Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Spustoszona winnica

Wydawnictwo: Fronda
7,72 (18 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
3
7
3
6
4
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der verwüstete Weinberg
data wydania
ISBN
8360335958
liczba stron
288
kategoria
religia
język
polski

Ostatnie dzieło Dietricha von Hildebranda to jego intelektualny testament. Książka pisana z proroczym gniewem, żarem i bólem jest gwałtownym protestem przeciw postępowaniu niektórych teologów i hierarchów, którzy –zdaniem autora – niweczą nadprzyrodzony charakter nauki katolickiej. Praca jest przestrogą przed schodzeniem z drogi prawdy, które może prowadzić ku zeświecczeniu i pustym...

Ostatnie dzieło Dietricha von Hildebranda to jego intelektualny testament. Książka pisana z proroczym gniewem, żarem i bólem jest gwałtownym protestem przeciw postępowaniu niektórych teologów i hierarchów, którzy –zdaniem autora – niweczą nadprzyrodzony charakter nauki katolickiej. Praca jest przestrogą przed schodzeniem z drogi prawdy, które może prowadzić ku zeświecczeniu i pustym świątyniom. Autor, ekspert Vaticanum II, uważanyprzez Piusa XII za Doktora Kościoła XX wieku, pisze wręcz o „piątej kolumnie” niszczącej Kościół.

 

źródło opisu: Wydawnictwo FRONDA, Warszawa-Ząbki 2006

źródło okładki: http://www.wydawnictwofronda.pl/spustoszona-winnica

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 67
Kompatybilista | 2016-03-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 marca 2016

Cechą tekstów niepokojących jest to, że próbują podważyć tezy niepodważalne. Niewątpliwie taką tezą w teologii XX wieku jest przekonanie o pozytywnym wpływie Soboru Watykańskiego II na losy Kościoła. Tę tezę próbuje podważyć von Hildebrand w "Spustoszonej Winnicy".

Jego idea sprowadza się w zasadzie do twierdzenia, że prawda jest obiektywna i nie ma charakteru dialogicznego. Otwieranie się na świat i dialogowanie z nim w tej optyce nie służy prawdzie, lecz może przynosić co najwyżej efekty uboczne w postaci absolutyzowania tego, co doczesne. Skoro Kościół ma się otwierać na współczesny mu świat, to najwyraźniej doczesność jest równie wartościowa, jak skarby, którymi dysponuje Kościół. Tymczasem von Hildebranda współczesność nie zachwyca. Ludzkość zmierza ku moralnej przepaści. Nic dziwnego, jego zdaniem, że dialogowanie z nią przynosi zepsute owoce: nowa liturgia nie oddaje blasku Boga, gdyż błędnie założono, że celem liturgii jest wiedza, a nie wniknięcie w misterium Boga; ekumenizm milcząco zakłada herezję pluralizmu, a w duszpasterstwie sprawy doczesne, takie jak walka z ubóstwem czy pokój między narodami spychają w cień soteriologię i eschatologię; autorytet Kościoła (wynikający z zastępowania Boga) staje się dla wiernych czymś podejrzanym, a niektórzy wręcz postulują jego zniesienie; przesunięcie akcentów kaznodziejskich ze straszenia Bogiem na podkreślanie Jego miłosierdzia - samo w sobie słuszne - w ekstremalnych sytuacjach doprowadziło do usunięcia jakiegokolwiek uczucia trwogi przed świętością Boga, poczucia grzeszności wobec Niego, co uniemożliwia prawdziwe nawrócenie. "To podwójne zło: lekceważenie i zanik lęku wdarło się do świętego Kościoła katolickiego w przebraniu postępu, wychodzenia z getta, przezwyciężania wszelkich zabobonów i zwycięstwa tolerancji" - ten cytat stanowi najlepsze podsumowanie wywodów niemieckiego autora.

Trudno się nie zgodzić z diagnozami autora. Z drugiej strony książki, których celem jest wyłącznie wykazanie błędów, czyta się trudno. W pewnym momencie nużą swoim narzekaniem. Wiadomo, że krytyka jest łatwiejsza niż wskazanie dróg wyjścia z kryzysu. Po drugie, odnoszę wrażenie, że siła oddziaływania pracy von Hildebranda winna być znacznie większa w Europie Zachodniej, gdzie rzeczywiście można mówić o spustoszeniu Kościoła. Polski katolik (który funkcjonuje we wspólnocie, na który największy wpływ mieli po Soborze Watykańskim II św. Jan Paweł II, kard. Wyszyński, bł. ks. Popiełuszko oraz poprzez rozpowszechnienie się dopiero po Soborze kultu miłosierdzia - św. s. Faustyna) czyta kolejne rozdziały książki bardziej jako ostrzeżenie, niż jako opis stanu faktycznego. I być może to jest najbardziej pozytywny aspekt lektury von Hildebranda.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Małżeństwo we troje

Daję wszystkie gwiazdki! Jestem zachwycona, opowiadania wciągają i poruszają do głębi. Pierwsze podobało mi się najbardziej. Sporo zbiegów okoliczn...

zgłoś błąd zgłoś błąd