Żona enkawudzisty. Spowiedź Agnessy Mironowej

Tłumaczenie: Dorota Bal
Wydawnictwo: Znak Horyzont
6,74 (148 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
10
8
23
7
57
6
31
5
14
4
4
3
3
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Agnessa
data wydania
ISBN
9788324030101
liczba stron
448
słowa kluczowe
NKWD, stalinizm
język
polski
dodała
catarzynka12

Agnessa stoi przed lustrem. Zapina kolię, którą dostała od męża. Na dłonie wsuwa jedwabne rękawiczki. Wszystko pasuje, wygląda świetnie. Jest gotowa na bal. Jej mąż, oficer NKWD, dał jej to, czego pragnęła ‒ światowe życie. Żyła jak królowa: luksusy, dwór pochlebców, kochankowie, żadnych ograniczeń w świecie, w którym na podstawie jednego donosu znikały całe rodziny. Agnessa znała reguły gry,...

Agnessa stoi przed lustrem. Zapina kolię, którą dostała od męża. Na dłonie wsuwa jedwabne rękawiczki. Wszystko pasuje, wygląda świetnie. Jest gotowa na bal. Jej mąż, oficer NKWD, dał jej to, czego pragnęła ‒ światowe życie.

Żyła jak królowa: luksusy, dwór pochlebców, kochankowie, żadnych ograniczeń w świecie, w którym na podstawie jednego donosu znikały całe rodziny. Agnessa znała reguły gry, umiejętnie odsuwała od męża kolejne konkurentki, a gdy było trzeba, znowu stawała się niewinną i łagodną dziewczyną. Wygrała marzenia, ale potem omal nie przypłaciła tego życiem.

„Żona enkawudzisty” to fascynująca opowieść o miłości w burzliwych czasach, gdy rodziła się stalinowska Rosja. Agnessa zakosztowała raju dostępnego tylko dla czerwonych elit i przeżyła piekło gułagu. Teraz opowiada nam swoją historię.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,4625,Zona-enkawudzisty

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,4625,Zona-enkawudzisty

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
swita77 książek: 276

Rozkoszne życie u boku stalinowskiego kata

Przepustką do świata, o którym marzyła, była kobiecość, tupet i spryt. Oraz mężczyźni, którym uroda Agnessy Mironowej tak skutecznie zawracała w głowach, że spełniali jej zachcianki. Wspomnienia Mironowej są jak długi film, melodramatyczny, a czasami wstrząsający. Jej świat to przyjęcia, kosztowne stroje i przede wszystkim miłość, determinanta niemal wszystkich jej działań, bez której nie potrafiła żyć. Mironowa marzyła o miłości, podziwie i życiu w przepychu, a to mogli jej zapewnić tylko mężczyźni silni, dzierżący władzę i cieszący się autorytetem.

Taki właśnie był jeden z jej trzech mężów - Siergiej Mironow – i to on właśnie był miłością jej życia. Przy nim realizowała się jako kobieta i spełniała swoje marzenia. On zapewnił jej światowe życie i byt na wysokim poziomie. Ukochany postawił tylko jeden warunek: Agnessa ma się nie wtrącać w jego zawodowe życie - pracę oficera NKWD, „psa Stalina”, jak sam o sobie mówił. Ale czy skupiona na własnych przyjemnościach Agnessa mogła nie wiedzieć, czym zajmował się jej mąż? Albo czy rzeczywiście nie rozumiała i nie widziała, do czego prowadzi polityka Stalina? Książka raczej nikogo nie pozostawi obojętnym, a w trakcie lektury nasuną się pytania, na które czasami trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź.

Opowieść Agnessy jest bardzo szczegółowa i skupia się głównie wokół jej luksusowego życia. Mironowa z detalami opisuje na przykład wygląd kreacji, którymi zachwycała na rautach, wyposażenie domów czy wykwintne potrawy. I podczas gdy...

Przepustką do świata, o którym marzyła, była kobiecość, tupet i spryt. Oraz mężczyźni, którym uroda Agnessy Mironowej tak skutecznie zawracała w głowach, że spełniali jej zachcianki. Wspomnienia Mironowej są jak długi film, melodramatyczny, a czasami wstrząsający. Jej świat to przyjęcia, kosztowne stroje i przede wszystkim miłość, determinanta niemal wszystkich jej działań, bez której nie potrafiła żyć. Mironowa marzyła o miłości, podziwie i życiu w przepychu, a to mogli jej zapewnić tylko mężczyźni silni, dzierżący władzę i cieszący się autorytetem.

Taki właśnie był jeden z jej trzech mężów - Siergiej Mironow – i to on właśnie był miłością jej życia. Przy nim realizowała się jako kobieta i spełniała swoje marzenia. On zapewnił jej światowe życie i byt na wysokim poziomie. Ukochany postawił tylko jeden warunek: Agnessa ma się nie wtrącać w jego zawodowe życie - pracę oficera NKWD, „psa Stalina”, jak sam o sobie mówił. Ale czy skupiona na własnych przyjemnościach Agnessa mogła nie wiedzieć, czym zajmował się jej mąż? Albo czy rzeczywiście nie rozumiała i nie widziała, do czego prowadzi polityka Stalina? Książka raczej nikogo nie pozostawi obojętnym, a w trakcie lektury nasuną się pytania, na które czasami trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź.

Opowieść Agnessy jest bardzo szczegółowa i skupia się głównie wokół jej luksusowego życia. Mironowa z detalami opisuje na przykład wygląd kreacji, którymi zachwycała na rautach, wyposażenie domów czy wykwintne potrawy. I podczas gdy polityczna elita spędzała czas na beztroskiej zabawie i zbytkach, głód i terror zabijały wespół tysiące mieszkańców radzieckiego państwa. Zanim dotrze do niej prawda, musi minąć trochę czasu. Z jej wspomnień wyłania się świat podzielony na dwa kontrastujące obszary: biednych i bogatych, uprzywilejowanych i zaszczutych przez stalinowski terror. O tym, jak bezwzględna jest władza i jak kapryśna bywa Fortuna, Mironowie przekonali się na własnej skórze. Oni i im podobni najpierw znaleźli się na samym szczycie, by za chwilę z niego spaść. System, któremu wiernie służyli, obszedł się z nimi okrutnie.

Mira Jakowienko stworzyła portret kobiety zaradnej, często egoistycznej, która nie tylko potrafiła ustawić się w życiu, ale miała niewiarygodne szczęście. Lubiącej luksus i zbytki, świadomej swojej urody i wrażenia, jakie wywierała na ludziach, ale też potrafiącej sobie poradzić w każdej sytuacji. Nawet w Gułagu umiała tak się urządzić, że wyszła z niego niemal bez szwanku. Bezwzględnie dążyła do celu, a to, co sobie zaplanowała, zazwyczaj osiągała. Można by ją za to znienawidzić, ale po pierwsze - tego zadania nie ułatwia nam autorka, a po drugie - nawet na kartach książki działa na czytelnika niewątpliwy urok starszej już pani.

Mira Jakowienko nie ingeruje we wspomnienia swojej interlokutorki, nie wartościuje jej słów, nie ocenia jej działań. Wspomnienia Mironowej utrzymane są w intymnym tonie i doskonale odzwierciedlają frywolną osobowość Agnessy. Mironowa jest pewna siebie, nie szuka u czytelnika usprawiedliwienia i rozgrzeszenia. To silna osobowość i, trzeba to przyznać, mimo wszystko fascynująca kobieta, nawet po wielu latach nietracąca swego uroku.

Wspomnienia Mironowej, momentami nieprawdopodobne, można by potraktować jak fantazje starszej pani, nieco odbiegające od rzeczywistości. Jednak wiarygodności dodaje im w posłowiu Irina Szerbakowa. Bogate i szczegółowe przypisy budują tło historyczne i osadzają opowieść Agnessy na tle stalinowskiego państwa. Podobną rolę gra rozdział poświęcony stowarzyszeniu Memoriał, którego członkinią jest Szerbakowa.

Mirze Jakowienko, autorce i przyjaciółce Mironowej, udało się stworzyć opowieść, w której jest wszystkiego po trochu: powieści obyczajowej, dramatu, historii, dziennikarskiego wywiadu. Przy czym czytelnik odnosi wrażenie, że bohaterka książki siedzi tuż obok i snuje swoją opowieść. Zażyłość dwóch kobiet zniwelowała dystans między nimi, a umiejętność słuchania i wyłapywania detali pozornie bez znaczenia złożyły się na książkę, która jest czymś więcej niż tylko pamiętnikiem. I choć Agnessa wzbudza skrajne emocje, trudno pokusić się o jednoznaczną ocenę bohaterki. 

Magdalena Świtała

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (516)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6901
allison | 2014-06-11
Przeczytana: 11 czerwca 2014

Mam po lekturze tej książki mieszane uczucia.

Technicznie nie można jej niczego zarzucić - jest bardzo dobrze napisana i zredagowana, łączy elementy literatury faktu i beletrystycznej opowieści, dzięki czemu czyta się ją szybko i - mimo poważnej tematyki - lekko.

Moje zastrzeżenia budzą dwie kwestie.
Przede wszystkim tytułowa bohaterka często podkreśla, że nie wierzy w to, iż jej drugi mąż, enkawudzista, był katem i aparatczykiem. Raziło mnie to, bo jakoś nie pasowało do konwencji spowiedzi. Szukanie usprawiedliwień i tłumaczeń dla wysoko postawionego oprawcy w ogóle mnie nie przekonało.
Trudno mi uwierzyć, że Agnessa była tak naiwna czy głupia, że nie zdawała sobie sprawy, czym naprawdę zajmował się jej małżonek.
Druga kwestia związana jest z obiektywizmem spisanej relacji - autorka przez wiele lat przyjaźniła się ze swoją bohaterką i w odautorskich fragmentach wydała mi się zbyt stronnicza.

Książka ma jednak i niewątpliwe zalety.
Dzięki wspomnieniom Agnessy poznajemy...

książek: 683
Lidka | 2016-10-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 października 2016

Sama książka jest ciekawa ,jednak według mnie wystarczyłoby aby zakończyła się na rozdziale "Powrót".
Rozdział "Na huśtawce losu" jest niczym innym jak streszczeniem całej treści książki i przez to nie przebrnęłam.
Same wspomnienia Agnessy Mironowej były jak najbardziej godne uwagi i poruszające. Polecam serdecznie osobom ,które lubią "liznąć" nieco historii o której nie mówi się wcale albo w znikomym stopniu.

książek: 1506
almos | 2014-05-31
Przeczytana: 31 maja 2014

Książkę nabyłem jako e-booka, co ciekawe ukazała się w tej formie przed oficjalną premierą.

Mam tu ciekawe spojrzenie na historię ZSRR, a ściśle biorąc na historię stalinizmu oczami żony wysokiej rangi funkcjonariusza policji politycznej, bowiem bohaterka była żoną ważnego enkawudzisty w latach dwudziestych i trzydziestych.

Bardzo ciekawa jest osoba bohaterki tych wspomnień. Jest to kobieta piękna, pełna czaru, mężczyźni za nią szaleją, i nigdy nie ma problemu ze znalezieniem sobie partnera. Lubi żyć w luksusie, może godzinami opowiadać o swoich wspaniałych strojach i fryzurach, o wystawnym życiu. Z drugiej strony bez wahania porzuca kochającego ją mężczyznę dla drugiego, który mógł jej zapewnić luksusowe życie. Ale gdy domyśla się, że jej drugiego męża rozstrzelano, natychmiast wiąże się z następnym, bo jak mówi `Nie mogę żyć jak wdowa, samotnie. Za bardzo lubię życie'. Jak mówi jej pasierbica 'Była przecież kobietą, która umiała się ustawić.' Ale przechodzi też przez piekło...

książek: 2426
JoannaC62 | 2014-09-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 września 2014

historia glownej bohaterki opowiedziana przez nia sama dlatego jeszcze bardziej ciekawa wciagajaca opowieść o milosci w niełatwych czasach autentyczne fakty podane w gawędziarski sposób czyta się dobrze jednym tchem goraco polecam

książek: 1544
Isadora | 2014-06-27
Przeczytana: 26 czerwca 2014

Georges Danton, jeden z przywódców Rewolucji Francuskiej, wygłosił niegdyś słowa, które po dziś dzień porażają swoją aktualnością i prawdziwością: "Rewolucja, jak Saturn, pożera własne dzieci". Jego własne losy są tylko jednym z licznych przykładów na potwierdzenie tej sentencji - innym niech będzie polityka stalinowskiej Rosji, a zwłaszcza czasy Wielkiego Terroru, kiedy "właściwym ludziom" powierzano władzę pozwalającą decydować o życiu i śmierci milionów obywateli, otaczano wszelkimi luksusami i umożliwiano błyskawiczne kariery, by pozbywać się ich w momencie, gdy stawali się niepotrzebni lub niewygodni, przepuszczając ich przez tryby machiny terroru i zrównując katów z ofiarami.
O tym, jak wyglądało życie w sowieckiej Rosji czasów Stalina, życie w samym centrum wydarzeń, które do dziś mrożą krew w żyłach, opowiada Agnessa Mironowa, żona wysokiego rangą oficera NKWD, jednocześnie beneficjentka i ofiara reżimu.

Agnessa miała bardzo burzliwe życie - po części wynikało to z jej...

książek: 2088
goskrzys | 2017-11-16
Na półkach: Przeczytane, II wojna
Przeczytana: 15 listopada 2017

Mam wrażenie, że wydawcom tych wspomnień (przynajmniej na rynku polskim) zależało, żeby jak najbardziej podkręcić atmosferę wokół nich, zagrać na narodowych demonach, a równocześnie podrażnić ciekawość czytelników, którzy lubią skandaliczne smaczki z życia innych. Temu chyba miały służyć dopiski „kochanka bezpieki", "wstrząsająca spowiedź" itd. Można by się spodziewać, że to będzie opowieść o jakiejś wyjątkowo rozpasanej komunistce, która zabawiała się w wyższych kręgach partyjnych, niczym caryca Katarzyna, korzystająca ze swojej pozycji dla zaspokajania wybujałego erotyzmu. Cóż, bohaterce „Żony enkawudzisty” daleko od takiego wizerunku, dlatego tym bardziej zastanawia takie akurat posunięcie wydawcy. Ale marketingowcy mają swoje chwyty, nad którymi nieraz można tylko ubolewać...

Książka byłaby dość interesującym świadectwem epoki stalinowskiej – jej rozkwitu w latach 20., terroru końca lat 30., okresu wojny, aż po śmierć Stalina i zmianę kursu politycznego w ZSRR. Byłaby, gdyby...

książek: 1006
bibliofilka | 2014-07-29
Przeczytana: 29 lipca 2014

„Potrafię sobie wmówić, przekonać samą siebie, odrzucić to, co straszne, przerażające, odejść do innego świata... Przecież najważniejsze jest to, by w żadnych warunkach nie tracić głowy. Nie może mi się nie udać!”. Te słowa wypowiada Scarlett O’Hara z "Przeminęło z wiatrem", ale pasują one również do bohaterki tej książki. Te kobiety łączą pewne cechy charakteru: duma, upór, energia, kokieteryjność i kobiecy instynkt. Na tym jednak podobieństwa się kończą. Scarlett możemy wybaczyć pewne zachowania, ponieważ jej sposób bycia był urzekająco-czarujący. Natomiast Agnessę Mironową cechowała agresywna kobiecość i wcale się tego nie krępowała.

Agnessa wychowała się w Majkopie na południu Rosji. Jej ojciec był Grekiem, a matka Jakutką. Gdyby nie wybuch rewolucji, Agnessa i jej starsza siostra Lena wiodłyby zwyczajne, monotonne życie żon i matek. Obie siostry były jednak bardzo pewne siebie i miały świadomość swojej nietuzinkowej urody. Wzbudzały zachwyt u mężczyzn już jako nastolatki....

książek: 207
MajinFox | 2014-07-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 lipca 2014

Zawsze irytowało mnie, że na żadnym etapie w szkole wymuszonej nie miałem możliwości zagłębienia się w historię świata po II Wojnie Światowej. Między 1945 rokiem, a dzisiejszymi czasami mieliśmy przecież WTC i Smoleńsk, nikt się nigdy nie zagłębiał w mało ważne "ciekawostki", jak powstanie państwa Izrael, czy, jak wyglądało życie w NRD. Nic to, śmiejmy się z głupoty młodych w internecie, zapominając, kto za edukację pobiera pieniądze.

Historia Związku Radzieckiego jest na tyle przewrotna, że gdy dostałem w ręce egzemplarz, czułem, że wchodzę w rewiry, które nie są mi do końca znane. Na dodatek cała historia jest opowiedziana nie z perspektywy krwi, a strachu. Główna bohaterka - Agnessa Mironowa, poprzez autorkę pokazuje, jak wyglądał Wielki Terror w życiu codziennym, od kuchni. Ponieważ nasza gospodyni domowa, była żoną jednego z prominentnych członków NKWD, mamy możliwość sprawdzenia, jakie psychiczne wyniszczenie panuje w rodzinie kata, a później ofiary tego samego...

książek: 509
Magdalena | 2014-05-31
Przeczytana: 31 maja 2014

Agnessa Mironowa - kobieta, która po śmierci Stalina tańczyła ze szczęścia. Kobieta, którą mąż wyniósł na szczyty czerwonej elity, a potem przeżyła aresztowanie i piekło gułagu. Kobieta, której mężczyzna miał na rękach krew tysiąca osób.

Pierwsza połowa lat 20. XX wieku. Agnessa jest żoną Iwana Aleksandrowicza Zarnickiego. Agnessa, jak i inne małżonki czerwonych wojskowych, dostaje wezwanie do sztabu na specjalnie zorganizowane w tym celu spotkanie. Wyznaczono szkołę, do której kobiety miały stawiać się raz w tygodniu w celu poszerzenia swej wiedzy, a przede wszystkim uświadomienia politycznego. Wykładowcą okazuje się być Siergiej Mironow, przystojny i pewny siebie czekista. Agnessa jeszcze nie wie, iż oto stoi przed nią największa miłość jej życia, chociaż już wtedy ulega czarowi Mironowa. Wkrótce rozpoczyna się trwający sześć lat romans, aż w końcu Agnessa wsiada z ukochanym do pociągu i bez słowa wyjaśnienia ucieka przed swoim mężem i dotychczasowym życiem. Od roku 1930 do...

książek: 2854
a_psik | 2014-08-04
Przeczytana: 04 sierpnia 2014

- A gdybym rzeczywiście okazała się białogwardyjką, szpiegiem? Gdybyś dostał rozkaz mnie rozstrzelać, rozstrzelałbyś mnie?
Chciałam usłyszeć, że on by oddał za mnie wszystko na świecie (…). Ale on odpowiedział na to twardo, bez wahania, od razu, cały jakby sztywniejąc:
- Rozstrzelałbym.
Nie uwierzyłam własnym uszom.
- Mnie? Mnie byś rozstrzelał? (…)
- Rozstrzelałbym. (…) Rozstrzelałbym, a potem sam bym się zastrzelił… (s.73)

"Żona enkawudzisty. Spowiedź Agnessy Mironowej" to książka, po której mam ambiwalentne odczucia. Oto bowiem poznajemy "od kuchni" życie kobiety, która przez pewien czas była żoną człowieka odpowiedzialnego za śmierć tysięcy ludzi.

Publikacji tej nie można zamknąć w sztywnych ramach gatunkowych - jest to bowiem konglomerat zarówno pamiętnika, jak i powieści. "Żona enkawudzisty" wpisuje się w nurt literatury wspomnieniowej, a bohaterka - Agnessa Mironowa - ma gawędziarski dar, co czyni lekturę interesującą i wciągającą. Ile jednak w jej opowieściach...

zobacz kolejne z 506 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd