DOOM Guy: Życie w pierwszej osobie

Okładka książki DOOM Guy: Życie w pierwszej osobie autorstwa John Romero
Okładka książki DOOM Guy: Życie w pierwszej osobie autorstwa John Romero
John Romero Wydawnictwo: Open Beta biografia, autobiografia, pamiętnik
528 str. 8 godz. 48 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
DOOM GUY: Life in First Person
Data wydania:
2023-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2023-01-01
Liczba stron:
528
Czas czytania
8 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788396567963
Tłumacz:
Karolina Piwowarczyk
Inspirująca, długo oczekiwana autobiografia projektanta gier wideo i współtwórcy DOOMa, Johna Romero.

John Romero, pierwsza prawdziwie rockowa gwiazda świata gier, jest współtwórcą DOOMa, Quake’a i Wolfensteina 3-D, jednych z najważniejszych gier wideo w historii. Uważany za ojca chrzestnego gatunku strzelanin z perspektywy pierwszej osoby, który dominuje do dziś, zajmuje szczególne miejsce w dziejach branży. W książce DOOM Guy. Życie w pierwszej osobie Romero po raz pierwszy opowiada o trudnym dzieciństwie i bogatej karierze, począwszy od wysyłania gier na Apple II do magazynów komputerowych i wynoszenia komputerów z pracy tylnymi drzwiami, by programować po nocach.

Przełomowe odkrycia w projektowaniu i technologii w czasie pracy Romero w id Software sprawiły, że DOOM i Quake stały się kulturowymi fenomenami. Ta ekscytująca historia opowiada o każdym etapie tego procesu, od wspólnych, napędzanych heavy metalem dni spędzonych na tworzeniu najbardziej rewolucyjnych i najnowocześniejszych gier w branży, po głośną kłótnię ze współzałożycielem id, Johnem Carmackiem. Po latach spędzonych w centrum świata gier, Romero opowiada teraz swoją historię – całą historię – rzucając nowe światło na rozwój swoich gier i partnerstw biznesowych, opisując wzloty i upadki, dzieląc się spostrzeżeniami na temat projektowania, kodu, branży i swojej kariery aż do dziś. W ramach dzielenia się swoją wdzięcznością za możliwość poświęcenia życia grom, Romero ujawnia zwroty akcji i zbiegi okoliczności, które ostatecznie doprowadziły go do miana DOOM Guya.
Średnia ocen
8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup DOOM Guy: Życie w pierwszej osobie w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki DOOM Guy: Życie w pierwszej osobie

Średnia ocen
8,2 / 10
55 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce DOOM Guy: Życie w pierwszej osobie

avatar
661
140

Na półkach: ,

Świetna, inspirująca książka.

Świetna, inspirująca książka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
204
134

Na półkach:

Fajne uzupełnienie dużo lepszych 'Masters of Doom'. Romero to urodzony gawędziarz, czasem zdarzają mu się rozwlekłe dygresje natomiast fajnie jest usłyszeć te historię raz jeszcze od samego zainteresowanego. Nie wiem kiedy - całość połknąłem w mgnieniu oka.

Fajne uzupełnienie dużo lepszych 'Masters of Doom'. Romero to urodzony gawędziarz, czasem zdarzają mu się rozwlekłe dygresje natomiast fajnie jest usłyszeć te historię raz jeszcze od samego zainteresowanego. Nie wiem kiedy - całość połknąłem w mgnieniu oka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
37
32

Na półkach:

John Romero – geniusz, showman czy fryzjer własnych włosów?

John Romero to postać barwna niczym jego legendarne długie włosy. Współtwórca Commander Keen, Wolfenstein 3D, Dooma i Dooma II zapisał się w historii gamedevu, ale jego wkład w Quake'a budzi wątpliwości. Czy rzeczywiście kodował, czy raczej sprawdzał, która odżywka doda jego kosmykom jeszcze więcej blasku? Tymczasem John Carmack tyrał przy silniku gry, a reszta zespołu klepała kod, podczas gdy Romero pozował do zdjęć. Piszę to, rzecz jasna, z zazdrości – ja z włosów mam głównie wspomnienia.

id Software odmieniło branżę, a Quake II był dla mnie pierwszym tytułem, który wciągnął mnie na amen. I to bez kodów na nieśmiertelność. Romero w DoomGuy opisuje swoje trudne dzieciństwo – ojciec przemocowiec, alkoholik, pieniądze znikały szybciej niż amunicja w Doomie. A jednak młody John się nie poddał i dotarł na szczyt. Tyle że… w moich oczach nieco przeszarżował. Jako ojciec wiem, ile poświęceń wymaga rodzina, a Romero zamiast pieluch wybierał kodowanie i pizzę. Nie wyobrażam sobie, co czuła jego żona, kiedy on klepał kolejne linijki kodu, słuchał metalu i wcinał pepperoni. Ale może po prostu mu zazdroszczę?

Mimo mojej ambiwalencji wobec Romero, DoomGuy to książka znakomita. Wciąga jak czarna dziura, a historia gamedevu opowiedziana jest z humorem i dynamiką. Wydawnictwo OpenBeta znowu dowiodło, że zna się na rzeczy. Choć muszę przyznać, że książka w formie fizycznej była dla mnie wyzwaniem – nie znoszę łamać grzbietu, a tu było ciężko.

Mimo moich „ale” – DoomGuy to najlepsza książka o grach, jaką czytałem. Jeśli kiedykolwiek biegałeś po pikselowych korytarzach w Commander Keen, Doomie czy Quake’u, sięgnij po nią koniecznie. Gwarantuję, że nie pożałujesz – chyba że akurat kończy ci się amunicja.

John Romero – geniusz, showman czy fryzjer własnych włosów?

John Romero to postać barwna niczym jego legendarne długie włosy. Współtwórca Commander Keen, Wolfenstein 3D, Dooma i Dooma II zapisał się w historii gamedevu, ale jego wkład w Quake'a budzi wątpliwości. Czy rzeczywiście kodował, czy raczej sprawdzał, która odżywka doda jego kosmykom jeszcze więcej blasku?...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

161 użytkowników ma tytuł DOOM Guy: Życie w pierwszej osobie na półkach głównych
  • 88
  • 66
  • 7
46 użytkowników ma tytuł DOOM Guy: Życie w pierwszej osobie na półkach dodatkowych
  • 29
  • 6
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1

Czytelnicy DOOM Guy: Życie w pierwszej osobie przeczytali również

Wojny konsolowe Blake J. Harris
Wojny konsolowe
Blake J. Harris
Ten tytuł ma dwie strony medalu. Pierwsza, ta świetna, czyli dostajemy informację o tytułowej wojnie pomiędzy dwoma ówczesnymi potęgami przemysłu gier wideo, Nintendo i Segi. Informacje są oparte o wywiady, więc jest sporo szczegółów z wewnątrz, przynajmniej obozu Segi. Okres dotyczy momentu, gdy rządy w Sega of America sprawował Tom Kalinske, czyli czasy Segi Genesis/Mega Drive. Można prześledzić tok myślenia marketingowców Segi, uzasadnienie poszczególnych decyzji, wzloty i upadki. Ogólnie super sprawa. Część wydarzeń jest oczywiście znana z innych mediów. Przykładem są 4 punkty Kalinskiego, ale nadal jest sporo nowego, czego nie znajdziemy ot tak w Internecie. Ponadto tytuł napisany jest w formie fabularyzowanej, dla mnie to zaleta, ale niektórych może to zniechęcić. Ta druga strona to minusy. Po pierwsze widzimy tylko historie marketingowców, którzy bardzo lubią przechwalać się sowimi osiągnięciami, zapominając o twórcach gier, bez których nie mieli by czego reklamować. Po drugie czuć tu propagandę Segi, widać że tytuł był pisany na zasadzie Sega - ci dobrzy, Nintendo – ci źli (żeby nie było Nintendo trochę zapracowało sobie na tę łatkę chociażby „trzymając na krótkiej smyczy”, sklepy sprzedające ich produkty). Autor zresztą nie ukrywa sympatii do Kalinskiego, na końcu książki. Po trzecie trzeba być uodpornionym na indoktrynację. Wielokrotnie padają słowa o poświęceniu dla wielkiej korporacji, w tym przypadku Segi, że pracownicy tworzą jedną wielką rodzinie oraz potrzebie pracy dla dobra firmy. Co nie by nie wytykać tej książce, nadal warto po nią sięgnąć, bo świetnie opisuję rywalizację, która zmieniła rozkład sił i oblicze branży gier wideo na lata.Zdecydowanie polecam.
kon315 - awatar kon315
ocenił na910 miesięcy temu
Formuła 1. Ilustrowana historia królowej motorsportu Maurice Hamilton
Formuła 1. Ilustrowana historia królowej motorsportu
Maurice Hamilton
Bardzo ładnie wydana, pięknie zilustrowana i dość chaotycznie napisana historia F1. Autor podzielił opowieść na dekady, które w F1 całkiem zgrabnie pokrywają się z okresami dominacji określonych zawodników, technologii i przepisów. W obrębie danej dekady autor skacze jednak po tematach i wątkach, to wybiegając do przodu, to wracając znowu do starszych wydarzeń. W jednym akapicie Jochen Rindt ginie w wypadku na Monzie, w następnym autor opisuje jak Jochen Rindt odlatuje samolotem z pola obok toru, służąc za przykład zaangażowania kierowców w różne serie wyścigowe. Lewis Hamilton ma problem z hamulcami więc hop, narrator wysyła nas do końcówki lat 60-tych, by rozpocząć wątek ewolucji w konstrukcji tego elementu samochodu. Mam świadomość, że napisana w ścisłym chronologicznym porządku praca przypominałaby rozbudowany wpis na Wikipedii ale sądzę, że akurat oficjalnej historii F1 by to nie zaszkodziło. Praca jest nieco anglocentryczna - brytyjska ikona motorsportu Nigel Mansell (1 tytuł) dostaje więcej zdań niż Emerson Fittipaldi i Nelson Piquet razem wzięci (łącznie 5 tytułów) a przebudowa Silverstone to zdaniem autora jedna z najważniejszych kwestii w pierwszej dekadzie XXI wieku. Maurice Hamilton dużo miejsca poświęca, a w moim odczuciu po prostu marnuje, na szczegółowe opisy wypadków, które choć spektakularne i pamiętane, nie są przecież esencją Formuły 1. Na dodatek ma kwiecisty styl pisania, czego tłumacz czasem nie dźwiga i czego efektem są zdania w stylu: "Formuła 1 polega na szybkiej jeździe, więc wydaje się dziwnym - choć jednocześnie trafionym - że zespół McLarena uległ niemalże rozpadowi w trakcie kwalifikacji, gdy oba jego samochody stały w miejscu". Często trzeba przedzierać się przez jakieś zdanie wielokrotnie złożone, z irytacją czekając na moment, gdy dotrze do nas jego sens. Szczerze pisząc to nie wiem jak odebrałbym tę książkę, gdybym zwyczajnie tego wszystkiego już nie wiedział a prawie połowy opisanych w niej wydarzeń po prostu nie widział w TV przez ostatnie 35 lat. Ostatecznie jednak cieszę się, że tę książkę dostałem, jest naprawdę efektowna, w moim przypadku wywołuje wspomnienia i jednocześnie uświadamia jaką niesamowitą drogę przeszła ta najwspanialsza, najszybsza, najdroższa i najbardziej emocjonująca forma sportowej a zarazem technicznej rywalizacji. Jeśli myślicie o tej książce jako o prezencie to tak, jest to jak najbardziej bezpieczny prezent, każdy fan F1 będzie z niego bardzo zadowolony. Pomijając wszystkie plusy i minusy tej pracy to jednak jest to "oficjalne" wydawnictwo, które godnie prezentuje się na półce :)
Killick - awatar Killick
ocenił na71 rok temu

Cytaty z książki DOOM Guy: Życie w pierwszej osobie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki DOOM Guy: Życie w pierwszej osobie