-
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać3 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Umrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać16 -
Artykuły
Dlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska82
Biblioteczka
2025-01-06
2024-11-13
'Łobuziary. Najfajniejsze bohaterki literackie' to wyselekcjonowany zbiór żeńskich postaci, które wyróżniają się swoim charakterem i tym sposobem odbiegają od stereotypowej wizji grzecznych dziewczynek, ale czy aby na pewno? Gdybym, przed sięgnięciem po tę książkę, miała stworzyć (z głowy) listę 'łobuziar' nie wiem czy doliczyłabym się pięciu takich postaci (z bohaterami literackimi byłoby znacznie prościej). Autorka zmienia (rozszerza) nieco podstawowe pojęcie, sprawiając, że 'łobuziarą' może być niemalże każda osoba, która przeciwstawia się innym, nawet jeśli jej bunt ma polegać na... spełnianiu powierzonych jej zadań. Jednocześnie pisarka przy każdej postaci argumentuje umieszczenie jej w tym zbiorze wypisując jej cechy charakteru, opisując zachowanie.
'Łobuziary...' to nie książka w klasycznym tego słowa znaczeniu (z wstępem, rozwinięciem, zakończeniem, ogólnie mówiąc z fabułą), traktowałabym ją w formie leksykonu, atlasu, czy też książki o książkach (albo ściślej rzecz ujmując: o wybranych bohaterkach literackich). I pod wieloma względami idealnie sprawdza się w swoim gatunku, co nie jest zasługą jedynie autorki, ale również ilustratorki. Bardzo podoba mi się sposób w jaki została wydana ta książka, z dbałością o niemalże każdy szczegół. Przednia część okładki zawiera ilustrację, która jest także zamieszczona wewnątrz, a cała jej fraktura jest przyjemna w dotyku. Pod pewnym względem żałuję, że w dzieciństwie nie miałam do czynienia z taką książką, która na swój sposób otula. Zastosowano tu przyjemne, pastelowe barwy. Każda postać jest uprzedzona stosowną ilustracją (pisarka i ilustratorka także zostały tu przedstawione w formie rysunku).
Książka składa się z wprowadzenia, wstępu, ze spisu postaci, omówienia każdej bohaterki, oraz z bibliografii. Może zadziwić dobór niektórych postaci – ja dzięki temu zbiorowi niektóre bohaterki dopiero poznałam (i z chęcią doczytam o nich w książce, z jakiej pochodzą). Autorka zrobiła spory research, dzięki czemu zebrane bohaterki są różnorodne. Wystąpienie ich nie zależało od jakiegoś subiektywnego rankingu, zastosowała tu kolejność alfabetyczną (bo czy można ocenić, w jakim stopniu, na ile gwiazdek, któraś z postaci jest łobuziarą?). Pisarka także żadnej bohaterki nie faworyzowała (jakkolwiek by to nie zabrzmiało) – każdej poświęciła właściwie tyle samo miejsca i zastosowała ten sam schemat (ilustracja na całą stronę, streszczenie fabuły książki, z której pochodzi, motywujące cytaty z książki, podsumowanie w formie tabelki z wypisanymi wyróżniającymi cechami charakteru oraz propozycja różnorakich zabaw w stylu 'bądź jak opisana bohaterka'. Pod koniec zamieszona została obszerna bibliografia, z podzieleniem wymienionych tytułów ze względu na wiek, dzięki czemu od razu wiadomo, od jakiego wieku jest preferowana dana książka.
Jeśli chodzi o 'minusy' to są one nieco na siłę. Pomimo zapewnień autorki książka jest raczej kierowana do dziewczyn i (ewentualnie) rodziców (często są tu używane konkretne zakończenia świadczące, że zwraca się ona do dziewczyn, niżeli do każdego). Jednak nie uważam, by było to coś złego, gdyż na rynku książki istnieje wiele pozycji kierowanych głównie do chłopców. Druga sprawa to ilustracje. Bardzo mnie cieszy, że każda postać zasłużyła na swoją graficzną prezentację (i została ona wykonana z zachowaniem opisów z książek), ale... elementy każdej ilustracji zostały wklejone (powielone) w dalszej części opowieści, np. przy cytatach, i momentami wyglądało to nienaturalnie (np. na głównej grafice postać trzyma sweter, a na kolejnej stronie została wklejona bez tego ubrania przez co wygląda jakby chwytała powietrze). Jednak są to elementy, które nie zaburzają odbioru całej książki.
'Łobuziary...' to idealna książka na prezent, zalecam dokupić do niej inny tytuł, o którym wspomina autorka (najlepiej sugerując się bibliografią).
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Znak Literanova.
'Łobuziary. Najfajniejsze bohaterki literackie' to wyselekcjonowany zbiór żeńskich postaci, które wyróżniają się swoim charakterem i tym sposobem odbiegają od stereotypowej wizji grzecznych dziewczynek, ale czy aby na pewno? Gdybym, przed sięgnięciem po tę książkę, miała stworzyć (z głowy) listę 'łobuziar' nie wiem czy doliczyłabym się pięciu takich postaci (z bohaterami...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-04-02
Cóż za przepiękna okładka. Nietypowa. Dziwna. Z automatu określająca gatunek książki, ale niekoniecznie to, co w sobie zawiera. Kolorystyka nakreśla egzotyczne klimaty i otula swoim ciepłem. Nie jest to pierwszy przypadek, gdy za książkę zabrałam się przez okładkę, która w rzeczywistości (w dotyku) robi jeszcze większe wrażenie niż zza ekranu monitora (jednak przez wybrany materiał po czasie nieco się ściera, przez co traci na intensywności barwy) i nie czuję się nią zwiedziona.
Choć to może zabrzmieć paradoksalnie, okładka zarówno przyciągnęła mnie do tej książki, jak i mnie od niej odstraszała. Sądzę, że literatura piękna zawiera w sobie książki, które trudno precyzyjniej sklasyfikować, co jest niejakim przekleństwem tego gatunku. Czytelnik od razu, bez czytania opisu, może sobie zdać sprawę, czy ta książka trafi w jego gust.
Sam tytuł sugeruje, że fabuła będzie oscylować między jawą, a snem, językiem poetyckim, a realizmem magicznym. Niewątpliwie to nie jest książka, która zachwyci każdego, a odbierze się ją lepiej, gdy się trafi w odpowiedni dla siebie czas – może być to na początku wiosny, gdy cała natura budzi się do życia, a także połowie przygnębiającej, deszczowej jesieni, która skłania do refleksji o życiu, o śmierci, czyli o tematach, w których porusza się ta książka.
Wydaje mi się, że tłumaczenie nieco kuleje, jest nierówne, na czym traci cała książka. Nie będę wytykać konkretnych błędów, ale coś tu zgrzyta. Za mało jest tu poetyckiego, pełnego metafor, słownictwa, wiele fragmentów jest przełożonych wręcz dosłownie. Przez to trudno przejść przez całość książki. Niejednokrotnie miałam ochotę przerwać lekturę tej książki, czasem musiałam się przez niektóre fragmenty wręcz przemęczyć (czytać na siłę, wracać do jednego zdania kilka razy, nie mogąc go zrozumieć), a przez inne wręcz płynęłam, chłonęłam je, byłam niesiona słowami.
Książka porusza, wywołuje różne emocje i zostaje na dłużej w głowie. Pozwala poznać inną kulturę, ale nie zagłębia się w niej, jeśli kogoś bardziej ciekawi to, co nieznane musi sam sobie o tym doczytać (książka pod tym względem jest tylko haczykiem, a tylko od nas zależy, czy się na niego złowimy, czy wystarczy nam to, co zostało napisane – czasem przerywałam czytanie, aby sprawdzić interesujące mnie kwestie w Internecie). Jest klimatyczna, ale momentami zawiera zbyt wiele opisów. Choć akcja nie posuwa się błyskawicznie, często się wręcz ledwie toczy, z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej wciąga, zakotwicza i ostatecznie sprawia, że bohaterowie stają się realni, rzeczywiści i pod koniec niełatwo jest się z nimi rozstać.
Na pewno warto się zabrać za tą książkę, aby poszerzyć swoje doznania czytelnicze, móc poprzez literaturę odkryć nietypowy (dotychczas ukryty) kawałek świata. Należy jednak mieć na uwadze to, do jakiego gatunku została zaliczona ta książka. Jeśli jest się na bakier z literaturą piękną, ta książka nie będzie idealnym lekarstwem, aby przekonać się do tego typu opowiedzianych historii.
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Czarna Owca.
Cóż za przepiękna okładka. Nietypowa. Dziwna. Z automatu określająca gatunek książki, ale niekoniecznie to, co w sobie zawiera. Kolorystyka nakreśla egzotyczne klimaty i otula swoim ciepłem. Nie jest to pierwszy przypadek, gdy za książkę zabrałam się przez okładkę, która w rzeczywistości (w dotyku) robi jeszcze większe wrażenie niż zza ekranu monitora (jednak przez wybrany...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-07-26
Joanna W. Gajzler po raz trzeci zaprasza czytelników do Zrębek i czyni to... zwyczajnie. Nie ma żadnego chaosu, dezorientacji – wydarzenia następują niemal od razu po tym, co się stało w poprzedniej części. Później akcja przyśpiesza, ale nie dochodzi do żadnego bałaganu, co jest ogromnym atutem książki – ciągle wciąga, ale nie wybija z rytmu.
Seria tej autorki zaciekawiła mnie tematyką (choć nigdy nie marzyłam o zostaniu weterynarzem, nawet jeśli miałabym styczność z niecodziennymi stworzeniami), ale pozostałam w niej także z innych powodów. Charakteryzuje się trafiającym w mój gust poczuciem humoru, wartką akcją, interesująco nazwanymi postaciami, a nawet przemyślanie dobranymi nazwami rozdziałów, czy ujmującymi dedykacjami.
Książka jest podzielona na dziewięć rozdziałów (o różnej długości), przez które się płynie – dawno żadna seria mnie tak szybko nie wciągnęła. Każdy rozdział ma trafny tytuł, nieco nakreślający to, o czym dany fragment opowiada, ale także w pewien sposób dość przewrotny.
Choć fabuła książki nie jest skomplikowana, wielu wydarzeń oraz podejmowanych decyzji nie można przewidzieć, dzięki czemu często można się dać zaskoczyć. Jest to pozycja wręcz idealna dla laików w świecie fantasy, gdyż wszystko, co może brzmieć pozornie obco jest tu wyjaśnione i dość szczegółowo opisane, dzięki czemu z łatwością można sobie wyobrazić wygląd wielu magicznych stworzeń.
Autorka stworzyła świat, w którym magia splata się z rzeczywistością, gdzie magiczne stworzenia powoli stają się codziennością, ale zaznaczyła także punkty widzenia różnych osób na takie realia, dodając wszystkiemu naturalności i sprawiając, że całe uniwersum nie okazuje się jakąś utopią. Przedstawiła sporo różnych przypadków i szczegółowo opisała różne zabiegi, ale przy tym wszystkim zapomniała o rozbudowaniu bohaterów. O ile w pierwszej części można wybaczyć posiadanie szczątkowych informacji o bohaterach, tak każda kolejna część powinna zdradzać nieco więcej o niemal wszystkich postaciach, nie tylko głównych, o których też czytelnik wie niewiele. Mam nadzieję, że ten błąd zostanie 'naprawiony' w kolejnej odsłonie.
Nie jestem fanką jakichkolwiek serii, ale w tym przypadku wręcz czekam na kolejną część i myślę, że takowa powstanie. Seria ma potencjał na dalsze części. Można czytać jako osobną książkę, ale nie jestem zwolenniczką takiego postępowania – uważam, że warto zapoznać się z całością, szczególnie, że akcja się toczy bez większych przeskoków czasowych.
Joanna W. Gajzler po raz trzeci zaprasza czytelników do Zrębek i czyni to... zwyczajnie. Nie ma żadnego chaosu, dezorientacji – wydarzenia następują niemal od razu po tym, co się stało w poprzedniej części. Później akcja przyśpiesza, ale nie dochodzi do żadnego bałaganu, co jest ogromnym atutem książki – ciągle wciąga, ale nie wybija z rytmu.
Seria tej autorki zaciekawiła...
2024-03-31
Spojrzenie na znane historie z innej perspektywy to nie jest żadna nowość (nie tylko w literackim świecie). Szczególnie, że ostatnio panuje moda na retellingi znanych opowieści (głównie mitologii). Różni autorzy zabierają się za takie historie w inny sposób i nie każdy podpasuje wszystkim czytelnikom. T. Kingfisher postanowiła unowocześnić znaną baśń ('Śpiącą królewnę') i tym sposobem zwróciła uwagę na inne postacie tej bajki magicznej. Jej nowelka ma kilka wad, ale zalety je przyćmiewają.
Autorka w dość krótkiej formie nakreśliła dwa światy, realny i magiczny. Dodała wiarygodnych bohaterów, z którymi łatwo można się zżyć (głównie dlatego, że nie są idealni, co jest kilkukrotnie podkreślone). A przede wszystkim wpadła na idealny zamysł, koncepcję tą rozwinęła w sposób satysfakcjonujący. Główną wadą książki jest jej długość. Szybko wchodzi się w wykreowaną opowieść i chciałoby się w niej pozostać na dłużej, brakuje także kilku detali, które w dłuższej formie musiałyby być opisane. Historia jest przedstawiona równolegle w dwóch liniach czasowych, co sprawia, że jeszcze bardziej intryguje, wciąga.
Liczę na to, że książka zostanie potraktowana jako kolejna wersja znanej baśni, z którą rodzice będą zapoznawać dzieci naprzemiennie z oryginałem, a może z czasem stanie się swoistym klasykiem. Jednak do takiej idealnej baśni (głównie dla młodszego czytelnika) brakuje w niej jakiś klimatycznych ilustracji, czy choćby delikatnych elementów graficznych, nad czym szczególnie ubolewam podziwiając przepiękną okładkę. Choć czyta się ją szybko i można ją pochłonąć w jeden dzień, równie dobrze można ją rozdzielić na kilka wieczorów, do poduszki, szczególnie, że jest podzielona na kilka rozdziałów i innych przerywników. Dla mnie przeczytanie jej było niczym powrót do dzieciństwa, do magicznej krainy baśni, dzięki czemu odczułam ogromny sentyment. Nowelka ta okazuje się potrzebna, gdyż odświeża motywy, które, choć uniwersalne, paradoksalnie stały się już przestarzałe.
'Cierń' należy do dość krótkiej formy, ale jeśli przymknie się oko na wynikające z tego błędy, zapewnia dobrą rozrywkę. Mimo to nie jest to wesoła opowiastka, bardziej ujmująca, często smuci, ale ostatecznie przynosi pewnego rodzaju pocieszenie. Autorka często korzysta z cech charakterystycznych dla gatunku, ale wychodzi także z ogranych schematów, co dodaje całej historii świeżości.
Spojrzenie na znane historie z innej perspektywy to nie jest żadna nowość (nie tylko w literackim świecie). Szczególnie, że ostatnio panuje moda na retellingi znanych opowieści (głównie mitologii). Różni autorzy zabierają się za takie historie w inny sposób i nie każdy podpasuje wszystkim czytelnikom. T. Kingfisher postanowiła unowocześnić znaną baśń ('Śpiącą królewnę') i...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2023-09-30
Osobista i odważna książka opisująca trudy przechodzenia przez chorobę oraz obalająca stereotypy myślenia o nowotworze. W wielu momentach dość intymny obraz radzenia sobie z trudnościami życia z diagnozą. Tytuł wskazuje na emocjonujący rollercoaster i nie zawodzi czytelnika. Książka wykreowana niczym pamiętnik z wieloma dygresjami oraz anegdotkami przerywana intrygującymi wywiadami. Każdy rozdział ma specjalny, wyróżniający się tytuł. Nie tylko przedstawia rozterki Kaczanowskiej po usłyszeniu diagnozy, ale także prezentuje historię samej choroby, jak i czym wcześniej ją leczono, jakie są statystyki, oraz na co warto zwracać uwagę. Ważny temat, potraktowany dość szczegółowo.
Książka zadziwia otwartością autorki do poruszania właściwie wszystkich tematów. Obnażając wszelkie zachowania, ujmujące, ale także irytujące. Bez ostrożności. Bez wybielania. Momentami przygnębia, ale także niesie pewne pocieszenie. Wiele wyjaśnia, nawet to, o czym sobie nie zdajemy sprawy.
Ważna książka. Szczególnie warto się z nią zapoznać w październiku, miesiącu świadomości raka piersi.
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Agora.
Osobista i odważna książka opisująca trudy przechodzenia przez chorobę oraz obalająca stereotypy myślenia o nowotworze. W wielu momentach dość intymny obraz radzenia sobie z trudnościami życia z diagnozą. Tytuł wskazuje na emocjonujący rollercoaster i nie zawodzi czytelnika. Książka wykreowana niczym pamiętnik z wieloma dygresjami oraz anegdotkami przerywana intrygującymi...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2023-08-30
"Rodzic nigdy nie jest przygotowany na śmierć swojego dziecka."
Książka zaintrygowała mnie okładką (w moim przypadku jest to częste) i opisem (rzadko je czytam). Po przeczytaniu jej uważam, że okładka jest idealnie dobrana - niby zwykła, nienachalna, nie rzucająca się w oczy, ale adekwatna do treści. Zawiera chłopca widzianego z profilu, zacieniowanego, by nie można było dostrzec żadnych szczegółów, mimiki twarzy, itd., a sam tytuł (będący imieniem głównego bohatera) jest pozbawiony drobnych elementów wypełnienia, podobnie jak pojedyncze elementy twarzy, niczym tracenie cząstki siebie, początkowo niewidoczne, niedostrzegalne, a gdy staną się widzialne zazwyczaj jest za późno. W tle znajdują się szare blokowiska, a całość jest oblana czerwoną barwą zwiastującą niepokojące wydarzenia. Postać przedstawiona na okładce to może być Szymek, ale równie dobrze może być to jakakolwiek osoba borykająca się z problemami i nie zauważana przez nikogo. Jestem zawiedziona opisem zamieszczonym na tyle książki - gdyż jest ona zwyczajnym streszczeniem, w kilku zdaniach przedstawiono treść, którą książka ujawnia dopiero w połowie. Nie jest to dobry zabieg, wolałabym, aby tekst był inaczej zredagowany, a tym, co jeszcze nie czytali książki - nie zalecam czytać opisu.
Książka porusza wiele poważnych tematów, problemów, co także jest zawarte w opisie. Momentami czuć przesyt wszystkiego, jakby autor chciał za wiele opowiedzieć, a wtedy nie wszystko wychodzi prawidłowo i można napotkać błędy bądź zahaczać o schematyczność czy stereotypy.
Powieść nie ma klasycznych elementów gatunku, do jakiego została zaklasyfikowana. Jest napisana w formie reportażu, często suche fakty, przedstawienie wielu bohaterów z ich perspektywy przez wszechwiedzącego narratora w trzeciej osobie - i żałuję, że pisarz nie poszedł w tym kierunku, tworząc swoisty 'parareportaż', zamiast tego dodał dialogi często niczym wyrwane z paradokumentu oraz opis (ostatniego roku) życia i rozterek tytułowego bohatera w narracji pierwszoosobowej. Fragmenty te wywoływały sporo emocji, ale lepiej byłoby gdyby zostały podane jako wyrwane kartki z pamiętnika. Książka jest podzielona na przerywniki i rozdziały, ale często są one podane w dowolnym momencie, bez przemyślenia (są, aby być).
Jest to moje pierwsze spotkanie z tym autorem (na razie nie zamierzam tego zmieniać) i zauważam, że ma on lekkie pióro. Pomimo kilku elementów, książkę szybko się czyta, można ją wręcz pochłonąć (choć niekoniecznie jest to zalecane, szczególnie dla kogoś o słabszej psychice). Posiada sporo wręcz obrazowych opisów, przez co jeszcze dogłębniej można poznać to, co bohaterowie przeżyli.
Plusem dla mnie jest przedstawienie pracy policji, która w czasie akcji książki nie skupia się tylko na głównej sprawie, zajmuje się także innymi przypadkami, momentami można dać się zaskoczyć. Za dużo tu jest jednak powtarzania, czuję, że przez to książka sztucznie zyskała na swojej objętości. Posiada sporo bohaterów, prawie każdy zostaje solidnie przedstawiony, łącznie z przeszłością, a niektórym nie poświęcono ani zdania, co zaskakuje. Książka momentami przytłacza (co zrozumiałe, przez tematykę), zadaje sporo pytań. Choć wszystko zostaje rozwiązane, pozostawia jakiś niedosyt, skłania do refleksji, ale pozostawia także z pytaniami, które nie doczekają się odpowiedzi.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.
"Rodzic nigdy nie jest przygotowany na śmierć swojego dziecka."
Książka zaintrygowała mnie okładką (w moim przypadku jest to częste) i opisem (rzadko je czytam). Po przeczytaniu jej uważam, że okładka jest idealnie dobrana - niby zwykła, nienachalna, nie rzucająca się w oczy, ale adekwatna do treści. Zawiera chłopca widzianego z profilu, zacieniowanego, by nie można było...
2023-06-10
"Asertywność to pomysł na to, jak wykorzystać w pełni swoje prawa, ale tylko do granicy, za którą są prawa innych osób."
Król-Fijewska przedstawia wszelkie oblicza asertywności, w zwięzły, ale zrozumiały sposób. Wyjaśnia to pojęcie, przedstawia sporo przykładów, ukazuje anegdotki z życia (czym sprawia, że książka jest przystępniejsza dla każdego czytelnika), często uczy, choć nie poucza, a przede wszystkim zaznacza, że asertywności można się nauczyć w każdym wieku.
Książka jest podzielona na szesnaście rozdziałów, nazwanymi wykładami, w którym każdy porusza się w tematyce asertywności – od wytłumaczenia pojęcia, po naukę mówienia 'nie', aż do wprowadzenia tej umiejętności wyrażania własnego 'ja' w życie. Autorka zamieściła tu także podsumowanie dotyczące tego jak pojęcie asertywności rozpowszechniło się na przestrzeni trzydziestu lat oraz mapę asertywności, pozwalającą sprawdzić siebie.
Poradnik jest dość krótki, niewielki, ale zawiera ogromną treść. Wart przeczytania dla każdego - tego, który ma się z asertywnością na bakier, oraz tego, który jest z nią za pan brat. Autorka przytoczyła w nim opinię wielu psychologów, zawarła sporo wartościowych myśli, a wszystko podsumowała doświadczeniami ze swojej pracy.
Książka przyciąga uwagę swoją oprawą graficzną. Nie chodzi tu tylko o odstępy pomiędzy konkretnymi myślami, duże marginesy, dobrze dopasowaną czcionkę, czy zaznaczone hasła, ale przede wszystkim o okładkę, która jest kojąca. Bardzo dobrze dobrane barwy i grafika sprawiająca uczucie bliskości, pocieszająca. Gdyby więcej poradników tak się prezentowało, częściej sięgałabym po takie książki naukowe.
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Bookolika.
"Asertywność to pomysł na to, jak wykorzystać w pełni swoje prawa, ale tylko do granicy, za którą są prawa innych osób."
Król-Fijewska przedstawia wszelkie oblicza asertywności, w zwięzły, ale zrozumiały sposób. Wyjaśnia to pojęcie, przedstawia sporo przykładów, ukazuje anegdotki z życia (czym sprawia, że książka jest przystępniejsza dla każdego czytelnika), często uczy,...
2021-12-31
Bardzo lubię książki tego autora, choć jest dość monotematyczny, ale czy książki o psach mogą być nudne? Na pewno nie natrafiłam na taką od niego. Przeurocza opowieść nie tylko o psie (choć tytuł zobowiązuje więc zwierzakowi jest poświęcona większa część powieści), a także o relacjach rodzinnych, różnych problemach, od zawodowych, po miłosne, aż do zdrowotnych, a wszystko to spięte magią okresu świątecznego, gdy wiele się zdarzyć może. Pisarz jak zwykle oferuje wszelki wachlarz różnych emocji, od śmiechu do łez. Ani przez chwilę nie nudzi i wprowadza w odpowiedni nastrój. Ładnie wykonana okładka nie jest (na szczęście) zatuszowaniem słabej treści.
Bardzo lubię książki tego autora, choć jest dość monotematyczny, ale czy książki o psach mogą być nudne? Na pewno nie natrafiłam na taką od niego. Przeurocza opowieść nie tylko o psie (choć tytuł zobowiązuje więc zwierzakowi jest poświęcona większa część powieści), a także o relacjach rodzinnych, różnych problemach, od zawodowych, po miłosne, aż do zdrowotnych, a wszystko...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2021-12-29
Inspirująca historia do wprowadzenia prostej, ale jakże potrzebnej, akcji charytatywnej. Sama książka jest dość krótka i często niestety spłycona, szkoda, bo mogłoby to zostać opisane znacznie lepiej. Pomimo kilku sztampowych rozwiązań i typowych chwytów, ma w sobie odpowiedni klimat. Do przeczytania głównie w okresie świątecznym. Skłania do przemyśleń niekoniecznie związanych z odpowiednim przystrojeniem domu, bardziej o przyozdobienie własnego wnętrza.
Inspirująca historia do wprowadzenia prostej, ale jakże potrzebnej, akcji charytatywnej. Sama książka jest dość krótka i często niestety spłycona, szkoda, bo mogłoby to zostać opisane znacznie lepiej. Pomimo kilku sztampowych rozwiązań i typowych chwytów, ma w sobie odpowiedni klimat. Do przeczytania głównie w okresie świątecznym. Skłania do przemyśleń niekoniecznie...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2021-12-28
Dość nierówny zbiór świątecznych opowiadań, co zrozumiałe skoro spisany przez różnych autorów, z innymi koncepcjami. Niektóre historie zadziwiają, inne zastanawiają, niektóre bawią, inne wzruszają, prawie każda wywołuje jakieś emocje, ale nie każda jest oczywista co do znalezienia się w tej książce. Niektóre opowiadania mogłyby być dłuższe, bo mają dość ciekawy pomysł, a ostatecznie nie zostały odpowiednio rozwinięte. Głównie dla młodzieży, co jest wskazane w gatunku.
Dość nierówny zbiór świątecznych opowiadań, co zrozumiałe skoro spisany przez różnych autorów, z innymi koncepcjami. Niektóre historie zadziwiają, inne zastanawiają, niektóre bawią, inne wzruszają, prawie każda wywołuje jakieś emocje, ale nie każda jest oczywista co do znalezienia się w tej książce. Niektóre opowiadania mogłyby być dłuższe, bo mają dość ciekawy pomysł, a...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2021-12-24
Książka, którą szybko się czyta, i o której równie szybko się zapomina. Szkoda. Główna historia słabo rozpisana, nieco na odwal. Bohaterowie dość nienaturalni, papierowi. Wszystko to pozbawione wszelkiego klimatu, a niektóre wątki skończone na siłę. Ogromny plus za historię poboczną, która jest zwyczajna, ale przyjemna, bohaterowie naturalni, w kontraście do większej części powieści.
Książka, którą szybko się czyta, i o której równie szybko się zapomina. Szkoda. Główna historia słabo rozpisana, nieco na odwal. Bohaterowie dość nienaturalni, papierowi. Wszystko to pozbawione wszelkiego klimatu, a niektóre wątki skończone na siłę. Ogromny plus za historię poboczną, która jest zwyczajna, ale przyjemna, bohaterowie naturalni, w kontraście do większej części...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2021-12-19
Przepięknie wykonana książka – zarówno pod względem treści, jak i ilustracji. Dobrze rozplanowana, można (choć nie trzeba) ją czytać podobnie jak otwiera się kalendarz adwentowy – jeden rozdział na dzień, zaczynając od 1. grudnia, a kończąc na Wigilii. Przede wszystkim dla dzieci, ale nie tylko. Przeurocza opowieść o Świętach, ciekawie i przemyślanie wykreowana Wioska Świętego Mikołaja, sporo ciekawych postaci i wiele uroczych historyjek. Często bawi i wzrusza, ale także potrafi nieco zaskoczyć. Przede wszystkim do przeczytania w okresie świątecznym. Książka, do której z przyjemnością można powrócić.
Przepięknie wykonana książka – zarówno pod względem treści, jak i ilustracji. Dobrze rozplanowana, można (choć nie trzeba) ją czytać podobnie jak otwiera się kalendarz adwentowy – jeden rozdział na dzień, zaczynając od 1. grudnia, a kończąc na Wigilii. Przede wszystkim dla dzieci, ale nie tylko. Przeurocza opowieść o Świętach, ciekawie i przemyślanie wykreowana Wioska...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2021-12-16
Kilka historii dziejących się w okresie świątecznym, ale nie tylko o świętach traktujących. Nie jest to ckliwa i cukierkowata opowieść, choć oczywiście w niektórych fragmentach jest przesadzona, ale dobrze się ją czyta i ciekawie się patrzy na to jak historie się łączą z pozostałymi opowieściami. Posiada kilka zbędnych fragmentów, ale na niektórych można się uśmiechnąć, zaśmiać, bądź wzruszyć. Z niektórymi bohaterami i ich postawami można się utożsamić. Lekki miszmasz, w którym prawie każdy może znaleźć coś dla siebie. Dość krótka forma, szybko się czyta. Początkowo zadziwiło mnie, że dotyka m.in. tematyki covidu i wpływu wirusa na różnych ludzi, ich podejście do życia – mimo wszystko jest to wprowadzone nienachalnie. Dotyka wielu tematów i próbuje się z nimi mierzyć – z różnym skutkiem. Mimo pokazania szarości codziennych dni, niesie ze sobą jakąś nadzieję na lepsze jutro.
Kilka historii dziejących się w okresie świątecznym, ale nie tylko o świętach traktujących. Nie jest to ckliwa i cukierkowata opowieść, choć oczywiście w niektórych fragmentach jest przesadzona, ale dobrze się ją czyta i ciekawie się patrzy na to jak historie się łączą z pozostałymi opowieściami. Posiada kilka zbędnych fragmentów, ale na niektórych można się uśmiechnąć,...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2021-12-15
Ciepła i urocza historia okołoświąteczna, która wprawia w odpowiedni nastrój i poprawia humor. Posiada sporo zabawnych akcentów, ale często także wzrusza i skłania do refleksji. Pod pewnym względem zaskakujące, że taka okładka skrywa w sobie tak odmienną treść, gdzie ozdoby świąteczne wcale nie są najważniejsze do stworzenia prawdziwych świąt. Łatwo się zżyć z głównymi bohaterami i zrozumieć właściwie każdego punkt widzenia. Głównie o spajaniu rodziny, która ma wiele nieprzegadanych spraw. Szybko można się wbić w historię, a całość, łącznie z zakończeniem, jest satysfakcjonująca.
Ciepła i urocza historia okołoświąteczna, która wprawia w odpowiedni nastrój i poprawia humor. Posiada sporo zabawnych akcentów, ale często także wzrusza i skłania do refleksji. Pod pewnym względem zaskakujące, że taka okładka skrywa w sobie tak odmienną treść, gdzie ozdoby świąteczne wcale nie są najważniejsze do stworzenia prawdziwych świąt. Łatwo się zżyć z głównymi...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2021-12-12
Trudno się wciągnąć w tą historię. Bohaterów jest sporo i często się mieszają. Z jednej strony jest to zwykła obyczajówka, z drugiej jednak typowa książka świąteczna – nie jest to zarzut, ale jeśli zabrać się za tę pozycję to najlepiej w odpowiednim okresie zimowym. Kilka dobrze rozpisanych wątków, ale dość często zbędny chaos. Książka głównie o relacjach rodzinnych.
Trudno się wciągnąć w tą historię. Bohaterów jest sporo i często się mieszają. Z jednej strony jest to zwykła obyczajówka, z drugiej jednak typowa książka świąteczna – nie jest to zarzut, ale jeśli zabrać się za tę pozycję to najlepiej w odpowiednim okresie zimowym. Kilka dobrze rozpisanych wątków, ale dość często zbędny chaos. Książka głównie o relacjach rodzinnych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2021-12-12
Drażni mnie już wtórność tego autora. Książka około świąteczna, która częściej irytuje niż wprowadza w odpowiedni nastrój. Choć historia nie jest źle poprowadzona, to często postawy i zachowania głównych bohaterów są nieprzemyślane. Nie wywołuje żadnych pozytywnych emocji. Atutem jest to, że szybko się czyta, ale to można stwierdzić o prawie wszystkich książkach tego pisarza.
Drażni mnie już wtórność tego autora. Książka około świąteczna, która częściej irytuje niż wprowadza w odpowiedni nastrój. Choć historia nie jest źle poprowadzona, to często postawy i zachowania głównych bohaterów są nieprzemyślane. Nie wywołuje żadnych pozytywnych emocji. Atutem jest to, że szybko się czyta, ale to można stwierdzić o prawie wszystkich książkach tego pisarza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2021-12-08
Kolejny udany tomik o przygodach chłopca o nadludzkiej mocy. To się samo czyta.
Kolejny udany tomik o przygodach chłopca o nadludzkiej mocy. To się samo czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2021-12-07
Wspaniale wydana książka. Byłam jej ciekawa odkąd zobaczyłam okładkę, a ‘na żywo’ sprawia jeszcze większe wrażenie. Oprawa graficzna jest idealna. Ilustracje sprawiają, że można przenieść się do akcji opisanej w książce. Sama historia także jest ciekawa. Przepiękna baśń, nie tylko dla dzieci. Zachwyca i wzrusza. Wspaniała opowieść o przyjaźni oraz pasji.
Wspaniale wydana książka. Byłam jej ciekawa odkąd zobaczyłam okładkę, a ‘na żywo’ sprawia jeszcze większe wrażenie. Oprawa graficzna jest idealna. Ilustracje sprawiają, że można przenieść się do akcji opisanej w książce. Sama historia także jest ciekawa. Przepiękna baśń, nie tylko dla dzieci. Zachwyca i wzrusza. Wspaniała opowieść o przyjaźni oraz pasji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2021-12-05
Wielowątkowa saga rodzinna, głównie o kobietach. Wciąga. Początkowo jest dość chaotycznie, ale czytelnik szybko może zorientować się w wydarzeniach, które stopniowo są przedstawiane w porządku chronologicznym. Jest tu dużo miejsca na emocje, na łzy wzruszenia, na zaskoczenie oraz refleksje. Dotyka wielu problemów i trudno ją odłożyć na półkę, intryguje każdym rozdziałem.
Wielowątkowa saga rodzinna, głównie o kobietach. Wciąga. Początkowo jest dość chaotycznie, ale czytelnik szybko może zorientować się w wydarzeniach, które stopniowo są przedstawiane w porządku chronologicznym. Jest tu dużo miejsca na emocje, na łzy wzruszenia, na zaskoczenie oraz refleksje. Dotyka wielu problemów i trudno ją odłożyć na półkę, intryguje każdym rozdziałem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Fantasy jest gatunkiem, z którym zazwyczaj mi nie po drodze. Znam kilka klasycznych opowieści, ale za większość świadomie - bądź mniej świadomie - się nawet nie zabieram, obawiając się obszerności, wszelkiej zawiłości i długości serii.
Kroniki sąsiedzkie zainteresowały mnie okładką do tomu pierwszego, jakoś ciągnęło mnie do tej serii. Choć nie jestem fanką czytania nie po kolei, równocześnie przeraża mnie całe uniwersum stworzone przez Jadowską więc staram się powoli, kawałek po kawałku smakować tego wielowarstwowego tortu mając nadzieję, że kiedyś uda mi się zjeść cały i przy tym się nie przejeść.
Okładka do 'Dziewczyny z przeklętej wyspy' mnie nie zachwyca, ale posiada elementy, które zaintrygowały mnie do sięgnięcia po tę lekturę. Jadowska szybko wciąga w opowiadaną historię. I pomimo wszystko nie jest chaotycznie - jest sporo dopowiedzeń dotyczących poprzednich części, wyjaśniających, co ukształtowało główną bohaterkę. Książka nie charakteryzuje się wartką akcją, ale tej nie powinno się spodziewać po cyklu o sielskiej nazwie. Mogę się tylko domyślać, że szybko i chaotycznie już było, teraz, u tej bohaterki, pozostało (nie)zwyczajne życie, dzięki czemu czytelnik niejednokrotnie może odetchnąć (choć to nie wyklucza, np. brutalności).
Lubię nienachalny humor autorki, prawie zawsze idealnie rozładowujący napięcie. Mam lekkie zastrzeżenie do języka, a właściwie wulgaryzmów - momentami jest ich za dużo, nie zawsze ich pojawienie ma swoje uargumentowanie.
Atutem książki jest jej konstrukcja - z rozmysłem nazwany każdy rozdział, który już ze względu na tytuł intryguje ukrytą w nim treścią.
Sama fabuła jest niespiesznie budowana, ale wciąga. Bardzo szybko przeczytałam całą książkę, by móc poznać rozwiązanie. Całość jest satysfakcjonująca, oprócz standardowych motywów pojawiły się tu także elementy mitologii greckiej.
Jestem ciekawa jakie jeszcze przygody czekają Nikitę, a zanim je poznam (zanim powstaną) będę miała czas, aby przyjrzeć się jej poprzednim historiom.
Fantasy jest gatunkiem, z którym zazwyczaj mi nie po drodze. Znam kilka klasycznych opowieści, ale za większość świadomie - bądź mniej świadomie - się nawet nie zabieram, obawiając się obszerności, wszelkiej zawiłości i długości serii.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKroniki sąsiedzkie zainteresowały mnie okładką do tomu pierwszego, jakoś ciągnęło mnie do tej serii. Choć nie jestem fanką czytania nie po...