Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zasłona kłamstw

Tłumaczenie: Robert Kędzierski
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Crispin Guest". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Fabryka Słów
5,91 (67 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
7
7
16
6
23
5
8
4
7
3
3
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Veil of Lies
data wydania
ISBN
978-83-7574-605-1
liczba stron
368
słowa kluczowe
powieść miecza i magii
język
polski
dodał
Casthaluth

Pełna autentycznych szczegółów… przesiąknięta intrygującym, mrocznym klimatem, który zadowoli zarówno fanów fikcji historycznej jak i gatunku noir. - Booklist (tłumaczenie tekstu oryginalnego) Londyn 1384. Crispin Guest to człowiek dryfujący przez życie w ściśle zhierarchizowanym społeczeństwie, okryty hańbą rycerz, skazany za zdradę i pozbawiony swej rangi i honoru za udział w spisku...

Pełna autentycznych szczegółów… przesiąknięta intrygującym, mrocznym klimatem, który zadowoli zarówno fanów fikcji historycznej jak i gatunku noir.
- Booklist

(tłumaczenie tekstu oryginalnego)

Londyn 1384. Crispin Guest to człowiek dryfujący przez życie w ściśle zhierarchizowanym społeczeństwie, okryty hańbą rycerz, skazany za zdradę i pozbawiony swej rangi i honoru za udział w spisku przeciw Ryszardowi II. Ledwie uszedł z życiem, stracił patrona i przyjaciół. Nie znając żadnego rzemiosła, z którego mógłby się utrzymać, Crispin postawił na jedyne, co wciąż posiadał - swój rozum - by jakoś związać koniec z końcem na bezwzględnych ulicach Londynu.


Średniowieczny Sam Spade, twardy facet, kierujący się własnym moralnym kompasem i postrzegający rzeczywistość z pełnym rezerwy, chłodnym humorem; Crispin potrafi przejrzeć wszelkiego rodzaju podstępy i zatriumfować mimo przeszkód, które pozornie wydają się nie do pokonania… Książka ta kryje jeszcze jednego asa w rękawie, a mianowicie szczyptę romansu. Czysta zabawa.
- The Boston Globe

 

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów,2012

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1260

Zwykłemu człowiekowi, laikowi jak ja, wieki średnie najpierw kojarzą się z rycerzami i ich damami, królami i zakonnikami, z pięknymi, dostojnymi zamkami, pojedynkami, honorem, dumą, miłością dworską i masą innych pompatycznych spraw. W debiucie Jeri Westerson, "Zasłonie kłamstw", zostały one zastąpione rzeczywistością człowieka, który niegdyś do owego górnolotnego świata należał, a potem z własnej głupoty znalazł się na dnie. Tylko najprawdziwsza prawda, z jej całym brudem, snobizmem i bezwzględnością podziałów klas, roku tysiąc trzysta osiemdziesiątego czwartego.

Wyobraź sobie, że od urodzenia znajdujesz się na szczycie społecznej drabiny. Gardzisz niższymi kastami, uznajesz własną wyższość, uważasz siebie za cud, stan rycerski za jedyny słuszny oraz objęty przychylnością i Boga, i losu; jesteś dumny, honorowy, wyniosły, dostojny i obdarzony wielką władzą, wedle kaprysu możesz zabić i nikt nie odezwie się słowem, bo inni też od dawna mają na to ochotę – przecież każdy człowiek brzydzi się pospólstwem. Nie znasz odmiennego, gorszego życia i nie chcesz go znać. Masz to we krwi, w genach. I nagle dajesz się oszukać, wrobić w sprawę, która w oczach wielkiego świata odziera cię z godności i znaczenia. Lądujesz w rynsztoku, dosłownie. Pozbawiony absolutnie wszystkiego prócz pomyślunku, zraniony i dumny - zbyt dumny, by nie odczuwać niechęci do plebsu i jego zajęć, nawet kiedy do niego należysz. Co robisz, by przeżyć, oczywiście jeśli upokorzenie nie odebrało ci chęci istnienia? Crispin Guest widział dla siebie tylko jedne zajęcie – został tropicielem. Czternastowiecznym prywatnym detektywem.

