Tae ekkejr!

Tłumaczenie: Ewa Białołęcka
Cykl: Najliss (tom 1) | Seria: Obca Krew
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,71 (245 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
17
9
19
8
43
7
63
6
48
5
36
4
4
3
7
2
5
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Таэ эккейр
data wydania
ISBN
9788375745887
liczba stron
360
język
polski
dodał
Casthaluth

Nigdy nie był niedźwiedziem - szerokim w barach, potężnie zbudowanym wojownikiem, jak jego ojciec. Z dzieciaka wyrósł dziki kot. Lampart - chudy, muskularny, gibki i zuchwały. Tylko włóczęgą pozostał jak dawniej. Nic nie poradzisz na to, że książę Lermett najlepiej czuje się nie w zamkowej bibliotece, sali tronowej, nawet nie na placu szermierczym, a w drodze. I właśnie w drodze się poznali....

Nigdy nie był niedźwiedziem - szerokim w barach, potężnie zbudowanym wojownikiem, jak jego ojciec. Z dzieciaka wyrósł dziki kot. Lampart - chudy, muskularny, gibki i zuchwały. Tylko włóczęgą pozostał jak dawniej. Nic nie poradzisz na to, że książę Lermett najlepiej czuje
się nie w zamkowej bibliotece, sali tronowej, nawet nie na placu szermierczym, a w drodze.

I właśnie w drodze się poznali. Enneari szedł tak, jak oddychał: lekko, miarowo, prężnie. Niewiele rzeczy jest przeszkodą dla elfa. Ale zabić go można.

Tae Keruin - Umieram! Tae Ekkejr - Nie umrzesz!

Teraz elf ma dług do spłacenia. I to go martwi. Nawet nie podejrzewa, że los już szykuje okazję do rozrachunku. Niejedną. I niejedną do zaciągnięcia nowych zobowiązań.

Bo śmierć już idzie ich tropem. I nic już nie będzie jak dawniej.

 

źródło opisu: www.fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1943
Lavenda | 2012-08-20
Przeczytana: 2012 rok

Jedna z tych powieści, które w kompletnie niezrozumiały sposób mnie urzekły! Bo nie ukrywajmy "Tae ekkejr" mimo niezłych fragmentów (przedstawienie ras elfów i ludzi, różnic obyczajowych i kulturowych, zasługuje na brawa - autorka nieźle splotła tu już znane motywy z nowym spojrzeniem; podobnie ma się sprawa z krasnoludami) to jednak rzecz zupełnie przeciętna, nawet jak na bajkową gawędę fantasy. Akcja wlecze się niemiłosiernie, bohaterowie są bez skazy i zmazy, a na dodatek prowadzą długie wewnętrzne monologi w dość karkołomny stylistycznie sposób. A jednak... Naprawdę sympatycznie mi się czytało! I to tak, że zaraz pobiegłam kupić część drugą. Nie jestem w stanie tego wyjaśnić. Może chodzi o to, w jaki sposób jest tu poruszana kwestia porozumienia pomiędzy dwojgiem, wyrosłych w różnych kulturach, osobowości? A może o to, że ta powieść to niemal czysta baśń, z wyraźnym rozdziałem na to, co dobre i złe, a ja stęskniłam się za zwyczajną baśniową gawędą?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nie chodź po lesie nocą

Mark Bigler i komisarz Bieda stają przed koniecznością wspólnego rozwiązania kolejnego śledztwa. Tym razem zamordowany jest blisko związany z rodziną...

zgłoś błąd zgłoś błąd