Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Edda

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Kroniki awatarów". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Telbit
6,9 (121 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
10
8
22
7
40
6
26
5
5
4
8
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Edda
data wydania
ISBN
978-83-62252-84-8
liczba stron
360
język
polski
dodała
Livre

Witajcie w świecie Eddy… Wszyscy mieszkańcy Eddy składają się z pikseli – z wyjątkiem Penelopy. Podczas gdy jej ludzkie ciało utrzymywane jest przy życiu w szpitalnym łóżku, jej awatar biega samopas i może zrobić dosłownie wszystko… łącznie z wytworzeniem zabójczej broni dla swojego opiekuna, lorda Scanthaxa. Gdy ostatni władca Eddy decyduje się na inwazję innych wirtualnych światów,...

Witajcie w świecie Eddy…

Wszyscy mieszkańcy Eddy składają się z pikseli – z wyjątkiem Penelopy. Podczas gdy jej ludzkie ciało utrzymywane jest przy życiu w szpitalnym łóżku, jej awatar biega samopas i może zrobić dosłownie wszystko… łącznie z wytworzeniem zabójczej broni dla swojego opiekuna, lorda Scanthaxa. Gdy ostatni władca Eddy decyduje się na inwazję innych wirtualnych światów, Erik-Cindella z „Epica” i Zjawa z „Sagi” stają się częścią historii i biorą udział w ostatecznej, wielkiej wojnie między wszechświatami. Czy jest szansa na pokojowe rozwiązanie? Czy jednak wszystko musi się rozstrzygnąć za sprawą mieczy i pistoletów?
Porywająca fabuła i połączenie techniki z fantastyką sprawiają, że książki Kosticka dają emocje porównywalne z najlepszą grą!

 

źródło opisu: paranormalbooks.pl

źródło okładki: paranormalbooks.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 366
Julie Wellings | 2012-05-14
Przeczytana: 14 maja 2012

To już nasze ostatnie spotkanie z trylogią „Kroniki Awatarów”, osobiście będę tęskniła za tą serią. Pamiętam jak na początku, nie byłam do niej przekonana, a już po kilku stronach „Epica” zauroczyłam się nią. Kiedy kończyłam czytać tą książkę, zaczęłam zastanawiać się, co tak naprawdę mi się w niej podoba. Nie potrafię znaleźć jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, więc odpowiadam: wszystko! Już długo nie spotkałam się z tak dobrą książką sience–fiction. Pomimo że nie lubię tego podgatunku fantastyki, to tą serię pokochała. Jest w niej coś szczególnego i na pewno nie będę żałowała czasu spędzonego przy dzieła Kosticka Conora.



W „Eddzie” możemy odnaleźć naszych starych znajomych z poprzedniej części, jak i też kilka nowych postaci. Na pewno każdy fan tej serii ucieszy się, że ponownie spotykamy się z Cindellą oraz Zjawą. Razem ze swoimi przyjaciółmi: Milanem, Athenę oraz znajomymi Erika postanawiają zbadać tajemniczy portal, który powstał w Sadze – świecie, w którym żyje Zjawa. Poznajemy również kolejną bohaterkę – Penelopę – dziewczynę, którą ludzie porzucili podczas ucieczki z planety. Jest ona wychowywana przez jedyną rozumną istotę w świecie Edda. Edda – to kolejna miejsce – świat, które poznajemy. Jego mieszkańcy odkryli, że istnieją inne światy i dzięki Penelopie i jej skryptom tworzą oni Bramy, przez które przedostają się, a później podbijają kolejne miejsca: Epica, Ruiny, Mit, aż w końcu docierają do Sagi. Tym razem zdają sobie sprawę, że tak łatwo nie wygrają. Wszystko zaczyna się komplikować, kiedy Penelopa staje się niezależna, która strona wygra?



Wielkim plusem tej części trylogii jest na pewno to, że znowu pojawia się wątek z Erikiem. Mimo że spotkaliśmy go także w „Sadze”, to nie odgrywał on tam jakiejś super – ważnej roli. Tym razem znowu gra ważną rolę i w pełni korzysta ze swoich magicznych przedmiotów, które zostały mu jeszcze z Epica. Na pewno wiele osób ucieszy się też z tego, że w tej części znowu powracamy do światów fantasy, gdzie poznajemy zaklęte wieże, czarownice, magiczne pierścienie i wiele innych. Ja osobiście ucieszyłam się z tego najbardziej, ponieważ świat Sagi zaczynał mnie nużyć.

Możemy dostrzec, że tym razem autor znowu zmienił sposób opisywania świata przedstawionego. W pierwszej części pisał on narracją trzecio osobową, w „Sadze” wybrał pierwszoosobową, a teraz znów powróciło tej pierwszej. Jest to dość irytujący zabieg głównie dlatego, że kiedy byliśmy jednym z bohaterów książki, lepiej wczuwaliśmy się w jego życie.



Gdyby ktoś popatrzył na tą trylogię z boku, można by ją uznać za grę. Nie byłoby to błędem, ponieważ czytając tą serię, odniosłam wrażenie, że to wszystko zaczyna coraz bardziej przypominać grę, z tymi wszystkimi misjami, nagrodami itp. Jednak na pewno dużym plusem jest sam pomysł autora, aby połączyć komputerowe postacie z ludźmi i ich awatarami. Jest to naprawdę ciekawy zabieg, dzięki któremu autor ma u mnie dużego plusa. Pisarz opisuje wszystko w taki sposób, że pomimo tego, że nasz świat łączy się z tym elektronicznym, to nie odczuwamy tak tego i nie gmatwamy się w tej historii, które w gruncie rzeczy do prostych nie należy.



Co można powiedzieć o całej tej serii? Kiedy o niej myślę, to pierwsze co przychodzi mi na myśl, to: a) niewątpliwy talent pisarski Kosticka Conora, b) ogromna masa pozytywnej energii, która aż promieniuje z tej książki c) niesamowita kreatywność i pomysłowość pisarza. To wszystko składa się właśnie na „Kroniki Awatarów”, które mimo pewnych nic nie znaczących błędów, są wspaniałą lekturą, która niewątpliwie różni się od innych książek sience–fiction.



Podsumowując: książka jest wspaniała. Pełna zaskakujących przygód i zaskakujących zwrotów akcji. Nie sposób jest nudzić się przy niej. Jedyny jej minus, to to, że jest to ostatnia część trylogii autorstwa Conora Kosticka, który jak żaden inny pisarz, potrafi nas wprowadzić w inny świat i sprawić, abyśmy nigdy nie chcieli z niego wychodzić. Całą trylogię polecam dosłownie wszystkim! Nie wiem kto mógłby się przy niej nudzić. Każdy z czytelników znajdzie w niej kogoś, z kim będzie potrafił się utożsamić. „Edda” jak i reszta części przedstawia pełen wachlarz osobowości. Niektóre z nich nas śmieszą inne smucą, ale każdą z nich potrafimy odebrać pozytywnie.



Możesz polubić kogoś tak bardzo, że w końcu się w nim zakochasz. Szukam innych ludzi, ponieważ chcę pokochać kogoś z wzajemnością.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Ręczna robota

Recenzja pochodzi z bloga http://blurppp.com/blog/ryszard-cwirlej-reczna-robota/ PRL miał swoich kronikarzy, przez całe lata byłem przekonanym, że na...

zgłoś błąd zgłoś błąd