Lato

Okładka książki Lato
Ali Smith Wydawnictwo: W.A.B. Cykl: Pory roku (tom 4) literatura piękna
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura piękna
Cykl:
Pory roku (tom 4)
Tytuł oryginału:
Summer
Wydawnictwo:
W.A.B.
Data wydania:
2021-07-14
Data 1. wyd. pol.:
2021-07-14
Data 1. wydania:
2020-08-06
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328089686
Tłumacz:
Jerzy Kozłowski
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Sex & Death Kevin Barry, Lynn Coady, Ceridwen Dovey, Damon Galgut, Petina Gappah, Sarah Hall, Yiyun Li, Alexander Macleod, Ben Marcus, Jon McGregor, Courttia Newland, Ali Smith, Wells Tower, Alan Warner
Ocena 7,0
Sex & Death Kevin Barry, Lynn C...

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Krąg się domyka


Link do recenzji

1923 14 299

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
81 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
971
957

Na półkach:

„Lato” to kontynuacja i ostatni tom cyklu „Pory roku” autorstwa Ali Smith. Główna bohaterka książki Sacha wie, że świat zmaga się z różnymi problemami. Robert jej brat jest niesforny i stwarza problemy, tak samo jaki i rodzice, którzy borykają się z poważnymi niedogodnościami. Dziewczyna pomimo swojego wieku wie, że nigdy nie będzie mieć dzieci, bo po co skazywać kolejne istnienia niewinnych na świat ogarnięty katastrofą? Przez umysł Sachy przewijają się różne informacje oraz wizerunki odnośnie wirusa z Internetu stworzonych przez ludzi. Wyglądają jak małe planety, porośnięte kolcami, z których wyrastają trąbki.

W sieci jest mnóstwo zdjęć ludzi z innych krajów z maseczkami na ustach i nosach, kiedy w innej części globu większość jeszcze nie miało świadomości, co ich czeka. Według użytkowników wirtualnej przestrzeni ludzie zarazili się od węży, które jedli. W innych miejscach jest mowa o nietoperzach i łuskowcach. W każdym razie spekulacje na temat groźnego wirusa rozprzestrzeniają się po świecie z niezwykłą prędkością. Wirus szaleje po świecie, zbierając tym samym śmiertelne żniwo wśród ludzi.

„Lato” to opowieść o zwykłym człowieku, którego nazwano bohaterem. Został pobity, ponieważ napisał na swoim blogu pewną informację, która obnażała prawdę o rządzie. Ten wydawać by się mogło malutki szczegół zadecydował o ucieczce z kraju. Autorka pisze, że wyobraźnia jest wolna jak wiatr. Tylko, że wiatr wcale nie jest wolny tak samo jak i ludzie. „Lato” więc jest opowieścią o zwykłych ludziach, którzy tworzą rodzinę. O ludziach, którzy powinni być sobie bardzo bliscy.

Ali Smith ukazuje nie tylko współczesną Wielką Brytanię, ale także czasy I i II wojny światowej. To wszystko, co autorka opisała w swej książce można przypisać każdemu innemu państwu. Stara się także poruszać kwestie niezwykle współczesne, jak chociażby pandemię, która opanowała cały świat. Książka ta zmusza do myślenia i refleksji.
Polecamy: Dobre Recenzje

„Lato” to kontynuacja i ostatni tom cyklu „Pory roku” autorstwa Ali Smith. Główna bohaterka książki Sacha wie, że świat zmaga się z różnymi problemami. Robert jej brat jest niesforny i stwarza problemy, tak samo jaki i rodzice, którzy borykają się z poważnymi niedogodnościami. Dziewczyna pomimo swojego wieku wie, że nigdy nie będzie mieć dzieci, bo po co skazywać kolejne...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
157
122

Na półkach:

