
Bezpieczna odległość

- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Distancia de rescate
- Data wydania:
- 2020-09-16
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-09-16
- Data 1. wydania:
- 2017-01-01
- Liczba stron:
- 136
- Czas czytania
- 2 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381109857
- Tłumacz:
- Tomasz Pindel
Młoda kobieta, Amanda, umiera w wiejskim szpitalu. Przy jej łóżku czuwa chłopiec o imieniu Dawid. Nie jest jej synem, a ona nie jest jego matką. Wspólnie opowiadają przerażającą historię o udręczonych, pełnych toksyn duszach, a także o sile i desperacji. Niemalże widmowy głos Dawida każe kobiecie zmierzyć się z tym, co doprowadziło ją do takiego stanu: przypomina sobie porzucenie męża i wyjazd z Buenos Aires na argentyńską wieś; znajomość z Carlą, dziewczyną, która jest przekonana, że dusza jej synka Dawida opuściła chłopca i wstąpiła w inne, złowieszcze ciało. Równocześnie Amanda musi rozprawić się z „bezpieczną odległością” – obsesją na punkcie bezpieczeństwa własnej córeczki, przenikającą jej dotychczasowe życie zapisanym w genach strachem przed nieuniknioną katastrofą.
Ta powieść jest jak senny koszmar, jak opowiastka o duchach rozgrywająca się w rzeczywistym świecie. To także narracja o współczesnej Argentynie, jej bolączkach i czyhających na nią zagrożeniach, o niebezpieczeństwach, jakie niesie uprawa genetycznie zmodyfikowanej żywności. Wreszcie – to powieść o obezwładniającej potrzebie rodziców, by uchronić własne dzieci przed wszelkim złem.
Kup Bezpieczna odległość w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Wyróżniona opinia
Bezpieczna odległość
Samanta Schweblin i jej „Bezpieczna odległość” od wpisuje się idealnie w nurt książek dziwnych, niepokojących i nieco surrealistycznych. Nominacja do Man Booker Prize 2017 nie dziwi tym bardziej, że autorka łamie wszelkie utarte schematy powieści psychologicznej, dodając do niej elementy horroru. Brzmi ciekawie, a z czym to się je? Gdzieś na pograniczu jawy i snu spotykamy Amandę i Dawida. Chłopiec zadaje wiele pytań, dzięki którym poznajemy największe lęki młodej matki - strach przed utratą dziecka i zacieranie się tytułowej bezpiecznej odległości. Wakacyjny pobyt Amandy i jej córki na wsi przerywa pojawienie się sąsiadki i jej niezwykłego, lekko przerażającego dziecka. Jego historia wprawiła mnie w konsternację, bo mamy tutaj zarówno wątek skażonego środowiska, które przyczynia się do zachorowań dzieci z wioski, ale i przenoszenia dusz tych dzieci, którym nie można już w żaden sposób pomóc. „Bezpieczna odległość” w dość nieoczywisty sposób przekazuje nam bardzo aktualne tematy - niebezpieczeństwo wynikające z genetycznie modyfikowanej żywności, strach przed utratą zdrowia i potrzebę zapewnienia dziecku bezpieczeństwa. A także świadomość, w jakim momencie naszego życia jesteśmy. Nawet, jeśli ciężko nam się z tym pogodzić. I nie umiem jednoznacznie polecić książki Schweblin (która ma naprawdę brzydką okładkę),bo nie jest to powieść dla każdego. Jeśli jednak lubicie literackie eksperymenty - warto poświecić tym niespełna 140 stronom trochę czasu.
Oceny książki Bezpieczna odległość
Poznaj innych czytelników
452 użytkowników ma tytuł Bezpieczna odległość na półkach głównych- Chcę przeczytać 258
- Przeczytane 194
- Posiadam 22
- 2021 20
- 2020 6
- Horror 5
- 2023 5
- 2022 4
- Legimi 4
- 2020 3
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Bezpieczna odległość
Nie byłam w stanie uporządkować tego, co słyszałam. W głowie kotłowało mi się poczucie winy, ogarnął mnie strach, całe moje ciało dygotało.


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Bezpieczna odległość
Niepokojąca i nieoczywista. Pełna niedopowiedzeń, krótka historia o argentyńskiej wsi, skażonej toksynami, i tajemniczymi rytuałami, mającymi na celu ratowanie dusz zakażonych dzieci.
Niepokojąca i nieoczywista. Pełna niedopowiedzeń, krótka historia o argentyńskiej wsi, skażonej toksynami, i tajemniczymi rytuałami, mającymi na celu ratowanie dusz zakażonych dzieci.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIntrygująca, niepokojąca i wciągająca niczym toksyczny szlam.
Intrygująca, niepokojąca i wciągająca niczym toksyczny szlam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProblemu z narracja nie miałam, a widziałam takie opinie. Moim zdaniem książka dobra, właśnie ze względu na sposób w jaki jest napisana. Sama fabuła nie jest wyjątkowa, ale czytało się ją dobrze.