Zaczyna się niewinnie i zwyczajnie. Nasz były rycerz potrzebuje pieniędzy, więc przystaje na zlecenie śledzenia żony klienta, choć brzydzi się szpiegostwem i w zasadzie wszystkim, co nie obejmuje rycerstwa. Po potwierdzeniu obaw kupca o cudzołóstwo małżonki, Crispin wraca i ku swemu głębokiemu niezadowoleniu odkrywa, że jego chlebodawca nie żyje, zasztyletowany w pokoju zamkniętym od wewnątrz. A potem okazuje się, że ta śmierć ma więcej niż jedno dno i Crispin zostaje wciągnięty w spisek, na szali którego ważą się losy królestw oraz jego własny. Jest bowiem jednym z niewielu ludzi, którzy posiadają dość talentów, by odnaleźć pewien tajemniczy przedmiot, według jednych kipiący błogosławieństwem, zaś innych - przekleństwem. Prawie tysiąc czterystuletnia chusta z odbitą nań twarzą Boga. Vera icona, prawdziwy wizerunek Jezusa Chrystusa. Przedmiot pożądania wielkich władców europejskich mocarstw, bowiem w obecności tego kawałka materiału… nie można kłamać.

Crispin na ogół to porządny facet, niekiedy jednak nachodzą go ataki nienawiści i pogardy do otaczających go ludzi, co szalenie mnie w nim irytowało. Spodziewałabym się, że po ośmiu latach ciągłego obcowania z plebsem, bycia jego członkiem, każdy rycerz nieco spokornieje i odsunie w tej kwestii dumę, lecz Guest tego nie potrafi, nie umie nawet powstrzymać się przed demonstrowaniem swej wyższości, mimo iż musi zdawać sobie sprawę, że niektórzy mogą poczuć się tym urażeni na tyle, by boleśnie przywołać go do porządku i pokazać, że arystokrata krwawi jak każdy inny człek. Poza tym wyjątkowo długim przywiązaniem do dawnego stylu życia, ta postać jest świetnie skonstruowana, z odpowiednią dawką psychicznego załamania i pragnienia istnienia na przekór wszystkim, którzy życzą mu śmierci. Podobnie rzecz wygląda z innymi bohaterami, nawet ci mniej istotni dla rozwoju fabuły zostali potraktowani z należytą starannością, nikt nie wziął się z powietrza i weń nie zniknął, w zasadzie każdy zapadł mi w pamięć dzięki wyróżniającej go cesze czy to charakteru, czy to wyglądu – i mimo mnogości osób wciąż wiedziałam, who is who.

Najbardziej w tej książce uderzyło mnie odwzorowanie rzeczywistości czternastowiecznej Anglii. W tamtych czasach nie było miejsca na sentymenty czy odrobinę wrażliwości, tylko spryt i przebiegłość; liczyło się przeżycie, a ponowne ujrzenie słońca nigdy nie było pewne, bo jeśli nie zabiją cię rzezimieszki, to może niechcący obrazisz – nawet swym samym istnieniem – jednego z możnych panów i, nim się obejrzysz, zawiśniesz. Bez sądów, bez procesów, bez moralnych zahamowań, bo przecież tamten ma prawo i przywileje, a ty, zwykły mieszczanin, jesteś pyłem pod jego dostojnym butem. Wrzucili cię do Tamizy? Trudno, zdarza się. Zasztyletowano? Tak bywa. Dotkliwie pobito? Nic nowego.

Tak ten świat jest już urządzony. A ja już teraz z niecierpliwością wyglądam kolejnej części opowieści o Crispinie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Autobiografia. Myśli nie tylko o sobie. Tom 1 1915-1959

NIE ZGADZAM SIĘ!! Od tych słów zamierzam ponownie opublikować moje recenzje książek, których Państwo nie czytacie, a co do ...

zgłoś błąd zgłoś błąd