Moja lewa joga

Okładka książki Moja lewa joga Paulina Młynarska Patronat LC
Okładka książki Moja lewa joga
Paulina Młynarska Wydawnictwo: Prószyński i S-ka poradniki
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
poradniki
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2021-09-14
Data 1. wyd. pol.:
2021-09-14
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382342376

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Wyróżniona opinia i

Moja lewa joga



przeczytanych książek 2188 napisanych opinii 245

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
241 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
772
318

Na półkach: , , , ,

W trudnych chwilach na przełomie roku towarzyszyła mi ta fantastyczna książka.
To wcale nie tylko przewodnik po jodze, o której (jeszcze!) nie wiem nic. To fantastycznie napisana historia o tym jak zrozumieć, pojąć i zaakceptować świat, innych i siebie. Jak wyznaczyć sobie bezpieczny kurs przez zmienność Panta Rhei, optymalizować zyski i wygładzać straty. Jak osiągnąć duchowy spokój. Nigdy nie potrzebowałam go bardziej niż teraz.

W trudnych chwilach na przełomie roku towarzyszyła mi ta fantastyczna książka.
To wcale nie tylko przewodnik po jodze, o której (jeszcze!) nie wiem nic. To fantastycznie napisana historia o tym jak zrozumieć, pojąć i zaakceptować świat, innych i siebie. Jak wyznaczyć sobie bezpieczny kurs przez zmienność Panta Rhei, optymalizować zyski i wygładzać straty. Jak osiągnąć...

więcej Pokaż mimo to

avatar
100
51

Na półkach:

Niby książka o jodze, ale jednak głównie o… samej autorce. Mam wrażenie, że upchnięte jest tu za dużo tematów (tych najbardziej popularnych, lotnych i kontrowersyjnych oczywiście)– i jakoś tak ta przesada mnie zmierziła. Poza tym: sporo peanów pochwalnych na cześć samej P.M., dużo antagonizowania i lecenia stereotypami (ja kontra pseudocelebrytki jogowe, moja zrównoważona indyjska grupa kontra histeryczki pandemiczne, złośliwości, obgadywanie innych kobiet – uczestniczek jej kursów), a zarazem pouczania z jakiejś takiej wyższościowej pozycji. A wszystko to polewane sosem „kochajmy się”, „jesteśmy jedną energią”. Plus dużo dużych zdjęć z twarzą autorki w środku, co mnie zawsze mierzi. Za chaotycznie, za narcystycznie – no nic mnie tu nie ujęło

Niby książka o jodze, ale jednak głównie o… samej autorce. Mam wrażenie, że upchnięte jest tu za dużo tematów (tych najbardziej popularnych, lotnych i kontrowersyjnych oczywiście)– i jakoś tak ta przesada mnie zmierziła. Poza tym: sporo peanów pochwalnych na cześć samej P.M., dużo antagonizowania i lecenia stereotypami (ja kontra pseudocelebrytki jogowe, moja zrównoważona...

więcej Pokaż mimo to

avatar
300
192

Na półkach: , ,

Jak pisze sama autorka, „Moja lewa joga” miała być miłą książką o jodze. Jednak nie wyszło.
Joga to trening mentalny, który przyczynia się do skupienia się głównie na sobie, ale także prospołecznego spojrzenia na świat. Autorka faktycznie skupia się na sobie, ale raczej wylicza swoje traumy i przedstawia poglądy polityczne niż emanuje dobrą energią. Jest za to dużo agresji i pretensji. Mam wrażenie, że temat jogi miał być przykrywką do rozliczenia się ze światem po raz kolejny.
Autorka zaprzecza też często sama sobie. Bo z jednej strony powinniśmy dążyć do tego żeby to nam było dobrze, wybierać metody które nam służą, ale z drugiej strony neguje wszystko to czego ona nie robi. Tylko jej droga jest właściwa, ale tak naprawdę niewiele dowiemy się o konkretach jak nią podążać. Do tego autorka naucza, aby być pokornym, łagodnym i nie osądzać innych. A na kartach książki przelewają się wciąż złośliwe opisy guru, u których nie warto pobierać nauki, a nawet wyśmiewanie kobiet, które przyjeżdżają do niej na kursy...
Jeżeli wiesz już sporo o jodze – książka nic nowego nie wniesie. Jeżeli zaczynasz dopiero przygodę z jogą - zdecydowanie sięgnij po bardziej merytoryczne pozycje. Książka budzi niemiłe emocje, a powinno być wręcz odwrotnie.

