Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Marcowe fiołki

Seria: Zaczytaj się
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,38 (599 ocen i 126 opinii) Zobacz oceny
10
73
9
58
8
159
7
152
6
92
5
36
4
17
3
7
2
5
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Violets of March
data wydania
ISBN
9788324016822
liczba stron
304
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Dziesięć lat temu Emily miała wszystko. Dziś jej kariera leży w gruzach, a ukochany mąż zabiera z ich mieszkania ostatni karton i odchodzi do innej kobiety. Załamana Emily wyjeżdża na wyspę, na której jako dziecko spędzała beztroskie wakacje. Tu będzie mogła odpocząć, wyleczyć rany. Ale wymarzony spokój nie trwa długo. Kim jest Jack, tajemniczy artysta, od którego ciotka każe jej się trzymać z...

Dziesięć lat temu Emily miała wszystko. Dziś jej kariera leży w gruzach, a ukochany mąż zabiera z ich mieszkania ostatni karton i odchodzi do innej kobiety. Załamana Emily wyjeżdża na wyspę, na której jako dziecko spędzała beztroskie wakacje. Tu będzie mogła odpocząć, wyleczyć rany.
Ale wymarzony spokój nie trwa długo. Kim jest Jack, tajemniczy artysta, od którego ciotka każe jej się trzymać z daleka? I czemu historia z odnalezionego pamiętnika tak bardzo przypomina Emily jej własne życie?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2012

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3256,tytul,Marcowe%20fiołki

pokaż więcej

książek: 2375
Kasiek m | 2012-04-01
Przeczytana: 01 kwietnia 2012

Obiecałam sobie, że tematycznie i tytułowo przeczytam książkę w marcu, zaczęłam na sam koniec i ostatnie strony czytałam w kwietniu już. Ale skończyłam, bo co to jest – te parę godzin poślizgu. Kiedy wygrzebywałam książkę z regału w TESCO i wydawałam za nią 14.90 nie spodziewałam się że będzie to tak dobra lektura. Nie myślcie że jestem snobką i uważam, że nie można dostać dobrej książki za mniej niż 49.99 PLN. Po prostu sądziłam, że TESCO dogadało się ze ZNAKIEM i wyczyściło magazyny z czytadeł, chociaż mogło mi dać do myślenia, ze na półce był Evans, ale widocznie kłopoty z myśleniem mam wciąż. Sądziłam, że książka dołączy do wydań kieszonkowych do których więcej nie wrócę. A tu niespodzianka. Nie tylko nie wolno oceniać książki po okładce, po cenie tym bardziej!!
Wprawdzie wydanie kieszonkowe źle się czyta… warto się jednak pomęczyć. Posłuchajcie.

Emily jest pisarką, wprawdzie to dosyć szumne określenie autorki wprawdzie bestselleru, ale tylko jednego. Żyje sobie w Nowym Jorku, pobiera tantiemy, ma męża i pewnie jej życie toczyłoby się nudnie, ale spokojnie, bez sekretów, bez zagadek i śledztw gdyby nie to, ze poznajemy ją gdy rozwodzi się z mężem. Otóż padalec znalazł sobie inny, lepszy model. Emily, aby leczyć rany i życie poukładać sobie na nowo jedzie w odwiedziny do ciotki starowinki mieszkającej na uroczej wyspie u brzegów Seattle. Nie spodziewa się – schodząc z promu jakie pełne niespodzianek czekają ją dni, że spotka grzechu wartych mężczyzn, ale co ważniejsze, że odkryje ciemne karty historii swojej rodziny, pozna przyczynę niechęci jaką żywi jej własna matka do ciotki Bee, a wszystkie te wydarzenia będą miały początek w latach czterdziestych XX wieku, gdy wojna szalała na świecie a miłość nic sobie z tego nie robiła… gdy pewna piękna, ale uparta kobieta opisywała swoje uczucia w aksamitnym pamiętniku.

Ta książka jest idealna dla wszystkich, którzy lubią opowieści w których miesza się teraźniejszość i historia. Wprawdzie nie można powiedzieć, aby akcja z pamiętnika równoważyła teraźniejszość, jednak te krótkie i mimo wszystko nieliczne fragmenty opowieści z roku `43 są tak przejmujące i ciekawe, że owszem człowiek ma niedosyt, ale przeżywanie tej historii i tak jest silniejsze od innych uczuć. Wszystko się ładnie przeplata i chociaż wi9ele osób zarzuci tej książce zbyt wiele zbiegów okoliczności i brak realizmu, to powiem Wam, że mnie to wcale, a wcale nie przeszkadzało, wielu rozwiązań się nie spodziewałam, miałam swoje wyczekiwane zaskoczenia.

Wprawdzie przywołania na okładce Picoult sugeruje głębsze przesłanie… cóż… ja potraktowałam to jako przyjemne czytadło, historię pięknej, chociaż niespełnionej miłości, która zadała wielu osobo ból. Owszem jest pewien rodzaj happy endu, ale to takie kiepskie zadośćuczynienie. Nawet ciężko mi doliczyć ile osób się wycierpiało przez ten jeden nieudany związek. A że historia zatacza koło. Nihil novi – przecież.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cztery pory roku

Książka nierówna poziomem... "Skazani... " oczywiście na wielki plus. "Zdolny uczeń" bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Najlepsze...

zgłoś błąd zgłoś błąd