Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Stare numery

Wydawnictwo: ALFA
10 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8370013023
liczba stron
157
słowa kluczowe
lata 80. XX wieku
język
polski
dodał
A--

Barbara N. Łopieńska i Ewa Szymańska napisały książkę o tygodniku 'Po prostu', a właściwie o ludziach, którzy w nim pracowali i uczynili zeń najważniejsze pismo Polskiego Października 56; pismo legendę i symbol. 'Po prostu' zostało w październiku 1957 roku rozwiązane przez Władysława Gomułkę.

 

źródło opisu: opis okładkowy

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 1868
Wojciech Gołębiewski | 2017-04-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 kwietnia 2017

Przypomnienie historii "Po Prostu" z lat 1955 – 1957.
Barbara N. Łopieńska (1949 – 2004) - znana świetna dziennikarka; trudniej mnie było zidentyfikować Ewę Szymańską (ur, 1950), bo wyszła za mąż i od tego czasu nosiła podwójne nazwisko Szymańska-Wierzyńska, a w dodatku wyemigrowała w 1984 do Stanów, skąd wróciła w 2005 i poświęciła się pamięci Jana Karskiego.

Teraz przypominam historię "Po prostu" na podstawie Wikipedii:
"....Od 1955 r. „Po Prostu” ukazywało się jako „Tygodnik studentów i młodej inteligencji”, angażując się w ruch na rzecz reform ustrojowych (redaktorem naczelnym był wtedy Eligiusz Lasota i stało się wręcz symbolem przemian "Polskiego Października". Zostało prowokacyjnie zlikwidowane przez władze w 1957 r., co wywołało w Warszawie rozruchy studenckie i zamieszki uliczne. Bezpośrednim powodem rozwiązania pisma była krytyka prorządowej katolickiej organizacji "PAX" i jej lidera Bolesława Piaseckiego. W listopadowym numerze pisma oskarżono „PAX” o "uprawianie metod mafii i ślepy kult wodza". W skład redakcji wchodziło wielu znanych dziennikarzy, którzy publikowali swoje teksty na łamach gazety, m.in. Jerzy Ambroziewicz, Stefan Bratkowski, Włodzimierz Godek, Mark Hłasko, Jan Olszewski, Lech Emfazy Stefański, Jerzy Strzałkowski, Ryszard Turski, Jerzy Urban, Jerzy Vaulin czy Agnieszka Osiecka..."
Proszę zwrócić uwagę na obecność wśród buntowników Urbana w towarzystwie Olszewskiego. Już ten fakt ścisłej współpracy późniejszego rzecznika Jaruzelskiego z późniejszym premierem w wolnej Polsce, winien wzbudzić Państwa zainteresowanie.
Na LC podano nonsensowny "opis autorski":
"Książka autorstwa Barbary N. Łopieńskiej i Ewy Szymańskiej wydana we współpracy z Tygodnikiem Studenckim "Po Prostu"."
Autorki miały 7-8 lat, gdy "Po prostu" zamknięto, w związku z tym zwróciłem się do Administracji portalu o zmianę opisu na cytat z okładki:
"..Barbara N. Łopieńska i Ewa Szymańska napisały książkę o tygodniku 'Po prostu', a właściwie o ludziach, którzy w nim pracowali i uczynili zeń najważniejsze pismo Polskiego Października 56; pismo legendę i symbol. 'Po prostu' zostało w październiku 1957 roku rozwiązane przez Władysława Gomułkę.."
Książka wydana w 1986 r., pierwotnie w Londynie, jest niesamowitym źródłem wiedzy o ludziach i wydarzeniach tamtego okresu. Pamięć ludzka jest zawodna, więc książka ta jest cennym przypomnieniem nawet dla mnie, obserwatora tych zdarzeń, który zazdrościł koledze szkolnemu Robertowi, spałowanemu wtedy przez „psy” i ukrytemu przez solidarnych mieszkańców MDM-u i okolic, odważnie otwierających mieszkania, by ratować manifestantów. Sam na „ścieżkę zdrowia” musiałem czekać do marca 1968.
Polecam książkę wszystkim jako wartościowy dokument pomocny w weryfikacji prawdy (??) jaką posiadają. Sprzysiężenie ludzi związanych z „Po prostu” było fenomenem, który winien być eksponowany w historii Polski. Niestety, taką ideę utrudnia subiektywna ocena ludzi, w tym np. bohatera tamtych dni – Urbana. Dlatego też padają gorzkie słowa z ust Romana Zimanda (s. 152):
„- Dla legendy 'Po prostu' - mówi - byłoby najpiękniej, gdybyśmy wszyscy umarli w 57, 58, góra w 59 roku.”
PS Otrzymałem odpowiedź od „naszej” Administracji:
Szanowny Panie Wojciechu,
bardzo dziękujemy za zgłoszenie.

Opis książki "Stare numery" został poprawiony: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/134130/stare-numery
Pozdrawiamy serdecznie,
Administracja LC

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Potomek

Jeśli ktoś spodziewał się, że będzie czytał opisy epickich walk i pozna klasyczne polowania na wampiry, to sorki, ale nie... Co najmniej parę razy jes...

zgłoś błąd zgłoś błąd