Czy da się ująć istotę pory roku w utworze literackim? Pewnie, że się da, chociażby słownie „było ciepłe lato, choć czasem padało…” tak wiem to tekst piosenki, który również jest tekstem literackim, a jako przykład najszybciej przychodzi mi na myśl.
Zgodzicie się, chyba że często właśnie tak wygląda wprowadzenie pory roku do książek, można to jednak zrobić w bardziej subtelny sposób.
Wydaje się to małym chichotem, widząc, że książka, wokół której tworzę te słowa, nosi tytuł „Lato” - finezji tu za grosz, jednak to tylko pozory. Ali Smith po raz kolejny rezygnuje z umiejscowienia akcji w tytułowej porze roku, choć w przypadku tej książki lato pojawia się we wspomnieniach bohaterów, czytelnik, aby połączyć wszystkie wątki w książce, również sięga w pamięci do wydarzeń z poprzednich tomów. Jest w tej książce tęsknota za ciepłymi lekkimi dniami, jest teatr objazdowy, oraz pierwsze zauroczenie wydające się tym najważniejszym, oraz nadmienione wspomnienia. Lata można doszukiwać się w tej książce na wielu płaszczyznach i polecam wejście do świata nawiązań, który stworzyła pisarka w całym cyklu.
Choć, jak i w przypadku „Jesieni”, o której całkiem niedawno pisałam, tak i teraz muszę nadmienić, że nie jest to cykl dla każdego, ma on swój rytm, który pochłania albo od którego można się odbić.

Czy da się ująć istotę pory roku w utworze literackim? Pewnie, że się da, chociażby słownie „było ciepłe lato, choć czasem padało…” tak wiem to tekst piosenki, który również jest tekstem literackim, a jako przykład najszybciej przychodzi mi na myśl.
Zgodzicie się, chyba że często właśnie tak wygląda wprowadzenie pory roku do książek, można to jednak zrobić w bardziej...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
56
48

Na półkach:

Nie ukrywam, że stylem pisania o rzeczach złożonych z lekkością i humorem, sposobem, w jaki komentuje rzeczywistość, dodatkowo ubogacając swoje powieści nawiązaniami do klasyków literatury i sztuki Ali Smith kupiła mnie od pierwszych stron Jesieni. A po lekturze kolejnych części tetralogii Pory Roku została jedną z moich ulubionych współczesnych pisarek.
.
Ta seria nie mogłaby być bardziej współczesna, a "Lato" jest najbardziej aktualną częścią. Chociaż atmosfera tej książki jest dosyć sielska, to wbrew tytułowi akcja powieści rozgrywa się zimą na początku lockdownu i w przeddzień brexitu. Dlatego też Lato odczytuję jako metaforę wyczekiwanych, lepszych czasów (bo kto nie odlicza do wakacji). Co tylko pokazuje, że te książki to wyrafinowana, przemyślana i dobrze skonstruowana gra z czytelnikiem gdzie każdy detal ma znaczenie.

W Lecie przedstawiony jest portret rodziny (to motyw powracający w każdej części), w której rodzice rozwiedli się, jednak utrzymują dobre kontakty, co tylko podkreśla fakt, że zamieszkali w sąsiadujących ze sobą domach. Za to ich dzieci nieustannie się kłócą i to o tematy zdecydowanie dla dorosłych, a to o wybór Donalda Trumpa na urząd prezydenta USA, a to o uchodźców czy kryzys klimatyczny. I chociaż pochodzą z tego samego środowiska, to ich zdanie różni się fundamentalnie.

Jeżeli chodzi o fabułę to nie dzieje się tu wiele więcej. W tej części chyba najmniej jest nawiązań do klasyków czy sztuki (albo ja ich nie znalazłam). Za to trudno oprzeć mi się wrażeniu, że rozmowy bohaterów to opinie autorki na temat aktualnych wydarzeń.
.
Teoretycznie książki te można czytać w różnej kolejności jednak tutaj gdzieś na drugim, trzecim planie pojawiają się bohaterowie z innych części, dlatego sugeruję, by Lato zostawić sobie na koniec.

W mojej ocenie tetralogia ta nie jest równa uważam, że nie wszystkie tomy i postaci są tak samo dobrze napisane. Ponadto tym książką trzeba poświęcić czas i uwagę to uważam, że to doświadczenie literackie, które warto podjąć.

A jeżeli mowa o Lecie to znajduje się gdzieś pośrodku mojego rankingu tej serii, ani nie najgorsza ani nie najlepsza.

Nie ukrywam, że stylem pisania o rzeczach złożonych z lekkością i humorem, sposobem, w jaki komentuje rzeczywistość, dodatkowo ubogacając swoje powieści nawiązaniami do klasyków literatury i sztuki Ali Smith kupiła mnie od pierwszych stron Jesieni. A po lekturze kolejnych części tetralogii Pory Roku została jedną z moich ulubionych współczesnych pisarek.
.
Ta seria nie...

więcej Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
14
14

Na półkach:

To, co właśnie JEST, to jedyna prawda. Ani wczoraj, ani za chwilę. Tylko tę rzeczywistość możemy rejestrować i relacjonować obiektywnie (obiektywem naszych zmysłów), jeszcze nie zinterpretowaną, dziewiczą w pewnym sensie. Ponieważ taka jest teraźniejszość: niewinna w swym braku pouczających wniosków, tez na przyszłość, których nie było jeszcze czasu postawić, bo całym aparatem poznawczym zaangażowani jesteśmy w obserwację. Przynajmniej ci, którzy nie usiłują ze wszystkiego czynić oręża walki o swoje, którzy nie oglądają świata przez obiektyw smartfona, gdy już zamieszczą post, aby móc samemu zobaczyć, jak bardzo w cudzych oczach są cool.

Pisanie o teraźniejszości ma właśnie taki rys niewinności, bo pokazywane historie jeszcze nie mają końca, jeszcze nie przyniosły rozwiązania. Ali Smith nie snuje rozważań, nie pisze też reportażu. Nie ocenia, nie stawia pytań ani diagnoz, choć daje się wyraźnie poznać w surowej ocenie bieżących wydarzeń społecznych i politycznych, nie trzyma się wcale z boku. Operuje obrazami wprost z teraźniejszości, z naszego dziś, choć to „dziś” osadza w kontekście „wczoraj” i „jutro”.

W czwartym tomie tetralogii pojawia się najbardziej aktualny z wielkich tematów współczesności: Covid, z izolacją i lękami, które roznieca, jest wciąż też brexit, jest rzeczywistość smartfonowo – wirtualna, są i wszystkie przerażające zagrożenia współczesności, które jasno formułuje zasiewa-jąca w sercu nadzieję pełna empatii szesnastoletnia Sacha. Jest i pokolenie średnie, moje pokolenie, z nostalgią za owym „wczoraj” porzuconym w zamęcie walki o rodzinę, dom, wakacje, pokolenie straconych szans. Jest wreszcie ślad „przedwczoraj”, które ukształtowało nas jakimi jesteśmy dziś, wojenne wspomnienie 104-letniego Daniela, jak sen, jak wyrzut społecznego sumienia, a jednak realne, żywe, uosobione w samotnym staruszku łączącym wszystkie postaci jak serce opowieści, już ledwo-ledwo bijące, ale wciąż będące motorem krwiobiegu.

