Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lare-i-t'ae

Cykl: Najliss (tom 2) | Seria: Obca Krew
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,86 (132 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
6
8
27
7
31
6
35
5
10
4
4
3
2
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375745924
liczba stron
360
język
polski
dodała
Wiedźma

Osiem królestw zapomniało już czym jest wojna. Dawni odwieczni wrogowie, mieszkańcy stepów, dziś spokojnie wypasają bydło i z rozrzewnieniem wspominają minione dni. Jednak kiedy nastaje straszliwa susza, w oczy ponownie zagląda widmo zagłady. Nadchodzi czas głodu i wojny, krwi i pustynnego wiatru. Tylko jedna osoba jest w stanie pogodzić zwaśnionych władców. Lermett, król Najlisu,...

Osiem królestw zapomniało już czym jest wojna. Dawni odwieczni wrogowie, mieszkańcy stepów, dziś spokojnie wypasają bydło i z rozrzewnieniem wspominają minione dni. Jednak kiedy nastaje straszliwa susza, w oczy ponownie zagląda widmo zagłady.

Nadchodzi czas głodu i wojny, krwi i pustynnego wiatru.

Tylko jedna osoba jest w stanie pogodzić zwaśnionych władców. Lermett, król Najlisu, utalentowany dyplomata i polityk. Oczywiście, z drobną pomocą przyjaciół: kilku niesfornych elfów, młodocianego maga i przemądrzałego krasnoluda.

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 679
wiedźma | 2013-01-21
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: listopad 2012

Elfy wzorowane na wizjach Tolkiena zaczęły nudzić. Idealnie piękne, idealnie prawe, szlachetne, obdarzone magicznymi mocami (oczywiście dobrymi, jakże by inaczej!), w ogóle - tak doskonałe, że aż nudne...
Pewnie dlatego George R. R. Martin stworzył postacie anty-elfów, rodziny Lannisterów, która ze swych pierwowzorów zaczerpnęła "jedynie" magnetyczną urodę oraz świadomość silnej więzi, łączącej poszczególnych jej członków. Czyżby i Eleonora Ratkiewicz kierowała się zbliżonymi pobudkami?

Jej wizja - aczkolwiek osób dobrze zaznajomionych z nurtem fantasy swą oryginalnością, zarysem głównych bohaterów czy zaskakującymi zwrotami akcji raczej nie porazi - kryje w sobie pewną nowość.
Gdyż jakże przyjemnie czyta się o fantastycznych krainach, których mieszkańcy: ludzie, krasnoludy oraz elfy dzielą wschodnioeuropejską mentalność! Poczucie humoru, logikę czy podejście do świata polityki wielkiej i małej, do granic między zamożnością a ubóstwem, do tego, jak należy (i jak nie należy) nawiązywać kontakty międzyludzkie. Świat książkowego dyptyku Ratkiewicz (w skład którego wchodzi jeszcze "Tae ekkejr!") wydaje się do pewnego stopnia swojski, oswojony jeśli nie w sposób praktyczny, to przynajmniej dobrze znany nam z opowieści.
A przy tym nie wyłamujący się z gatunkowego kanonu: na końcu, bez różnicy - walczymy orężem czy dyplomatycznym słowem, i tak zwycięża dobro.

Nie przeszkadza nawet, pojawiające się tu i ówdzie (w finale na przykład.. ;) ) zbytnie przesłodzenie. Znakomicie równoważy je coś, co mogłabym nazwać "warstwą mentalnościową".
Bo jak tu nie uśmiechnąć się do świata, w którym istnieje elfickie słowo oznaczające korupcję? ;) Tolkien byłby zdruzgotany!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Na spokojnych wodach

Kryminał skandynawski jakich wiele. W ogóle kryminał jakich wiele. Przeczytany, ale mam wrażenie, że czytałam bardziej ze względu na losy Nory i Thoma...

zgłoś błąd zgłoś błąd