Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,89 (9 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
5
7
1
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-08-03071-8
liczba stron
438
język
polski

Inne wydania

Wybór najważniejszych utworów Wieniedikta Jerofiejewa w opracowaniu Andrzeja Drawicza. Zawartość: Moskwa-Pietuszki. Poemat, Noc Walpurgi, czyli Kroki Komandora, Fanny Kapłan. Tragedia w pięciu aktach, Wasilij Rozanow oczami ekscentryka, Moja maleńka leniniana, Złote myśli, Listy do siostry Tamara Guszczina: O bracie Wariatem można być w każdym wieku - z Wieniediktem Jerofiejewem rozmawia...

Wybór najważniejszych utworów Wieniedikta Jerofiejewa w opracowaniu Andrzeja Drawicza. Zawartość:
Moskwa-Pietuszki. Poemat,
Noc Walpurgi, czyli Kroki Komandora,
Fanny Kapłan. Tragedia w pięciu aktach,
Wasilij Rozanow oczami ekscentryka,
Moja maleńka leniniana,
Złote myśli,
Listy do siostry
Tamara Guszczina: O bracie
Wariatem można być w każdym wieku - z Wieniediktem Jerofiejewem rozmawia Leonid Prudowski

 

źródło opisu: Spis treści

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2015-01-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 stycznia 2015

Wieniedikt Jerofiejew w ostatniej opublikowanej rozmowie – z Leonidem Prudowskim w 1990 r. - objaśnił swój status pisarza w Związku Radzieckim w charakterystycznym dla siebie stylu – mieszanki ironii i sarkazmu wzmocnionej niecenzuralnymi wstawkami. Wszystkie składowe u tego autora zastosowane na użytek publiczny wydają się na właściwym miejscu.

„(LP)- Czy to właściwość talentu – że dyktuje piszącej ręce, nie zważając nawet na poglądy?
(WJ)- Diabli wiedzą.
- A jak się żyje w Rosji z rozumem i talentem?
- Można. Tu można żyć. Jeżeli dołożyć starań. Czyli wykazywać jak najmniej rozumu, jak najmniej talentu, pożyjesz sobie wtedy wspaniale. Obserwowałem to na sobie, i nie tylko na sobie.” *
I kontynuacja rozmowy:
„- Jerofiejew, a rodzona władza radziecka – jak bardzo cię pokochała, kiedy przyszła do ciebie światowa sława?
- Nie zwracała na mnie absolutnie żadnej uwagi. Kocham moją władzę.
- A za co właściwie ją kochasz?
- Za wszystko.
- Za to, że cię nie ruszała i nie wsadzała do więzienia?
- Za to szczególnie. Za wszystko jestem gotów kochać moją władzę.
- A co ci się bardziej podoba w twojej władzy: jej słowa, jej usta, jej chód i czyny?
- Wszystko w niej kocham. To wy, k…a mać, możecie sobie rozprawiać o mojej władzy. Wy możecie strugać wariata, ja nie strugam wariata, ja bardzo kocham swoją władzę, i nikt tak nie kocha swojej władzy, żadna gadzina nie kocha tak mojej władzy.
- Dlaczego więc jest to miłość bez wzajemności?
- Według mnie z wzajemnością, o ile mogłem zauważyć. Mam nadzieję, że z wzajemnością, bo inaczej po cóż żyć?”**

Z tego wzajemnego „uczucia” i „niestrugania wariata” powstała m.in. „Noc Walpurgi”, której akcja ma miejsce w szpitalu psychiatrycznym – radzieckiej psychuszce, miejscu symbolicznym, skąd bohater inicjuje próbę ucieczki pensjonariuszy. Ten kostium budzi skojarzenia literackie i pozaliterackie.
„Moja maleńka leniniana” to z kolei komentowany zbiór wyimków z korespondencji Lenina, z których wyłania się portret psychologiczny wodza rewolucji – jakże lekką ręką (lekkim piórem) rozdającego losy: zsyłka, więzienie, rozstrzelanie.
Do czytania eseju o pisarzu i filozofie Wasiliju Rozanowie nie jest niezbędna znajomość jego poglądów – istotne są poglądy autora.
„I oto nęka mnie ów kontrast pomiędzy nimi a mną. >Ci, co urodzili się w stanie matołectwa, płaczą – powiedział Darwin – ale kretyni nigdy nie wylewają łez.< Więc oni to kretyni, a ja urodziłem się jako matoł. A raczej nie – różnimy się jak łza matoła od uśmiechu kretyna, jak biegunka od zaparcia, jak moja lekka głupkowatość od ich głębokiej piździelcowatości. (Przepraszam po dziesięćtysięcykroć). Jedni pozbawili mnie wdechu i wydechu, lęki oblazły mi duszę ze wszystkich stron, niczego się po nich nie spodziewam, a raczej nie, spodziewam się po nich bajecznych bestialstw i bajecznego chamstwa, nastąpi to już lada chwila.”***
„Można uczestniczyć w drobnym łgarstwie, można wprawić się w popełnianiu bagatelnych przeniewierstw – proszę bardzo – to jest jak szczepienie ospy – to chroni przed GIGANTYCZNYM KŁAMSTWEM – (każdy dureń wie, o czym mówię).”****
A sama polemika z filozofią Rozanowa, ilustrowana cytatami z jego dzieł – znakomita, zaskakująca mieszanka ironii, mocnych sformułowań i liryzmu.

Z pewnością im lepsza znajomość rosyjskiego kontekstu, tym głębsze możliwe wnioski, ale tak czy inaczej Jerofiejewa warto przeczytać.
W złotych myślach z 1984 r. napisał: „A kiedy pójdziesz w gości, weź ze sobą coś iskrzącego, na przykład mnie.”*****
W jego prywatnej korespondencji iskrzy inaczej, niż w tekstach przeznaczonych do druku. Szkoda, że pisarz odszedł przedwcześnie, być może w późniejszych czasach powstałyby dzieła inne w swojej wymowie.
Poemat "Moskwa - Pietuszki" oceniałam w osobnej opinii.

* „Wariatem można być w każdym wieku. Z Wieniediktem Jerofiejewem rozmawia Leonid Prudowski” w: „Dzieła ….” s. 416
** tamże, s. 431
*** „Wasilij Rozanow. Oczami ekscentryka” w: „Dzieła ….” s. 289
**** tamże, s.293
***** s. 324

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pokój (książka + film)

Obszerny tekst, bogaty w wiele interesujących faktów z powstawania scenariusza filmu, a później samej ekranizacji książki Donoughe. Rzadko zadarza się...

zgłoś błąd zgłoś błąd