Postaci wydają się spragnione więzów i pozbawione ich, izolowane, pojedyncze, pomimo łączących je relacji, niby-relacji, byłych relacji. Nawet symptomatyczne zamilknięcie nowej żony ojca, pochłoniętej przez słowa i ich znaczenia, tworzącej swoisty słownik, wydaje się bardzo wymowne. Każdy z bohaterów pogrąża się w swoim indywidualnym świecie, jakby portretowana przez Ali Smith współczesność zachodniej cywilizacji rozpadała się powoli na te pojedyncze, ale bardzo od siebie oddalone, lękliwe życia. W przeciwieństwie do tych ludzi, którzy już odchodzą – jak Daniel i Hannah, którzy żyli we wspólnocie nie mając pojęcia o wzajemnych losach, pisząc do siebie listy, które palili, by mogły dotrzeć wszędzie, gdzie może być to drugie. Dziś Sacha troszczy się i kocha brata, ale poza wspólnymi wybuchami śmiechu i głębokim zrozumieniem potrzeb, nie ma między nimi prawdziwego dialogu. Podobnie rozpada się związek Charlotte, rodzina Sachy i Roberta, a nawet nowy związek ich ojca. Czyżby teraźniejszość skazywała nas na samotność? Odpowiedzią mogłaby być Iris, lecz przecież ona również należy do odchodzącego świata…
Nie jestem tylko przekonana do awangardowego, eksperymentalnego sposobu pisania. Dialogi, podobnie jak kwestie narracyjne, pisane są akapitami, co utrudnia odbiór polskiemu czytelnikowi. O ile w wielu przypadkach mi to nie przeszkadzało, tutaj zdecydowanie ten zabieg mnie irytuje i uważam, że jest niepotrzebny. Nie wiem, czy to wymóg autorki, czy też sposób wybrany przez tłumacza. Niemniej pozycja zdecydowanie zasłużenie wyróżniana. Godna polecenia.

To, co właśnie JEST, to jedyna prawda. Ani wczoraj, ani za chwilę. Tylko tę rzeczywistość możemy rejestrować i relacjonować obiektywnie (obiektywem naszych zmysłów), jeszcze nie zinterpretowaną, dziewiczą w pewnym sensie. Ponieważ taka jest teraźniejszość: niewinna w swym braku pouczających wniosków, tez na przyszłość, których nie było jeszcze czasu postawić, bo całym...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
920
426

Na półkach:

Nieodmiennie podoba mi się prostota, z jaką Ali Smith opisuje losy swoich bohaterów. „Lato”, ostatnia część cyklu „Pory roku” jest powieścią klarowną, w której na szczęście Autorka zrezygnowała z dziwnych „artystycznych” wstawek, które mi osobiście bardzo wadziły.

Choć przy drugim tomie wydawało się, że książki te są ze sobą niepowiązane, tutaj pojawiają się postaci z pierwszej części – Elisabeth i Daniel oraz z drugiej części – Charlotte, Art i pośrednio Iris. Dzięki temu całość cyklu pięknie się „spina”.

Co do samej treści. Jest mocno zaangażowana społecznie i widać, że jest to swoisty manifest Autorki odnośnie klimatu (zafascynowanie Gretą Thunberg), polityki (krytyka poczynań brytyjskiego rządu i Brexitu), migracji i Covidu. Choć osobiście nie zgadzam się z niektórymi przekonaniami Smith (jak choćby z pokładaniem tak dużych nadziei w działaniach młodzieży z Gretą Thunberg na czele), to trzeba przyznać, że sam fakt wkomponowania w fabułę powieści wyżej wymienionych tematów przebiegł bez zarzutu. Inna sprawa czy za kilka-kilkanaście lat książka nie będzie odbierana jako nieaktualna, bo kto będzie pamiętał o tym, kto w 2020 roku był premierem czy o Covidzie (miejmy nadzieję).

„Mam na myśli to, że ze wszystkich pór roku najbardziej obciążamy właśnie lato, naszymi oczekiwaniami”*.
„Lato” jest w pewnym sensie książką o zawiedzionych nadziejach. Grace, matka dwójki dorastających dzieci, rozwódka, wraca wspomnieniami do czasów, gdy jej kariera aktorska była jeszcze możliwa. Charlotte uświadamia sobie, że straciła coś bardzo cennego, musi więc pokonać melancholię i sprostać nowym czasom.

Spośród wielu tematów, które poruszyła Ali Smith dwa zasługują na szczególną uwagę. Po pierwsze przedstawienie wojennych losów Daniela Glucka i jego siostry. Jest to smutna, ale i pokrzepiająca historia więzi, próby radzenia sobie w trudnych czasach. Po drugie – wątek artysty, powracający w całym cyklu, w tym tomie Lorenzy Mazzetti czy „brytyjska” podróż Einsteina, na którego punkcie jeden z bohaterów, Robert, ma niemalże obsesję.

Autorka ukazuje świat pełen problemów, nie tylko tych osobistych, ale i globalnych. Według niej rozwiązaniem zdaje się być ludzka dobroć i empatia wobec innych. Czy to wystarczy? Mam nadzieję, wszakże lato zawsze wzbudza w nas optymizm.

* A. Smith, Lato, Wydawnictwo WAB, Warszawa 2021, s. 297.

Nieodmiennie podoba mi się prostota, z jaką Ali Smith opisuje losy swoich bohaterów. „Lato”, ostatnia część cyklu „Pory roku” jest powieścią klarowną, w której na szczęście Autorka zrezygnowała z dziwnych „artystycznych” wstawek, które mi osobiście bardzo wadziły.

Choć przy drugim tomie wydawało się, że książki te są ze sobą niepowiązane, tutaj pojawiają się postaci z...

więcej Pokaż mimo to

75
avatar
1329
429

Na półkach: , , , ,

Ostatni raz niestety spotykam się z rewelacyjną prozą Ali Smith. Skupia ona w swoim cyklu wiele problemów, z jakimi boryka się współczesny człowiek, nie tylko Brytyjczyk. I celnie przedstawia sposób radzenia sobie z nimi, mianowicie lekceważące podejście, które autorka kumuluje w sformułowaniu “no i” (często praktykowane przez wielu z nas). A takie nonszalanckie podejście sprawia, że obojętniejemy na wszystko, co się wokół nas dzieje. Nietolerancja, nienawiść, poniżanie słabszych. Wszystko co złe, już kiedyś było. A my nic nie wynosimy z lekcji historii. Ali Smith nie mówi o tym wprost, tworzy piękne literackie ilustracje, z galerią świetnych postaci. Malując ich historie w “Lecie” zatacza koło, dopina ich losy, łączy w zachwycający sposób. Zatacza koło również w stylu – mam wrażenie, że podobnie jak Jesień, Lato jest napisane w sposób najbardziej przystępny, Zima i Wiosna były cięższe w odbiorze, zdarzały się fragmenty nieco mniej zrozumiałe, które niejednego czytelnika skutecznie zniechęciły. Dlatego myślę, że jeżeli ktoś chciałby poznać prozę Ali Smith, to spokojnie może sięgnąć po Lato, nie znając wcześniejszych części. Co z całego serca polecam zrobić.

Ostatni raz niestety spotykam się z rewelacyjną prozą Ali Smith. Skupia ona w swoim cyklu wiele problemów, z jakimi boryka się współczesny człowiek, nie tylko Brytyjczyk. I celnie przedstawia sposób radzenia sobie z nimi, mianowicie lekceważące podejście, które autorka kumuluje w sformułowaniu “no i” (często praktykowane przez wielu z nas). A takie nonszalanckie podejście...

więcej Pokaż mimo to

60
avatar
499
296

Na półkach:

Świetnie się czyta i jako mądrą książkę o współczesności i jako po prostu mądrą książkę o ludziach i świecie zawsze. Pięknie budowane postacie, znakomicie prowadzona narracja i język najwyższej próby to cechy, które niezmiennie towarzyszą prozie Alie Smith i tak jest też tutaj.

Świetnie się czyta i jako mądrą książkę o współczesności i jako po prostu mądrą książkę o ludziach i świecie zawsze. Pięknie budowane postacie, znakomicie prowadzona narracja i język najwyższej próby to cechy, które niezmiennie towarzyszą prozie Alie Smith i tak jest też tutaj.

