Modlitwa kontemplacyjna

181 str. 3 godz. 1 min.
- Kategoria:
- religia
- Format:
- papier
- Seria:
- Z tradycji mniszej
- Data wydania:
- 2017-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1988-01-01
- Liczba stron:
- 181
- Czas czytania
- 3 godz. 1 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788373547032
- Tłumacz:
- Ewa Szwarcenberg-Czerny
Książka, którą oddajemy w ręce Czytelników, jest ostatnią pozycją napisaną przez Tomasza Mertona – w całości przez niego zaplanowaną i zredagowaną. Krótko po wydaniu Modlitwy kontemplacyjnej Merton udał się w swoją ostatnią podróż na Daleki Wschód, gdzie zginął tragicznie w czasie pierwszego międzynarodowego spotkania przedstawicieli religii chrześcijańskiej i religii wschodnich. Książka o modlitwie stała się w ten sposób jego swoistym testamentem.
Wśród pisarzy XX wieku Merton wyróżniał się wielką szczerością w ujawnianiu swoich duchowych doświadczeń, obejmujących nie tylko wzloty, ale także rozmaite meandry jego życia. Wszystkie te doświadczenia, które potrafił jednocześnie konfrontować z Bogiem podczas modlitwy, z której uczynił wyraźny fundament swego życia wewnętrznego. Z niezwykłą wnikliwością analizował zafałszowania i pozory ujawniające się w nas w czasie modlitwy, która przecież powinna być najbardziej szczerym i otwartym odniesieniem do Boga. Wynikają one z naszego kurczowego trzymania się własnego fałszywego „ja”. Aby dojść do prawdziwego spotkania z Bogiem, trzeba przejść przez doświadczenie trwogi. Merton pisze:
Doświadczenie „trwogi”, „nicości” i „nocy” w sercu człowieka jest świadomością niewierności wobec prawdy naszego życia. Co więcej, jest to świadomość niewierności nie odpokutowanej, której nie sposób odpokutować bez łaski. To głęboka, wywołująca zamieszanie, metafizyczna świadomość podstawowego antagonizmu pomiędzy „ja” i Bogiem, spowodowanego naszym odejściem od Niego i upartym przywiązaniem do własnego „ja”, które jest tajemnicze i złudne. Odejście od Boga nie jest zwykłym problemem, który można łatwo i zgodnie z prawem ex opere operato uregulować przez przyjęcie sakramentów z nienajgorszą dyspozycją. Prawda, kto przyjmuje sakramenty Kościoła z właściwą dyspozycją, może szczerze wierzyć, że został przywrócony do stanu łaski. To jednak nie uwolni go od „trwogi” i „nocy” dotąd, dokąd będzie usiłował trzymać się pustej iluzji oddzielnego „ja”, mającego skłonność do opierania się Bogu (rozdział XVI).
Doświadczenie trwogi, aczkolwiek bolesne, pozwala skonfrontować się z fałszem własnego życia duchowego i ostatecznie otworzyć się na miłość Boga. Bez tego doświadczenia życie duchowe pozostaje na etapie zatroskania jedynie o swoje własne bezpieczeństwo psychiczne i komfort duchowy.
„Najważniejszą potrzebą naszych czasów – pisze Merton – jest wewnętrzna prawda ożywiana duchem kontemplacji”. Wyraża się ona w stałym ukierunkowaniu naszego życia na kontemplację, ta zaś uzyskuje swą głębię i siłę przez szczerą konfrontację naszej rzeczywistej kondycji duchowej z przerastającą nas prawdą i miłością Boga.
Wśród pisarzy XX wieku Merton wyróżniał się wielką szczerością w ujawnianiu swoich duchowych doświadczeń, obejmujących nie tylko wzloty, ale także rozmaite meandry jego życia. Wszystkie te doświadczenia, które potrafił jednocześnie konfrontować z Bogiem podczas modlitwy, z której uczynił wyraźny fundament swego życia wewnętrznego. Z niezwykłą wnikliwością analizował zafałszowania i pozory ujawniające się w nas w czasie modlitwy, która przecież powinna być najbardziej szczerym i otwartym odniesieniem do Boga. Wynikają one z naszego kurczowego trzymania się własnego fałszywego „ja”. Aby dojść do prawdziwego spotkania z Bogiem, trzeba przejść przez doświadczenie trwogi. Merton pisze:
Doświadczenie „trwogi”, „nicości” i „nocy” w sercu człowieka jest świadomością niewierności wobec prawdy naszego życia. Co więcej, jest to świadomość niewierności nie odpokutowanej, której nie sposób odpokutować bez łaski. To głęboka, wywołująca zamieszanie, metafizyczna świadomość podstawowego antagonizmu pomiędzy „ja” i Bogiem, spowodowanego naszym odejściem od Niego i upartym przywiązaniem do własnego „ja”, które jest tajemnicze i złudne. Odejście od Boga nie jest zwykłym problemem, który można łatwo i zgodnie z prawem ex opere operato uregulować przez przyjęcie sakramentów z nienajgorszą dyspozycją. Prawda, kto przyjmuje sakramenty Kościoła z właściwą dyspozycją, może szczerze wierzyć, że został przywrócony do stanu łaski. To jednak nie uwolni go od „trwogi” i „nocy” dotąd, dokąd będzie usiłował trzymać się pustej iluzji oddzielnego „ja”, mającego skłonność do opierania się Bogu (rozdział XVI).
Doświadczenie trwogi, aczkolwiek bolesne, pozwala skonfrontować się z fałszem własnego życia duchowego i ostatecznie otworzyć się na miłość Boga. Bez tego doświadczenia życie duchowe pozostaje na etapie zatroskania jedynie o swoje własne bezpieczeństwo psychiczne i komfort duchowy.
„Najważniejszą potrzebą naszych czasów – pisze Merton – jest wewnętrzna prawda ożywiana duchem kontemplacji”. Wyraża się ona w stałym ukierunkowaniu naszego życia na kontemplację, ta zaś uzyskuje swą głębię i siłę przez szczerą konfrontację naszej rzeczywistej kondycji duchowej z przerastającą nas prawdą i miłością Boga.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Modlitwa kontemplacyjna w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Modlitwa kontemplacyjna
Poznaj innych czytelników
275 użytkowników ma tytuł Modlitwa kontemplacyjna na półkach głównych- Chcę przeczytać 215
- Przeczytane 55
- Teraz czytam 5
- Posiadam 15
- Religia 5
- Chcę w prezencie 5
- Thomas Merton 2
- 2022 2
- Chrześcijańskie 2
- Duchowość 2




















































Opinie i dyskusje o książce Modlitwa kontemplacyjna
O tej książce dowiedziałem się z vloga O. Adama Szustaka OP, z jego cennej dla mnie serii ośmiu filmów pt.: Modlitwa Głębi. Wcześniej przeczytałem już dwie inne książki Tomasza. Opisywana publikacja napisana jest konkretnym językiem i myślę, że nie sprawia trudności podczas jej czytania, przynajmniej u mnie tak było. Książka ciekawie omawia zagadnienia związane z modlitwą, tą osobistą i wspólnotową. Trapista ten w niej zaznacza, że praktyka modlitwy kontemplacyjnej nie jest przeznaczona tylko dla mnichów lecz również dla każdego. Choć niektórzy mają do niej większe powołanie. Merton pisze o błędach i zagrożeniach mogących się pojawić podczas modlitwy. Uważam to za najważniejszy aspekt jego książki, czyli ma wymiar nie tylko spekulatywny ale i bardzo praktyczny. Tomasz prowadził w powołaniu i uczył nowicjuszy, mnichów na ścieżkach kontemplacji, więc wie o czym pisze i mu zaufałem. O jakich zagrożeniach duchowych On notował, dotyczących niezdrowej modlitwy? Między innymi o; gnostycyzmie, fanatyzmie religijnym i wykorzystywaniem religii do celów politycznych. Tomasz często cytuje w tej książce teksty pochodzące z tradycji Kościoła, np. ojców pustyni, świętych katolickich i mistyków, oraz co ważne wyjaśniał modele modlitwy w oparciu o obrazy, fragmenty zawarte w Biblii. Omawiana publikacja jest ostatnią, pożegnalną książką autorstwa tego mnicha/nomady. Niektórzy piszą, że jest to jego testament, ponieważ zmarł w tragicznym wypadku niedawno po jej napisaniu. Kogo może zainteresować ta praca pisarska? Myślę, że dla każdego wierzącego i modlącego się katolika będzie pomocna na jego drodze praktyki modlitewnej. Mnie osobiście otwarła szeroko oczy na zagadnienia jej dotyczące. Jeśli ktoś szuka wprowadzenia w świat modlitwy, nie tylko mniszej, to mogę z całym sercem i szczerze ją polecić. Nie jest to objętościowo książka, że tak napisze, cegła. Zawiera ona dziewiętnaście rozdziałów, które czytywałem po jednym wieczorem przed snem.
Zapraszam na mojego bloga.
https://christophorusartifex.blogspot.com/2025/02/modlitwa-kontemplacyjna.html
O tej książce dowiedziałem się z vloga O. Adama Szustaka OP, z jego cennej dla mnie serii ośmiu filmów pt.: Modlitwa Głębi. Wcześniej przeczytałem już dwie inne książki Tomasza. Opisywana publikacja napisana jest konkretnym językiem i myślę, że nie sprawia trudności podczas jej czytania, przynajmniej u mnie tak było. Książka ciekawie omawia zagadnienia związane z modlitwą,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to1. Piotr z Celles: "Bóg działa w nas wtedy, gdy w Nim odpoczywamy. Ponad wszelkim pojmowaniem jest działanie Stwórcy, samo w sobie twórcze, ora Jego odpoczynek. Działanie to bowiem przewyższa w swym spokoju wszelki odpoczynek. W rezultacie ten odpoczynek jaśnieje bardziej niż jakakolwiek praca. Dlatego niech działanie lub odpoczynek naszej kontemplacji będzie tak kształtowany, by odtwarzał, choćby tylko niewyraźnie i w zarysach, jedyny wzór [działania i odpoczynku, jaki jest w Bogu]. Takie rzeczy nie dzieją się bowiem w cieniu lub w nocy, lecz we dnie i w świetle, w słońcu sprawiedliwości. Kto bowiem chrapie w nocy występku, nie może poznać światła kontemplacji.
2. "Kim jestem? Jestem słowem wypowiadanym przez Boga. Czy Bóg może wypowiedzieć słowo, które nie ma żadnego znaczenia?"
3. "Medytację powinniśmy rozpoczynać przede wszystkim od uświadomienia sobie naszej nicości i bezbronności wobec Boga. To przeżycie nie musi być smutne i zniechęcające. Przeciwnie, może być pełne głębokiego spokoju i radości, skoro prowadzi nas do bezpośredniego kontaktu ze źródłem wszelkiej radości i wszelkiego życia."
4. "Św. Ammonas, Ojciec Pustyni "Gdyby Bóg cię nie kochał, nie zesłałby na ciebie pokusy [...] Pokusa jest potrzebna człowiekowi wierzącemu, gdyż nikt wolny od pokus nie znajdzie się wśród wybranych.
Nie podejmujmy więc w chwilach oświecenia, zarozumiałych i okazałych postanowień, lecz w uległości, bezbarwności, ukryciu, pokorze i strapieniu poddajmy się woli Boga. Wtedy widzimy, że poza Nim nie ma nadziei i ostatecznie wszystko pozostawiamy w Jego rękach."
5. "Modlitwa nie czyni nas ślepymi na świat, lecz przemienia nasze widzenie świata, sprawia, że widzimy świat, wszystkich ludzi i całą historię ludzkości w świetle Boga. Modlitwa w duchu i prawdzie umożliwia nam wejście w kontakt z nieskończoną miłością, niezmierzoną wolnoscią, która działa poza złożonością i zagmatwaniem ludzkiej egzystencji. Nie znaczy to, że tworzymy pobożne uzasadnienia, by wyjaśnić sobie wszystko, co się wydarza. Modlitwa bowiem nie wikła się w tajemne manipulacje trudnymi prawdami życia."
6. Bez kontemplacji i wewnętrznej modlitwy Kościół nie może wypełniac swej misji przemiany i zbawienia ludzkości. Bez kontemplacji zostanie zredukowany do roli sługi cynicznych i światowych potęg, niezależnie od tego, jak mocno jego wierni będą zapewniać, że walczą dla Królestwa Bożego. Bez prawdziwych i głębokich dążeń kontemplacyjnych, bez absolutnej miłości Boga i bezkompromisowego pragnienia Jego prawdy, religia w końcu stanie się narkotykiem.
1. Piotr z Celles: "Bóg działa w nas wtedy, gdy w Nim odpoczywamy. Ponad wszelkim pojmowaniem jest działanie Stwórcy, samo w sobie twórcze, ora Jego odpoczynek. Działanie to bowiem przewyższa w swym spokoju wszelki odpoczynek. W rezultacie ten odpoczynek jaśnieje bardziej niż jakakolwiek praca. Dlatego niech działanie lub odpoczynek naszej kontemplacji będzie tak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoją szczególną uwagę zwróciła zwięzłość i głębia refleksji i wywodów. Z tego powodu nie jest to książka, którą się czyta lekko i szybko. Zdania wymagają dużego zaangażowania czytelnika, wejścia w tekst. Na przykład: "Nic nie jest bardziej obce monastycznej i kontemplacyjnej tradycji w Kościele, jak pewien rodzaj gnostycyzmu, który chciałby wynieść człowieka oddanego kontemplacji ponad zwyczajnego chrześcijanina, wprowadzając go w sferę ezoterycznej wiedzy i doświadczenia (...) jak gdyby był niemal aniołem (...)".
Warto tutaj zaznaczyć, że książka nie jest pisana językiem prostym. Przeczytałem ją dwukrotnie, za pierwszym razem w czasach liceum. Zapamiętałem, że "nic" z niej wtedy nie rozumiałem, ale mimo to w jakiś sposób mnie zachwyciła. Trochę lat od tego czasu upłynęło, o niektórych pojęciach poczytało się tu i tam, chętnie ponownie po nią sięgnąłem, ale nadal nie mogę powiedzieć, że wszystko jest dla mnie zrozumiałe.
Cytując (swoją drogą świetną) przedmowę: "Pisana [książka] jest bowiem dla ludzi, którzy Boga s_z_u_k_a_j_ą. To do nich skierował Merton tę niewielką książeczkę, która stała się podsumowaniem i zwieńczeniem jego doświadczeń - jego testamentem".
Moją szczególną uwagę zwróciła zwięzłość i głębia refleksji i wywodów. Z tego powodu nie jest to książka, którą się czyta lekko i szybko. Zdania wymagają dużego zaangażowania czytelnika, wejścia w tekst. Na przykład: "Nic nie jest bardziej obce monastycznej i kontemplacyjnej tradycji w Kościele, jak pewien rodzaj gnostycyzmu, który chciałby wynieść człowieka oddanego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBodaj pierwsza książka o duchowości, którą przeczytałem. Na pewno pierwsza pióra Mertona. Bardzo dobry, może nawet zbyt zaawansowany początek. Wespół z "Filokaliami", "Opowieściami pielgrzyma" oraz "Zen i ptakami żądzy" ukształtowała moje rozumienie pojęć i poziom aspiracji.
Z perspektywy czasu trudno mi uwierzyć, że to wszystko działo się na etapie chmurno-durnej szkoły średniej.
Bodaj pierwsza książka o duchowości, którą przeczytałem. Na pewno pierwsza pióra Mertona. Bardzo dobry, może nawet zbyt zaawansowany początek. Wespół z "Filokaliami", "Opowieściami pielgrzyma" oraz "Zen i ptakami żądzy" ukształtowała moje rozumienie pojęć i poziom aspiracji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ perspektywy czasu trudno mi uwierzyć, że to wszystko działo się na etapie chmurno-durnej szkoły...
Porządna, konkretna lektura duchowa - idealna do "samodzielnych rekolekcji". A szkoły modlitwy nigdy za dużo.
Porządna, konkretna lektura duchowa - idealna do "samodzielnych rekolekcji". A szkoły modlitwy nigdy za dużo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to