Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czterdzieści zasad miłości

Tłumaczenie: Ewa Elżbieta Nowakowska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,07 (305 ocen i 70 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
43
8
56
7
84
6
45
5
27
4
10
3
10
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Forty Rules of Love
data wydania
ISBN
978-83-08-04853-5
liczba stron
480
słowa kluczowe
Turcja, kobieta, zasady, miłość
język
polski
dodała
Ag2S

Co może wyniknąć ze spotkania rozczarowanej życiem Amerykanki z trzynastowiecznym perskim poetą? Ella Rubinstein ma wiele powodów, by uważać swoje życie za porażkę. Właśnie skończyła czterdzieści lat, jej małżeństwo rozpada się, a dzieci już jej nie potrzebują. Jakaż pustka… Wszystko się zmieni gdy zatrudniona w agencji literackiej Ella dostanie do rąk maszynopis powieści opowiadającej o życiu...

Co może wyniknąć ze spotkania rozczarowanej życiem Amerykanki z trzynastowiecznym perskim poetą? Ella Rubinstein ma wiele powodów, by uważać swoje życie za porażkę. Właśnie skończyła czterdzieści lat, jej małżeństwo rozpada się, a dzieci już jej nie potrzebują. Jakaż pustka… Wszystko się zmieni gdy zatrudniona w agencji literackiej Ella dostanie do rąk maszynopis powieści opowiadającej o życiu słynnego mistyka i poety, Rumiego.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 266
FelisCatus | 2012-07-16
Przeczytana: 21 czerwca 2012

Czasem nawet nie zdaję sobie sprawy z tego jak wielki wpływ ma na mnie książka którą czytam. O wielkości dzieła (filmu, książki) świadczy fakt, że zaczynam żyć życiem jego bohaterów. Rozmyślam o nich i nierzadko wchodzę w ich skórę żeby lepiej im się przyjrzeć. Przemyślenia na temat treści towarzyszą mi jakiś czas świadomie i podświadomie poruszają i zmuszają do wyciągania wniosków, do gdybania i zastanawiania się nad ich sensem. Tak też jest w przypadku ostatniej powieści Elif Safak „Czterdzieści zasad miłości”. Sięgnęłam po nią bo czuję ogromną sympatię do tej autorki, a o wielkości jej dzieł zdążyłam się już przekonać. Otóż mam z tą książką kłopot. Moje uczucia są dość ambiwalentne, bo przyznam że zdarzyło mi się nią w pewnym momencie znudzić, na szczęście lekturę odłożyłam tylko chwilowo, bowiem warto było wytrwać do końca. Myślę, że to co mnie od niej odstręczało to momentami zbyt duża dawka iście Coelhowskiej pseudofilozofii. Napisana jest wyjątkowo zarówno pod względem bogactwa języka, wielowątkowości jak również interdyscyplinarnej wiedzy z zakresu religii, kultury i filozofii. Na uwagę zasługuje również jej osobliwa budowa (książka w książce i na dodatek każdy rozdział zaczynający się od litery B). Dla laika ta książka to na pewno małe kompendium wiedzy na temat islamu, a także kultury i filozofii wschodu. O czym właściwie jest ta książka?

O miłości, to pewne, a raczej o wielu jej odcieniach, aspektach i rodzajach.
Akcja rozgrywa się na w dwóch różnych miejscach świata i w różnym czasie. Czterdziestoletnia Ella Rubinstein żyje z rodziną w USA. Jest znudzona dotychczasowym życiem pani domu i dla odmiany podejmuje pracę recenzentki w wydawnictwie. Jako pierwsza do jej rąk trafia książka intrygującego Aziza Zahary, która opowiada o życiu Rumiego, mistyka wschodu, a rozgrywa się w trzynastym wieku. Powieść oraz nawiązanie znajomości z jej autorem stają się dla Elli początkiem poważnych zmian w jej życiu.

