Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Łukasz i kostur czarownicy

Wydawnictwo: BIS
6,97 (38 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
10
7
9
6
8
5
2
4
1
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7551-237-3
liczba stron
360
słowa kluczowe
młodzieżowa, fantasy, fantastyka
język
polski
dodała
Kasia

To miały być piękne wakacje w Chorwacji… Niestety zamiast tego Łukasz musiał spędzić lato w podgórskim miasteczku u starej ciotki Wandy. W dodatku w pociągu skradziono mu plecak. Czekało go więc lato bez komórki, bez komputera, a nawet bez prądu, bo ciotka okazała się większą dziwaczką, niż przypuszczał. A wiele wskazywało na to, że jest również czarownicą. Miało to jednak także dobre...

To miały być piękne wakacje w Chorwacji… Niestety zamiast tego Łukasz musiał spędzić lato w podgórskim miasteczku u starej ciotki Wandy. W dodatku w pociągu skradziono mu plecak. Czekało go więc lato bez komórki, bez komputera, a nawet bez prądu, bo ciotka okazała się większą dziwaczką, niż przypuszczał. A wiele wskazywało na to, że jest również czarownicą. Miało to jednak także dobre strony, bo czasem i Łukasz mógł skorzystać z czarodziejskiej mocy. Stało się to szczególnie istotne, kiedy wyszło na jaw, że mieszkająca w sąsiedztwie sympatyczna Julka potrzebuje pomocy.

 

źródło opisu: Wydawnictwo BIS, 2012

źródło okładki: Wydawnictwo BIS, 2012

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 265
KKBello | 2013-11-21
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 17 listopada 2013

Łukasz to chłopiec jakich wielu, ma dopiero naście lat, uwielbia nic nierobienie a nade wszystko darzy uznaniem swój komputer, przed którym spędza wiele godzin. Trochę jest mi go żal, że tak z własnej, nieprzymuszonej woli ogranicza swój czas do minimum tracąc go na zupełnie nieistotnych rzeczach. I co się dzieje? Jakby słysząc moje rozżalone westchnienie autor przerzuca mizerną postać Łukasza w inne rejony, wierzenia, kulturę (czasami całkowity jej brak). Nie przejmuje się niezadowoleniem chłopca i co rusz stawia przed nim nowe wyzwania. Bo jakiż to chłopiec zechciałby spędzić swoje wakacje z ciotką – staruszką, która nie dość, że zbliża się do kresu swej wędrówki, to jeszcze coś z nią „nie w porządku” na umyśle... Tak na początku swej unikalnej przygody, twierdził młody bohater, gdyby wtedy wiedział co go czeka z pewnością uciekłby pierwszym pociągiem gdzie pieprz rośnie.

Na pierwszy plan książki wysuwa się nadprzyrodzony aspekt opowieści: kostur, który parzy w ręce, ciotka czarownica, latająca miotła, czarny kocur, skrzaty i wiele, wiele jeszcze innych równie ważnych detali. Imponująca jest wyobraźnia autora , szereg nowych pomysłów aby przyciągnąć uwagę czytelnika jest tak ogromny, iż często nie dowierzałam czy jest to możliwe by w tak fantastyczny sposób opisać krainę, której tak naprawdę nie ma.

Nie wiem czemu to przypisać, być może autor naoglądał się swego czasu „Harrego Pottera”, „Artura i Minimków” czy jeszcze innych magicznych filmów, czy ma tak głęboką wyobraźnię, aby z najmniejszymi szczegółami ukazać kawałek świata dotkniętego magią?
Nie ważne, co by jednak nie było śmiem twierdzić, że dzieło jest wspaniałe! Książka nie jest dobra czy bardzo dobra, jest ŚWIETNA i podpisuję się obiema rękami pod tą opinią.

Pełna wigoru historia, temperament który nie osłabł z biegiem zdarzeń, emocje, które kazały biec strona po stronie. I choć nie mam już tylu lat co Łukasz, mimo to potrafiła mi się udzielić jego werwa.

Bardzo szybko przekonałam się, że 360 stron to zdecydowanie za mało. Chciałam więcej niespodzianek, więcej glinianych ludków, więcej oślizgłych potworów z jeziora. To było jak sen na jawie, mrożący krew w żyłach, pozbawiający tchu bieg o przetrwanie, ale także przyjemnie spędzony czas dzięki nieustającym niespodziankom. Bogata wyobraźnia autora sprawdziła się na medal, co dowodzi temu iż polscy autorzy również potrafią pisać z impetem i fantazją.

Bardzo chciałabym zobaczyć ekranizację tego dzieła i życzę tego autorowi, by ktoś zechciał nakręcić filmową wersję tej fantastyczno - przygodowej powieści.

Na razie wystarczyć musi książka, którą polecam żądnej przygód młodzieży i ich rodzicom. Warto poszukać w księgarniach tejże okładki, bo nie ma nic piękniejszego dla czytelnika niż „trafiona” książka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Milczące dziecko

Wstrząsająca historia, dobrze napisana, pokazuje, jak bardzo nie znamy najbliższych nam osób. Jest tu i syndrom sztokholmski i kwestia skomplikowanej...

zgłoś błąd zgłoś błąd