rozwiń zwiń
Karol

Profil użytkownika: Karol

Biesterfelde Mężczyzna
Status Czytelnik
Aktywność 6 godzin temu
173
Książek na półce
przeczytane
195
Książek
w biblioteczce
133
Opinii
551
Polubień
opinii
Biesterfelde Mężczyzna
Lubię czytać fantastykę. Niedawno rozpocząłem przygodę z literaturą fantastyczno-naukową oraz post-apokalipsą. Prowadzę też malutkiego bloga o nazwie "Dziennik Karola Króla", który został poświęcony głównie książkom, a także grom komputerowym!

Opinie


Na półkach:

„TO BĘDZIE RZEŹ!”
Tryndamere, League of Legends

ZNALAZŁEM COŚ DOBREGO…
… w debiucie i to nie zasługa fabuły, czy warsztatu autora. Rodzice, którzy nie potrafią oderwać swoich pociech od świata wirtualnego, powinni natychmiast zakupić i nakłonić swoje pociechy do przeczytania niniejszej pozycji. Zarówno treść oraz język powinna być przystępna dla nastolatków. Brak wulgaryzmów również będzie atutem przy podjęciu decyzji. Scen nagości nie zauważono. To będzie dobry zamiennik gry komputerowej.
Dla reszty miłośników fantastyki, nic odkrywczego. Prosta historia, która na ten moment nie zmusza umysłu do intensywnej pracy, rzekłbym, że fabularnie coś na poziomie „Legionu Nieśmiertelnych” Briana V. Larsona. Jak ktoś grał w gry MMORPG powinien być zadowolony.
Na koniec powiem tak: czyta się dość płynnie, akcja pędzi cały czas naprzód. Mamy też coś, co uwielbiamy w grach, czyli rozwój postaci poprzez walkę oraz naukę i w dodatku pojawia się zalążek pierwszych interakcji z innymi graczami. Kto nie został nigdy oszukany przez innego użytkownika danej gry, niech pierwszy rzuci kulą ognia!

„O INSPIRACJACH PEWNYM WASYLEM”
Nie jestem specjalistą od „literary role-playing game”, choć czytałem cykl „Droga Szamana” Wasyla Machanienki (odpadłem przy piątym tomie, ale to inna historia).
W przypadku „Trzeciej Bramy” Tomasza Kwaśniaka widać gołym okiem podobieństwa do „Drogi Szamana”. Pomijając wstawki znane graczom: „Otrzymałeś 5 punktów obrażeń!” – to widać podobieństwa do obu dzieł, a złośliwsi by nazwali to „zrzynaniem”.
Świat przedstawiony jest na ten moment generyczny, co nie przeszkadza, żeby osadzić w nim ciekawe opowieści, więc bardziej zwróciłem uwagę na motyw umieszczenia bohatera w grze. U Wasyla postać zostaje wrzucona w formię kary, za popełnione przestępstwo w świecie rzeczywistym.
Natomiast u Kwaśniaka, bohater ulega wypadkowi samochodowemu, a gdy odzyskuje przytomność, dowiaduje się, że może poprzez grę zarobić na całkowite wyleczenie ran. Aby tego dokonać, musi w jednej z trzech gier zarobić sumę 200 milionów monet, w przeciwnym razie traci cały swój majątek i zostaje uśmiercony poprzez odłączenie od aparatury.
Sama idea utknięcia w świecie wirtualnym była na pewno poruszana przez twórców mang (Sword Art Online/Overlord) czy gier (Assasin’s Creed: Revelations), a w przypadku „Trzeciej Bramy” można było poruszyć tematykę uzależnienia od świata wirtualnego.
Wiecie, z jednej strony bohater gra żeby zapomnieć o otaczającym go świecie, z drugiej od tego zależy jego życie, zaś z trzeciej… no właśnie, tu byłoby ciekawe pole do popisu dla autora, ale cóż, wyszło jak wyszło.
Mógłbym wymienić jeszcze trochę podobieństw do „Drogi Szamana”, tylko nie byłaby to wtedy opinia, a bardziej rozprawka. Być może chęć „bycia pierwszym” autorem przeważyła na jakość. Albo może konieczność domknięcia tekstu na zasadzie „teraz albo nigdy”. W każdym razie przejdę do podsumowania oraz krótkiego apelu do autora.

PODSUMOWANIE:
Jeżeli preferujecie akcję i nie szukacie żadnego ukrytego przekazu (póki co nic takiego nie dostrzegłem!), a chcielibyście poczytać coś lekkiego dla relaksu, możecie rozważyć zakup. Natomiast jeśli szukacie czegoś z „głębią” wówczas musicie sięgnąć po innych autorów.
Jeżeli zaś chcecie kupić książkę dla swojego dziecka-gracza, to bym polecił poczekać, aż osiągnie tak przynajmniej z 12 lat (hehe PEGI +12).
Naprawdę żałuje, że potencjał polskiego „lit-rpg” nie został w pełni wykorzystany, już nawet pomijam pomysł na krytykę uzależnienia od świata wirtualnego, ale jakoś tak przykro mi było, kiedy notowałem podobieństwa do Machanienki niż znajdowałem coś oryginalnego.
Bo usuwając motyw uwięzienia w grze oraz elementy „lit-rpg” otrzymujemy historię jakich wiele na rynku. Jest bohater, który ubije kogoś tam złego, po drodze przeżyje kilkanaście przygód, nawiąże z kimś jakieś relacje i tyle…

APEL DO AUTOIRA

Szanowny Tomaszu, na targach sympatycznie się z Tobą rozmawiało. Robisz fajne świeczki, widać, że czujesz growe uniwersum (do tej pory czekam na specjalną okazję, żeby zapalić Xardasa), ale mogłeś jeszcze bardziej włożyć serce w tę opowieść. Normalnie pewnie bym nie kupił Twojego debiutu, gdyż mój „fantastyczny zmysł” podpowiadał, że mogę się zawieść, ale postanowiłem dać Ci szansę.
Na ten moment jestem zawiedziony, ale jak tylko napiszesz kontynuację to chętnie poczytam, ale weź popracuj nad swoim uniwersum, co prawda cytując Sapkowskiego: „Nigdy nie ma się drugiej okazji, żeby zrobić pierwsze wrażenie.”, lecz dam Tobie drugą szansę. Ufam, że mnie zaskoczysz.
Nie jestem Tobie wrogiem, ale naprawdę popracuj nad drugim tomem. Nie muszą mi spaść laczki z nóg, wystarczy, że lekturze napiszę: „Polecam serdecznie!” i tyle, aż tyle. Życzę Tobie powodzenia, kto wie, może sam coś spróbuje napisać z „lit-rpg”, żeby sprawdzić, czy dam radę przedstawić lepiej. Ale o tym kiedyś indziej.

Czy polecam „Trzecią Bramę”? Jako debiut? Nie – są lepsi debiutanci, ale ostateczny wybór pozostawiam wam. Jeśli chcecie wesprzeć autora w inny sposób, możecie kupić świeczki, które sam robi. Linki do jego socjal-mediów umieszczam na dole.

Karol Król

OCENA: 4/10

Konto autora na Instagramie:
https://www.instagram.com/book_trophy

Sklep ze świeczkami autora:
https://mythmade.pl/

Książkę kupisz tutaj bezpośrednio od wydawcy:
https://wydawnictwohm.pl/produkt/trzecia-brama-tomasz-kwasniak/

„TO BĘDZIE RZEŹ!”
Tryndamere, League of Legends

ZNALAZŁEM COŚ DOBREGO…
… w debiucie i to nie zasługa fabuły, czy warsztatu autora. Rodzice, którzy nie potrafią oderwać swoich pociech od świata wirtualnego, powinni natychmiast zakupić i nakłonić swoje pociechy do przeczytania niniejszej pozycji. Zarówno treść oraz język powinna być przystępna dla nastolatków. Brak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

[PRZEDPREMIEROWO] KONRAD T. LEWANDOWSKI „SIOSTRA KOTOŁAKA”

Po ośmiu latach od ostatniej powieści Konrad Lewandowski zaprasza ponownie do niezwykle brutalnego uniwersum fantasy, gdzie ludzie są gorsi od potworów. „Siostra Kotołaka” zabierze was w ekscytującą przygodę po Katimie.



Dowiecie się, jakie wydarzenia miały miejsce w Sodowych Dołach.

„Siostra Kotołaka” rzuca czytelnika w sam środek Sodowych Dołów – najbiedniejszej i najniebezpieczniejszej dzielnicy Katimy. Gęsty, mroczny klimat tego miejsca odczujemy towarzysząc prostytutce imieniem Zora, w trakcie jednej z nocnych wypraw do spragnionych czułości klientów. Groza oraz poczucie zagrożenia zaciska się na gardle, niczym pętla z konopnego sznura.



Kim jest tytułowa „Siostra Kotołaka”?

Żadna szanująca się kobieta, nie chciałaby mieć pokrewieństwa z potworem, nawet jeśli wyciągnie ją z kabały. Skoro znamy narodziny Ksina, to kim jest jego siostra? Demonem? Człowiekiem? Istotą nie z tego wymiaru? Jak kotołak na nią zareaguje i czy obecność nieoczekiwanej krewnej, nie wywróci jego w „miarę” spokojnego życia?



Dlaczego nie warto igrać z mocami godnymi Boga ?

Rodmin nadworny mag króla Redrena przekona się o tym na własnej skórze, kiedy zaprezentuje władcy swoje dzieło. Czy stworzenie magicznej, posłusznej istoty na ludzkie podobieństwo, nie jest przekroczeniem ludzkich możliwości? Co jeśli stworzenie zyska pełną swobodę ludzką? I czy można nad nim zapanować?



Nowe zagrożenie…

Na Katimę padł złowrogi cień. Nie chodzi tylko o zagrożenia płynącego ze stworzeń Onego, lecz o fakt, że pewna wpływowa organizacja, zacznie podburzać swoich członków przeciwko władcy.

I ten wątek jest moim ulubionym, nie tylko ze względu na konstrukcję, lecz na błyskotliwe wypowiedzi króla oto przykład: „Wypadałoby okazać trochę tolerancji komuś kto posuwa sfinksa hermafrodytę! Na kolana, młodzi durnie!”. I pomimo niekiedy humorystycznego wydźwięku, jest to bardzo istotny wątek dla całej historii.



Czy Lewandowski ma w sobie „to coś”, żeby przykuć czytelnika na dłużej?

Konrad Lewandowski wciąż potrafi przykuć uwagę, poprzez błyskotliwe, często rubaszne dialogi, humor ostrzejszy niż u niejednego klasyka gatunku, dynamiczną akcję i sceny walki. Starzy czytelnicy będą zachwyceni pomysłami autora, zaś młodzi przekonają się, że „stary Przewodas” wciąż może ich zaskoczyć, co pokazuje, że godnie reprezentuje mistrzów Polskiej Fantastyki.

Historia wykreowana przez Lewandowskiego jest brutalna, a jednocześnie chwyta miejscami za serce, niekiedy chwilę napięcia są rozładowywane absurdalnym poczuciem humoru, a czasem jego „mroczniejszą odmianą”.

Czy ktoś tęsknił za polską fantasy „sprzed lat”? Właśnie Konrad ją zaserwował i to w najczystszej postaci, którą tak bardzo kochamy!



POLECAM Z CZYSTYM SUMIENIEM I RĘCZĘ SWOIM NAZWISKIEM!

Karol Król

[PRZEDPREMIEROWO] KONRAD T. LEWANDOWSKI „SIOSTRA KOTOŁAKA”

Po ośmiu latach od ostatniej powieści Konrad Lewandowski zaprasza ponownie do niezwykle brutalnego uniwersum fantasy, gdzie ludzie są gorsi od potworów. „Siostra Kotołaka” zabierze was w ekscytującą przygodę po Katimie.



Dowiecie się, jakie wydarzenia miały miejsce w Sodowych Dołach.

„Siostra Kotołaka” rzuca...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Malbork, 16 sierpnia 2025

Szanowny Panie Nadprezesie!

Wybaczcie za zwłokę, minął równy tydzień od momentu, kiedym uczestniczył w cudacznym wydarzeniu, zwanym: „Warszawskich Targów Fantastyki”, tyle, że rzecz ta nie działa się w lechickiej stolicy, jeno w Gdańsku. Jak waszmość rozkazał, odnalazłem autora bezecnego – Kamila Prabuckiego – wmieszanego ponoć w nasze sprawy, które spisawszy, począł rozpowszechniać ku uciesze gawiedzi!
Zakupiony egzemplarz zadedykował z szelmowskim uśmiechem na twarzy, a niebiańskimi ciasteczkami według mej familii nie wzgardził.

Na tym poprzestanę, pora na konkrety!

Po pierwsze, nie on jeden uprawia literacką satyrę na rzeczywistość w której przyszło żyć Polakom. Podam kilka przykładów: Konrad T. Lewandowski „Noteka 2015”, Luiza Dobrzyńska „Pol Trek”, Andrzej Pilipiuk „Kroniki Jakuba Wędrowycza”, Rafał Dębski „Serce Teściowej”, więc jeżeli ktokolwiek nieproszony przejrzy raport przed Waszą Światłością, wolałbym, żeby zapoznał się z wybranym autorem, coby nie wdepnąć w przysłowiowy „krowi placek”.
Po drugie, wydanie. Przyznaje, rzadko kiedy oceniam książki po okładce, lecz na miłość Matki Prezesa Syna, ta została wydana przepięknie i bardzo klimatycznie. Aż trudno uwierzyć, że za Prabuckim nie stoją znane fantastom wydawnictwa jak „Fabryka Słów” , „SQN”, czy „Drageus Publishing House”, a o „Zysk i s-ka” nawet nie wspomnę.
Na okładce widać podobiznę Stanisława Paptaszka, choć jak przypomnę sobie oblicze autora, mógłbym zaryzykować, że jest on Paptaszkowej krwi, o ile to nie był sam Stanisław we własnej osobie. Ja nic nie sugeruję, po prostu wyczuwam „pewne” podobieństwo pomiędzy nimi.
Wnętrze również wzbogaciły ilustracje oraz inne bogate zdobienia, choć jest ich może niewielka ilość, jednak robią robotę. Skład jest poprawny, oczy się nie męczą, nie ma zbyt wielkich marginesów, choć nie jestem pewien, czy jakichś „beboków”, znaczy błędów, nie widziałem. Takie pojedyncze słowa mogły zostać przeoczone, ale nie wpływają negatywnie na odbiór treści.
Po trzecie, treść i tu proszę ja Waszmości muszę opowiedzieć, co was tutaj czeka. Owóż początek sugeruje, iż śledzić będziemy losy pewnej placówki edukacyjnej, w której sędziwy demon, pamiętający dawne, wspaniałe czasy edukacji sprzed powszechnej cyfryzacji, zostanie rzucony w wir absurdów związanych ze współczesną edukacją, jednakowoż kłóciło mi się to z opisem, jaki umieścił Prabucki – ten bezecnik – na swym dziele.
Najprawdopodobniej miało pełnić rolę delikatnego wprowadzenia, żeby co mniej doświadczony z fantastyką i humorem czytelnik mógł wyczuć, że „coś jest nie tak”. Ja się nie chwaląc, z niejednego pieca chleb jadłem, co udowodniłem już na początku raportu.
Pragnę również dodać, żem widział kreskówki niejakiego Bartosza Walaszka, zarówno te kultowe w szerszym gronie jego fanów, jak „Kapitan Bomba”, „Blok Ekipa”, czy te mniej znane, jak „Piesek Leszek”, „Czesiek Hydraulik” – to tylko przykłady, a o filmie „Kaliber 200 volt” nawet nie wspomnę, ale „Do Rzeczy!”, że tak sobie pozwolę zażartować.
Już od drugiego rozdziału uwaga czytelnika skupić się może na postaci starszego czorta Stanisława Paptaszka, komendanta Polskiego Piekła, któremu życie dość szybko się komplikuje i jak jemu podobni bohaterowie, musi wziąć sprawy w swoje – nomen omen – czarcie szpony.
O historii zbytnio wypowiadać się nie zamierzam, bo mógłbym zdradzić kluczowe informacje potencjalnym agentom „Sołtysa”, aczkolwiek mogę śmiało napisać, iż jest prosta, na pewno jak ktoś ma więcej niż dwie szare komórki (jedna do myślenia, druga do dzwonienia), da radę wychwycić pewne aluzje do naszej rzeczywistości i tak, tak, jeżeli ktoś jest przewrażliwiony na swoim punkcie.
Może, choć nie musi, odczuwać pewien dyskomfort w trakcie lektury, chociaż prawdę mówiąc bardziej znana jest reakcja ludu na epilog „Upiora w Ruderze” wspomnianego na początku Andrzeja Pilipiuka czy też opowiadanie „Dalian, ty będziesz ćwiartowany!” Jacka Komudy zamieszczone w „Nowej Fantastyce”, a nie powiem, autor miał potencjał na widowiskowe zakończenie, nawet jeśli władowałby w nie dostateczną dozę absurdu.
Być może stanie z nim w szranki jeden z naszych protegowanych, tylko obawiam się, że obaj panowie mogą się polubić, wówczas wszelkie międzygwiezdne tajemnice pójdą… no niech będzie z braku lepszego określenia „Do Czorta!”.
Czy coś pominąłem? Ach tak! Stanisław Paptaszek został odmalowany należycie, co zgadza się z naszymi informacjami o jego zdrowiu fizycznym jak i psychicznym. To Polak pełną gębą, mimo że diabeł. Tęskno mu za czasami, gdy naród lechicki był potęgą, ba jakby nie patrzeć przeczy stereotypowemu wyobrażeniu sługa zła.
To w gruncie rzeczy poczciwy demon… o ile można tak o nich mówić. Jak wspominałem Polak pełną gębą i może przy okazji kontynuacji „Diablos Dias” szerzej opiszę jego charakter lub nawet nakłonię autora do wyjawienia na wizji wszelkich informacji o Paptaszku.

Podsumowując:
Jeśli nie jesteście przewrażliwieni na swoim punkcie oraz w miarę śledzicie aktualne absurdy w Polsce, możecie się dobrze bawić. Natomiast jeśli nie macie poczucia humoru, cóż, sięgnijcie po coś innego. W każdym razie czekam na kontynuację, coby Waszej Niebiańskości zameldować, które tajemnice nasze zostały zdradzone!

Kłaniam się nisko!
Z wyrazami szacunku,
Aureliusz Knappe, młodszy wywiadowca Siódmego Plutonu Aniołów do Zadań Specjalnych

Krótko od Karola:
„Do Czorta” Kamila Prabuckiego jest dobrze napisaną historią. Na pewno nie miałem ochoty przerywać historii, tylko, że mam jeden problem, otóż pracując z ludźmi moje poczucie humoru uległo lekkiemu pogorszeniu, stąd moim zdaniem można było jeszcze bardziej przekroczyć pewne „granice normy”, co można robić, zważywszy na to, że autor jest samowydawcą i nie ma żadnego redaktora naczelnego, który będzie go besztać na zasadzie: „Kamil, bo obrazisz feministki, katolików etc.!” Cóż, z drugiej strony rozumiem Kamila, taka swoista autocenzura pozwala na pewno na dotarcie do większego grona czytelników, zwłaszcza czytelniczek. ;)

Malbork, 16 sierpnia 2025

Szanowny Panie Nadprezesie!

Wybaczcie za zwłokę, minął równy tydzień od momentu, kiedym uczestniczył w cudacznym wydarzeniu, zwanym: „Warszawskich Targów Fantastyki”, tyle, że rzecz ta nie działa się w lechickiej stolicy, jeno w Gdańsku. Jak waszmość rozkazał, odnalazłem autora bezecnego – Kamila Prabuckiego – wmieszanego ponoć w nasze sprawy,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika Karol Król

z ostatnich 3 m-cy
Karol Król
2026-02-10 21:25:56
Karol Król ocenił książkę Trzecia Brama na
4 / 10
i dodał opinię:
2026-02-10 21:25:56
Karol Król ocenił książkę Trzecia Brama na
4 / 10
i dodał opinię:

„TO BĘDZIE RZEŹ!”
Tryndamere, League of Legends

ZNALAZŁEM COŚ DOBREGO…
… w debiucie i to nie zasługa fabuły, czy warsztatu autora. Rodzice, którzy nie potrafią oderwać swoich pociech od świata wirtualnego, powinni natychmiast zakupić i nakłonić swoje pociechy do przeczytania niniejszej ...

Rozwiń Rozwiń
Trzecia Brama Tomasz Kwaśniak
Średnia ocena:
7.2 / 10
97 ocen
2026-02-05 21:28:34
Karol Król został fanem autora Paweł Siedlar
2026-02-05 21:28:34
Karol Król został fanem autora Paweł Siedlar
2026-02-02 23:30:06
Karol Król Zagłosował w plebiscycie "Książka Roku 2025"
2026-02-02 23:30:06
Karol Król Zagłosował w plebiscycie "Książka Roku 2025"
2026-01-12 21:16:56
2026-01-12 21:16:56
Karol Król
2025-12-30 01:27:14
Karol Król ocenił książkę Siostra Kotołaka na
8 / 10
i dodał opinię:
2025-12-30 01:27:14
Karol Król ocenił książkę Siostra Kotołaka na
8 / 10
i dodał opinię:

[PRZEDPREMIEROWO] KONRAD T. LEWANDOWSKI „SIOSTRA KOTOŁAKA”

Po ośmiu latach od ostatniej powieści Konrad Lewandowski zaprasza ponownie do niezwykle brutalnego uniwersum fantasy, gdzie ludzie są gorsi od potworów. „Siostra Kotołaka” zabierze was w ekscytującą przygodę po Katimie.



Dowieci...

Rozwiń Rozwiń
Siostra Kotołaka Konrad T. Lewandowski
Cykl: Saga o kotołaku (tom 7)
Średnia ocena:
7.3 / 10
17 ocen

ulubieni autorzy [16]

Paweł Majka
Ocena książek:
6,8 / 10
47 książek
10 cykli
Pisze książki z:
83 fanów
Krzysztof Haladyn
Ocena książek:
7,1 / 10
8 książek
1 cykl
Pisze książki z:
47 fanów
Rafał Dębski
Ocena książek:
6,6 / 10
48 książek
8 cykli
Pisze książki z:
119 fanów

Ulubione

Andrzej Pilipiuk Kroniki Jakuba Wędrowycza Zobacz więcej
Andrzej Pilipiuk Czarownik Iwanow Zobacz więcej
Andrzej Pilipiuk Upiór w ruderze Zobacz więcej
Andrzej Pilipiuk Wojsławicka masakra kosą łańcuchową Zobacz więcej
Andrzej Pilipiuk Upiór w ruderze Zobacz więcej
Sławomir Nieściur Sygnał Zobacz więcej
Luiza Dobrzyńska Pol Trek: Na dobre i jeszcze gorsze Zobacz więcej
Luiza Dobrzyńska Pol Trek: Na dobre i jeszcze gorsze Zobacz więcej
Kamil Prabucki Do czorta! Czyli nowe porządki w polskim piekle Zobacz więcej

Dodane przez użytkownika

Andrzej Pilipiuk Upiór w ruderze Zobacz więcej
Sławomir Nieściur Wedle zasług Zobacz więcej
Sławomir Nieściur Konwój Zobacz więcej
Sławomir Nieściur Do zobaczenia w piekle Zobacz więcej
Sławomir Nieściur Z jak Zło Zobacz więcej
Luiza Dobrzyńska Pol Trek: Na dobre i jeszcze gorsze Zobacz więcej
Luiza Dobrzyńska Pol Trek: Na dobre i jeszcze gorsze Zobacz więcej

statystyki

W sumie
przeczytano
173
książki
Średnio w roku
przeczytane
22
książki
Opinie były
pomocne
551
razy
W sumie
wystawione
171
ocen ze średnią 7,4

Spędzone
na czytaniu
1 217
godzin
Dziennie poświęcane
na czytanie
28
minut
W sumie
dodane
7
cytatów
W sumie
dodane
4
książek [+ Dodaj]