Nowe opowiadania guslarskie

Okładka książki Nowe opowiadania guslarskie autora Kir Bułyczow, 8371804954
Okładka książki Nowe opowiadania guslarskie
Kir Bułyczow Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Seria: Nowa Fantastyka [Seria książek] fantasy, science fiction
446 str. 7 godz. 26 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Seria:
Nowa Fantastyka [Seria książek]
Tytuł oryginału:
Великий Гусляр
Data wydania:
1999-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1999-01-01
Liczba stron:
446
Czas czytania
7 godz. 26 min.
Język:
polski
ISBN:
8371804954
Tłumacz:
Ewa Skórska
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nowe opowiadania guslarskie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Nowe opowiadania guslarskie

Średnia ocen
7,0 / 10
49 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Nowe opowiadania guslarskie

avatar
7668
7646

Na półkach:

Nie zainteresowała mnie.

Nie zainteresowała mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3418
719

Na półkach: ,

Dopełnienie opowiadań z cyklu. Przezabawna i genialna rzecz. Polecam!

Dopełnienie opowiadań z cyklu. Przezabawna i genialna rzecz. Polecam!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
235
221

Na półkach:

Pierestrojka Bulyczowowi nie posluzyla. wydaje sie, ze wszystkie opowiadania napisane od okolo 1988 roku to juz tylko odcinanie kuponow. niby postacie te same, a jednak nie, niby fabula podobna, a jednak jakas inna. nie czyta sie juz tego tak fajnie jak poprzedniego zbioru. czuc znuzenie i chyba wyczerpanie tematu przez autora. nadal jednak jest to dobre.

Pierestrojka Bulyczowowi nie posluzyla. wydaje sie, ze wszystkie opowiadania napisane od okolo 1988 roku to juz tylko odcinanie kuponow. niby postacie te same, a jednak nie, niby fabula podobna, a jednak jakas inna. nie czyta sie juz tego tak fajnie jak poprzedniego zbioru. czuc znuzenie i chyba wyczerpanie tematu przez autora. nadal jednak jest to dobre.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

132 użytkowników ma tytuł Nowe opowiadania guslarskie na półkach głównych
  • 81
  • 49
  • 2
34 użytkowników ma tytuł Nowe opowiadania guslarskie na półkach dodatkowych
  • 23
  • 6
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Nowe opowiadania guslarskie