Pokaż mimo to

5
avatar
1135
915

Na półkach: , ,

Koniec. Wreszcie. Zwieńczenie czteroksięgu Ali Smith. Zupełnie nie wiem dlaczego oczekiwałem jakiegoś zwyczajnego zakończenia. Przecież poprzednie trzy części „Jesień”, „Zima” i „Wiosna” powinny już dać do myślenia, że Ali Smith nie będzie zainteresowana zwyczajnym zakończeniem. Wszakże mówimy o cyklu, gdzie czas nie płynie liniowo, ale raczej zatacza koło. Zupełnie jak w rytmice przyrody, do której zresztą tytułami się odnosi. A więc koniec jest początkiem.

Gdybym miał pokusić się o znalezienie wspólnego tematu między wszystkimi tomami – byłby to właśnie czas odmierzany dla każdego inaczej. Czas przeszły silnie odznacza się w teraźniejszości, bo można w nim utknąć poszukując dla siebie jakiś odpowiedzi, jak czyni to 104 letni Daniel – powracający w „Lecie” bohater „Jesieni”. Tematem tego tomu jest bez wątpienia próba znalezienia szczęścia.

Nie przypadkiem dzieje się to w lecie, które ugina się pod naszymi oczekiwaniami, planami i nierozerwalnie wiąże się z naszym pędem ku szczęściu. Gotowi jesteśmy zignorować nawet zarazę. Niemniej wszystko – jak przekonuje Smith – jest ulotne, wypala się. Poza pamięcią, z której – to znów lekcja z jej powieści – korzystamy nieumiejętnie lub nie korzystamy wcale. Stąd powtórki z nietolerancji odmienności, z rasizmu, z wykluczenia czy z politycznych kłamstw. O naszym wzruszaniu ramionami również pisze, ale już w formie przestrogi, że taka postawa źle się skończy.

Ali Smith nie traci nadziei, choć dostrzega zakręt, na którym świat się zatrzymał. I „Lato” to uwypukla. Dobrze czuje puls dzisiejszego świata, co już wychwyciliśmy w poprzednich powieściach. Nie sposób rozdzielać oceny „Lata” od poprzedniczek. To znakomita literatura.

Koniec. Wreszcie. Zwieńczenie czteroksięgu Ali Smith. Zupełnie nie wiem dlaczego oczekiwałem jakiegoś zwyczajnego zakończenia. Przecież poprzednie trzy części „Jesień”, „Zima” i „Wiosna” powinny już dać do myślenia, że Ali Smith nie będzie zainteresowana zwyczajnym zakończeniem. Wszakże mówimy o cyklu, gdzie czas nie płynie liniowo, ale raczej zatacza koło. Zupełnie jak w...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
140
34

Na półkach:

Pisarka stara się uchwycić i opisać zarówno atmosferę oczekiwania, które zawsze wiążemy z latem, jak i moment zmiany społecznej, pokoleniowej, którą niewątpliwie obserwujemy. Obie te rzeczy udają się jej doskonale.

Lato prowokuje do myślenia, skłania do wyciągnięcia wniosków, zostawia z nutą melancholii, ale również optymizmu. Polecam czytać w letni, najlepiej deszczowy dzień, bo to lektura wymagająca skupienia i namysłu.

Pisarka stara się uchwycić i opisać zarówno atmosferę oczekiwania, które zawsze wiążemy z latem, jak i moment zmiany społecznej, pokoleniowej, którą niewątpliwie obserwujemy. Obie te rzeczy udają się jej doskonale.

Lato prowokuje do myślenia, skłania do wyciągnięcia wniosków, zostawia z nutą melancholii, ale również optymizmu. Polecam czytać w letni, najlepiej deszczowy...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
21
21

Na półkach:


Cytaty

Więcej
Ali Smith Lato Zobacz więcej
Ali Smith Lato Zobacz więcej
Ali Smith Lato Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd