Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wprowadzenie historyczne do filozofii religii

Tłumaczenie: Antoni Szwed
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Myśl Filozoficzna". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: WAM
7,25 (4 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
3
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Philosophy of Religion. A Historical Introduction
data wydania
ISBN
978-83-7505-625-9
liczba stron
244
kategoria
filozofia i etyka
język
polski
dodała
Bubełe

Książka Lindy Zagzebski to historyczne i analityczne ujęcie filozofii religii. Autorka pokazuje, jakie okoliczności doprowadziły do narodzin i rozwoju tej dyscypliny, a także wyodrębnia i analizuje główne problemy, wynikające z relacji między rozumem, wiarą i etyką. W przystępny sposób przybliża Czytelnikowi zagadnienie istnienia Boga, problem zła, determinizm, fatalizm, kwestie śmierci i...

Książka Lindy Zagzebski to historyczne i analityczne ujęcie filozofii religii. Autorka pokazuje, jakie okoliczności doprowadziły do narodzin i rozwoju tej dyscypliny, a także wyodrębnia i analizuje główne problemy, wynikające z relacji między rozumem, wiarą i etyką. W przystępny sposób przybliża Czytelnikowi zagadnienie istnienia Boga, problem zła, determinizm, fatalizm, kwestie śmierci i życia pozagrobowego, zachęcając go do samodzielnych poszukiwań i wyrobienia sobie własnego zdania.

 

źródło opisu: WAM, 2012

źródło okładki: WAM, 2012

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
ermanism książek: 1151

O filozofii religii

Drogi Czytelniku, wyobraź sobie najdoskonalszy byt z możliwych. Może to być cokolwiek, ale pamiętaj o warunku najdoskonalszej doskonałości – skup się. Kula? Światło? To moje propozycje, nieistotne zresztą, nic nie narzucam. Zadaj sobie teraz pytanie: czy taki Byt mógłby nie istnieć? Wydaje się, że nie – jakże wówczas byłby najdoskonalszym? Taki byt nie mógłby nie istnieć, przeczyłoby to jego doskonałości; jeśli miałby w swojej doskonałości nie istnieć, to byłby wewnętrznie sprzeczny z samym sobą. Jeśli tak jest w istocie, jeśli poczyniłeś wszystkie te kroki jak Tobie radziłem, to wiedz, że być może właśnie udowodniłeś sobie istnienie Boga, bowiem tak - mniej więcej - prezentuje się tzw. "dowód ontologiczny", jeden z klasycznych dowodów na istnienie Boga, pochodzący z XI wieku, przypisywany świętemu Anzelmowi z Canterbury.

A teraz coś innego, choć o podobnym celu. Otóż zgodzisz się, że w świecie postrzegamy rzeczy, które mogą istnieć lub nie istnieć: ich istnienie jest przypadkowe. Oto idzie pan profesor Kien i nagle go nie ma, ba, mógł się nawet nie narodzić, jego matka mogła się nie narodzić, babka itd, nie mówiąc o ojcu, który mógłby zakochać się w kimś innym, nawet jeśli matka się narodziła i go poznała. Przypadek powołał do istnienie profesora! Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Ale wracając do sedna: nie jest możliwe, by wszystkie rzeczy były przypadkowe czy też mówiąc precyzyjniej przygodne - jakże do pomyślenia jest świat niczym koniecznym nieposklejany? Musi...

Drogi Czytelniku, wyobraź sobie najdoskonalszy byt z możliwych. Może to być cokolwiek, ale pamiętaj o warunku najdoskonalszej doskonałości – skup się. Kula? Światło? To moje propozycje, nieistotne zresztą, nic nie narzucam. Zadaj sobie teraz pytanie: czy taki Byt mógłby nie istnieć? Wydaje się, że nie – jakże wówczas byłby najdoskonalszym? Taki byt nie mógłby nie istnieć, przeczyłoby to jego doskonałości; jeśli miałby w swojej doskonałości nie istnieć, to byłby wewnętrznie sprzeczny z samym sobą. Jeśli tak jest w istocie, jeśli poczyniłeś wszystkie te kroki jak Tobie radziłem, to wiedz, że być może właśnie udowodniłeś sobie istnienie Boga, bowiem tak - mniej więcej - prezentuje się tzw. "dowód ontologiczny", jeden z klasycznych dowodów na istnienie Boga, pochodzący z XI wieku, przypisywany świętemu Anzelmowi z Canterbury.

