skojarzyła mi się z podobną - znaną mi z jednej ze scen filmu "Piętro wyżej".

Autorka dobrze oddała realia tamtych czasów. Były to schyłek świata opartego na arystokratycznym porządku, gdzie Europą rządziły dawne dynastie, gdy o jej losach decydowali Franciszek Józef, Edward VII, Wilhelm II i inni. Dni ich panowania były już policzone.

Język powieści jest przystępny, wplecione wątki detektywistyczne i kryminalne dodatkowo ją ubarwiają, więc czyta się ją świetnie. Ogromną zaletą publikacji są znajdujące się w niej archiwalne ilustracje i zdjęcia w kolorze sepii. Dodatkowym ich atutem jest to, że łączą się z tym, o czym w danym miejscu jest mowa. Mamy np. opis Edwarda VII podróżującego swoim renault w towarzystwie m.in. psa, na stronie obok możemy zobaczyć więc fotografię królewskiego pupila, a pod spodem widzimy zdjęcie króla w jego samochodzie. W książce umieszczone są też dwie wkładki z kolorowymi fotografiami (na grubszym papierze, część z nich to współczesne zdjęcia opisywanych miejsc pochodzące z archiwum autorki). Wspomnę jeszcze o twardej i pięknie zaprojektowanej okładce, mapce Marienbadu znajdującej się na początku i na końcu książki, czytelnej czcionce i braku błędów i literówek. Jeśli chodzi o przypisy, to samo ich pojawienie się w powieści jest bardzo przydatne, wolałabym jednak, żeby znajdowały się tuż pod tekstem, a nie na końcu książki.

"Zdarzyło się w Marienbadzie" polecam osobom lubiącym tego typu książki i znającym choć trochę historię. Na pewno się nie zawiedziecie!

Przypisy:
[1] s. 106
[2] s. 46
[3] s. 52

Krystyna Kaplan, "Zdarzyło się w Marienbadzie" tłum. Marta Suruło, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cukiernia Pod Amorem. Ciastko z wróżbą

Super książka. Na początku miałam mały problem, zeby połapać się kto jest kim, ale z czasem było tylko lepiej.

zgłoś błąd zgłoś błąd