Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Łowca złodziei

Tłumaczenie: Agnieszka Sylwanowicz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
5,9 (79 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
5
7
17
6
25
5
13
4
7
3
4
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Thief-Taker’s Apprentice
data wydania
ISBN
9788378390800
liczba stron
328
język
polski
dodała
Amirez

Ulice Deephaven nie są bezpieczne. Miasto odbudowuje się po brutalnej wojnie domowej, która przetoczyła się przez imperium. W zaułkach czyhają mordercy, ostre jak brzytwa noże kieszonkowców odcinają sakiewki i podrzynają gardła, a żebracy walczą z sierotami o znalezione resztki. Młody Berren chce odmienić swój los. W akcie desperacji okrada tego, którego boi się każdy rabuś – łowcę złodziei....

Ulice Deephaven nie są bezpieczne. Miasto odbudowuje się po brutalnej wojnie domowej, która przetoczyła się przez imperium. W zaułkach czyhają mordercy, ostre jak brzytwa noże kieszonkowców odcinają sakiewki i podrzynają gardła, a żebracy walczą z sierotami o znalezione resztki. Młody Berren chce odmienić swój los. W akcie desperacji okrada tego, którego boi się każdy rabuś – łowcę złodziei. Za zuchwałość przyjdzie mu zapłacić życiem. W najlepszym wypadku czeka go niewolnicza praca w kopalni. Tajemniczy mistrz Syannis ma jednak wobec Berrena inne plany.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/Lowca_zlodziei-p-30774-1-30-.html

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Lowca_zlodziei-p-30774-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 351
Veronica | 2012-06-07
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 27 maja 2012

„Tylko głupiec próbuje okraść łowcę złodziei. Jednak pokusa bywa zbyt silna”

Berren to chłopiec zamieszkujący najbardziej zaniedbane i niebezpieczne ulice Deephaven, utrzymujący się z oczyszczania miasta i okradania pijanych, nieostrożnych mieszkańców. Kiedy pewnego dnia udaje się na egzekucję trzech ludzi, nie przypuszcza, że jego życie diametralnie się zmieni. Kusząc los decyduje się na coś niemalże niemożliwego – okradzenie kogoś, kto ściga takich jak on – łowcę złodziei. Ku jego zaskoczeniu i radości udaje mu się to, jednak czyn ten nie przynosi żadnych korzyści. Co więcej, łowca złodziei nie puści mu tego płazem, ale nie zamierza też zgłosić incydentu odpowiednim władzom. Mistrz Syannis ma wobec Berrena inne plany…

Na półkach księgarń co rusz pojawiają się nowe pozycje fantasy, jedne oryginalne, nowatorskie, inne nieco oklepane, ale niekoniecznie kiepskie. Sięgając po „Łowcę złodziei” miałam obawy co do tego, czy sprosta ona moim wymaganiom, jakie stawiam książkom tego gatunku. Przez pierwsze pięćdziesiąt stron byłam ogromnie zawiedziona, kiedy jednak w pełni zagłębiłam się w tajemniczy świat Berrena, przekonałam się, że nie mam czego się bać – Stephen Deas wykreował bowiem prawdziwie nieziemski krajobraz.

Świat przedstawiony w powieści jest barwny i ciekawy, składa się na niego kilka lokacji. Akcja nie toczy się wyłącznie we wspomnianym już Deephaven, ale także w Namulisku, czy Wielkim Kanale, co skutecznie nie pozwoli czytelnikowi na nudę. Jeśli powieść musimy już umieścić w konkretnym czasie, bliżej jej do średniowiecza, niż do współczesności. Autor roztacza przed nami wizję miasta zaniedbanego, z trudem odbudowującego się po wojnie, gdzie największą szansę na przetrwanie mają złodzieje i bandyci, którym nie straszni są przedstawiciele władz. Biedne dzielnice rządzą się własnymi prawami, przeżyć tu mogą jedynie najsilniejsi i najbardziej zuchwali. Berren, choć jeszcze do nich nie należy, powoli upodabnia się do chłopców, z którymi dzieli dom pozbawionego uczuć Mistrza Siekiery. Nie można się temu dziwić, za wszelką cenę stara się przetrwać i wtopić w otoczenie, by robić to, w czym wydaje mu się, że jest najlepszy – kraść. Na szczęście na swej drodze spotyka Syannisa, który powoli uświadamia mu, że może być tym, kim zechce, musi się tylko postarać. [...]

Cała recenzja na: http://paranormalbooks.pl/2012/06/07/recenzja-lowca-zlodziei/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyznaję

Recenzowałem Cabre "Głosy Pamano" (10/10) z 2004, a teraz przyszedł czas na jego największe arcydzieło, o 7 lat późniejsze....

zgłoś błąd zgłoś błąd