Opinie użytkownika
Bardzo ładny język, może i kilka razy się uśmiechnęłam, jednak czuć już inną epokę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczyna się ciekawie, ale mniej więcej 100 stron.. a potem odjechana, nie trzyma napięcia, żadnej głębi, ani połączenia jakiegoś między bohaterami. Zdecydowanie nie polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Choć interesuję się psychologią, to ta książka była dla mnie zwyczajnie nudna. Styl Paulo Coehlo.
Jedyny ciekawy cytat to z "Człowieka w poszukiwaniu sensu", ale to za mało, by uznać książkę za interesującą.
Ewidentnie nie dla mnie, choć wydawałoby się, że powinnam być w grupie docelowej.
Wzięłam więc na próbę. Nie będę krytykować, bo autorka, z tego co pisze w książce, każdą krytykę bierze mocno do siebie.
Nie mój styl.
Ciekawe informacje moralne o uporczywej terapii, opiece paliatywnej, o tym, że niekiedy to my sami chcemy naszego bliskiego przytrzymać i nie pozwalamy mu umrzeć, co tylko wydluza jego cierpienie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Przeczytałam ponownie po 2 latach. Dalej uważam za dobrą lekturę i pomocną
---
Kilka cytatów
"Chrześcijanie w większości mają takie doświadczenie: Chrześcijaństwo jest furą przykazań do zachowania, ciężkim wozem, który trzeba ciągnąć. No niby pomaga mi w tym Bóg, ale ja czuję, że ta pomoc jest słaba, że ona mi moich problemów życiowych nie rozwiązuje. Ona mnie z grzechów...
Kilkanaście / dziesiąt bardzo inspirujących myśli, do których chcę wracać
-----
1. "To, co utrudnia życie, ułatwia życie duchowe. Dla duszy najlepszy jest niedosyt, pewna niewystarczalność, a nawet poczucie, że człowiek się cofa. Dzięki temu można pozbywać się tego diabelskiego przekonania, że wszystko zależy ode mnie, od mojej pracy, planów, decyzji. Przeciwności...
Dobrze, ze jest jakas próba głosu w temacie zmian, jakie zaszły w Szwecji.
Brakuje mi też zwyczajnych statystyk i informacji o śmierci, postrzeleniu postronnych, zwykłych ludzi, niezwiązanych z narkobiznesem, które też dzieje się w Szwecji.
Książka trochę wyjaśnia, że zaostrzenie kar wśród pełnoletnich sprawi jeszcze głębsze sięgnie po dzieci. Ciekawa opinia z porownaniem...
Dużo powtórzeń w opisach (np: opisy kikutów dotknietych tradem, że nie czuć bólu, więc ulegają poparzeniom lub są gryzione przez szczury, nie trzeba powtarzać tego co chwilę tak jakby nic więcej nie było do opisania), do tego wyraźna tendencja poglądów autora, trochę przeszkadza w odbiorze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Łatwo jest mówić o oddawaniu swojego płaszcza /kurtki w chwili, gdy działa się w jakiejś fundacji charytatywnej, która otrzyma dary od ludzi, z których można też skorzystać.
W sytuacji braku prowadzenia fundacji, dzielenie się jest dużo trudniejsze.
Prócz takiej mojej refleksji, książka godna polecenia.
Dobra, choć mocno subiektywna. Autor wyciąga wnioski bazując na swoim życiu, przenosząc je na ogół społeczeństwa. A przecież nie każdy katolik miał taką przemianę jak on i myślenie jak on sprzed lat. Książka jest też trochę takim usprawiedliwianiem siebie z projekcją na społeczeństwo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Z jednej strony ta książka i historie w niej zawarte są umacniające i kruszące wewnętrzną zatwardziałość, pobudzają gorliwość i dają nadzieję, a z drugiej strony z punktu widzenia duchowego można dostrzec też naduzycia - np: pytania do ojcia Pio czy ma się wyjsc za maz za XYZ, nie, to moze za KJX, nie. To może YYY. Tak, czy magiczne postrzeganie.
Generalnie ksiązkę...
Trochę rewolucyjna, mało który fizjoterapeuta czy instruktor fitness o tym wie. Ćwiczysz pilates, jogę, stretching, a kregoslup dalej boli? Uwaga. Można sobie tym zaszkodzic... Dla mnie to rewolucja, bo przewraca moje myślenie i dotychczasowe działania
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ceniłam ks. Dziewieckiego w tematach uzależnień, jednak w temacie Sakramentu małżeństwa zdaje się być dość utopijny. Wiele rzeczy jest, z którymi się zgadzam, jak np to, że cię kocham nie oznacza, że pozwalam na przemoc, kwestia separacji, o której mało wierzących ofiar przemocy wiedziało, kocham, więc biorę odpowiedzialność, wymagam. Kwestia podejścia - małżonek...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Lubię ks. Pawlukiewicza, brakuje go, choć również treści pasujące do lat 2007 musiałyby nieco zostać zmienione, by pasowały do 2024. Widać, że świat się zmienia, nie ma niczego złego w tym, że małżeństwa traktują się po partnersku, ze gotuje czy sprząta też i mąż, a nie tylko żona podaje mężowi i dzieciom zupę. Tego typu przykłady sa archaiczne - na szczęście.
Ogólnie...
Rozumiem już pewne mechanizmy, jakimi rządzą się osoby konsekrowane w kontakcie ze świeckimi i są to jednak różne światy.
Książka smutna, choć miejscami też jest i przesada, brakuje dodatkowych pytań autorki - bo przecież życie małżeńskie też nie jest wolne od problemów - zaesze tam gdzie będą stykać się ludzie ze swoimi bagażami - będą problemy, więc niektóre z opisanych...
Nie rozumiem zachwytu nad tą książką. Autor pisze o "zaprogramowaniu", że nasze emocje, uczucia, niepokój, zmartwienie biorą się z "zaprogramowania" i, ze gdybyśmy nabrali świadomości, to byśmy mieli dystans.
Nie. Gdybyśmy nabrali dystansu i nie czuli nic, nie bylibyśmy ludźmi, a cyborgami.
To jest piękne, że jesteśmy istotami złożonymi: psychika, duch, ciało - muszą być...