Z jak Zło

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Cykl:
- PoStFa - PoStapokaliptyczna Fantastyka (tom 02)
- Seria:
- PoStFa - PoStapokaliptyczna Fantastyka
- Data wydania:
- 2023-05-22
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-05-22
- Liczba stron:
- 430
- Czas czytania
- 7 godz. 10 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367504225
Najnowsza powieść Sławomira Nieściura to literatura faktu z elementami fabularyzowanymi. Uchwycone niczym w obiektywie aparatu fotograficznego migawki z wojny, która nigdy nie powinna się wydarzyć, a której brutalność nie ustępuje temu, co znamy z II wojny światowej. Pozycja na miarę kultowej książki Remarque’a „Na zachodzie bez zmian”. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach.
Luiza „Eviva” Dobrzyńska, redaktorka, sekretarz redakcji
„… dorzuciłbym jeszcze „3xZ”: Z jak Złoczyńca, Z jak Złodziej, Z jak Zabójca – oto kwintesencja cywilizacji moskiewskiej, od czasów Iwana IV zwanego Groźnym, a nawet wcześniej, od epoki podboju Moskwy przez Mongołów”
Jacek Inglot „U jak Ukraina” (posłowie do książki)
„Z jak Zło to książka, która nie powinna nigdy powstać. Niestety życie napisało taką opowieść. Sławomir Nieściur zebrał skrawki różnych relacji, informacji frontowych, opisów i opowieści, które można umieścić niemal w dowolnym miejscu w Ukrainie zaatakowanej bestialsko przez państwo rządzone przez zbrodniarza wojennego. Bohaterami są tu ludzie. To jest bohater zbiorowy. Każda postać z książki jest oparta na dziesiątkach, setkach, i tysiącach ludzi. Czytając o Oldze, Antonie, Nastce, Semenie, czy nawet Gonczikowie i Woroszkinie patrzymy tak naprawdę na morze ludzi, których los rzucił w tygiel wojny. Tu jest siła tego tomu.
Damian Podoba
Od czasów „Kamieni na Szaniec”Aleksandra Kamińskiego, „Wizny” Jacka Komudy oraz „Na Zachodzie bez zmian” Ericha M. Remarque, nie miałem w rękach tak wstrząsającej opowieści. Polecam każdemu miłośnikowi mocnej literatury. Oto mój prywatny kandydat do „Nagrody Nike”.
Karol Król
*
Właściwa książka - wraz z posłowiem Jacka Inglota - liczy 359 stron.
Reszta to recenzje, ciekawostki, reklamy etc.
Kup Z jak Zło w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Z jak Zło
Poznaj innych czytelników
43 użytkowników ma tytuł Z jak Zło na półkach głównych- Chcę przeczytać 30
- Przeczytane 13
- Posiadam 3
- Do kupienia 1
- Science Fiction 1
- Papier 1
- E-book 1
- Pojedyncze 7.1 i więcej 1
- Nowe S-F 1
- Legimi audio 1
Tagi i tematy do książki Z jak Zło
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Z jak Zło
Zło i cierpienie przemija, choć zostawia paskudne blizny (...) Dobro trwa, choć nie zawsze potrafimy je dostrzec. Ty je widzisz, widzi je też ten szkrab. To dobrze. Patrz tak zawsze, a potem naucz tego swoje wnuki.




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Z jak Zło
Sławomira Nieściura miałam okazję poznać w jego „kosmicznej” i „Zonowej” twórczości. Teraz postanowiłam sprawdzić, jak autor poradził sobie z literaturą faktu wzbogaconą o elementy fabularne.
Migawki z wojny.
Jest to książka, którą bardzo trudno ocenić.
Bo z jednej strony trzeba oddać autorowi, że prostym językiem, bez szczegółów technicznych i zbędnych upiększaczy, oddał bardzo sprawnie, to co działo się na kilka dni przed wybuchem wojny na Ukrainie z różnych perspektyw.
Przede wszystkim pokazał proste codzienne życie zwykłych obywateli, którzy, choć odczuwają pewne podskórne napięcie, zajmują się zwykłymi sprawami, cieszą się z wyremontowanego domu, przeprowadzki czy przyjazdu synów. Na przeciwnym biegunie autor pokazuje zgrupowanie Orków na Białorusi, którzy również żyją w sporym napięciu, ale w przeciwieństwie do mieszkańców Ukrainy znają już scenariusz, który ma nastąpić i w zasadzie, pomału dzielą już między siebie przyszłe łupy.
Ten kontrast między Ukraińcami a najeźdźcą, jest również widoczny po 24 lutego 2022 roku, gdzie autor, nawiązując do znanych nam z „pierwszych stron Internetów” wydarzeń, nie oszczędza obu stron. Ofiary ścielą się bowiem gęsto po obu stronach barykady.
Same walki, heroizm cywilów oraz wojskowych i organizacja życia obu stron, to jednak nie wszystko. Autor bez cenzury pochyla się też nad słynnymi nad całą Europę szabrami — nie tylko sedesów, gwałtami czy mordami dokonanymi na cywilach z zimną krwią.
W tym całym zamieszaniu nie zapomina też o tych, którzy zdecydowali się uciec. Pokazując, że dla wielu kobiet i dzieci, decyzja o pozostawieniu swoich mężów i synów, nie była łatwa, ale konieczna, by Ci mogli skupić się na walce, a nie ciągłym „doglądaniu”, czy ich najbliżsi wciąż pozostają przy życiu.
Jak możecie przeczytać powyżej, książka jest bardzo emocjonująca, dynamiczna i wręcz chwytająca za serca. Dlaczego więc mam problem ją ocenić?
Gdyż wpisując ocenę od 1 do 10, czuję się, jakbym wyceniała ogrom cierpienia ludzi. A wojna przecież nie przynosi splendoru, kwiatów i zysków, tylko śmierć, smutek i łzy.
Dlatego pozostawię Z jak Zło Sławomira Nieściura, bez „gwiazdek”, ale z informacją, że książkę, warto przeczytać.
Polecam!
P.S. Ten epilog, w którym Polska została wyniesiona pod na piedestał z ledwie widoczną rysą na szkle, był dla mnie elementem fantastycznym tej powieści. ;)
https://unserious.pl/2024/07/z-jak-zlo-slawomir-niesciur/
Sławomira Nieściura miałam okazję poznać w jego „kosmicznej” i „Zonowej” twórczości. Teraz postanowiłam sprawdzić, jak autor poradził sobie z literaturą faktu wzbogaconą o elementy fabularne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMigawki z wojny.
Jest to książka, którą bardzo trudno ocenić.
Bo z jednej strony trzeba oddać autorowi, że prostym językiem, bez szczegółów technicznych i zbędnych upiększaczy, oddał...
Takie książki rzeczywiście nie powinny powstawać. Sławek zrobił kawał dobrej roboty - ta pozycja jest do bólu antywojenna. War - War never changes.
Takie książki rzeczywiście nie powinny powstawać. Sławek zrobił kawał dobrej roboty - ta pozycja jest do bólu antywojenna. War - War never changes.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra robota. Autor ma wielki talent do konstruowania ciekawej i wciągającej fabuły wokół prawdziwych wydarzeń. Byłoby doskonale gdyby opisał tak całą wojnę.
Bardzo dobra robota. Autor ma wielki talent do konstruowania ciekawej i wciągającej fabuły wokół prawdziwych wydarzeń. Byłoby doskonale gdyby opisał tak całą wojnę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFanfik o tragedii tysięcy ludzi i bezczelne odcinanie od niej kuponów "póki głośno". Nie potrafię znaleźć innego powodu jej powstania chociaż próbowałam.
Fanfik o tragedii tysięcy ludzi i bezczelne odcinanie od niej kuponów "póki głośno". Nie potrafię znaleźć innego powodu jej powstania chociaż próbowałam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Z jak Zło” to książka, która nie powinna nigdy powstać. Niestety, życie napisało taką opowieść. Sławomir Nieściur zebrał skrawki różnych relacji, informacji frontowych, opisów, które można umieścić niemal w dowolnym miejscu w Ukrainie zaatakowanej bestialsko przez państwo rządzone przez zbrodniarza wojennego.
Trudno tę książkę w ogóle sklasyfikować w gatunkach literackich. Niestety, nie jest to fantastyka, nie jest to też reportaż, ani literatura faktu. Myślę, że trafne określenie pada w słowie „Od Wydawcy” – paradokument. Fabularyzowana wersja wydarzeń, z których wiele mogło wydarzyć się naprawdę. Sam autor na końcu tomu wyjaśnia, że to, co napisał, było inspirowane rzeczywistością, a wszystkie postacie przedstawione są fikcyjne. Jest jednak również mocne stwierdzenie: gdzie tam, w Ukrainie takie rzeczy działy się i wciąż trwają. Biorą w nich udział jacyś ludzie, teraz anonimowi, ale jeśli los pozwoli, poznamy ich imiona i nazwiska jako bohaterów lub zbrodniarzy.
Autor stanął na wysokości bardzo trudnego zadania. Pisał przecież o wojnie, która toczy się tuż obok i wpływa na wszystkich czy tego chcemy, czy nie. Musiał zachować balans między opowiedzeniem historii ludzi a uderzeniem w czytelnika dramatycznymi obrazami konfliktu zbrojnego. Każdy oceni na własną rękę, czy to się udało.
Akcja książki zaczyna się 20 lutego 2022 roku i toczy w kilku miejscach, które obserwujemy na zmianę. Mamy tu kontrast między jeszcze zwyczajnym życiem codziennym toczącym się choćby w Mirczy czy Buczy oraz na zgrupowaniu wojsk w Białorusi, gdzie już wiadomo, iż coś się szykuje. W obu przypadkach czuć narastające napięcie. Później obserwujemy to co działo się tuż przed i już po 24 lutego. Polowanie na dywersantów, ucieczkę cywilów, grabieże, zbrodnie. Jest też wojna, ofiary po stronie obrońców i agresorów. Mamy nawiązania do charakterystycznych wydarzeń, które obrosną legendą. Są drony, jest „Czerwona kalina” śpiewana przez Andriya Khlyvnyuka, jest wysadzanie mostów i sojusz ukraińskich żołnierzy z wodami Dniepru. Nie mogło zabraknąć też wspomnianej ciemnej strony wojny: szabrownictwa, mordów z zimną krwią na cywilach, gwałtów. Ambiwalentne uczucia wzbudziło we mnie zakończenie. Niby jest tam zaznaczone, że nie wszystko jest takie idealne, ale i tak poczułem, że bardzo mocno wyniesiono Polskę na Winkelrieda Narodów.
Jaki to wszystko ma cel? Bo wiemy przecież, że wojna trwa nadal, więc bez przewidywania przyszłości nie da się zamknąć takiej fabuły klamrą od początku do końca. Otóż da się, jeśli historia opowiada o ludziach. „Z jak Zło” jest opowieścią o ludziach, o ich losach w czasie wojny. O ich determinacji, o nadziei. I z tej drugiej strony, najpierw o niezrozumieniu sytuacji, a potem o postępującym zezwierzęceniu. Celem jest więc chyba pokazanie człowieka. Jest też w tej książce coś innego – sam fakt jej powstania. Za kilkadziesiąt lat ta książka będzie cennym i przystępnym słowem przedstawiającym przeszłość. W tym miejscu uważam, za ważne wspomnieć o wprowadzeniu do książki, jakie dwukrotnie robi Luiza Dobrzyńska. Naświetlenie kontekstu oraz zbudowanie tła dla tej fabuły było rzeczą niezwykle trudną. Trzeba było zwrócić uwagę na wiele rzeczy z przeszłości. I zostało to zrobione znakomicie. Całość nie byłaby taka sama w odbiorze gdyby nie bardzo mocny tekst „Od Wydawcy” oraz wstęp.
Ważne też, że jest to historia napisana prostym językiem, bez wysokiego progu wejścia z technicznym językiem czy wyszukanym słowotwórstwem. To jest nasz codzienny język z jego zwykłymi zawiłościami i bolączkami. Jako że jest to recenzja przedpremierowa, to nie wypowiem się co do błędów, bo te w takiej wersji tekstu mogą jeszcze się pojawiać. Miejmy nadzieję, że produkt finalny będzie od nich wolny. Obudową książki będzie wspaniała okładka Tomasza Marońskiego.
Co można napisać na zakończenie? Jest to książka, którą wiele osób powinno przeczytać. Można zadać pytanie: po co, skoro śledzimy relacje z wojny od feralnego 24 lutego 2022 roku. Już wyjaśniam – po to, by zobaczyć w tym wszystkim ludzi. Nieściur nie zbudował swoich postaci na podstawie jednostkowych ludzi. To jest bohater zbiorowy. Każda postać z książki jest oparta na dziesiątkach, setkach i tysiącach ludzi. Czytając o Oldze, Antonie, Nastce, Semenie czy nawet Gonczikowie i Woroszkinie patrzymy tak naprawdę na morze ludzi, których los rzucił w tygiel wojny. Tu jest siła tego tomu.
Recenzja ukazała się pierwotnie na portalu Paradoks.net.pl
„Z jak Zło” to książka, która nie powinna nigdy powstać. Niestety, życie napisało taką opowieść. Sławomir Nieściur zebrał skrawki różnych relacji, informacji frontowych, opisów, które można umieścić niemal w dowolnym miejscu w Ukrainie zaatakowanej bestialsko przez państwo rządzone przez zbrodniarza wojennego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudno tę książkę w ogóle sklasyfikować w gatunkach...