Inne książki autora

Kir Bułyczow
Kir Bułyczow
Rosyjski historyk i pisarz fantastyki naukowej. Pracował w Instytucie Orientalistyki Radzieckiej Akademii Nauk. Jego pierwsze opowiadanie fantastyczne pod tytułem "Dinozaury nie wymarły" zostało wydane w czasopiśmie "Wokrug swieta" pod koniec 1967 roku. Pseudonim autora jest połączeniem Kir – od imienia żony, Bułyczow, od nazwiska panieńskiego matki. Jego najbardziej znane utwory to seria humorystycznych opowiadań o mieszkańcach rosyjskiego miasteczka Wielki Guslar, będącego nieco karykaturalną kopią istniejącego miasteczka Wielki Ustiug. Nawet nazwiska bohaterów zostały zaczerpnięte z książki adresowej tego miasteczka z 1907 roku. Wielki Guslar przyciąga wszelkiego rodzaju kosmitów i nadnaturalne istoty; Dzieją się w nim rzeczy będące często satyrą na życie w Związku Radzieckim. Inną znaną serią utworów Bułyczowa był cykl powieści dla dzieci i młodzieży o Alicji, dziewczynce z przyszłości. Bułyczow zajmował się również tłumaczeniem amerykańskiej science-fiction na język rosyjski, a także napisał ponad 20 scenariuszy filmowych. Laureat Nagrody Państwowej ZSRR (tzw. październikowej) w 1982 za scenariusze.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Bajka o trójce Arkadij Strugacki
Bajka o trójce
Arkadij Strugacki Borys Strugacki
Jak przekazać swoją opinię o otaczającej rzeczywistości w totalitarnym państwie, w którym każdy opozycyjny głos naraża jego wyraziciela na długoletni pobyt w obozie karnym? Bracia Strugaccy zastosowali zabieg stosowany również przez innych pisarzy. Spróbowali swoje myśli zakamuflować otoczką fantastyki. W przypadku „Bajki o trójce”, satyryczna krytyka radzieckiego systemu społecznego nie zdołała jednak przebić się przez mur cenzorski i książka trafiła do szerszego grona czytelników dopiero w czasach pierestrojki. Akcja książki toczy się w rzeczywistości wykreowanej wcześniej w powieści „Poniedziałek zaczyna się w sobotę”, z którą łączą ją również postaci bohaterów. Nie dorównuje jednak, niestety, pierwowzorowi. Brak tu wcześniejszego polotu i lekkości pióra. Pomysły autorów również nie są równie oryginalne. Nie ulega wątpliwości, że wydźwięk dzieła Strugackich był zdecydowanie mocniejszy w czasach, gdy książka powstała, a dziś może stanowić jedynie satyryczny zapis dawno minionych czasów państwa radzieckiego. Dla młodego czytelnika nieznającego komunistycznej rzeczywistości może być wręcz niezrozumiała. „Bajka o trójce” znajdzie uznanie w oczach miłośników prozy Strugackich i wszystkich tych, którzy chcieliby wczuć się w atmosferę realiów ZSRR lat sześćdziesiątych XX wieku pokazaną w baśniowym, fantastycznym wydaniu. Tej grupie czytelników książkę zdecydowanie polecam.
Kobyszczę - awatar Kobyszczę
ocenił na63 lata temu
Pora deszczów Arkadij Strugacki
Pora deszczów
Arkadij Strugacki Borys Strugacki
Nagle dotarło do niego: mój Boże, przecież ci smarkacze poważnie myślą, że piszę tylko o kanaliach, że wszystkich uważam za łajdaków, nic nie rozumieją, zresztą skąd mają rozumieć, to są dzieci, dziwaczne dzieci, chorobliwie mądre dzieci, ale tylko dzieci, z dziecinnym doświadczeniem życiowym, z dziecinną znajomością ludzi plus stosami przeczytanych książek, z dziecinnym idealizmem i z dziecinnym dążeniem do tego, aby wszystko poukładać w szufladkach z napisami “dobrze" i “źle". Dokładnie jak koledzy literaci... " Cały sens książki w jednym cytacie. Bracia Strugaccy stworzyli niezbyt zawoalowaną krytykę środowiska literacko-artystycznego ZSRR. Ich stylu bycia, wysługiwania się władzy, poglądów i wreszcie sloganów ideologicznych jakimi się posługiwali. Wiktor Baniew jest pisarzem, który usiłuje jakoś funkcjować w systemie. Popada w niełaskę za niechęć do współpracowania z Panem Prezydentem (władzą) i cierpi z tego powodu, choć przeważnie duchowo. Nie może nie pisać pod władzę, choć się jej brzydzi, bo alternatywą jest "brak chleba powszedniego". Ma już swój bagaż doświadczeń życiowych, który wyparł z jego głowy część idealizmu... wie iż idealizm potrafi być bardzo naiwny... ale też nie potrafi zostać cynikiem. Wyzbyć się duszy artysty na rzecz agitatora W tej książce dominują głównie rozmowy z innymi przedstawicielami inteligencji oraz sztuki.. Najlepszą sceną w tej książce jest rozmowa z uczniami. Młodymi ideowcami, którzy brzydzą się starego świata złożonego z ludzi prostych i pragną zmian. Są pewni co należy zmienić aby było lepiej. Strugaccy podkreślają ich młodocianą naiwność ale jednocześnie wykorzystuje tą grupę do "rozbrajania" sloganów partyjnych przytaczanych przez członków Związku Pisarzy ZSRR (tych na usługach partii). Homo Super (mokrzaki) miały być jedynie przykrywką do przemyśleń. Tak jak cala warstwa Sci-Fi, która jest tu skromna. Książka czekała 20 lat na wydanie w ZSRR co pokazuje, że nie był to wystarczający kamuflaż. Polecam też przypatrzyć się rozważaniom nad tworzeniem "Nowego Świata". To, że nie zawsze motywacje wynikają z dobrych pobudek... albo też mogą powodować tragedie. W końcu napisano ową książkę 20 lat po wojnie, kilkanaście lat po staliniźmie i naziźmie. Sam styl Strugackich jest idealny. Żywy, prosty, zrozumiały język. Płynne opisy, energiczne dialogi, domieszka ironiczneg humoru. Jeżeli komuś podobały się "wyrzuty" Stalkera z "Piknika" to tutaj jest tego kilka razy więcej. Będzie zadowolony.
Telamon - awatar Telamon
ocenił na81 rok temu
Stos kłopotów Henry Kuttner
Stos kłopotów
Henry Kuttner
Jeżeli przywołać z pamięci Rodzinę Adamsów to ich, umownym odpowiednikiem, byłaby Rodzina Hogbenów. To mutanci o urodzie raczej nienachalnej, poczuciu humoru dość dwuznacznym i umiejętnościach niespotykanych. Chyba, ze ktoś uzna, że latający wujek, niewidzialność na zawołanie, długowieczność, telepatia to norma... Zwykle trzymają się na uboczu, nie zwracając na siebie uwagi – taki mają plan, z realizacją różnie bywa. Zwykle dlatego, ze wszyscy mają dobre serce, a pomoc ludziom nie zawsze na dobre wychodzi. Tajemnice rodzinnego życia zdradza nam Saunk osesek wręcz, który ma pewnie nie więcej niż tysiąc lat. Kuttner – umownie oczywiście – rzucił wyzwanie Sławomirowi Mrożkowi, to równie spektakularna satyra, mistrzowsko napisana, gdzie humor makabryczny miesza się z czysto abstrakcyjnym. Te trzy opowiadania to radość i śmiech, do tego zgrabnie ubrane w fantasy i SF – potraktowane z wielkim przymrużeniem oka. I, co istotne, Kuttner lakonicznie opisuje bohaterów, dając możliwość popuszczenia wodzy wyobraźni: o Bobasie wiemy niewiele, Dziadku jeszcze mniej, Mama i Tatko równie enigmatyczni. Hogbenowie to 9/10 „Zimna wojna” Gallegher – pijak/wynalazca. Geniusz, choć alkoholem zamroczony, często traci kontakt z rzeczywistością, a co najmniej pamięć go zawodzi. Opowiadania skonstruowane w żartobliwym tonie z zabawnymi dialogami między bohaterem a Próżnym Robotem. Klimat zbliżony do cudownych Hogbenów, ale już nie tak lotny. Gallegherowi towarzyszy chaos i czuć go w samej fabule. Ostatnie mini – mini opowiadanka „Nie patrz teraz” o przebiegłym Marsjaninie „W przeciwnym razie” - „żyjcie w pokoju” - jak to łatwo powiedzieć...
Krzysiek Czyżowski - awatar Krzysiek Czyżowski
ocenił na82 lata temu
Arsenał Marek Oramus
Arsenał
Marek Oramus
Książki o pierwszym kontakcie to z jednej strony stała w literaturze sci-fi, z drugiej jednak zawsze będzie to loteria – czy autor czegoś nie powieli? Czy to będzie świeże spojrzenie? Czy da się jeszcze coś nowego w tej kwestii napisać, czy to już tylko mielenie tego samego schematu i temat raczej został wyczerpany? Marek Oramus bierze się za bary z problemem pierwszego kontaktu w swojej drugiej książce pt. Arsenał. Czy jest w tej pozycji coś nowego i ekscytującego? Tytułowy Arsenał to sonda kosmiczna w kształcie chmury i pyłu, która przybywa w okolice gazowych gigantów. Dociera do niego ekspedycja z Ziemi a do kontaktu z Arsenałem zostaje wytypowany Adam Nyad – buntownik i kabotyn, który początkowo staje w poprzek kapitana statku. Szybko jednak okazuje się, że Ci najbardziej podporządkowani są przez sondę ignorowani, a to Adam wydaje się najbardziej ciekawą dla Arsenału postacią. Oramus w Arsenale przedstawia kilka problemów na wielu płaszczyznach. Po pierwsze mamy tutaj problem wspomnianego pierwszego kontaktu – jak może przebiegać, czego możemy się spodziewać i jak to się może skończyć. Po drugie, są tu rozważania na poziomie religijnym - czy i jak intepretować to co dzieje się w kontaktach pomiędzy Adamem a Arsenałem. Ile jesteśmy w stanie poświęcić, żeby udobruchać obcą cywilizację? Wątki religijne zostały mi zresztą potwierdzone przez samego autora. Adam i Arsenał prowadzą ze sobą pojedynek myślowy – intelektualny. Zacierają się tutaj granice rzeczywistości. Nie wiemy często, gdzie zaczyna się fantazja a zaczyna prawdziwy świat przedstawiony. Ogromna moc Arsenału cały czas grozi spustoszeniem umysłu Adama, który staje się pośrednikiem pomiędzy obcą cywilizacją a Ziemią. Ludzie z góry natomiast skazani są na porażkę – Arsenał uznaje ich za słabych w ich materialnych powłokach, których powinni się pozbyć. Arsenał nie jest najłatwiejszą lekturą, czasami można było się zgubić w wątkach, chociaż pytanie czy nie taki był cel autora powieści – wywołać zamieszanie równie duże które przeżywał Adam? Warto pamiętać, że przy walce z taką siłą, przegrana jest nieunikniona. Pytanie jest, co z tej klęski wyniknie.
StrongSilentType__ - awatar StrongSilentType__
ocenił na71 miesiąc temu
Rakietowe dzieci. Antologia science fiction. Fritz Leiber
Rakietowe dzieci. Antologia science fiction.
Fritz Leiber Ray Bradbury Poul Anderson Theodore Sturgeon Frederik Pohl Gardner Dozois Mark Clifton Jerome Bixby Wiktor Bukato
"Rakietowe Dzieci" to prawdziwa perełka wśród antologii science fiction, która zachwyca zarówno młodszych, jak i starszych czytelników. Zbiór ten, zredagowany przez Wiktora Bukato, to doskonały przykład literatury, która łączy w sobie elementy fantastyki naukowej z głębokimi, emocjonalnymi historiami. Każde z ośmiu opowiadań zawartych w tej antologii to małe arcydzieło, które przenosi nas w różnorodne światy przyszłości, gdzie dzieci odgrywają kluczowe role. Autorzy tacy jak Ray Bradbury, Poul Anderson, Fritz Leiber, Theodore Sturgeon i Frederik Pohl wprowadzają nas w niezwykłe przygody, które nie tylko bawią, ale i skłaniają do refleksji. Jednym z największych atutów "Rakietowych Dzieci" jest różnorodność tematów i stylów literackich. Każde opowiadanie oferuje coś unikalnego, od wzruszających historii o przyjaźni i rodzinie, po pełne napięcia opowieści o przetrwaniu i odkrywaniu nieznanego. Wszystko to sprawia, że czytelnik nie może oderwać się od lektury. Antologia ta jest również doskonałym przykładem na to, jak literatura science fiction może być nośnikiem ważnych społecznych i moralnych przesłań. Historie zawarte w "Rakietowych Dzieci" poruszają takie tematy jak odpowiedzialność, odwaga, empatia i siła ludzkiego ducha, co czyni je niezwykle aktualnymi i uniwersalnymi.
Lucyferus - awatar Lucyferus
ocenił na71 rok temu
Senni zwycięzcy Marek Oramus
Senni zwycięzcy
Marek Oramus
Przeczytawszy komentarze pod tą książką odnoszę wrażenie, że niektóre osoby tracą przyjemność z czytania, jeżeli nie można czytać szybko, szybko się dowiedzieć, co dalej w fabule. Jeżeli twórca stosuje różne zabiegi, żeby nas rozruszać, może warto się podjąć tej zabawy. Przecież czytelnik też musi coś robić. Nie bądźmy leniuchami! Gorąco polecam nie upadać na duchu pomimo narastającej dezorientacji trwającej ze dwa pierwsze rozdziały. Oramus stworzył niewielki, ale całkiem bogaty światek przypominający panopticum i warto tam zajrzeć. Sposób narracji wielu tutejszym czytelnikom nie przypadł do gustu, a mnie akurat tak. ^^ Język powieści jest raczej surowy, a autor co jakiś czas wprowadza własne terminy, jak nazwy zjawisk, których znaczenia wcale nie objaśnia, czy przedmiotów, których wcale nie opisuje. Jest to nieco dysturbujące, szczególnie na początku książki, kiedy po prostu chcemy się dowiedzieć, co się tu w ogóle dzieje! Wówczas należy (nie upadając na duchu) mocno skupić wzrok na kontekście i silniej zagrzechotać wyobraźnią. Jest ogromne pole to interpretacji. Każdy czytelnik zobaczy coś innego, ale czy to nawet nie ciekawiej? :) Z kolei, kiedy autor pokazuje nam daleki wszechświat albo wizje czy sny bohaterów, zastępuje zwyczajny język niemal prozą poetycką. Sama "tkanka" tekstu potrafi zmienić jakość książkowej rzeczywistości na iluzoryczną i jest to odczuwalne. Jakby się założyło do czytania okulary innego koloru. :) A jeżeli chodzi o „poszatkowane sceny”, na które wielu tutejszych czytelników narzeka, to uważam ich (scen, rozumie się) wzajemne przenikanie za jednen z najfajnieszych zabiegów w książce! Nie zdarza się to wcale tak często. Miło było czasem w zaskoczeniu przyglądać się temu jednemu zdaniu spajającemu dwie różne sceny i rozczytywać w nim jednym nałożone na siebie dwa obrazy. Ale żeby to zobaczyć, trzeba przystanąć. Nie bądźmy leniuchami!
gośka - awatar gośka
oceniła na68 miesięcy temu

Cytaty z książki Nowe opowiadania guslarskie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Nowe opowiadania guslarskie