Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

prosto, konsekwentnie i skrupulatnie a jednak o nieświadomości, dualizmie i starych fiksacjach (7.5)

prosto, konsekwentnie i skrupulatnie a jednak o nieświadomości, dualizmie i starych fiksacjach (7.5)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

wybitny splot wątków

wybitny splot wątków

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

aldousie huxley'u, znienawidziłbyś AI

aldousie huxley'u, znienawidziłbyś AI

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

czytana ponownie w japonii, dokończona w polsce

czytana ponownie w japonii, dokończona w polsce

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

pięknie, prosto, niezwykle trafnie i cudacznie

pięknie, prosto, niezwykle trafnie i cudacznie

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Gdy patrzę w twe oczy, zmęczone jak moje. To kocham to miasto, zmęczone jak ja.

Gdy patrzę w twe oczy, zmęczone jak moje. To kocham to miasto, zmęczone jak ja.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

bystre hausty najnormalniejszego życia (7.5)

bystre hausty najnormalniejszego życia (7.5)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Powieść ma dosyć intrygujące pierwsze 150-200 stron, gdy historia bohatera jest świeża, dopiero oswajamy się ze zniknięciem żony i ekscentrycznymi kobietami, które toru okada spotyka. Niestety środek książki to przedłużający się letarg (można powiedzieć, że siedzimy na dnie studni razem z bohaterem). Ostatecznie rozwiązanie zagadki i "przemiana" bohatera nie zadośćuczyniają nam czasu spędzonego na dole zbiornika... Murakami całą opowieść sprowadza do motywu rycerza ratującego swoją damę (ale po jakim czasie...), co jest dosyć rozczarowujące. Tak samo jak w innych książkach autora ma się wrażenie, że wszystkie myśli i zdarzenia bohaterowi po prostu się przydarzają. Na plus oczywiście zgrabne operowanie językiem, niepowtarzalny klimat i dziwaczne postacie, niestety główny wątek poszukiwania żony jest mało satysfakcjonujący.

Powieść ma dosyć intrygujące pierwsze 150-200 stron, gdy historia bohatera jest świeża, dopiero oswajamy się ze zniknięciem żony i ekscentrycznymi kobietami, które toru okada spotyka. Niestety środek książki to przedłużający się letarg (można powiedzieć, że siedzimy na dnie studni razem z bohaterem). Ostatecznie rozwiązanie zagadki i "przemiana" bohatera nie zadośćuczyniają...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

spokojna i przytulna, ale stawiając głównie na podróż po refleksjach bohaterów, była lekko nużąca i mało angażująca - wszystko za sprawą owych refleksji, które były dosyć oczywiste i zachowawcze (ale duży plus za głos przeciwko etosowi pracy w koreańskim społeczeństwie)

spokojna i przytulna, ale stawiając głównie na podróż po refleksjach bohaterów, była lekko nużąca i mało angażująca - wszystko za sprawą owych refleksji, które były dosyć oczywiste i zachowawcze (ale duży plus za głos przeciwko etosowi pracy w koreańskim społeczeństwie)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

teraz tinder dołuje mnie trochę mniej

teraz tinder dołuje mnie trochę mniej

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

bardzo cudaczna, mozolna i zarażająca przygnębiającym poczuciem samotności

bardzo cudaczna, mozolna i zarażająca przygnębiającym poczuciem samotności

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

książka rzucona w kąt na finiszu po przeczytaniu zdania "na jednych (obrazach) rzeczywistość doznawała wspaniałego gwałtu niczym kobieta przydybana przez fauna"

książka rzucona w kąt na finiszu po przeczytaniu zdania "na jednych (obrazach) rzeczywistość doznawała wspaniałego gwałtu niczym kobieta przydybana przez fauna"

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

murakami piszący tylko i wyłącznie o relacji damsko-męskiej jest lekko bezbarwny, no i nic już nie odciąga od absolutnego malegaze'u w opisach kobiet

murakami piszący tylko i wyłącznie o relacji damsko-męskiej jest lekko bezbarwny, no i nic już nie odciąga od absolutnego malegaze'u w opisach kobiet

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Powieść w bardzo przystępny sposób przybliża nam doświadczenia koreańskich migrantów w Japonii w XX wieku, będąc jednocześnie ciekawą i ciepłą sagą rodzinną. Dobrze wyważone tempo i dramaty codzienności utrzymują uwagę czytelnika, jednak pomimo tego, w powieści coś mi czasem nie grało. Możliwe, że chodzi o polski przekład, ale niektóre zdania (szczególnie na początku historii) brzmią dosyć nieskładnie, przez co uważam, że sam język mógłby być lepiej dopracowany. (7.5)