A teraz coś innego, choć o podobnym celu. Otóż zgodzisz się, że w świecie postrzegamy rzeczy, które mogą istnieć lub nie istnieć: ich istnienie jest przypadkowe. Oto idzie pan profesor Kien i nagle go nie ma, ba, mógł się nawet nie narodzić, jego matka mogła się nie narodzić, babka itd, nie mówiąc o ojcu, który mógłby zakochać się w kimś innym, nawet jeśli matka się narodziła i go poznała. Przypadek powołał do istnienie profesora! Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Ale wracając do sedna: nie jest możliwe, by wszystkie rzeczy były przypadkowe czy też mówiąc precyzyjniej przygodne - jakże do pomyślenia jest świat niczym koniecznym nieposklejany? Musi istnieć jakiś byt konieczny, który jest warunkiem tego, co przypadkowe, który to wszystko, co widzisz podtrzymuje, ratuje od nieistnienia, ratuje od rozpadu lichej struktury. Czymże miałby być ten byt konieczny, jeśli nie Bogiem? Tak - w dużym uproszczenie, używszy bardzo grubej nici - przedstawia się tzw. "Trzecia Droga" świętego Tomasza z Akwinu z XIII wieku, droga inspirowana żydowskim filozofem Majmonidesem, którą następcy i przeciwnicy Tomasza nazwali nierozważnie dowodem, a jak widać dla Tomasza jest to tylko droga, mniejsza jednak o to.

Czytelniku zadaj sobie teraz pytanie: czy istnieją sprawy bardziej doniosłe niż sprawy tego typu? Cóż bardziej godniejszego namysłu? Zaczynasz coś protestować, że może śmierć, może miłość, może polityka, może schabowy z młodymi ziemniaczkami - po pewny namyśle przyznasz jednak, że chyba nie bardzo, że nawet te wymienione rzeczy jakoś wiążą się z transcendencją i są wobec niej wtórne. A zatem, co by nie zaczynać swojej refleksji od zera bądź też by urozmaicić swoją wiedzę, warto zerknąć do znakomitego Wprowadzenia historycznego do filozofii religii pióra Lindy Trinkaus Zagzebski. Książka amerykańskiej profesor Uniwersytetu w Oklahomie nie ogranicza się do wykładni klasycznych dowodów na istnienie Boga w swoich wersjach tradycyjnych i nowoczesnych w wersji Richarda Swinburne'a czy Alvina Plantinga. We Wprowadzeniu znajdziemy dużo więcej, na przykład: rozważania dotyczące relacji między wiarą a rozumem od Blaise Pascala do Ludwiga Wittgensteina, problemu obecności zła w świecie, teodycei nie tylko św. Augustyna i Gottfrieda Wilhelma Leibniza, ale również współczesnego Johna Hicka, dowodowej wartości doświadczeń śmierci klinicznej i wizji światów pozagrobowych, problemu istnienia rozmaitych wyznań w ujęciu Karla Rahnera, relacji religii do etyki, fatalizmu teologicznego i ich rozwiązań w wersji Boecjusza czy molinistów, wreszcie nawet dowiadujemy się Kim lub Czym jest Bóg i jaki jest stan naszej wiedzy w tym Zakresie.

Wbrew tytułowi, książka pani Zagzebski to prezentacja nie tylko historycznych spekulacji, ale i tych najbardziej aktualnych, do których polski czytelnik zdaje się nie mieć często dostępu. Wszystko jest znakomicie i przejrzyście napisane, zrozumiałe do laika, wedle najlepszych analitycznych tradycji, z wysoką kulturą logiczną, pełne ciekawej anegdoty i naszpikowane pożyteczną informacją – słowem, warte lektury.

Tomasz Wiśniewski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (22)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 67
Kompatybilista | 2016-10-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 października 2016

Linda Trinkaus Zagzebski jest jedną z najbardziej cenionych obecnie filozofek chrześcijańskich, oryginalnie podejmującą w swoich pracach etykę cnót czy też epistemologiczny problem wiedzotwórczej roli świadectwa. "Wprowadzenie do filozofii religii" jest jednym z najlepszych wprowadzeń do zagadnień dyskutowanym na tym polu w filozofii analitycznej. Tom nie jest opasły, a mimo to obejmuje większość istotnych dyskusji i stanowisk, dodatkowo zaprezentowanych niebanalnie, w całej ich złożoności. To duża sztuka, która rzadko udaje się autorom wprowadzeń i wstępów. Z drugiej strony mankamentem jest swoista autoreklama w postaci prezentowania swoich własnych poglądów niemalże jakby były równorzędne z tymi najbardziej znaczącymi stanowiskami w historii filozofii. Owszem, jak wspomniałem, Trinkaus Zagrzebski jest jedną z najlepszych obecnych filozofek, ale mimo to jeszcze jej pozycja nie jest równa tej, jaką wypracowali sobie Swinburne, Plantinga czy van Inwagen, o Wittgensteinie, Pascalu i...

książek: 455
yavosz | 2014-09-24
Na półkach: Przeczytane
książek: 0
| 2013-02-12
Na półkach: Przeczytane, Filozofia
książek: 1151
ermanism | 2012-08-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 74
blazejszymi | 2017-05-24
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 363
Jones | 2016-08-16
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 3251
Angelique | 2015-11-19
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 909
Oenovich | 2015-04-10
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 807
PaulinaopielA | 2014-11-10
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 149
Caspar Michael_V | 2014-06-24
Na półkach: Chcę przeczytać
zobacz kolejne z 12 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd