Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wybrana

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Dzień w którym upadł Kanaan". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Vocatio
7 (12 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
4
7
3
6
2
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7492-181-7
liczba stron
360
słowa kluczowe
Vocatio, Kanaan, CTAI
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
kawa_arabska

Jerycho runęło, ale fizyczne wyzwolenie nie przyniosło Rachabe wyzwolenia wewnętrznego. Była królowa, która straciła wszystko, co bliskie było jej sercu, i która w swej zapamiętałości stała się wyuzdaną świątynną nierządnicą, teraz, gdy przebywa w obozie Izraela, dochodzi do wniosku, że nie zasługuje na miejsce wśród wybranego ludu. Bóg wydaje się jej zbyt surowy i wymagający, by niedawna...

Jerycho runęło, ale fizyczne wyzwolenie nie przyniosło Rachabe wyzwolenia wewnętrznego. Była królowa, która straciła wszystko, co bliskie było jej sercu, i która w swej zapamiętałości stała się wyuzdaną świątynną nierządnicą, teraz, gdy przebywa w obozie Izraela, dochodzi do wniosku, że nie zasługuje na miejsce wśród wybranego ludu. Bóg wydaje się jej zbyt surowy i wymagający, by niedawna ladacznica mogła znaleźć u Niego łaskę i nowe życie. Sama też nie jest w stanie wybaczyć sobie popełnionych w życiu błędów. Zmaga się z najważniejszym dla niej pytaniem: Jak Wszechmogący mógł dopuścić do śmierci jej dziecka w paszczy bożka Molecha?
Tymczasem sojusz miast Kanaanu mobilizuje siły i w obliczu zagrożenia ze strony Izraela postanawia raz na zawsze rozwiązać kwestię zbuntowanego Gibeonu i jego sprzymierzeńców, którzy uparcie odmawiają przystąpienia do koalicji przeciwko wojskom ludu Jahwe. Diaboliczny i nieokiełznany Murtekh - mściciel swego brata Hetammu, przybywa z podjazdem na teren konfliktu, by dokonać swej zemsty. Zbliża się dzień, gdy słońce zatrzyma się na nieboskłonie. Dzień, w którym upadnie Kanaan.

*

Ostatnia część trylogii Rafała Kosowskiego to powieść o potędze łaski, która w obliczu bezmiernego zła i okrucieństwa, staje się dla człowieka jedynym światłem i ratunkiem. Mimo otaczającego mroku działa ona także poza ludzkim pojmowaniem, bo Ten, który zna na wylot wszystkie serca, widzi sprawy inaczej niż jakikolwiek człowiek.

 

źródło opisu: Oficyna Wydawnicza Vocatio, 2011

źródło okładki: http://www.vocatio.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 273

Nikt nie zwycięży Tego, który Jest

„Wybrana” Rafała Kosowskiego, to trzecie spotkanie z bohaterami cyklu „Dzień, w którym upadł Kanaan”. Trzecia, a zarazem ostatnia część trylogii Kosowskiego to swobodna interpretacja biblijnej Księgi Jozuego (Jehoszua) i podboju przez Izraelitów ziemi obiecanej, Kanaanu. Wydarzenia w powieści rozpoczynają się tuż po zniszczeniu przez Naród wybrany Jerycha, do czego przyczyniła się znana czytelnikowi Rachabe, alias Perła (biblijna Rachab). Opowieść jest zatem kontynuowana dokładnie w miejscu i w momencie, w którym zakończona została poprzednia część trylogii, „Qedesha”.
Choć Jeruzalem zostało zdobyte, zło nie skapitulowało. Słudzy Szatana (Niosącego Światło) zaczynają siać niezadowolenie oraz wątpliwości w sercach Izraelitów. Także w tej powieści, jak i w poprzednich należących do cyklu, mamy do czynienia z walką dobra ze złem, z mocami nadprzyrodzonymi, które mają zdecydowanie największy wpływ na wybory ludzi. Walka toczy się na dwóch płaszczyznach – w wymiarze ludzkim, cielesnym i namacalnym oraz w wymiarze duchowym, który jest niewidzialny, ale mocno odczuwalny. Piękna Rachabe trafia do obozu Izraelitów. Tu targają nią wątpliwości, zwątpienie i ogromny żal mający związek z tragiczną śmiercią jej małej córeczki. Jednak Jahwe ma przygotowany dla niej swój własny plan, odmienny wobec przyszłości o jakiej myśli kobieta. A w planie tym ukrył ogromną niespodziankę, która sprawi, że Rachabe na nowo zaufa swojemu Bogu i nowej rodzinie, którą stanie się dla niej lud Izraela. W planie tym jest również przewidziane ponowne spotkanie córeczki, która wbrew temu, co myślała Rachabe, nie zginęła poświęcona w okrutnym obrzędzie.
„Wybrana” najwięcej uwagi poświęca Izraelitom, ich wierzeniom, obrzędom, prawom. W przeciwieństwie do poprzednich części, skupia się na jedynej tu religii monoteistycznej (poprzednie części trylogii poświęcone zostały m.in. kultom Aszer, czy Baala).
Moim zdaniem, jest to najciekawsza część „Dnia, w którym upadł Kanaan”. Niestety, do jej zrozumienia i dobrego przyjęcia, potrzebna jest znajomość poprzednich części, ewentualnie dość dobra orientacja w zagadnieniu zdobycia przez Izraelitów Kanaanu. Warto więc sięgnąć po poprzednie części trylogii, zanim rozpocznie się lekturę „Wybranej”.
Pełno tu mistycyzmu, tajemniczości, zjawisk paranormalnych, nadprzyrodzonych. Ta część jest dużo bardziej zaskakująca od poprzednich, choćby dlatego, że kreśli wizję życia … po życiu. Tysiące lat po głównych wydarzeniach książki, do życia zostaje ponownie wskrzeszony Hetammu, dowodzący armią potępieńców. Przeszłość różnych epok splata się ze sobą, panuje nieopisany chaos i przerażenie. Wizja piekła staje się koszmarna w swojej pustce, obcości i chaotyczności. Trochę przypomina to wizję sci-fi. Jest tu również mnóstwo odwołań do współczesności, do naszej kultury, naszej rzeczywistości. Są odwołania i do Matrixa i do Second Life, do współczesnych kataklizmów i konfliktów, od terroryzmu Al Kaidy poczynając, na działaniach Mossadu kończąc. Poplątanie z pomieszaniem, nadające specyficznego charakteru książce.
Jedyne, czego zabrakło mi w tej części powieści, to informacji o losach Gemre (były mąż Rachabe) oraz kapłana Ulisukmi, odpowiedzialnych za rozprzestrzeniające się w Kanaanie zło oraz za krzywdę Rachabe. Odnosi się wrażenie, że to część, która zupełnie zapomniała o tych dwóch postaciach, które w poprzednich częściach przydawały powieści pazur. Na czoło z kolei wysunął się Murtekh, pałający chęcią zemsty, diaboliczny i krwiożerczy. Na szczęście ta postać rekompensuje brak wspomnianej dwójki.
Książkę polecam wszystkim osobom, które lubią książki nieco oderwane od rzeczywistości, wizjonerskie. Także tym, którzy lubują się w historiach biblijnych. A nade wszystko polecam ją czytelnikom, pragnącym przeczytać dobrą książkę, o niebanalnej tematyce, napisanej w nowatorski sposób.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta

Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta (2010) Powieść wciąga już od pierwszych stron, mimo stosunkowo prostej fabuły oferuje ogromny ładunek emocjonalny i sz...

zgłoś błąd zgłoś błąd