Włócznia. Powieść historyczna z czasów piastowskich

Okładka książki Włócznia. Powieść historyczna z czasów piastowskich
Robert F. Barkowski Wydawnictwo: Novae Res powieść historyczna
426 str. 7 godz. 6 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Wydawnictwo:
Novae Res
Data wydania:
2021-03-22
Data 1. wyd. pol.:
2021-03-22
Liczba stron:
426
Czas czytania
7 godz. 6 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382192605
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
36 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
94
38

Na półkach:

Bardzo dobra książka o wojnach polsko-niemieckich z czasów Bolesława Chrobrego (historia nawiązuje do ziem Słowian Połabskich i konflikcie polsko-niemieckim o zwierzchnictwo nad nimi). Za oprawę historyczną duży plus. Autor jest historykiem co tylko daje solidną gwarancję wartości dzieła. Minus za fikcyjne powstanie Stodora (skoro fikcja to czemu aż tyle temu poświęcać i po co w ogóle to opisywać? czytelnik może przez to nabrać fałszywych przekonań historycznych).

Bardzo dobra książka o wojnach polsko-niemieckich z czasów Bolesława Chrobrego (historia nawiązuje do ziem Słowian Połabskich i konflikcie polsko-niemieckim o zwierzchnictwo nad nimi). Za oprawę historyczną duży plus. Autor jest historykiem co tylko daje solidną gwarancję wartości dzieła. Minus za fikcyjne powstanie Stodora (skoro fikcja to czemu aż tyle temu poświęcać i po...

więcej Pokaż mimo to

avatar
96
94

Na półkach:

Bardzo dobra powieść historyczna rozgrywająca się za czasów Bolesława Chrobrego. Czytelnik towarzyszy drużynie wojów Chrobrego, w walkach, a także w misji odzyskania skradzionej włóczni świętego Maurycego. Wesoła drużyna przeżywa wiele przygód, uczestniczy w krwawych walkach, uchodzi z niewoli i jest uwikłana w wir niebezpiecznych i dramatycznych wydarzeń. W tych czasach ciągle trwają wojny, krew leje się strumieniami i przeżyć jest bardzo ciężko.
To nie koniec przygód drużyny wojów, właśnie ukazał się tom drugi, który na pewno w przyszłości przeczytam.

Bardzo dobra powieść historyczna rozgrywająca się za czasów Bolesława Chrobrego. Czytelnik towarzyszy drużynie wojów Chrobrego, w walkach, a także w misji odzyskania skradzionej włóczni świętego Maurycego. Wesoła drużyna przeżywa wiele przygód, uczestniczy w krwawych walkach, uchodzi z niewoli i jest uwikłana w wir niebezpiecznych i dramatycznych wydarzeń. W tych czasach...

więcej Pokaż mimo to

avatar
9
9

Na półkach:

Robert F. Barkowski, jest dla mnie wzorem pisarza – popularyzatora historii. W swoich świetnych książkach „Tajemnicze Początki Państwa Polskiego”, oraz „Słowianie Połabscy – dzieje zagłady” ukazuje rzetelny, pracowicie podbudowany źródłami, obraz historii Słowian po obu stronach Odry. To dzięki niemu, zrozumiałem, że aby pojąć sens wydarzeń historycznych, trzeba na nie spojrzeć z szerokiej perspektywy zdarzeń, które rozgrywają się jednocześnie w innych krajach.
W ubiegłym roku, Pan R.F. Barkowski zdecydował się wydać przygodową wersję powieści historycznej pt. „Włócznia”. Opisuje w niej misję specjalną drużyny młodych wojów, których król Bolesław wysyła na tereny wroga.
Mamy w niej bardzo sugestywne sceny walk, barwne i ciekawe opisy grodów połabskich, a nawet krwawe rytuały składania ofiar z ludzi przez pogańskich Redarów. Niestety bohaterowie powieści, pozostają lekko niedopracowani i nie zachwycają skomplikowanymi portretami psychologicznymi. Ich przygody zaś, rozczarowują swą mało realistyczną, komiksową fabułą.
Szanuję autora „Włóczni” za jego ogromną wiedzę historyczną i pracowitość w jej popularyzacji i będę niecierpliwie czekał na każde wydanie jego historioznawczych opracowań. Jednakże na dalszy ciąg przygód Gromosława i jego kompanii, który ponoć już „pisze się”, z całym szacunkiem, ale chyba nie znajdę dość czasu.