Jak pisze sama autorka, „Moja lewa joga” miała być miłą książką o jodze. Jednak nie wyszło.
Joga to trening mentalny, który przyczynia się do skupienia się głównie na sobie, ale także prospołecznego spojrzenia na świat. Autorka faktycznie skupia się na sobie, ale raczej wylicza swoje traumy i przedstawia poglądy polityczne niż emanuje dobrą energią. Jest za to dużo agresji...

więcej Pokaż mimo to

avatar
175
58

Na półkach:

Błędnie założyłam, że pani z telewizji pięknie snuć będzie opowieść o swoim kolorowym życiu i o tym, jak ważna jest w jodze umiejętność zwinięcia się w precelek. A że ja nie potrafię zwinąć się w precelek to Paulina Młynarska podpowie mi, jak mam poprawić elastyczność ścięgien i jakie kadzidełka i matę powinnam kupić, żeby moja fotka z "ćwiczenia jogi" była bardziej instagramowa.

Jak przyjemnie poczułam się zaskoczona, kiedy w końcu mogłam przeczytać, że

"Joga nie jest bowiem o tym, czy masz giętkie, sprawne ciało. Nie jest też o tym, czy masz uśmiech na twarzy i wyuczony przyjazny stosunek do świata. Joga nie jest kolejnym ładnym ubrankiem, w które wystroisz się na rewię do kościółka Ery Wodnika. Nie jest szmatką do polerowania twojego ego. Nie jest sposobem na relaks, zdrowym stylem życia ani metodą na zwalczenie cellulitu, niechęci do teściowej, nudy, czy braku pomysłu na siebie".

Paulina Młynarska zdjęła ze mnie pewien ciężar przekonania, że "powinnam" praktykować w określonych warunkach i że są w ogóle jakieś wytyczne co do praktyki jogi. Nie. Mogę siedzieć we własnej ciszy na brudnej, zaplamionej podłodze w kuchni, przy dźwięku bulgocącej zupy w garnku i będzie to jak najbardziej właściwe miejsce w domu i na ziemi.

Książka nie jest tylko o jodze. Jest o zmianie, jaką przeszła Paulina Młynarska, dzięki praktyce jogi. Autorka zabiera głos również w kwestiach kobiet i polityki. O koronawirusie też jest. Dużo przy tym odwagi, ironii ale też łagodności, otwartości, szacunku, bólu i traumatycznych przeżyć, których doświadczyła mała Paulinka (te doświadczenia w szpitalu...)

Polecam! Po tej lekturze sięgnę po inne książki autorki.

Błędnie założyłam, że pani z telewizji pięknie snuć będzie opowieść o swoim kolorowym życiu i o tym, jak ważna jest w jodze umiejętność zwinięcia się w precelek. A że ja nie potrafię zwinąć się w precelek to Paulina Młynarska podpowie mi, jak mam poprawić elastyczność ścięgien i jakie kadzidełka i matę powinnam kupić, żeby moja fotka z "ćwiczenia jogi" była bardziej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
627
329

Na półkach:

Ta książka uporządkowała moje myśli w bardzo wielu sferach. Począwszy od jogi, poprzez medytację, aż do panowania nad lękiem o przyszłość. Przede wszystkim jednak, znalazłam w niej wsparcie dla wszystkich osób żyjących w głęboko homofobicznym, rasistowskim i patriarchalnym kraju, jakim jest Polska.
Paulina Młynarska nazywa rzeczy po imieniu i nie mami czytelnika słodkimi słówkami. Podoba mi się szczerość, z jaką rozprawia się z kolejnymi mitami odnośnie "życiowych sukcesów". Uświadamia, że żyjemy tu i teraz, w danym nam czasie i że na gonieniu za mrzonkami tracimy najbardziej my sami. Jej diagnoza jest bolesna, bo i życie w Polsce jest doświadczeniem trudnym, ale samo nazwanie problemu pozwala nabrać do niego dystansu - i sił do walki.
Ta książka jest bardzo spójna w swoim przesłaniu, choć dotyka bardzo wielu sfer życia i wielu doświadczeń. Samo dobro, można by powiedzieć, choć żeby je przyjąć, trzeba stanąć w prawdzie przed samym sobą. Wszyscy jesteśmy różni i dokładnie tacy sami. I wszystkim nam dobrze by zrobiło skupienie się na własnym rozwoju.

Ta książka uporządkowała moje myśli w bardzo wielu sferach. Począwszy od jogi, poprzez medytację, aż do panowania nad lękiem o przyszłość. Przede wszystkim jednak, znalazłam w niej wsparcie dla wszystkich osób żyjących w głęboko homofobicznym, rasistowskim i patriarchalnym kraju, jakim jest Polska.
Paulina Młynarska nazywa rzeczy po imieniu i nie mami czytelnika słodkimi...

więcej Pokaż mimo to

avatar
303
42

Na półkach:

Młynarska dużo wie o jodze i z tej książki można liznąć jej filozoficzne podstawy. Doceniam też za wszystkie feministyczne rady i wykrzyczaną niezgodę na patriarchat i dziaderstwo. Odejmuję natomiast parę punktów za styl - powtórzenia, pewną chaotyczność i pisanie na szybko na początku 2020 roku - te pandemiczne fragmenty słabo się zestarzały.

Młynarska dużo wie o jodze i z tej książki można liznąć jej filozoficzne podstawy. Doceniam też za wszystkie feministyczne rady i wykrzyczaną niezgodę na patriarchat i dziaderstwo. Odejmuję natomiast parę punktów za styl - powtórzenia, pewną chaotyczność i pisanie na szybko na początku 2020 roku - te pandemiczne fragmenty słabo się zestarzały.

Pokaż mimo to

avatar
118
98

Na półkach:

Fantastyczna, nie fanatyczna książka o jodze, kobiecie, życiu i szacunku do niego i siebie. Z pewnością będę do niej wracać często. Dobrze, że ma miejsce na notatki. Doskonale rozumiem ich potrzebę.
Paulina Młynarska to mądra kobieta, która nie wymądrza się na tematy, o których nie ma pojęcia. Może być przewodniczką dla wielu. Nie wpędza w kompleksy, wskazuje drogę. Potrzebna każdej dziewczynie wiedźmucha.

Fantastyczna, nie fanatyczna książka o jodze, kobiecie, życiu i szacunku do niego i siebie. Z pewnością będę do niej wracać często. Dobrze, że ma miejsce na notatki. Doskonale rozumiem ich potrzebę.
Paulina Młynarska to mądra kobieta, która nie wymądrza się na tematy, o których nie ma pojęcia. Może być przewodniczką dla wielu. Nie wpędza w kompleksy, wskazuje drogę. ...

więcej Pokaż mimo to

avatar
230
52

Na półkach: ,

Lubię styl pisania Pauliny Młynarskiej. Zgadzam się z nią w wielu kwestiach. Joga za to jest obecna w moim życiu już od jakiegoś czasu więc stwierdziłam, że to idealne połączenie.

Jak chodzi o wprowadzenie do jogi - ok, nie znałam niektórych zagadnień, złapałam też pare inspiracji po jakie źródła warto sięgnąć. Podstawy są wytłumaczone w sposób naprawdę przystępny więc książka może być dobrym wyborem jeżeli chcemy poznać jogę od strony teoretycznej. To jest potrzebne, szczególnie że jak słusznie zauważa Młynarska, w naszym kręgu kulturowym mimo że joga jest obecnie niezwykle popularna, rzadko kiedy jest łączona z całym swoim duchowym zapleczem, które tak naprawdę jest w niej najważniejsze. Plus, że książka otwiera na to oczy i nie skupia się na asanach, czego jest już wszędzie przesyt.

Książkę ogólnie dobrze się czyta, jest też ładnie wydana.

aaaaale. Nie mogę jej polecić. Jest w niej bowiem coś bardzo niefajnego. Młynarska opisuje wartości, którymi powinien kierować się jogin, w sumie nie są one zaskakujące i myślę, że większości można się domyślić nawet bez czytania. Tak też jest tam oczywiście nieosądzanie innych, pokora, łagodność. Tu pojawia się problem, bo autorka najzwyczajniej się wywyższa. Ocenia ludzi na jakichś durnych, powierzchownych podstawach. Bardzo bawi mnie np. jej ironiczny i złośliwy opis guru u którego chciała się schronić na czas pandemii. We fragmencie zostaje wyśmiane, że jest to Włoch, to co on robi jako guru w Indiach? HALO :D Nasza autorka przecież sama prowadzi warsztaty dla kobiet i uczy jogi... w Indiach właśnie. Też ma biznes oparty na duchowości! Dodam, że oczywiście nie ma żadnego poparcia założenia, że ten guru był jakiś lewy (a przepraszam, miał biżuterię i według autorki przerysowane ubranie...)

Kolejny tego typu rarytas pojawia się kiedy autorka obgaduje jak przyjechały ubrane kobiety na jej warsztaty (!). Następuje po tym moment samouwielbienia kiedy Młynarska patrzy w lustro, że ona taka skromna, taka obdarta, rozciągnięte dresy ahhh prawdziwa jogini. Po co ten fragment? Naprawdę co komu przeszkadza manicure (to też jest ironizowane przez autorkę)? Rozumiem brak potrzeby upiększania się, ale naprawdę po co czepiać się tego u innych? Gdyby to nie miało dla autorki znaczenia to po prostu pominęłaby takie coś, nie zwróciła uwagi. A jednak następuje tu takie zabawne, niestandardowe wywyższczenie się pozujące na skromność.

Albo pisze o swojej koleżance, która jest pulchna, po porodach wiadomo - "nie jest umieśnionym szkieletem" :)))) Ciekawe jakby to było w drugą stronę gdyby ktoś napisał "przecież nie jest grubasem". Czemu body positivity u niektórych działa tylko w jedną stronę i ciałom szczupłym, wysportowanym już można cisnąć?

Kolejna hipokryzja - z jednej strony mega otwarty umysł - autorka jest bardzo obyta wśród ludzi uduchowionych więc jasnowidzenie z czoła już nawet nie robi na niej wrażenia. Prosta sprawa, jogini tak mają. Natomiast jakieś wierzenia New Age, z którymi się nie zgadza? Pogarda: mode on. Bleh.

Nie chciałabym pojechać do Pauliny Młynarskiej na warsztaty, wiedząc na jakie duperele zwraca uwagę i wydaje osądy.

Ton książki jest pretensjonalny, złośliwy (i nie chodzi mi tu o wzmianki polityczne), budzi jakieś takie niemiłe emocje. Żałuję, że ją przeczytałam, bo zupełnie inaczej będę teraz patrzeć na autorkę i nie wiem czy sięgnę jeszcze po jej książki.

Lubię styl pisania Pauliny Młynarskiej. Zgadzam się z nią w wielu kwestiach. Joga za to jest obecna w moim życiu już od jakiegoś czasu więc stwierdziłam, że to idealne połączenie.

Jak chodzi o wprowadzenie do jogi - ok, nie znałam niektórych zagadnień, złapałam też pare inspiracji po jakie źródła warto sięgnąć. Podstawy są wytłumaczone w sposób naprawdę przystępny więc...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Mam w swojej biblioteczce kilka książek o jodze i szczerze? Żadna wcześniej nie była napisana w tak przystępny sposób. Autorka ma doskonałe podejście do tematu, którym zaraża czytelnika.

Miałam już wcześniej do czynienia z jogą, ale z książki i tak wyniosłam wiele. Co dopiero osoby początkujące! Dla kogoś totalnie zielonego ta lektura będzie i-de-a-lnym wprowadzeniem. Styl pisania autorki pozwala zapoznać się z praktykowaniem jogi i odkrywać nasze spersonalizowane możliwości. Nic ponad siły, nic wychodzącego poza osobiste predyspozycje. Pani Paulina zachowuje zdrowy rozsądek w kwestii wygibasów, bo joga ma działać na nas jak najlepiej, a nie zmuszać do tworzenia precla ze swojego ciała.

Polecam, polecam i jeszcze raz polecam!

Mam w swojej biblioteczce kilka książek o jodze i szczerze? Żadna wcześniej nie była napisana w tak przystępny sposób. Autorka ma doskonałe podejście do tematu, którym zaraża czytelnika.

Miałam już wcześniej do czynienia z jogą, ale z książki i tak wyniosłam wiele. Co dopiero osoby początkujące! Dla kogoś totalnie zielonego ta lektura będzie i-de-a-lnym wprowadzeniem....

więcej Pokaż mimo to

avatar
870
154

Na półkach:

Dzięki Paulinie zawsze odkrywam coś nowego. Nawet w jodze, którą praktykuję od lat. Niezwykła i odważna kobieta z charakterem i własnym zdaniem.

Dzięki Paulinie zawsze odkrywam coś nowego. Nawet w jodze, którą praktykuję od lat. Niezwykła i odważna kobieta z charakterem i własnym zdaniem.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Paulina Młynarska Moja lewa joga Zobacz więcej
Paulina Młynarska Moja lewa joga Zobacz więcej
Paulina Młynarska Moja lewa joga Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd