Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Osaczona

Tłumaczenie: Elżbieta Smoleńska
Wydawnictwo: HarperCollins
6,43 (1439 ocen i 203 opinie) Zobacz oceny
10
80
9
76
8
173
7
332
6
407
5
220
4
86
3
52
2
11
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Presumed Guilty
data wydania
ISBN
9788323884781
liczba stron
304
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Miranda właśnie zakończyła romans ze swoim pracodawcą Richardem Tremainem, właścicielem lokalnej gazety. Dumny mężczyzna nie umie się jednak pogodzić z jej decyzją. Zadręcza ją telefonami i nieustannie próbuje namówić na spotkanie. Pewnego dnia uparty Richard, nie zważając na protesty Mirandy, niespodziewanie zapowiada, że odwiedzi ją za kilkanaście minut. Miranda nie ma jednak ochoty spotkać...

Miranda właśnie zakończyła romans ze swoim pracodawcą Richardem Tremainem, właścicielem lokalnej gazety. Dumny mężczyzna nie umie się jednak pogodzić z jej decyzją. Zadręcza ją telefonami i nieustannie próbuje namówić na spotkanie.

Pewnego dnia uparty Richard, nie zważając na protesty Mirandy, niespodziewanie zapowiada, że odwiedzi ją za kilkanaście minut. Miranda nie ma jednak ochoty spotkać byłego kochanka i, chcąc uniknąć konfrontacji, szybko opuszcza mieszkanie. Liczy na to, że Richard odjedzie, gdy jej nie zastanie. Niestety po powrocie dostrzega przed swym domem jego auto. Decyduje się wejść i nieoczekiwanie znajduje w swojej sypialni zabitego Richarda. Obok łóżka leży zakrwawiony nóż kuchenny...

Miranda automatycznie staje się główną podejrzaną w śledztwie. Nikt nie wierzy w jej niewinność do czasu, kiedy sama staje się celem tajemniczych ataków. Seria nieudanych zamachów na Mirandę wzbudza podejrzenia brata zamordowanego, który zaczyna wątpić w jej winę i postanawia pomóc w rozwiązaniu krwawej układanki...

 

źródło opisu: http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/tess_gerritsen/osaczona

źródło okładki: http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/tess_gerritsen/osaczona

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1693
Przeczytana: 07 maja 2012

Pewnego razu na Shepherd’s Island

„Osaczona” Tess Gerritsen
wyd. Mira
rok: 2012
str. 304
Ocena: 4,5/6

Amerykańska autorka powieści kryminalnych - Tess Gerritsen, jest jedną z moich ulubionych powieściopisarek. W zasadzie nigdy się na jej dziełach nie zawiodłam, z chęcią więc sięgam po kolejne książki jej autorstwa pojawiające się na polskim rynku wydawniczym. Ostatnio w moje zachłanne ręce wpadła Osaczona. Chyba nie trudno się domyśleć co się stało, gdy w końcu rozpoczęłam czytanie – przepadłam.

Miranda Wood nie mogła dalej żyć w zakłamaniu. Codzienne spoglądanie w pracy na ukochanego i równoczesny brak możliwości wyznania wszystkim jak bardzo kocha tego człowieka, było niemal nie do wytrzymania. Jednak nie to spowodowało, że zdecydowała się odejść od swojego szefa, Richarda Tremaina. Powód był bardziej przyziemny – jej ukochany, najzwyczajniej w świecie, okazał się być złym człowiekiem. Zwalniał pracowników gazety bez wyraźnych powodów, płacił marnie i był strasznym egocentrykiem. Nie w takim człowieku zakochała się Miranda. Nie z takim mężczyzną chciała spędzić życie. Do tego kłopotliwym było to „spędzanie razem życia”. W końcu Richard nie palił się do tego – miał żonę, dzieci, pozycje. Nie było mu spieszno do rozwodu. Dziewczyna postanowiła, że lepiej będzie dla niej, jeśli czym prędzej zakończy ten związek. I jak się okazało, to nie było złe posunięcie. Sumienie Mirandy w końcu się uspokoiło, gorzej było z jej snem. Bo Richard nie chciał dać za wygraną. Nieustannie zaczepiał swoją była kochankę, wydzwaniał do niej i prosił, by do niego wróciła. W miesiąc po zerwaniu nie wytrzymał, zadzwonił do Mirandy i poinformował ją, że do niej jedzie, że rozwiedzie się z żoną, że chce być tylko i wyłącznie z nią. Tylko ją, Mirandę, kocha. Zaraz po zakończeniu rozmowy dziewczyna zdecydowała, że nie może spotkać się z Tremainem. Bo jeśli to zrobi, jeśli wpuści go do domu, to cała jej silna wola może się skończyć. Niezwłocznie więc opuściła dom i poszła na spacer. Gdy po kilku godzinach wracała do siebie, nie spodziewała się zobaczyć samochodu byłego kochanka. Przecież nie było jej w domu, już dawno powinien dać za wygraną i wrócić tam, gdzie było jego miejsce. Tym większe było zaskoczenie Mirandy, gdy okazało się, że Richard najwyraźniej wszedł do jej mieszkania – co więcej, udał się do sypialni. Gdy dziewczyna w końcu tam dotarła, nie kryła wzburzenia. Szybko jednak jej uczucia się zmieniły. Albowiem okazało się, że Richard, a i owszem, jest w jej sypialni, leży w jej łóżku, tylko… nieżywy. Jak nietrudno się domyślić został zamordowany nożem z kuchni Mirandy a wszystkie tropy prowadzą do niej, jako morderczyni. Czy dziewczynie uda się oczyścić własne imię? Czy znajdzie się ktoś, kto będzie w stanie uwierzyć w jej niewinność? Kto stanie w jej obronie? Czy Mirandzie starczy sił, by walczyć z piętrzącymi się przeciwnościami? A może uzna, że to kara za złe uczynki, że tak powinno się to wszystko skończyć? Jak to wszystko się potoczy? Kto tak naprawdę zamordował Richarda? Dlaczego to zrobił? I czemu wrobił w to jego byłą kochankę? Gdzie szukać odpowiedzi? Jeśli chcecie się tego dowiedzieć koniecznie musicie sięgnąć po najnowszą powieść Tess Gerritsen, zatytułowaną Osaczona.

Co tu dużo mówić, mnie książka po prostu się podobała. Odrobinę żałuję, że autorka nie rozwinęła niektórych kwestii traktując je po łebkach. Nie wpłynęło to jednak negatywnie na moją ocenę tego niewątpliwego kryminału. Wręcz przeciwnie. Osaczona, tak jak i poprzednie powieści pani Gerritsen bardzo mi się podobała. Przypadła mi do gustu historia Mirandy i od pierwszych stron jej kibicowałam. Ja, w przeciwieństwie do ludzi ją otaczających, wiedziałam, że dziewczyna jest niewinna. Od niej tymczasem coraz więcej osób się odsuwało i z dnia na dzień czuła się coraz bardziej wyobcowana. Na szczęście nie poddała się i pokazała wszystkim, ile jest warta. Książka napisana została łatwym i przystępnym dla czytelnika językiem. Czyta się ją szybko. Czytelnik nawet nie zauważa, a historia już dobiega końca. Bardzo przyjemna lektura. Polecam wszystkim fanom Gerritsen, oraz tym, którym kryminały z wątkiem romansowym nie są obce i obojętne. Warto przeczytać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kroniki literackie prowincji

Sir Arthur Conan Doyle ustami Sherlocka Holmesa wypowiada pewnego razu słowa: Spośród wszystkich duchów przeszłości najgorsze są duchy tych, których k...

zgłoś błąd zgłoś błąd