Najnowsze artykuły
ArtykułyJak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać1
ArtykułyMilion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać10
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać18
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać3
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Stacja tranzytowa. Rezerwat goblinów

424 str. 7 godz. 4 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Way Station. The Goblin Reservation
- Data wydania:
- 2008-08-11
- Data 1. wyd. pol.:
- 2008-08-11
- Liczba stron:
- 424
- Czas czytania
- 7 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788375900132
- Tłumacz:
- Andrzej Leszczyński, Barbara Jankowiak, Ewa Włodarczyk
Dwie słynne powieści Simaka w jednym tomie. „Stacja tranzytowa” to opis życia skromnego farmera ze Środkowego Wschodu, który na farmie obsługuje galaktyczną stację tranzytową dla istot pozaziemskich. A w zamian otrzymuje dar nieśmiertelności. Jego spokój zostaje jednak zmącony… „Stacja…” otrzymała Nagrodę Hugo dla najlepszej powieści. „Rezerwat goblinów” toczy się w świecie, w którym odkryto transmiter materii i wszystkie istoty, z dowolnych czasów, rzeczywiste bądź mityczne, mogą przemierzać Galaktykę. Ta powieść pokazuje wielką sprawność narracyjną Simaka i jego fantastyczne poczucie humoru, które zjednało mu rzesze czytelników na całym świecie.
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Stacja tranzytowa. Rezerwat goblinów w ulubionej księgarnii
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Stacja tranzytowa. Rezerwat goblinów
Poznaj innych czytelników
211 użytkowników ma tytuł Stacja tranzytowa. Rezerwat goblinów na półkach głównych- Chcę przeczytać 105
- Przeczytane 105
- Teraz czytam 1
- Posiadam 52
- Fantastyka 7
- Science Fiction 4
- Solaris 2
- Lektury dodatkowe 1
- Hugo, Nebula & Locus 1
- 2019 Przybyło 1
Tagi i tematy do książki Stacja tranzytowa. Rezerwat goblinów
Inne książki autora
If. Worlds of Science Fiction. Vol. 1 Philip José Farmer, Daniel F. Galouye, Raymond F. Jones, R.A. Lafferty, C. C. MacApp, Rog Phillips, Frederik Pohl, Lester del Rey, James H. Schmitz, Clifford D. Simak, Kurt Vonnegut, Robert Moore Williams, Alfred Elton van Vogt
Galaxy Science Fiction vol 1 Poul Anderson, Alex Apostolides, Manly Banister, Jesse Franklin Bone, Mark Clifton, Patrick Fahy, Cyril M. Kornbluth, Joy Leache, Walter Miller, A.H. Phelps Jr, Frederik Pohl, Robert Silverberg, Clifford D. Simak, Bryce Walton
The Science Fiction Hall of Fame, Vol. 2-B Isaac Asimov, James Blish, Ben Bova, Algis Budrys, Theodore Rose Cogswell, Edward Morgan Forster, Frederik Pohl, James H. Schmitz, T. L. Sherred, Wilmar House Shiras, Clifford D. Simak, Jack Vance

Clifford D. Simak
Clifford Donald Simak (ur. 3 sierpnia 1904 w Millville w stanie Wisconsin, zm. 25 kwietnia 1988 w Minneapolis w stanie Minnesota) - amerykański pisarz science fiction, wielokrotny laureat nagród Hugo i Nebula, a także Damon Knight Memorial Grand Master Award w 1976. Studiował na University of Wisconsin, później pracował jako dziennikarz.
Zobacz stronę autora











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Stacja tranzytowa. Rezerwat goblinów
"Stacja tranzytowa" to powieść, która mimo uznania w świecie science fiction, może rozczarować tych, którzy szukają dynamicznej akcji i wciągającej fabuły. Historia Enocha Wallace’a, opiekuna międzygwiezdnej stacji na Ziemi, rozwija się powoli i skupia na jego samotnym, monotonnym życiu oraz filozoficznych rozważaniach o ludzkości i przemijaniu.
Choć pomysł jest intrygujący, narracja jest rozwlekła, a konflikt fabularny rozwija się zbyt wolno, pozostawiając niedosyt. Zamiast przygody i napięcia, Simak oferuje refleksyjną opowieść, która nie każdemu przypadnie do gustu. Dla fanów bardziej dynamicznych książek autora, "Stacja tranzytowa" może być nużącym doświadczeniem.
"Stacja tranzytowa" to powieść, która mimo uznania w świecie science fiction, może rozczarować tych, którzy szukają dynamicznej akcji i wciągającej fabuły. Historia Enocha Wallace’a, opiekuna międzygwiezdnej stacji na Ziemi, rozwija się powoli i skupia na jego samotnym, monotonnym życiu oraz filozoficznych rozważaniach o ludzkości i przemijaniu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć pomysł jest...
"Stacja tranzytowa" - bliskie spotkania z obcymi. Pyszny koncept - skoro przydarzył się "Piknik na skraju drogi", to czemu nie konstrukcja takiej stacji? No i pojawiają się pytania o istotę człowieczeństwa i konflikt, jaką podjąć decyzję. Polecam!
"Stacja tranzytowa" - bliskie spotkania z obcymi. Pyszny koncept - skoro przydarzył się "Piknik na skraju drogi", to czemu nie konstrukcja takiej stacji? No i pojawiają się pytania o istotę człowieczeństwa i konflikt, jaką podjąć decyzję. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDwie powieści w jednej książce. Zupełnie odmienne, ale obie świetne.
Stacja tranzytowa to bardziej klasyczna i typowa pozycja traktująca o kontakcie z obcą cywilizacją - w sposób typowy dla tamtych czasów. Do tego to co lubię najbardziej - czyli sugestywny obraz prowincji amerykańskiej (podobnie jak u Sheparda czy Conroya).
Rezerwat goblinów jawi się dla odmiany jako powieść humorystyczna i luźna, będąca swoistym mezaliansem między s-f a baśniową fantastyką. Wbrew pozorom jednak i tutaj poruszane są poważne tematy.
Dwie powieści w jednej książce. Zupełnie odmienne, ale obie świetne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStacja tranzytowa to bardziej klasyczna i typowa pozycja traktująca o kontakcie z obcą cywilizacją - w sposób typowy dla tamtych czasów. Do tego to co lubię najbardziej - czyli sugestywny obraz prowincji amerykańskiej (podobnie jak u Sheparda czy Conroya).
Rezerwat goblinów jawi się dla odmiany jako...
Simak to kolejny prorok wśród twórców sf: przewidział powstanie gier komputerowych, mikroprocesorów i współczesnego sposobu zapisu miliardów GB danych... przed powstaniem samych komputerów w znanej nam formie.
Dwie w pełni dopracowane powieści w jednym tomie, obie na równie wysokim poziomie!
Kosmodworzec, port kosmiczny o charakterze galaktycznej oberży jak każdy tego rodzaju przybytek prędzej czy później musi się stać areną skandalu, zwłaszcza jeśli z wyjątkiem zawiadowcy nie wiedzą o nim pozostali mieszkańcy planety, na której go zlokalizowano. A w pakiecie otrzymujemy rozważania na d istotą człowieczeństwa: czy jest sens istnieć w ciele pozbawionym umysłu? Okazuje się, że odebranie intelektu może być zbrodnią o niebo gorszego sortu niż zabójstwo cielesnej formy jestestwa. Co prawda jeśli chodzi o prawa fizyki istniejące w owej stacji przesiadkowej autor przeczy sam sobie, ale cóż, licentia poetica... Być może czas może w pewnych okolicznościach płynąć, ale jednocześnie wcale nie upływać.
Z kolei Rezerwat Goblinów to kwintesencja fantastyki i sf w jednym krótkim dziełku: podróże w czasie i przestrzeni, kosmici, neandertalczycy, duchy, gobliny, wróżki, trolle... Do tego spora szczypta magii oraz smok kontra inteligentne ule termitów w roli czarnych charakterów. Mózg się lasuje to mało!
Simak to kolejny prorok wśród twórców sf: przewidział powstanie gier komputerowych, mikroprocesorów i współczesnego sposobu zapisu miliardów GB danych... przed powstaniem samych komputerów w znanej nam formie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDwie w pełni dopracowane powieści w jednym tomie, obie na równie wysokim poziomie!
Kosmodworzec, port kosmiczny o charakterze galaktycznej oberży jak każdy tego...
Szczerze mówiąc, to nie skończyłam tej książki, ale jestem przekonana, że kiedyś skończę.
Ma ona swój urok. Jest w pewien sposób poczciwa... Raczej to ja nie mam humoru na czytanie jej.
Niby SF a tak naprawdę najważniejszy jest w niej człowiek, ziemianin, Ziemia w ogóle, przybysze z obcych planet są tylko pretekstem do snucia przez autora bardzo ziemskich rozważań. Jest trochę senna, chociaż akcja rozwija się odpowiednio dynamicznie. Stawia dużo pytań, o tożsamość człowieka, rozwój cywilizacji, o wojnę i pokój itd. Urocza i ładnie napisana, co nie zmienia faktu, że w moim pojęciu SF wygląda trochę inaczej, oraz po prostu mnie znudziła.
Szczerze mówiąc, to nie skończyłam tej książki, ale jestem przekonana, że kiedyś skończę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMa ona swój urok. Jest w pewien sposób poczciwa... Raczej to ja nie mam humoru na czytanie jej.
Niby SF a tak naprawdę najważniejszy jest w niej człowiek, ziemianin, Ziemia w ogóle, przybysze z obcych planet są tylko pretekstem do snucia przez autora bardzo ziemskich rozważań. Jest...
Pierwsza z opowieści - STACJA TRANZYTOWA - to ładnie i prosto, acz kunsztownie napisana historia. Bo i sam bohater jest człekiem prostym, choć całkiem niezwykłe był chwile przeżywał w swym domu, w ową tytułową Trans-Galaktyczną Stację Tranzytową przerobionym!
Sugestywne i chwilami malownicze opisy okolicznej tam przyrody, to chyba znak rozpoznawczy stylu Simaka. Lekkiego, przyziemnego, z głęboką troską o sprawy Ludzkości, dźwigane na barkach przeciętnych bohaterów. Bardzo pozytywna to lektura, a nawet na duchu podnosząca! Choć kłamstwem byłoby stwierdzenie, iż mnie ona zachwyciła! Klimaty to jakoś nie moje, obiektywnie jednak stwierdzam - KLASYK! A ode mnie 6,5/10!
Opowieść druga - REZERWAT GOBLINÓW - wciągnęła mnie bardziej. Znów to nie było moje ulubione uniwersum, acz opowiadanie płynęło na tyle lekko i przyjemnie, z dodatkowymi zwrotami akcji, że trudno jej cokolwiek zarzucić! Zakręcona historia, miła, lekka i zabawna opowieść, sprawnie napisana, nudzić się podczas lektury niepozwalająca! U mnie: 7/10! WARTO poznać, a nawet POLECAM!
Pierwsza z opowieści - STACJA TRANZYTOWA - to ładnie i prosto, acz kunsztownie napisana historia. Bo i sam bohater jest człekiem prostym, choć całkiem niezwykłe był chwile przeżywał w swym domu, w ową tytułową Trans-Galaktyczną Stację Tranzytową przerobionym!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSugestywne i chwilami malownicze opisy okolicznej tam przyrody, to chyba znak rozpoznawczy stylu Simaka. Lekkiego,...
Dziwne zestawienie, bardzo nierówne...
"Stacja tranzytowa" 9/10, imho rewelacja
"Rezerwat goblinów" 4/10, strasznie mizerne, jak niedospany Pratchett bazgrzący powieść na kolanie. Ani śmieszne, ani wiarygodne. Do tego moje zawieszenie niewiary było wystawione na zbyt wielką próbę...
Dziwne zestawienie, bardzo nierówne...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Stacja tranzytowa" 9/10, imho rewelacja
"Rezerwat goblinów" 4/10, strasznie mizerne, jak niedospany Pratchett bazgrzący powieść na kolanie. Ani śmieszne, ani wiarygodne. Do tego moje zawieszenie niewiary było wystawione na zbyt wielką próbę...
Pierwsze opowiadanie (Stacja tranzytowa) jest genialne, nie mogłem się oderwać. Jednak drugie już mnie tak nie wciągnęło, nie było złe jednak czegoś brakowało, dlatego też tylko taka ocena.
Pierwsze opowiadanie (Stacja tranzytowa) jest genialne, nie mogłem się oderwać. Jednak drugie już mnie tak nie wciągnęło, nie było złe jednak czegoś brakowało, dlatego też tylko taka ocena.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydanie prozy Simaka, którą poczynił w latach 60-tych nie wnosi z sobą lichej science-fiction, ani nie sprawia zawodu niezręcznością i nieudolnością w warsztacie i zapatrywaniach na przyszłość. Autor wychodzi z ponad pięćdziesięcioletniej próby czasu bez szwanku, mimo, że daleko mu do wytyczania dróg i ścieżek na miarę Stanisława Lema. [i]Conceptus compositi[/i] nie zionie dziewiętnastowiecznym pionierstwem w dziedzinie fantastyki, a więc jest rozwojowa, aczkolwiek nie przesadzam w komplementowaniu Simaka.
Zestawienie "Stacji tranzytowej" i "Rezerwatu goblinów" przedkłada czytelnikowi pod rozwagę kilka wspaniale połączonych motywów, a przynajmniej tak można postrzegać główne wątki tematyczne. W "Stacji tranzytowej", tak jak i w "Rezerwacie goblinów" dominującym elementem opowieści jest nieśmiertelność. W pierwszym z opowiadań ten niezwykły dar posiada jeden jedyny człowiek na Ziemi, który utrzymuje kontakt z obcymi cywilizacjami. Proszę zwrócić uwagę na słowa "obce cywilizacje". W przypadku "Stacji tranzytowej" owe "cywilizacje" są określane takim, a nie innym słowem, gdyż leksyka Ziemianina nie zawiera w swoim zbiorze pojęć, takich jakie w swej warstwie znaczeniowej, konotacjach, sensie, treści i tak dalej, byłyby adekwatne do opisu innych form trwania (tzw. życie),a przybyłych spoza granic Układu Słonecznego. Simak kładzie dość wyraźnie nacisk na lingwistyczne domniemania pozwalając swojemu głównemu bohaterowi na władanie niektórymi z języków kosmicznych przybyszów, tak w mowie jak i w piśmie. Enoch Wallace żyje już 120 lat i ani myśli się starzeć. Jest odludkiem pamiętającym czasy Wojny Secesyjnej. Jego wiejski dom jest otoczony tajemnicą nie mniejszą niż sam właściciel. Domostwo służy za portal łączący z przybyszami z najróżniejszych stron kosmosu. Wallace jest zaufanym pracownikiem, odbiera i nadaje meldunki oraz raporty, gości gwiezdnych wędrowców, ba, prowadzi rozmowy, których stopień zaangażowania wykracza dalece poza zakres kompetencji i możliwości przywódców państw czy wysokich stopniem sztabowców. Kontakt z obcymi, którzy nie są w końcu, aż tacy obcy gwarantuje Enochowi nieśmiertelność, poznawanie tajemnic, których nikt poza nim na Ziemi nie widział, nie słyszał, nie dotknął. Jest wyjątek od tej oszałamiającej reguły, który zamieszkuje po sąsiedzku w malowniczych okolicach. Ową istotą jest dziewczynka, której upośledzenie rekompensuje dar uzdrawiania, co nie jest przez pisarza do końca wyjaśnione. Na trop Wallace`a natrafia agent CIA. Opowieść niesie z sobą istotne przesłanie jakim jest obawa o losy świata. Rzec by można, iż jest nacechowana subtelną aurą pacyfizmu lat 60-tych. Wallace musi podjąć i rozważyć bardzo ważne decyzje, by chronić świat przed zagładą, a jest nią w domyśle widmo nuklearnej katastrofy. "Stacja tranzytowa" jest niezwykła i ma zaletę ponadczasowości.
Drugie z opowiadań jest lżejsze w odbiorze, albowiem odznacza się dowcipem, którym autor otoczył treść swoich literackich zabiegów obdarzając w ten wyważony sposób swoich bohaterów, okoliczności, dialogi. Nieśmiertelność w tym opowiadaniu jest poddana na zasadzie towaru, jak gdyby dostępnego dla wszystkich, za sprawą rozwijania technicznych możliwości podróżowania w czasie. Simak komplikuje losy swoich postaci w zabawny sposób. Tak więc, ludzie dowiedzieli się o istnieniu takich przodków jak gobliny czy trolle. Dzięki temu czytelnik poczuć może miłe spotkanie z wczesną konwencją i gatunkiem fantasy (pomijając ścisłe wskazania co do genezy gatunku). Bohaterowie osadzeni w ramach science fiction z uroczym ukłonem w kierunku fantasy, są jakby po trosze obrazem satyry i karykaturalnej transpozycji środowiska naukowego, uczelnianego, studenckiego. Reprezentanci niezwykłych wydziałów są równie niesamowici jak ich praca. Oop jest intelektualistą o powierzchowności i manierach neandertalczyka, a główny bohater, Peter Maxwell stał się przypadkowym sobowtórem siebie samego. W trakcie procesu teleportacji został powielony i bytuje jako [i]doppelgänger[/i]. W opowiadaniu nie brakuje odrobiny stonowanej sensacji i zasadności dla takiego wątku. Maxwell poznaje kobietę, która w czasie jego "śmierci" zajęła należące do niego mieszkanie. Następnie wraz z przyjaciółmi starają się rozwiązać zagadkę pewnego tajemniczego obiektu, zwanego Artefaktem. Ów przedmiot jest przedmiotem negocjacji handlowych z pewnymi niezbyt przyjaźnie nastawionymi Kołowcami. Artefakt stanowi lokum pewnego smoka, czyniącego spustoszenie swoją "gracją" w muzealnych zbiorach. Dodatkowym "motywem" jest często pojawiające się piwo, któremu oddają się z upodobaniem gobliny i trolle.
Tak, pokrótce i w dużym skrócie przedstawiają się opowiadania, których wartość trzeba ocenić poprzez lekturę. Nieśmiertelność i silnie eksponowany motyw podróży w czasie jest przez Simaka prezentowany w sposób niebywale czarujący. Podobać się może zawarcie elementów nadnaturalnych, jakie w ogólnym rozrachunku nie wydają się być sztuczne, zniekształcające obrany kierunek, rażące brakiem pomysłu na rozsądne eksploatowanie tematu. Struktura obu powieści jest dość czytelna i nie budzi uczucia nadmiaru wolnych przestrzeni.
Wydanie prozy Simaka, którą poczynił w latach 60-tych nie wnosi z sobą lichej science-fiction, ani nie sprawia zawodu niezręcznością i nieudolnością w warsztacie i zapatrywaniach na przyszłość. Autor wychodzi z ponad pięćdziesięcioletniej próby czasu bez szwanku, mimo, że daleko mu do wytyczania dróg i ścieżek na miarę Stanisława Lema. [i]Conceptus compositi[/i] nie zionie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLepszy jest rezerwat goblinów .
Lepszy jest rezerwat goblinów .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to