Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Anioł

Tłumaczenie: Monika Gajdzińska
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,11 (470 ocen i 66 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
30
8
42
7
86
6
116
5
82
4
34
3
31
2
9
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Angel
data wydania
ISBN
978-83-10-11961-2
liczba stron
288
słowa kluczowe
anioły, fantastyka
język
polski
dodała
R_xxoo

Od razu pokochała jego skrzydła: giętkie pióra, ich koniuszki tak delikatne jak poblask zachodu słońca. Freya wpatrywała się w nie, czując, jak ogarnia ją tęsknota za niezmierzonymi przestrzeniami. A kiedy wyciągnęła rękę i ich dotknęła, miała wrażenie, że zanurza palce w samym świetle. Freya widzi anioły. Ten niezwykły dar staje się prawdziwym przekleństwem dziewczyny, bo nikt nie chce...

Od razu pokochała jego skrzydła: giętkie pióra, ich koniuszki tak delikatne jak poblask zachodu słońca. Freya wpatrywała się w nie, czując, jak ogarnia ją tęsknota za niezmierzonymi przestrzeniami. A kiedy wyciągnęła rękę i ich dotknęła, miała wrażenie, że zanurza palce w samym świetle.

Freya widzi anioły. Ten niezwykły dar staje się prawdziwym przekleństwem dziewczyny, bo nikt nie chce uwierzyć w jej wizje. Osamotniona i wyszydzana, zamyka się w sobie. Nie pomagają pobyty w specjalistycznych klinikach ani rozmowy z terapeutami. W końcu wsparcie ojca sprawia, że Freya wraca do normalnego życia.

Niedługo później czternastolatkę znów odwiedzają przybysze nie z tego świata. Złowieszczy czarnopióry Mestraal budzi we Freyi przerażenie... ale i współczucie.

Czy zwykła śmiertelniczka może uratować anioła?

 

źródło opisu: Nasza Księgarnia, 2011

źródło okładki: http://www.nk.com.pl/aniol/1236/ksiazka.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3290
szaraczek | 2015-03-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 25 marca 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Lektura tej książki niestety nie należała do skrajnej przyjemności, choć jak zwykle muszę pochwalić sam pomysł autora.
Główną bohaterkę Freye poznajemy, gdy ta ma osiem lat i obsesyjnie żyje aniołami do tego stopnia, że jej ojciec zmuszony jest umieścić ją na oddziale psychiatrycznym.
I to jest coś nowego. Dotychczas, gdy spotykałam się z tematyką aniołów czy jakichkolwiek istot nadprzyrodzonych wszyscy przyjmowali to, jako coś normalnego. Nikt nie uważał głównych bohaterek zakochanych w wampirach, aniołach czy innych stworzeniach, jako wariatki.
A tu główna bohaterka ląduje w szpitalu dla obłąkanych. Jednak wracając do fabuły.
Po sześciu latach Freya próbuje ułożyć swoje życie od nowa z ojcem i bratem. Temat aniołów jest dla tej rodziny tematem tabu, w obawie o nawrót choroby. Czternastolatka chodzi do szkoły, koleguje się z najbardziej wpływową dziewczyną w szkole.
I tu kolejny problem prze, który nie potrafiłam się ani wczuć w klimat, ani w jakimś stopniu zaakceptować tej książki.
Grupa czternastoletnich dziewczyn zachowująca się jak banda osiemnasto - dziewiętnastolatek. Nie mogłam. Po prostu nie umiałam. Nie wiem czy to ze względu na mój wiek czy o co chodziło, ale po prostu nie mogłam zaakceptować ich zachowania. I myślę, że właśnie ten pozornie drobny szczegół zniechęcił mnie do lektury.
Ale nie jedyny. Jest jeszcze Stephanie. Dziewczyna pod ścisłą opieką rodziców, według mnie niepotrafiąca zachować się przy innych ludziach (nie tylko mam tu na myśli rówieśników, ale również grono pedagogiczne, (ponieważ to jedyni dorośli poza rodzicami, z którymi ma kontakt)) w dodatku żyje jeszcze większą obsesją do aniołów niż główna bohaterka, przez co poziom, w jakim irytuje czytelnika jest… maksymalny.
No, ale jakby nie było jest to książka dla młodzieży, więc prędzej czy później dziecięce marzenia głównej bohaterki muszą się spełnić. Freya zostaje aniołem. Ale nie byle, jakim aniołem. Zostaje aniołem stróżem wszystkich tych, których porzucił ich wcześniejszy stróż, Mestraal. Tak, więc Freya dostaje skrzydła, ale i obowiązek chronienia swoich podopiecznych. Tylko jak ma to zrobić skoro nie widzi nawet cierpienia tych, co są najbliżej jej…

Co mi się podobało? Sam obraz anioła. Nie jest to piękna wyglądająca jak człowiek. To znaczy tak na początku widzi je główna bohaterka, jednak, gdy ukazują swój wygląd, no cóż… Druga rzecz, anioły nie są nieśmiertelne i nie są nie do pokonania. Są bardziej zbliżone do ludzi. Też odczuwają ból przy zranieniu a ich rany nie goją się w kilka sekund po ich zadaniu. Czemu mi się to podoba? Nie wiem. No i oczywiście sam pomysł. A szczególnie tak jak wspomniałam, wzięcie fanatyczek aniołów za wariatki, co według mnie sprawia, że taki przebieg jest bardziej realny niż teksty matki do córki w stylu:
-Kim jest twój chłopak córeczko?
-Aniołem
-Och to rewelacyjnie. Musisz go przyprowadzić w niedzielę na obiad

;)

I kończąc: ogólnie książka nie jest zbyt ciekawa. Nie czyta się jej z jakąś szczególną fascynacją, chociaż muszę przyznać, że akcja jest wartka i toczy się bardzo szybko.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nieodnaleziona

Plus za zwroty akcji. Minus za język (momentami miałam wrażenie, ze czytam na predce sklecone wypracowanie z podstawówki), za mało prawdopodobne moty...

zgłoś błąd zgłoś błąd