Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tajemnica zamku grozy

Tłumaczenie: Anna Iwańska
Cykl: Przygody Trzech Detektywów (tom 1)
Wydawnictwo: Siedmioróg
6,91 (267 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
17
8
36
7
110
6
64
5
23
4
6
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die drei??? und das Gespensterschloss
data wydania
ISBN
9788375686692
liczba stron
112
język
polski
dodała
Marta

Inne wydania

Bohaterami powieści są trzej dorastający Kalifornijczycy: Bob Andrews, Pete Crenshaw oraz Jupiter Jones, czyli Jupe, mieszkający w sąsiadującym z Hollywoodem nadmorskim mieście Rocky Beach. Choć są zupełnie do siebie niepodobni, z wielu względów każdego z bohaterów należy uznać za godnego następcę największych amerykańskich detektywów. Nie brak im ani inteligencji, ani poczucia humoru, które -...

Bohaterami powieści są trzej dorastający Kalifornijczycy: Bob Andrews, Pete Crenshaw oraz Jupiter Jones, czyli Jupe, mieszkający w sąsiadującym z Hollywoodem nadmorskim mieście Rocky Beach. Choć są zupełnie do siebie niepodobni, z wielu względów każdego z bohaterów należy uznać za godnego następcę największych amerykańskich detektywów. Nie brak im ani inteligencji, ani poczucia humoru, które - mimo ich amerykańskiego pochodzenia - należałoby określić jako brytyjskie. Przede wszystkim jednak mają oni niezwykły talent do rozwiązywania zagadek kryminalnych.

Bob Andrews, niski, lecz wytrzymały chłopak, to typ prymusa, niepozbawiony jednak awanturniczej żyłki miłośnika przygód. Pete Crenshaw, najbardziej wysportowany z trójki przyjaciół, jest raczej wysoki i muskularny. Jupiter... Choć niejednego mogłoby kusić, żeby nazwać Jupitera grubasem, powtórzmy za jego przyjaciółmi, że jest krępy. Jako mały chłopiec pojawił się na ekranach telewizyjnych w serialu o przygodach grupy zabawnych dzieciaków zatytułowanym "Małe Urwisy". Jupe występował tam w roli Małego Tłuścioszka i podobno był tak rozkoszny i przemądrzały, że wywoływał salwy śmiechu u milionów widzów nawet wtedy – a może zwłaszcza wtedy – kiedy zdarzało mu się wpaść w kłopoty. Te doświadczenia zrodziły w nim lęk przed śmiesznością. Chce, by traktowano go poważnie. Wcześnie nauczył się czytać i natychmiast zaczął połykać wszystkie książki, jakie tylko wpadły mu w ręce — z psychologii, kryminologii, nauk przyrodniczych i wielu innych dziedzin. Dzięki swej doskonałej pamięci zachował w głowie większość tego, co przeczytał.

Autorem książek jest Andy Chandler, przedstawiający się jako prawnuk słynnego detektywa, którego śledztwa opisał niegdyś Arthur Conan Doyle. Obecnie autor mieszka w Kalifornii i reżyseruje filmy w Hollywoodzie.

 

źródło opisu: http://siedmiorog.pl/

źródło okładki: http://siedmiorog.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 293
Sam Jane | 2012-04-08
Przeczytana: 08 kwietnia 2012

Choć rozpoczęłam trochę niechronologicznie (pierwszą zakupiłam część o jąkającej się papudze) muszę przyznać, że im dalej tym lepiej. Mianowicie historia Zamku Grozy zaciekawiła mnie trochę bardziej. To jest chyba to co lubię w tej serii najbardziej, ciekawość towarzyszącą każdej "pochłoniętej" stronie. Tajemnica jak zwykle rozwiązała się praktycznie sama, wszystkiego można się domyślić dużo szybciej niż na końcu, mimo to jest to lektura obowiązkowa, nie tylko dla zabicia czasu ale dla rozbudzenia wyobraźni.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nic do stracenia. Wreszcie wolni

O żesz...przeczytałam, bo nie lubię niedokończonych historii, ale ilość cukru jaka się wylewała z tej części aż zgrzytała w zębach. Schematy, schemata...

zgłoś błąd zgłoś błąd