Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kobieta bez twarzy

Seria: Asy Kryminału
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,79 (403 ocen i 107 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
32
8
60
7
127
6
106
5
41
4
8
3
7
2
1
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376487397
liczba stron
416
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Liliowa

Opowieść kryminalna o kobiecej sile i banalności zła. Po tragicznej śmierci męża Hanna Cudny rzuca wszystko i wraz z dwójką dzieci ucieka na wieś. Ma tu uczyć angielskiego, uprawiać ogród i być szczęśliwa. Wiejska sielanka to jednak tylko pozory: córka Hanny znajduje w okolicznych lasach zwłoki, nastoletni syn zaczyna się dziwnie zachowywać, a rodzice jednego z uczniów znikają bez śladu....

Opowieść kryminalna o kobiecej sile i banalności zła.

Po tragicznej śmierci męża Hanna Cudny rzuca wszystko i wraz z dwójką dzieci ucieka na wieś. Ma tu uczyć angielskiego, uprawiać ogród i być szczęśliwa. Wiejska sielanka to jednak tylko pozory: córka Hanny znajduje w okolicznych lasach zwłoki, nastoletni syn zaczyna się dziwnie zachowywać, a rodzice jednego z uczniów znikają bez śladu. Odkrywając kolejne elementy tej przerażającej układanki, Hanna trafia na pokłady zła w ludziach, którym ufała.

Kryminalna opowieść o zdeterminowanej kobiecie, która walczy o przywrócenie porządku w otaczającym ją kawałku wszechświata.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2011

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 96
Sebastian Grochala | 2016-01-20
Na półkach: Przeczytane

W głowach wielu zapracowanych, zabieganych, zajętych codziennością mieszkańców miast funkcjonuje wizja spokojnej, cichej, umożliwiającej wytchnienie i błogość wsi. Pewnie dlatego tak popularne jest teraz kupowanie działki, przenoszenie się pod miasto lub – tak jak Hanna Cudny – decydowanie się na przeprowadzkę na wieś. Zapewne nie każdego skłania do takiej decyzji motywacja głównej bohaterki książki, ale to, co łączy te decyzje, to szeroko rozumiana ucieczka. Przed pośpiechem, hałasem, wyścigiem szczurów. Albo aby zapomnieć o tym, że nasz mąż popełnił samobójstwo…

Główną bohaterkę, Hannę, trzydziestoośmioletnią dziennikarkę „Przyjaciółki”, poznajemy w chwili, kiedy po tragicznej śmierci męża, wraz z dwójką dzieci przenosi się na wieś, do Świątkowic, które zna ze swojego dzieciństwa. Ma tam uczyć języka angielskiego w szkole, ale jednocześnie chce poradzić sobie z depresją i ułożyć życie na nowo. Historia realna i możliwa do wyobrażenia. I to będzie jeden z nieodłącznych elementów książki Anny Fryczkowskiej. Wszystko, co tu przeczytamy jest bardzo realne.

Hanna, która wzbudzi duże zainteresowanie w lokalnej społeczności, szybko zauważy, że wieś, wydająca jej się krainą, w której zazna wytchnienia, nie jest idealna. Tym bardziej, że bohaterka i jej dzieci dość szybko poznają mroczną stronę wiejskiej społeczności. Z pozoru – wszystko jest w porządku. Gorzej, jeśli zaczniemy patrzeć głębiej, kiedy zejdziemy z głównej drogi w bok i zajrzymy do stawu. Albo kiedy uciekając przed jednym z natrętnych mieszkańców nagle, w zupełnie nieplanowany sposób, znajdziemy się w ogródku innego z sąsiadów i przez przypadek coś usłyszymy i zobaczymy…

W akcję książki wciągnięte zostają również dzieci Hanny. Michalina, po wyjściu ze szkoły znajduje kobiece zwłoki. Maks będący symbolem młodzieńczego buntu, w trakcie przygotowań do odprawienia czarnej mszy, odnajduje drugie ciało. Do tego wszystkiego we wsi zginą jeszcze kolejne osoby i to właśnie Hanna najpierw znajdzie związek między zaginięciami i śmierciami, a następnie rozwiąże tajemniczą zagadkę rozciągającą się nad Świątkowicami.

W drodze do znalezienia odpowiedzi czeka na Hannę cała sieć kłamstw i matactw. Kto jest jej pomocnikiem i na kogo może liczyć, a kto zwodzi i wprowadza w błąd? Wydaje się, że każdy mieszkaniec wsi ma swoje sekrety. Niby wszyscy wszystko wiedzą, niby wszyscy o wszystkich plotkują – ale kiedy dochodzi do tragicznych zdarzeń, nikt nic nie wie. Mieszkańcy Świątkowic są zamknięci w świecie plotek. Z jednej strony gotowi pomóc, ale liczący na wzajemność i przymknięcie oka na pewne, niezbyt zgodne z prawem albo obyczajami, incydenty. Pojawia się tutaj mnóstwo odcieni zła i problemów, z którymi borykają się ludzie – od najmniej chyba rozbudowanego (a szkoda, bo to według mnie mogło być bardzo ciekawe) wątku ukrywania Żydów w trakcie wojny i domniemania czerpania z tego tytułu korzyści, po pedofilię, morderstwa, porwania, satanizm, depresję i samotność, ale także walkę o „nowe otwarcie” i szczęśliwe, normalne, spokojne życie.

Książka powinna przypaść do gustu zarówno miłośnikom kryminałów, jak i powieści obyczajowych, ponieważ łączy w sobie w zasadzie te dwa gatunki. Wiąże w sobie również narrację świata widzianego z jednej strony oczami doświadczonej przez życie kobiety, głównej bohaterki, a z drugiej strony Miśki, czyli jej dziesięcioletniej córki. Wprowadzenie do książki drugiego, tak różnego narratora pozwala na poszerzenie horyzontu czytelnika, który widzi pewne sytuacje tylko z jednego, a inne z obu punktów widzenia. Dzięki temu zabiegowi dzieło może być również dla rodziców i osób dorosłych ciekawym źródłem wiedzy na temat tego, jak widzą świat dzieci i jak rozumieją niektóre zachowania dorosłych.

Powieści towarzyszy aura tajemniczości i strachu, która przyciąga i buduje napięcie rozkładające się na kolejne kartki, nie pozwalając na zbyt długą przerwę w lekturze. Jako facet czytający tę książkę myślę, że Anna Fryczkowska w bardzo dobrym stylu prezentuje prawdziwą siłę kobiety, która, pomimo trudnych przejść, wybiera drogę prawdy i walki z fałszem oraz obłudą i, co najważniejsze, staje się dzięki swojej postawie oparciem i wzorem dla tych, którzy nie mają w sobie takiej siły. Jest znakiem, że poza czającym się wszędzie złem istnieje również dobro, które może ostatecznie zwyciężyć.

Recenzja na: http://zkamerawsrodksiazek.pl/kobieta-bez-twarzy-anna-fryczkowska-recenzja/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ojciec nieświęty

Niewygodna prawda której nie akceptują "katolicy". Prawda o wykreowanym naciąganie "autorytecie".

zgłoś błąd zgłoś błąd