
Na południe od granicy, na zachód od słońca

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- 国境の南、太陽の西 / Kokkyō no minami, taiyō no nishi
- Data wydania:
- 2013-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-01-01
- Liczba stron:
- 232
- Czas czytania
- 3 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377585672
- Tłumacz:
- Aldona Możdżyńska-Biała
Hajime i Shimamoto przyjaźnili się w dzieciństwie. Shimamoto, kiedy była mała, zachorowała na polio i od tego czasu miała sparaliżowaną jedną nogę. Hajime był jedynakiem, trochę rozpuszczonym i egoistycznym. Można powiedzieć, że byli zakochaną parą: po szkole godzinami słuchali razem płyt, rozmawiali i trzymali się za ręce. Potem ich drogi się rozeszły.Hajime jest już dorosły. Ma żonę, dwójkę dzieci, prowadzi bar jazzowy. Powodzi mu się nieźle i ogólnie można go określić jako ?odnoszącego sukcesy mężczyznę w średnim wieku?. I wtedy w jego życiu, po dwudziestu pięciu latach ponownie zjawia się Shimamoto. Nie widzieli się od czasu, gdy mieli dwanaście lat. Już nie jest kaleką - miała operację i jej noga jest zupełnie sprawna. Hajime patrzy na nią zupełnie inaczej niż wtedy, kiedy słuchali razem muzyki. Teraz naprawdę dostrzega w niej kobietę. A Shimamoto najwyraźniej skrywa przed nim jakąś mroczną tajemnicę. Jest jednak przez to bardziej pociągająca. Hajime musi przemyśleć od nowa całe swoje życie i zastanowić się, czy warto ryzykować utratę pracy, dzieci, kobiety, z którą ożenił się może z miłości ale na pewno bez namiętności - by odnowić związek z pierwszą, prawdziwą ukochaną.
Kup Na południe od granicy, na zachód od słońca w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Na południe od granicy, na zachód od słońca
Murakami po raz kolejny, stara się pokazać nam że przeciętny facet, niekoniecznie musi być jedynie zbiornikiem na piwo. Że przysłowiowy „meczyk” dla wielu mężczyzn, jest intelektualnie czymś równie odległym, co Mgławica Kraba. Daje nam wgląd w emocjonalne życie mężczyzny, mężczyzny rozpiętego w czasie pomiędzy tam i wtedy, a tu i teraz, pokazuje że może być ono bogate, wręcz nieprzewidywalne… Praca zaiste wielowarstwowa, jest tu miłość, miłość niespełniona, dziecięca zdać by się mogło, a jednak... niekoniecznie czysta, nie platoniczna, na wskroś przesiąknięta cielesnością, obsesyjna… Jest też uczucie spokojne, stałe, przesiąknięte pewnością, codzienną rutyną, niepostrzegalne, nieomal przezroczyste… Czym jest miłość? Z czego warto zrezygnować, i na rzecz czego? W co warto wejść na full, tak do końca? Tak wiele pytań, tak niewiele odpowiedzi, jak u Kafki, im bardziej drążysz, tym mniej rozumiesz. Ot, życie... Murakami, w swym urokliwym stylu, po raz kolejny opowiada nam o przemijaniu, o bezszelestnym upływie czasu, o dorastaniu, o dorosłej niedojrzałości, o tym że wszystko się zmienia, że zrealizowane marzenia, niekoniecznie zgodne są z tymi wyobrażonymi… Opowieść snuje się leniwie niczym dym, dym z domowego ogniska, przesiąkniętego codziennością, tak znanego, tak zwykłego, że aż chce się pognać za tym co wyobrażone, wymarzone, ulotne, a jeśli okaże się że to jednak nie to? Hajime jest jak ja, jak Ty, jak każdy zwyczajny facet, goniący za tymtamtym, dopieszczający swój wyobrażony ideał, nie dostrzegający tego, co naprawdę widzieć warto, tego co na wyciągnięcie dłoni… Serdecznie polecam
Oceny książki Na południe od granicy, na zachód od słońca
Poznaj innych czytelników
11520 użytkowników ma tytuł Na południe od granicy, na zachód od słońca na półkach głównych- Przeczytane 8 530
- Chcę przeczytać 2 906
- Teraz czytam 84
- Posiadam 1 993
- Ulubione 321
- 2014 90
- 2013 77
- Chcę w prezencie 68
- Haruki Murakami 66
- Japonia 60
























































OPINIE i DYSKUSJE o książce Na południe od granicy, na zachód od słońca
Mam dylemat, bowiem, biorąc pod uwagę narrację, to powinnam dużo wyżej ocenić tą książkę. Napisana jest fantastycznie. Nostalgia, płynna narracja, i to by było na tyle, bowiem główny bohater, postacie, wątki erotyczne, które chyba zbyt zdominowały fabułę przygasiły mój zachwyt. Myślę sobie, że to był celowy zabieg. Reasumując, w tej książce Murakami przedstawił wszystkie toksyczne aspekty związków. Krzyżówka fatalnego zauroczenia i 9 i pół tygodnia. Może rolą tej książki jest przestroga, może celowo przerysował pewne wątki, by nie była to taka zwykła opowieść o związkach... Nie wiem, ale na chwilę obecną mam przesyt, a po następną książkę tego autora, to szybko nie sięgnę. I możliwe, że niepotrzebnie....
Mam dylemat, bowiem, biorąc pod uwagę narrację, to powinnam dużo wyżej ocenić tą książkę. Napisana jest fantastycznie. Nostalgia, płynna narracja, i to by było na tyle, bowiem główny bohater, postacie, wątki erotyczne, które chyba zbyt zdominowały fabułę przygasiły mój zachwyt. Myślę sobie, że to był celowy zabieg. Reasumując, w tej książce Murakami przedstawił wszystkie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo togłówny bohater 💀💀💀
główny bohater 💀💀💀
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tonie wzbudziła we mnie szczególnie pozytywnych emoji, sam przekaz ciekawy ale zarazem przykry
nie wzbudziła we mnie szczególnie pozytywnych emoji, sam przekaz ciekawy ale zarazem przykry
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMurakami zachwyca mnie swoją umiejętnością opisywania sytuacji, wrażliwością i uwagą, z jaką opisuje elementy akcji dla niego ważne. Niemniej jednak ta książka była dla mnie zbyt skupiona na scenerii erotycznej, w porównaniu do innych książek tego autora, które przeczytałam. Myślę, że oszczędzając tyle detali byłby stanie oddać tak samo dobrze sedno przekazu, jakim jest nieumiejętne wychwycenie swoich wewnętrznych, niespełnionych pragnień. Niełatwo polubić głównego bohatera, jakim się posługuje. Wręcz powiedziałabym, jest okropny. Zerkając jednak głębiej na znaczenie jego działań, dostrzegam źródło mojej frustracji- odzwierciedla on postępowanie po trochę każdego z nas, nasze tak samo nieudane marzenia. Skoro tak kochał Shimamoto, czemu nie zostawił od razu rodziny i nie oddał się ,,tej wielkiej miłości”, dlaczego powątpiewał w jej przetrwanie? Z drugiej strony, czemu nie zakończył tego odrazu i nie skupił się na docenianiu tego, co już posiada? Interpretuję to głębiej niż relacje miłosne, dla mnie Shimamoto jest spełnieniem jego samego. Osiągnięciem, dowartościowaniem, sensem- ideałem. jednak dotychczas nie umiał jej mieć, widocznie nie była mu pisana od początku- smutny los człowieka, jednak albo można żyć przeszłością i marzeniami raniąc tych, których mamy wokół siebie, albo można nauczyć się żyć w zgodzie z tym jak jest, a osiągać cele faktycznie realne. Oczywiście wszystkie te aspekty są szersze i nie tak trywialne jak opisałam, ale po krótce takie coś wyciągnęłam.
Murakami zachwyca mnie swoją umiejętnością opisywania sytuacji, wrażliwością i uwagą, z jaką opisuje elementy akcji dla niego ważne. Niemniej jednak ta książka była dla mnie zbyt skupiona na scenerii erotycznej, w porównaniu do innych książek tego autora, które przeczytałam. Myślę, że oszczędzając tyle detali byłby stanie oddać tak samo dobrze sedno przekazu, jakim jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnakomita. Polecam!
Znakomita. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemnie się czytało. Polecam.
Przyjemnie się czytało. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciąga jak liryczny fast-food. Banalna fabuła a zmusza do poważnych refleksji. Dobra książka, ale nie podoba mi się jak murkami pisze kobiety.