Powieść w bardzo przystępny sposób przybliża nam doświadczenia koreańskich migrantów w Japonii w XX wieku, będąc jednocześnie ciekawą i ciepłą sagą rodzinną. Dobrze wyważone tempo i dramaty codzienności utrzymują uwagę czytelnika, jednak pomimo tego, w powieści coś mi czasem nie grało. Możliwe, że chodzi o polski przekład, ale niektóre zdania (szczególnie na początku...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Powieść czyta się dosyć sprawnie, nie jest ona może bardzo zaskakująca, czy ujmująco napisana, ale dostarcza interesującego świadectwa realiów uczciwych kobiet z tamtego wieku. Najciekawszym zabiegiem był, moim zdaniem, opis zachowań Arthura Huntingtona - czyli podręcznikowy, XIX wieczny gaslighting, który można odnaleźć we współczesnych dialogach wielu toksycznych związków.

Powieść czyta się dosyć sprawnie, nie jest ona może bardzo zaskakująca, czy ujmująco napisana, ale dostarcza interesującego świadectwa realiów uczciwych kobiet z tamtego wieku. Najciekawszym zabiegiem był, moim zdaniem, opis zachowań Arthura Huntingtona - czyli podręcznikowy, XIX wieczny gaslighting, który można odnaleźć we współczesnych dialogach wielu toksycznych związków.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

opowiadanie "Komunikat kangura" to jakaś pomyłka, bezsensowny męski bełkot; reszta w miarę ciekawa i bardzo murakamowska, ale nic ze mną nie zostało na dłużej (6.5)

opowiadanie "Komunikat kangura" to jakaś pomyłka, bezsensowny męski bełkot; reszta w miarę ciekawa i bardzo murakamowska, ale nic ze mną nie zostało na dłużej (6.5)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Absolutnie czarująca, ciepła i ludzka. Jedna z tych rozczulających historii slice of life, które z rozbrajającą prostotą zdobywają nasze serca.

Absolutnie czarująca, ciepła i ludzka. Jedna z tych rozczulających historii slice of life, które z rozbrajającą prostotą zdobywają nasze serca.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

elegancka i przyjemna, zaklęta w niezwykle błyskotliwym języku

elegancka i przyjemna, zaklęta w niezwykle błyskotliwym języku

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nabyłam tę książkę na akcji kupowania w ciemno, bez czytania faktycznego opisu powieści. Gdybym zapoznała się z jej tematyką, prawdopodobnie w ogólnie nie zaczęłabym jej czytać i, tym samym, nie zaniżałabym jej oceny. Niestety dla mnie, osoby dla której świat pianin i muzyki jest dosyć mglisty i nieciekawy, cała książka wypadła blado i nudno. Język jest zgrabny i celny, czasem jednak miałam wrażenie, że ciągle powtarzają się te same przemyślenia. Oprócz tego jakakolwiek akcja praktycznie nie istnieje - mamy strojenie pianin i opisy barw ich brzmienia. Ta pozycja na pewno bardziej przypadnie do gustu czytelnikom, którzy faktycznie już na wstępie są zafascynowani światem muzyki klasycznej i podzielają wrażliwość głównego bohatera.

Nabyłam tę książkę na akcji kupowania w ciemno, bez czytania faktycznego opisu powieści. Gdybym zapoznała się z jej tematyką, prawdopodobnie w ogólnie nie zaczęłabym jej czytać i, tym samym, nie zaniżałabym jej oceny. Niestety dla mnie, osoby dla której świat pianin i muzyki jest dosyć mglisty i nieciekawy, cała książka wypadła blado i nudno. Język jest zgrabny i celny,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Dialogi wydawały mi się sztuczne, a bohaterowie papierowi. Nie podobało mi się również tłumaczenie najprostszych wniosków, jakby czytelnik miał 10 lat. Za to koncept krótkich, kawiarnianych przenosin w czasie był urzekający - szkoda, że nie wykorzystano potencjału.

Dialogi wydawały mi się sztuczne, a bohaterowie papierowi. Nie podobało mi się również tłumaczenie najprostszych wniosków, jakby czytelnik miał 10 lat. Za to koncept krótkich, kawiarnianych przenosin w czasie był urzekający - szkoda, że nie wykorzystano potencjału.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to