Robert F. Barkowski, jest dla mnie wzorem pisarza – popularyzatora historii. W swoich świetnych książkach „Tajemnicze Początki Państwa Polskiego”, oraz „Słowianie Połabscy – dzieje zagłady” ukazuje rzetelny, pracowicie podbudowany źródłami, obraz historii Słowian po obu stronach Odry. To dzięki niemu, zrozumiałem, że aby pojąć sens wydarzeń historycznych, trzeba na nie...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
13
13

Na półkach:

Moja ocena dotyczy tylko ok 50 pierwszych stron książki, tylko tylu bo do dalszego czytania nie byłem w stanie się zmusić. Właśnie słowo klucz to zmusić bo spodziewałem się ciekawej powieści z fabułą w czasach które bardzo lubię. Jestem bardzo rozczarowany książką a dokładnie jej płytką i naiwną fabułą, miałkimi i nijakimi postaciami których dzieje są również naiwne. Spodziewałem się wartkiej akcji, zaskakujących zwrotów akcji i ciekawie opisanej historii a dostałem książkę która może być lekką powieścią historyczną dla nastolatków którzy zachłysnęli się serialem Wikingowie. Nie wiem może moja krytyczna ocena jest spowodowana tym, że autor moich ulubionych książek w tym klimacie tj Bernard Cornwell każdemu innemu pisarzowi i każdej innej powieści historycznej zawiesił poprzeczkę tak bardzo wysoko. Rozumiem, że to pierwsza książka fabularna autora i każde kolejne mogą być lepsze i początki są trudne ale ogólnie miłośnikom powieści historycznych zwracającym uwagę na szczegóły i detale tamtych czasów jej płycizna będzie przeszkadzała.

Moja ocena dotyczy tylko ok 50 pierwszych stron książki, tylko tylu bo do dalszego czytania nie byłem w stanie się zmusić. Właśnie słowo klucz to zmusić bo spodziewałem się ciekawej powieści z fabułą w czasach które bardzo lubię. Jestem bardzo rozczarowany książką a dokładnie jej płytką i naiwną fabułą, miałkimi i nijakimi postaciami których dzieje są również naiwne....

więcej Pokaż mimo to

avatar
220
220

Na półkach:

Powieść średnia. Wiem, że to debiut... ale jakoś to nie poszło. Owszem, autor ma dużą wiedzę o czasach piastowskich, ale nie potrafi jej przekazać w formie powieści. Dialogi to masakra... jak rozpisane w sztuce i sztuczne. Niby to powieść historyczna a między wierszami brniemy w jakieś fantasy... 4 superhero ugania się po połowie Europy aby znaleźć przedmiot... A końcówka... nie będę spojlerował. Boje się dalszej części... a niby powstaje. Średnio.....

Powieść średnia. Wiem, że to debiut... ale jakoś to nie poszło. Owszem, autor ma dużą wiedzę o czasach piastowskich, ale nie potrafi jej przekazać w formie powieści. Dialogi to masakra... jak rozpisane w sztuce i sztuczne. Niby to powieść historyczna a między wierszami brniemy w jakieś fantasy... 4 superhero ugania się po połowie Europy aby znaleźć przedmiot... A...

więcej Pokaż mimo to

avatar
104
55

Na półkach:

Włócznia to debiutancka powieść autora znanego dotychczas z publikacji popularnonaukowych o charakterze historycznym. Pomysł na fabułę jak i sama struktura powieści ciekawe, akcja wciągająca, chociaż nie od samego początku. Mocną stronę stanowią na pewno opisy bitew i walk. Plus również za to, że autor "nie poszedł" w fantasy ( a już się bałam, gdy Wojomir zaczął straszyć drużynników Bolesława tymi...no... wraszakami...wrzaskunami...czy jak im tam było). Bohaterowie mogliby mieć bardziej wyraziste charaktery, trochę więcej " czuć i myśleć", nie tylko "działać" i to w iście hollywoodzkim stylu. Na najciekawszą postać zapowiadał się niejednoznaczny do oceny Stodor, szkoda, że nie został trochę bardziej wyeksponowany.
Dostrzegam delikatną niekonsekwencję językową, popracować należało by jeszcze nad dialogami- autor niepotrzebnie wkłada w usta bohaterów przydługie opisy wydarzeń historycznych. Z drugiej strony widać jak ogromną posiada wiedzę.
Najsłabiej wypada wątek miłosny niestety. Aż się prosi o więcej EMOCJI. Może w następnym tomie? Bo podobno pan Robert pisze ciąg dalszy. Ja trzymam kciuki. Zdecydowanie.

Włócznia to debiutancka powieść autora znanego dotychczas z publikacji popularnonaukowych o charakterze historycznym. Pomysł na fabułę jak i sama struktura powieści ciekawe, akcja wciągająca, chociaż nie od samego początku. Mocną stronę stanowią na pewno opisy bitew i walk. Plus również za to, że autor "nie poszedł" w fantasy ( a już się bałam, gdy Wojomir zaczął straszyć...

więcej Pokaż mimo to

avatar
0
1

Na półkach:

Bardzo mi brakowało nowej powieści historycznej, gdzie przygody bohaterów przeplatają się z wątkami historycznymi a nie uciekają (niedostrzegalnie) w świat fantazji ( smoków, czarnoksiężników). Swoją drogą gdzie są autorzy scenariuszy filmowych? Bo ta powieść to idealny materiał na serial bądź też film.

Bardzo mi brakowało nowej powieści historycznej, gdzie przygody bohaterów przeplatają się z wątkami historycznymi a nie uciekają (niedostrzegalnie) w świat fantazji ( smoków, czarnoksiężników). Swoją drogą gdzie są autorzy scenariuszy filmowych? Bo ta powieść to idealny materiał na serial bądź też film.

Pokaż mimo to

avatar
19
17

Na półkach:

Autor,pisal wczesniej ksiazki popularno-naukowe, z historii Slowian Polabskich,a to jest jego debiut jako powiesciopisarza,i w moim odczuciu,debiut calkiem udany.Oczywiscie ,nie ustrzegl sie autor drobnych wpadek ,szczegolnie jezykowych,ale ogolnie,ksiazka moze sie podobac i zapowiedz kontynuacji przygod Gromoslawa(gdzie podkusilo pana Barkowskiego ,by nazywac go Gromo),tym razem na Rusi mnie ciekawi.Sugeruje by jednak mniej tego zaciecia naukowego wplatac w akcje powiesci.

Autor,pisal wczesniej ksiazki popularno-naukowe, z historii Slowian Polabskich,a to jest jego debiut jako powiesciopisarza,i w moim odczuciu,debiut calkiem udany.Oczywiscie ,nie ustrzegl sie autor drobnych wpadek ,szczegolnie jezykowych,ale ogolnie,ksiazka moze sie podobac i zapowiedz kontynuacji przygod Gromoslawa(gdzie podkusilo pana Barkowskiego ,by nazywac go Gromo),tym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
113
32

Na półkach: ,

Przenosimy się w niesamowite czasy średniowiecza, kiedy Bolesław Chrobry z dynastii Piastów jest władcą Polski i stara się o koronę. Po śmierci Ottona III prowadzi zaciekły konflikt z Henrykiem II, królem niemieckim, o tereny na Połabiu. Bolesławowi zostaje ukradziona Włócznia Świętego Maurycego, co znacznie zmniejsza jego morale. Czwórka rycerzy – Gromosław, Czambor, Randulf i Bernard wyruszają w pogoni za artefaktem.

Jak dostałam tą książkę w ręce, chciałam ją zacząć czytać jak najszybciej. Fanką historii w szkole nigdy nie byłam, ale ta książka mnie tak wciągnęła, że z ciekawością odkrywałam kolejne ciekawostki. Większość to fikcja literacka ale wrzucona w bardzo rozbudowany średniowieczny świat. Pan Barkowski ma przeogromną wiedzę w tym temacie i nie zostawia niedosytu. Książka przypomina powieść fantastyczną typu Władca Pierścieni, z tą różnicą, że autor skupił się na opisach bitew aniżeli przyrody. Niestety więcej jest polityki i omawiania strategii niż samych przygód. Moim zdaniem nie doświadczymy tutaj bogatej linii fabularnej, akcja dzieje się od bitwy do bitwy ale są one na tyle ciekawie i dynamiczne opisane, że bardzo przyjemnie się to czyta. Na plus również dialogi, są bardzo autentyczne.

Niestety "Włócznia" ma również swoje wady. Przygodę rozpoczyna fragment kroniki Stodora – bardzo istotnej postaci dla fabuły (antagonisty). Pierwsze jedenaście stron to była dla mnie męka, ale zakładam, że miało to na celu przedstawienie sytuacji politycznej i samego terytorium na jakim rozgrywa się akcja powieści. Zabrakło pewnej konsekwencji w przedstawianiu historii. Pewne wątki były bardzo mocno rozbudowane a niektóre, które według mnie były istotne - skrócone do kilku zdań. Przykładowo, odbicie Matyldy (ukochanej Gromosława), kradzież oryginalnej włóczni i sama finalna bitwa były skrócone do kilku zdań, jakby to była łatwizna dla bohaterów.

Książkę oceniam wysoko. Jest dobrą rozrywką, a przy okazji odprężająca. Zapoznaje nas z pewnymi historycznymi wydarzeniami. Takiej właśnie lektury potrzebowałam w tym momencie.





Książka została otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Przenosimy się w niesamowite czasy średniowiecza, kiedy Bolesław Chrobry z dynastii Piastów jest władcą Polski i stara się o koronę. Po śmierci Ottona III prowadzi zaciekły konflikt z Henrykiem II, królem niemieckim, o tereny na Połabiu. Bolesławowi zostaje ukradziona Włócznia Świętego Maurycego, co znacznie zmniejsza jego morale. Czwórka rycerzy – Gromosław, Czambor,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
811
744

Na półkach:

Gdzież te wspaniałe czasy, kiedy na lekcjach historii w szkole podstawowej wszystko było tak cudownie proste: tu nasi (Polacy, Polanie, Słowianie), a tam Niemcy (Krzyżacy, Germanie, gestapowcy)…

„Rozpoczął Gromosław, sięgając opowieścią w czasy, gdy Polska wspólnie z Niemcami najeżdżała Połabie”[1].

Proszę, proszę… to razem z Niemcami najeżdżaliśmy inne ludy… Historia Polski okazuje się znacznie bardziej skomplikowana, niż się to obecnie (zwłaszcza obecnie) wydaje.

X-XI wiek, środek Europy. Najwyraźniej w tamtych czasach był on bardziej przesunięty ku zachodowi, niż obecnie. Ruska dzicz w każdym razie do Europy się nie zaliczała. Trwa właściwie nieustanna wojna. Walczą ze sobą plemiona, księstwa, królestwa, marchie i monarchie. Sojusze nigdy nie trwają długo i często kończą się zdradą po coraz bardziej skomplikowanych knowaniach możnych tamtych czasów. W tym „książąt kościoła”.

W powieściach historycznych, podobnie jak i w wojennych, trudno byłoby za głównego bohatera przyjąć cały naród, księstwo, państwo, czy armię. Sprawdzonym rozwiązaniem jest niewielka grupa pierwszoplanowych postaci, a dopiero na bazie ich spektakularnych przeżyć, doświadczeń, czy przygód prezentowana jest, niejako w tle, wielka historia. Niezłym przykładem takiej polityki może być trylogia Nienackiego „Dagome Iudex” czy „Kroniki szalbierskie” Łysiaka. W powieści Roberta Barkowskiego taką rolę grają czterej przyjaciele: Bernard, Czambor, Gromosław i Randulf, do których z czasem dołącza tajemniczy „człek”.

Rok 1015. Po spektakularnym zwycięstwie w Lesie Dziadoszan – większym sukcesem była dotąd tylko bitwa pod Cedynią – niewielki polski oddział z czterema głównymi bohaterami, zostaje wysłany do wzmocnienia obrony Kopanika, grodu na Połabiu, na który napadli zdradzieccy Lutycy, zwani wcześniej Wieletami. Lutyków odparto, zły (choć może nie całkiem) Stodor został pojmany, a poturbowani przyjaciele zdrowieją w Kopaniku. W Stodoranii wybucha wojna domowa. Gromosław spotyka piękną Matyldę, Stodor jakimś cudem ucieka…

Tytułowa włócznia, to relikwia, a dokładniej kopia relikwii, znanej jako Włócznia św. Maurycego, Święta i Niosąca Krzyż Lanca Cesarska – zawierać ma ona rzekomo jeden z gwoździ, którym do krzyża przybito Jezusa.
W maju 1016 roku, gdy Bolesław, zwany później Chrobrym, szykował się do kolejnej wojny, włócznia została wykradziona ze środka jego obozu. Ponad wszelką wątpliwość było to dzieło zdradzieckich Lutyków. Bolesław powierza Gromosławowi trudne i niebezpieczne zadanie odzyskania relikwii. Jeśli wypełni zadanie, dostanie Matyldę.

Przygód Bernarda, Czambora, Gromosława i Randulfa, o ile zabijanie i okaleczanie innych ludzi można nazwać przygodami, byłoby zbyt mało, jak na książkę, która MUSI być gruba. W powieści zawarto wiele historii rodów, koligacji, układów politycznych, detali konstrukcyjnych grodów i podgrodzi itp. Więc, jak to często bywa w powieściach przygodowo-historycznych, pojawia się problem z równowagą między rzetelną historią a rozrywkową przygodą. Jednak pojęcie równowagi w tym przypadku nie oznacza, że powinno być po równo, a poza tym równowaga jest tu wysoce subiektywna i zależy od oczekiwań czytelnika oraz jego przygotowania historycznego. Moim zdaniem „Włócznia” jest pozycją wartościową, historycznie rzetelną, ale… po prostu nudną. Eksperyment uważam za średnio udany, a autor chyba jednak powinien pozostać przy literaturze popularnonaukowej.

Na koniec drobna uwaga. Jakość pracy pani korektorki tej powieści pozostawia sporo do życzenia. O ile w ogóle wykonała ona jakąkolwiek pracę:
„Rozglądali się zdezorientowani wokół siebie, schlapani krwią, brocząc pośród poległych i poranionych”[2].
„Szukając panicznie wokół jakiejkolwiek broni, próbował jednocześnie powstać”[3].
„…odpieraniem najazdów chąśników, czy też regularne siły duńskiego króla Haralda. Harald, syna Swena Widłobrodego i piastowskiej Świętosławy, siostry Bolesława, pełnił w Danii rządy królewskie pod nieobecność Kanuta, który od roku walczy w Anglii”[4].







--
[1] Robert F. Barkowski, „Włócznia”, Novae Res, 2021, s. 52.
[2] Tamże, s. 76.
[3] Tamże, s. 81.
[4] Tamże, s. 141.



Książka została otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl

Gdzież te wspaniałe czasy, kiedy na lekcjach historii w szkole podstawowej wszystko było tak cudownie proste: tu nasi (Polacy, Polanie, Słowianie), a tam Niemcy (Krzyżacy, Germanie, gestapowcy)…

„Rozpoczął Gromosław, sięgając opowieścią w czasy, gdy Polska wspólnie z Niemcami najeżdżała Połabie”[1].

Proszę, proszę… to razem z Niemcami najeżdżaliśmy inne ludy… Historia...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Włócznia. Powieść historyczna z czasów piastowskich


Reklama
zgłoś błąd