Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Córka kata

Tłumaczenie: Edyta Panek
Wydawnictwo: Esprit
7 (467 ocen i 107 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
42
8
103
7
164
6
80
5
35
4
10
3
8
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die Henkerstochter
data wydania
ISBN
978-83-61989-63-9
liczba stron
460
słowa kluczowe
kryminał, literatura faktu
język
polski
dodała
zuezuowezuo

Krótko po zakończeniu wojny trzydziestoletniej w bawarskim Schongau dochodzi do serii brutalnych morderstw na dzieciach. Mieszkańcy miasta widzą w nich dzieło Szatana. Rozpoczyna się polowanie na czarownice. Akuszerka Marta zostaje uznana za morderczynię i oskarżona o konszachty z diabłem, jednak kat, który ma wykonać wyrok, nie wierzy w winę kobiety. Razem z córką Magdaleną i medykiem Simonem...

Krótko po zakończeniu wojny trzydziestoletniej w bawarskim Schongau dochodzi do serii brutalnych morderstw na dzieciach. Mieszkańcy miasta widzą w nich dzieło Szatana. Rozpoczyna się polowanie na czarownice. Akuszerka Marta zostaje uznana za morderczynię i oskarżona o konszachty z diabłem, jednak kat, który ma wykonać wyrok, nie wierzy w winę kobiety. Razem z córką Magdaleną i medykiem Simonem prowadzi śledztwo na własną rękę. Rozpoczyna się walka z czasem. Czy uda się ocalić życie oskarżonej kobiety? Ile jeszcze niewinnych istnień musi zginąć, by prawda wyszła na jaw?

 

źródło opisu: Nota wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 684

"Możliwe, że nawet sam diabeł bał się schongauskiego kata."

Oliver Pötzsch od lat pracuje jako autor programów bawarskiego radia i telewizji. On sam jest potomkiem Kuislów, którzy od XVI wieku byli najsłynniejszą dynastią katów w Bawarii. Mieszka z rodziną w Monachium.

Wojna trzydziestoletnia już się skończyła, jednak małe bawarskie miasteczko Schongau ciągle odczuwa skutki licznych napaści. Ludzie mają mało pieniędzy i źle im się wiedzie. Jednak w mieście znowu zaczynają dziać się złe rzeczy. Najpierw zostaje zamordowany mały chłopiec, a potem coraz więcej dzieci staje się ofiarą tajemniczego zabójcy. Wszystkie ofiary łączy jedna rzecz - na łopatce mają znamię w kształcie koła z odwróconym krzyżem u dołu. Czyżby był to znak szatana? Na dniach zaczynają dziać się kolejne niepokojące rzeczy: magazyn zostaje spalony, a plac budowy przytułku dla trędowatych jest zrujnowany.

Jakub Kuisl jest katem, który z torturowania ludzi utrzymuje swoją rodzinę. Jednak główny dochód przynosi mu sprzedawanie lekarstw dla chorych ludzi. Ci, zamiast iść do miejscowego medyka, chodzą do kata w nawet najbardziej błahej sprawie. O śmierć dzieci posądzona zostaje miejscowa akuszerka Marta. Zostaje oskarżona o konszachty z diabłem i uznana za morderczynię, jednak kat, który ma za pomocą tortur wymóc na niej zeznania, nie wierzy w jej winę. Razem z córką Magdaleną i młodym medykiem Simonem zaczyna prowadzić śledztwo na własną rękę. Czy Jakub Kuisl będzie zmuszony w majestacie prawa zamordować niewinną kobietę? Ile jeszcze dzieci będzie musiało zginąć, żeby przerażająca prawda wyszła na jaw?

" - Nie rozumiem tego wszystkiego - powiedział w końcu. - Mamy martwego chłopaka ze znakiem czarownic na plecach i siarką w kieszeni. Jako główną podejrzaną mamy akuszerkę, której ktoś ukradł alraunę. I mamy bandę osieroconych dzieciaków, które wiedzą więcej niż, chcą powiedzieć. Przecież to nie ma żadnego sensu!"

Do przeczytania książki przede wszystkim nakłoniły mnie pozytywne recenzje i okładka. Niby nie ma w niej nic specjalnego, ale mnie urzekła, a gdy przeczytałam, że to kryminał, którego akcja trwa w XVII wieku to już musiałam mieć tę książkę. Dodatkowym czynnikiem, który wpłynął na to, iż chciałam przeczytać tę powieść jest to, że akcja dzieje się w Bawarii. Niedawno miałam okazję postawić tam swoją nogę i byłam po prostu oczarowana, więc z przyjemnością sięgnęłam po "Córkę kata", która okazała się jeszcze lepsza niż sądziłam.

Dla mnie prolog książki był kompletnym zaskoczeniem. Już na samym początku autor serwuje nam porządną dawkę krwi i zabójstwa. Wszystko opisane jest w taki sposób, że naprawdę może nam się zrobić słabo. Dowiadujemy się trochę o fachu kata i uczestniczymy w jeden z egzekucji, w której brał udział również młody Jakub Kuisl. Postanowił wtedy, że nigdy nie podzieli losu ojca, ale jednak tradycja rodzinna musi trwać. Kuislowie byli najsłynniejszą bawarską dynastią katów, a sam Oliver Pötzsch jest ich potomkiem.

Mamy kilkoro martwych dzieci, podejrzaną akuszerkę i garstkę sierot, które chodziły do jej domu. Sprawa wydaje się jasna, prawda? Marta ich zabiła, bo była wiedźmą, która w noc Walpurgii wysysała krew z niewinnych dzieciątek. Jednak prawda jest taka, że Marta nie miała motywu, by popełnić tę zbrodnię. To w ogóle wydaje się bez sensu, po co miałaby ich zabijać? Jednak kilkoro osób zgodnie twierdzi, że widziało jak Marta uprawiała czary i chcą, by została uznana za czarownicę i spalona na stosie. Nikt nie chce powtórki sprzed siedemdziesięciu lat, gdy to w procesie czarownic zostały zamordowane sześćdziesiąt trzy kobiety.

"Nigdy nie bij osła, na którym siedzisz."

No i tutaj do akcji wkracza nasz duet - schongauski kat i młody medyk. Od razu przyszedł mi tutaj na myśl Sherlock Holmes i doktor Watson. Jakub Kuisl nawet palił fajkę! Oczywiście nie jest to aż tak wybitny duet, ale dali radę. Przyznam, że za każdym razem, gdy w książce występuje para detektywów jestem zachwycona. Dodatkowym plusem jest to, że możemy czytać książkę z perspektywy zarówno Jakuba, jak i Simona. Obydwoje podbili moje serce - kat za to, że robił wszystko, co w jego mocy, by udowodnić, iż akuszerka jest niewinna, a Simon za to, że martwił się o sieroty, które wkrótce miały stać się ofiarą prawdziwego mordercy. Reszta bohaterów nie jest tak wyrazista jak te dwie postacie (może to przez dym, który buchał z fajki kata?), ale i tak autor barwnie wykreował córkę Kuisla i kilku innych, ważnych świadków.

Co do fabuły nie mam żadnych, nawet najmniejszych zastrzeżeń. Bardzo, ale to bardzo podobało mi się oddanie w książce bawarskiego klimatu i stereotypowego myślenia mieszkańców. Była tam naprawdę cała masa rozlewu krwi, ale to sprawiło, że książka jeszcze bardziej mi się podobała. Najbardziej śmieszyło mnie w tym wszystkim myślenie mieszkańców. Nie znali przyczyny jakiegoś zachowania i od razu szukali wiedźmy i chronili się kwiatami przed ich czarami. Teraz już żyjemy w cywilizowanych czasach, ale pewnie zachowywalibyśmy się tak samo, gdybyśmy cofnęli się do XVII wieku. I przede wszystkim jestem pod wrażeniem tego, że główny bohater tak dobrze znał się na zielarstwie. Samej bardzo by mi się to przydało i byłam całkowicie oczarowana wszystkimi napojami jakie przyrządzał.

Jednej rzeczy, której nie rozumiem to tytuł. "Córka kata"... Przecież tutaj było bardzo mało scen z tytułową córką Kuisla czyli Magdaleną. Ale to tylko taki mało znaczący element, który nie wpłynął na moją ocenę. Absolutnie nie chciałabym spotkać autora tej książki w jakiejś ciemnej, ślepej uliczce, ale jestem pod wrażeniem jego stylu pisania. Potrafi pisać o wszystkim, jak i o niczym. Naprawdę kieruję w jego kierunku wielkie ukłony!

Sama jestem w szoku, że książka aż tak bardzo mi się spodobała, ale przyznaję, że jest naprawdę rewelacyjna. Wędruje na moją listę ulubionych książek i będę ją polecać dosłownie wszystkim, bo spędziłam z nią kilka naprawdę bardzo przyjemnych wieczorów. Jeśli jeszcze jej nie czytaliście to musicie szybko nadrobić tę zaległość. Gwarantuję, że nie pożałujecie.

"Gdy człowiek przychodzi na świat, broni się rękami i nogami - i robi to samo, gdy musi odejść."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krakatit

Pozornie mamy tutaj do czynienia z klasycznym wątkiem science fiction: Samotny, fanatycznie oddany swoim eksperymentom naukowiec odkrywa...

zgłoś błąd zgłoś błąd