Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Po drugie dla kasy

Tłumaczenie: Dominika Repeczko
Cykl: Stephanie Plum (tom 2)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,39 (857 ocen i 90 opinii) Zobacz oceny
10
94
9
73
8
201
7
286
6
140
5
43
4
13
3
6
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Two for the dough
data wydania
ISBN
978-83-7574-764-5
liczba stron
415
język
polski
dodała
Jarka

Inne wydania

Stephanie szuka Kenny’ego Mancusa, bo musi spłacić raty za samochód. Morelli też szuka Kenny’ego Mancusa i sposobu na wyciągniecie ze Stephanie wszystkich informacji. Babcia Mazurowa szuka rozrywki i najlepszego domu pogrzebowego w mieście. Tak na przyszłość. Spiro Stiva szuka dwudziestu czterech trumien, które kupił po bardzo okazyjnej cenie i ma nadzieję, że Stephanie pomoże mu znaleźć...

Stephanie szuka Kenny’ego Mancusa, bo musi spłacić raty za samochód.

Morelli też szuka Kenny’ego Mancusa i sposobu na wyciągniecie ze Stephanie wszystkich informacji.

Babcia Mazurowa szuka rozrywki i najlepszego domu pogrzebowego w mieście. Tak na przyszłość.

Spiro Stiva szuka dwudziestu czterech trumien, które kupił po bardzo okazyjnej cenie i ma nadzieję, że Stephanie pomoże mu znaleźć złodzieja. Profesjonalnie.

Sprawa się komplikuje, ciała się piętrzą, niekoniecznie w całości, a długi niestety rosną. Trzeba jak najszybciej doprowadzić te poszukiwania do końca. Po pierwsze z uwagi na Babcię Mazurową. Po drugie jak zawsze – dla kasy.

 

źródło opisu: Fabryka Słów, 2012

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/ksiazki.php?ibook=679#searchkk

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3373
Dominika | 2015-10-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 września 2015

Opublikowano na www.bookjedenwie.blogspot.com
Ostatnio nieczęsto zdarza mi się trafić na książkę otwierającą jakiś cykl, która tak mi się spodoba, że od razu zabieram się za kolejną z serii. Niedawno przeczytałam pierwszy tom opowiadający o łowczyni nagród Stephanie Plum. Mimo politowania, które budziła główna bohaterka, lektura Po pierwsze dla pieniędzy była na tyle dobrą zabawą, że miałam ochotę poznać kolejne przygody Stephanie.
Stephanie nie jest stereotypowym łowcą nagród, a dotychczasowy sukces zawdzięcza raczej szczęściu i pomocy innych, niż własnemu talentowi. Dlatego w Po drugie dla kasy dostaje proste zlecenie – musi złapać Kenny’ego Mancuso, który w czasie sprzeczki z przyjacielem postrzelił go w kolano. Wszystko brzmi pięknie, tylko dlaczego Kenny się chowa i unika spotkania ze Stephanie? I, przede wszystkim, dlaczego szuka go Joe Morelli? Co z tym wszystkim ma wspólnego zarządca domu pogrzebowego i po co ktoś kradnie puste trumny? Pytań jest dużo, ale na większość łatwo sobie odpowiedzieć w trakcie lektury zanim padnie odpowiedź.
Cały czas zaskakiwało mnie, to jak głupiutka potrafi być Stephanie, chociaż tym razem trochę więcej myśli i wykazuje się odwagą. Nie zmieniło się również to, jak szybko i przyjemnie czyta się tę powieść. Przez większość czasu musiałam siłą powstrzymywać się od głośnych wybuchów śmiechu, co nie zawsze kończyło się powodzeniem (zdziwienie budziło szczególnie w środkach komunikacji miejskiej).
Autorka cały czas kontynuuje wątek znajomości Stephanie i Joe Morellego, która niezbyt ewoluowała. Jak wspominałam przy poprzedniej części, wbrew rozsądkowi, kibicuję temu wątkowi, chociaż boję się w jakim pójdzie kierunku.
Co dla mnie ważniejsze w Po drugie dla kasy poświęcono dużo miejsca postaci babci Mazurowej, która w pierwszej części stała się moją ulubiona postacią. Ta ekscentryczna staruszka, która w ramach rozrywki jeździ na pogrzeby ludzi, których nie zna, jest postacią napisaną z pomysłem, do której nie można nie zapałać sympatią. Mam nadzieję, że w kolejnych tomach autorka o niej nie zapomniała!
Po drugie dla kasy, nie ukrywajmy, nadal nie jest mrocznym i poważnym kryminałem najwyższej półki. Powiedziałabym, że jest nawet parodią gatunku, którą mimo to, czyta się z ogromną przyjemnością. Myślę, że seria książek o Stephanie Plum nie przypadłaby do gustu mężczyznom, ale panie, które gustują w książkach napisanych z humorem i zagadką kryminalną w tle, będą zadowolone z lektury tej serii.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasto 44 + CD

Bardzo szybko czytałem, czy to kwestia stylu czy tematu mi znanego. Najpierw książka, a później w TVP puszczali film. Hehehe:)

zgłoś błąd zgłoś błąd