I tu pojawiają się bardzo istotne pytania: czy warto iść za głosem serca, zburzyć dotychczasowy porządek, zapłacić za to ogromną cenę by zaznać prawdziwej, głębokiej miłości choćby miała ona trwać krótki i z góry narzucony czas? (Ella). Czy wolno taką miłość zlekceważyć i odwrócić się od niej w imię przyjętych wcześniej zasad i podjętych zobowiązań?(małżeństwo i rodzina). Zadaję sobie inne zasadnicze pytania w kontekście Elli: czy w związku wolno godzić się na bylejakość i rutynę i przymykać oczy na choćby najmniejsze zdrady partnera? A że każdy kij ma dwa końce to zaraz nasuwają mi się kolejne pytania: czy jesteśmy w stanie w jakikolwiek sposób spowodować, że partner nas nie zdradzi? (tak jak robił to mąż Elli). I jeszcze; czy można przewidzieć nadciągającą zdradę i jej zapobiec? Czy odejście Elli było w jakiś sposób sprowokowane przez wcześniejsze zdrady jej męża czy też one nie miały na jej wybór najmniejszego wpływu? Innymi słowy: czy gdyby David nie zdradzał Elli to i ona pozostałaby mu wierna? (Przypuszczalnie na początku związku z Davidem Ella też czuła się spełniona i szczęśliwa… czy zatem to małżeństwo nie było jej przeznaczeniem?). Czy zatem warto było opuścić rodzinę i pójść za głosem serca? - i co z moralnym aspektem tej decyzji? Czy nie było jej winą poddanie się życiowej rutynie? Wszak nie da się ukryć, że skutkiem tego stanu rzeczy była apatia w którą popadła, a ta z kolei spowodowała przymykanie oczu na zdrady męża. I w końcu czy w kontekście zdrady Elli chodziło tylko o miłość do fascynującego mężczyzny, czy też Ella podświadomie „dorosła” do zmian, do podjęcia innej życiowej drogi, a jej krótki związek z Azizem to tylko preludium do osiągnięcia wyższego poziomu świadomości i doświadczenia wiecznej miłości na poziomie Absolutu.

Każdy znajdzie też w tej książce jakąś analogię do własnego życia, bo każdego w jakiś sposób życie doświadcza. Ja znalazłam ich kilka. I wciąż poszukuję odpowiedzi na pytania które mi się namnożyły po lekturze. A jest ich znacznie więcej niż zadałam powyżej, a zatem…
Dlaczego Szams pojawił się w życiu Rumiego? Co miało na celu ich spotkanie?
Dlaczego Szams tak egoistycznie obszedł się z Kimyą? Dlaczego pozwolił jej umrzeć?
I czy podążanie za religią, mądrością, Absolutem (czy jakkolwiek tę wyższą siłę nazwiemy) prowadzi zawsze do czegoś co przenosi nas na wyższy poziom, wiedzie ku dobremu, czy też jest to w gruncie rzeczy droga jednokierunkowa prowadząca w ślepy zaułek? Wszak finał był dla wszystkich bohaterów mało optymistyczny; Szams pozwolił umrzeć Kimyi z niespełnionej miłości i sam skończył fatalnie (głoszenie niepopularnych prawd i pójście pod prąd ogółowi zazwyczaj nie kończy się dobrze). Rumi znienawidził swego syna Alladyna i mocno stracił na szacunku społeczności wskutek przyjaźni z Szamsem. Kerra mimo iż dawno temu z miłości do męża przeszła na islam wciąż tęskniła za Maryją… a Ella zostawiła męża i dzieci.

W książce nie znajdziemy odpowiedzi na te pytania. Musimy na nie odpowiedzieć sami. I czy na każde z powyższych pytań istnieje tylko jedna odpowiedź?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Upiorna dłoń

Bajki i bajeczki. Jak ktoś niżej - myślałam, że trafiłam na powieść, a nie zbiór opowiadań. Kara za kradnięcie książek z biblioteczek znajomych bez wc...

zgłoś błąd zgłoś błąd