Wciąga jak liryczny fast-food. Banalna fabuła a zmusza do poważnych refleksji. Dobra książka, ale nie podoba mi się jak murkami pisze kobiety.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMistrzostwo. Skarbnica życiowych tajemnic. Mistrzostwo. Po prostu.
Mistrzostwo. Skarbnica życiowych tajemnic. Mistrzostwo. Po prostu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toArcydzieło. Czytałem jakieś siedem razy i za każdym razem chętnie wracam. Powieść typowo egzystencjalna, wieloznaczna. Więcej niż warto
Arcydzieło. Czytałem jakieś siedem razy i za każdym razem chętnie wracam. Powieść typowo egzystencjalna, wieloznaczna. Więcej niż warto
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodczas czytania cały czas frustrowało mnie zachowanie głównego bohatera - czemu on nie potrafił się zdecydować, czemu żył w przekonaniu, że jest zupełnie bez winy (np. gdy zdradzał swoją dziewczynę). Mimo jego emocjonalnej przemowy, którą możemy przeczytać na końcu, nie czuję do niego ani grama współczucia. Właściwie, ta przemowa też nie była głęboka - „Zraniłem cię, wiem, jestem najgorszy na świecie. Nie mogę ci nic obiecać, bo możliwe, że zrobię to jeszcze raz. Ale przecież cię kocham tu i teraz, czy to nie jest najważniejsze”. (Ta naiwna żona, która mu przebacza jest idealnym dopełnieniem całej sceny) Zachowuje się tak, jakby był wiecznie zagubiony, no i owszem to spotyka każdego z nas. Jednak rozsądny człowiek podejmując jakiekolwiek działania pokieruje się swoimi zasadami, których zdecydowanie brakuje bohaterowi. Mam wrażenie, jakby ciągle kierował się tylko swoimi fizycznymi popędami:
- zdradza Izumi, bo poczuł potrzebę seksu z jej kuzynką
- ciągle wspomina o ciele Shimamoto
Jest to płaskie. Dostrzegam też niekonsekwencję w jego zachowaniu: z jednej strony nie mógł być z Izumi, bo nie miał z nią o czym gadać, nie czuł z nią więzi, z drugiej strony mógł spotykać się z jej kuzynką, z którą nawet nie rozmawiał, więc też tej więzi nie było. Mówi, że Shimamoto była jego prawdziwą przyjaciółką, ale gdy ją spotyka, wspomina tylko o jej ciele, żadnej więzi. Straszne jest również to, jak bardzo nalegał na kontakt fizyczny z Izumi, mimo że ona nie była jeszcze gotowa. Można powiedzieć, że on się pogodził z tym jaki jest (mówi o sobie „egoistyczny”) i wcale nie chce tego zmieniać.
To trudny do zrozumienia bohater, szczególnie dla nastolatki zaślepionej romantyczną miłością. Właściwie zrozumie go tylko ten, kto postępuje tak samo.
Postaci kobiece są niestety słabo opisane, wiemy tylko, jak wyglądają, czego można się było spodziewać po charakterze bohatera. Aczkolwiek można przymknąć na to oko, ponieważ powieść ma pamiętnikowy charakter i opiera się raczej na spisywaniu własnych przemyśleń, a nie rozwodzeniu się o poglądach innych bohaterów.
Zostawiając już tego egoistę, styl pisania i język książki bardzo mi się podobał. Myślę, że gdybym miała więcej czasu to przeczytałabym ją jednego dnia, bo jest naprawdę wciągająca. Autor ma pojęcie o pisaniu - co widać np. w sposobie jakim kończy rozdziały.
Długo myślałam nad tym, czy ta książka wzbudziła we mnie jakąkolwiek refleksję i dochodzę do wniosku, że to nic głębokiego. Przesłanie, które wyciągnęłam jest takie, że jak kogoś zranisz to zostanie to w nim na zawsze (wow niesamowite),co pokazują losy każdego z bohaterów.
Podczas czytania cały czas frustrowało mnie zachowanie głównego bohatera - czemu on nie potrafił się zdecydować, czemu żył w przekonaniu, że jest zupełnie bez winy (np. gdy zdradzał swoją dziewczynę). Mimo jego emocjonalnej przemowy, którą możemy przeczytać na końcu, nie czuję do niego ani grama współczucia. Właściwie, ta przemowa też nie była głęboka - „Zraniłem cię, wiem,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to