Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Oblężone

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Tematy Karty". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Ośrodek Karta
7,67 (39 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
8
8
8
7
10
6
8
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361283539
liczba stron
194
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Buka

Studium przetrwania. Relacje trzech kobiet, które przetrwały 900 dni blokady Leningradu w latach 1941–44, m.in. po raz pierwszy w Polsce dzienniki Olgi Bergholc — poetki, której wystąpienia radiowe dodawały ludziom otuchy. Skrajnie trudne warunki życia w odciętym od świata mieście są tłem dla rodzących się uczuć, pozwalają dojrzeć istotę człowieczeństwa wystawionego na najcięższą próbę. Dziś...

Studium przetrwania. Relacje trzech kobiet, które przetrwały 900 dni blokady Leningradu w latach 1941–44, m.in. po raz pierwszy w Polsce dzienniki Olgi Bergholc — poetki, której wystąpienia radiowe dodawały ludziom otuchy. Skrajnie trudne warunki życia w odciętym od świata mieście są tłem dla rodzących się uczuć, pozwalają dojrzeć istotę człowieczeństwa wystawionego na najcięższą próbę.

Dziś wśród starych rupieci znalazłam puszkę kleju do tapet, zrobionego z makaronowych odpadów. Ważyła kilogram! Cudownie! […] − Ugotujmy gęstą breję − Dima modlitewnie złożył ręce. − Wykluczone − sprzeciwiłam się stanowczo. − Będziemy gotować zupę na stugramowych porcjach. Wówczas kleju starczy na dziesięć dni. − Masz rację, naturalnie − zgodził się markotnie. − Ty zawsze masz rację − dodał mściwie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Ośrodek Karta, 2011

źródło okładki: http://ksiegarnia.karta.org.pl/product.php?action=...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2013-09-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 września 2013

Dom Wydawniczy PWN w serii "Karty Historii" wydał książkę "Oblężone" będącą zapiskiem wspomnień trzech kobiet leningradzkich z okresu blokady miasta przez Niemców, trwającej od września 1941 do stycznia 1944 roku. 900 dni oblężenia zostało upamiętnione na dwustu siedmiu stronach książki.
Publikacja jest podzielona na trzy części: pierwszą część otwiera dziennik Jeleny Koczyny, która już na początku zderza czytelnika z fatalnymi warunkami funkcjonowania w oblężonym przez Niemców mieście. Jej zapiski są krótkie i treściwe, i czytając je człowiek usświadamia sobie, jak wielkie ma szczęście, żyjąc w czasach pokoju, a jego lodówka jest pełna, a chleba też nie brakuje, chleba który w oblężonym Leningradzie był racjonowany i oszczędzany.
Oto jak radzili sobie Leningradczycy:
"Dziś wśród starych rupieci znalazłam puszkę kleju do tapet, zrobionego z makaronowych odpadów. Ważyła kilogram! Cudownie! Nie wierzyliśmy własnym oczom. Dima natychmiast władował sobie do ust pełną garść kleju. Wyrwałam mu puszkę.
- Poczekaj, daj chociaż zagotować!
- Ugotujmy gęstą breję - Dima modlitewnie złożył ręce.
- Wykluczone - sprzeciwiłam się stanowczo - będziemy gotować zupę na stugramowych porcjach. Wówczas kleju starczy na dziesięć dni.
- Masz rację, naturalnie - zgodził się markotnie. - Ty zawsze masz rację - dodał mściwie".
Dziennik Jeleny jest zwięzły, zbudowany z krótkich zdań i stwierdzeń. Ze wszystkich relacji w książce jest najbardziej reporterski. Widać zobojętnianie mieszkańców Leningradu na śmierć, wszędzie panuje dystrofia, wozy na ulicach pełne są w owinięte w szmaty ciała, które spoczną bez pogrzebu w masowych grobach pod miastem. Rzekłbym nawet, że dziennik Jeleny Koczyny jest najbardziej precyzyjny, najbardziej dosadny i laserowo precyzyjny, pozwala jej na dogłębne zaangażowanie czytelnika. I nie będzie tu z mojej strony przesadą, że po lekturze dziennika Koczyny, doceniam to co mam na co dzień. Dziękując równocześnie za życie w pokoju.
Drugi dziennik jest autorstwa Olgi Bergholc, leningradzkiej pracownicy radia i poetki. Dziennik jest tutaj nieco rozwlekły, ale można to darować, gdyż jest pisany przez artystkę. Tak bardzo różni się od krótkich wpisów poprzedniczki. Mamy tutaj fragmenty wierszy Olgi, która pisze patriotyczne, wzniosłe teksty, które docierają poprzez radio do wszystkich oblężonych. Uwaga - Olga Bergholc miała szansę na wyjechanie na stałe z oblężonego miasta - tak, owszem wyjechała z niego do Moskwy po czym do niego wróciła!
Wróciła, by ponownie zmagać się z głodem. Najbardziej muszę przyznać to właśnie Olga jest najciekawszą postacią pamiętnikarek. Pełno w niej także ostrożności - w radio nie można mówić o panującym w mieście głodzie. Olga Bergholc jest jednocześnie narzędziem, bardzo konkretnym sowieckiej wojennej propagandy, stąd rozwlekłość jej dziennika, jakże różnego od dziennika Koczyny.
Trzeci dziennik to dziennik Lidii Ginzburg, leningradzkiej historyczki literatury. I właściwie to nie dziennik, tylko esej, esej o głodzie, o śmierci, o ostrzale artyleryjskim miasta. Bardzo chłodny, wyważony, jak na krytyka i historyka literatury przystało. Jest w nim widoczny spory dystans autorki do tego co dzieje się w mieście, a ten dystans potrzebny jest do tego, by nie zwariować.
Wszystkie trzy "pamiętnikarki" to kobiety niezwykłe, silne, odważne, odważnie stające do zmierzenia się z ostrzałem miasta, nalotami, głodem, dystrofią. W czasie lektury zastanawiałem się, jak wyglądałby pamiętnik oblężonego mężczyzny i niestety nie znalazłem odpowiedzi na to pytanie. Wszystkie trzy Autorki to kobiety pomnikowe. Ich dzienniki nam to jasno mówią. Dzięki takim kobietom jak one, Leningrad trwał. Gender studies tutaj miałoby co robić. Na zakończenie muszę powiedzieć, że naprawdę warto sięgnąć po tę książkę, gdyż jest naprawdę cennym źródłem o oblężonym Leningradzie, i nie jest przeznaczona tylko dla historyków, ale po prostu - dla Wszystkich. Dzięki lekturze "Oblężonych" doceniam co mam na co dzień.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Domu Wydawniczemu PWN.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Clitoris erectus: dziennik podróży

Wciąga jak narkotyk. Bardzo ciekawa antropologicznie. Dużo historii o zwyczajach Indian o rozniczy kultur i zderzeniu Białej kobiety z latynoskim ma...

zgłoś błąd zgłoś błąd