Problemu z narracja nie miałam, a widziałam takie opinie. Moim zdaniem książka dobra, właśnie ze względu na sposób w jaki jest napisana. Sama fabuła nie jest wyjątkowa, ale czytało się ją dobrze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrótka opowieść snująca się wokół tematu bezpieczeństwa dzieci, gdzieś na argentyńskiej wsi skażonej pestycydami. W tej niepokojącej historii urojenia i majaki narratorki utrudniają zrozumienie treści, więc przy czytaniu trzeba zwolnić. 4/6
Krótka opowieść snująca się wokół tematu bezpieczeństwa dzieci, gdzieś na argentyńskiej wsi skażonej pestycydami. W tej niepokojącej historii urojenia i majaki narratorki utrudniają zrozumienie treści, więc przy czytaniu trzeba zwolnić. 4/6
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu zbioru naprawdę dobrych opowiadań pt. "Ptaki" Samanty Schweblin, sięgnąłem po jej powieść "Bezpieczna odległość". Okazała się dziejącym się w Argentynie eko-horrorem, który jednak mnie nie porwał, nie wciągnął, na szczęście był bardzo krótki. Umieranie, odchodzenie, duchy, najbliżsi... Ps. Widziałem, że jest ekranizacja, ale nie jestem przekonany.
Po przeczytaniu zbioru naprawdę dobrych opowiadań pt. "Ptaki" Samanty Schweblin, sięgnąłem po jej powieść "Bezpieczna odległość". Okazała się dziejącym się w Argentynie eko-horrorem, który jednak mnie nie porwał, nie wciągnął, na szczęście był bardzo krótki. Umieranie, odchodzenie, duchy, najbliżsi... Ps. Widziałem, że jest ekranizacja, ale nie jestem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiespełna 140 stron a treści i interpretacji wiele, zależnie od wrażliwości czytelnika. Macierzyństwo, ekologia, śmierć w klimacie thrillera a wręcz horroru z dużą dawką metafizyki, a także smutna konstatacja, że w obliczu życiowej katastrofy człowiek (Amanda) zostaje sam. Nikt, żaden człowiek czy instytucja mu nie pomoże.
Tytułowa bezpieczna odległość to niewidzialna nić łącząca matkę z dzieckiem, odległość, która daje, często złudne, poczucie, że dziecku nic się nie stanie. To też opowieść o nigdy nie opuszczającym lęku kiedy dziecko przekracza tę strefę bezpieczeństwa.
Doskonały przykład, że świetny pisarz może na tak niewielu stronach zmieścić tak wiele fantastycznej treści.
Mniej znaczy więcej.
Niespełna 140 stron a treści i interpretacji wiele, zależnie od wrażliwości czytelnika. Macierzyństwo, ekologia, śmierć w klimacie thrillera a wręcz horroru z dużą dawką metafizyki, a także smutna konstatacja, że w obliczu życiowej katastrofy człowiek (Amanda) zostaje sam. Nikt, żaden człowiek czy instytucja mu nie pomoże.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytułowa bezpieczna odległość to niewidzialna nić...
1. Dlaczego?
Na spotkanie MKC zadane „ptaki”, zbiór opowiadań tej autorki, a ja lubię czytać pisarzy całościowo. Tum razem wysłuchałam dwóch książek Samanty S.
2. I co?
Krótko i na temat. Choć oczekiwałam czegoś zupełnie innego, chyba mocniejszego. Książka mówi o bardzo ważnych rzeczach: zatrucie środowiska (szczególnie dotkliwe w Argentynie, cóż, niech poczytają sobie o tym przeciwnicy kontroli państwa i różnych instytucji nad prywatnym biznesem),magia, wędrówka dusz, nadmiłość matczyna (syndrom nadkontroli, nadopiekuńczość, jak tam chcemy),nieobecni ojcowie. A ja zapamiętałam złote bikini sąsiadki i delikatny zapach kremu do opalania. No właśnie. Temat mocny, doskonała realizacja, a tylko dwie sceny na mnie podziałały: otwarcie z robakami i rozmowa o dzieciach z miasteczka. Piękne zabawy z narracją, mylenie tropów, pozwalanie, by czytelnik sobie dopowiadał, wyjaśniał po swojemu zdarzenia, atmosfera tajemnicy i niesamowitości, żonglowanie płaszczyznami czasowymi. I nic. Ale to moja wina („Przeładowałem się okropnościami: Spoufalone z zgrozą zmysły moje Stępiały na wpływ wrażeń.”)
3. Dokąd mnie to prowadzi? Do drugiej powieści Samanty, „Kentuki”.
1. Dlaczego?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa spotkanie MKC zadane „ptaki”, zbiór opowiadań tej autorki, a ja lubię czytać pisarzy całościowo. Tum razem wysłuchałam dwóch książek Samanty S.
2. I co?
Krótko i na temat. Choć oczekiwałam czegoś zupełnie innego, chyba mocniejszego. Książka mówi o bardzo ważnych rzeczach: zatrucie środowiska (szczególnie dotkliwe w Argentynie, cóż, niech poczytają sobie...
Jeśli ktoś lubi książki oparte na klimacie i nie przeszkadza mu, że fabuła jest jakby niekompletna, zawiła i gorączkowa to bardzo polecam. Opowieść ma dziwny duszny klimat, rzeczywistość przeplata się z sennym koszmarem i chwilami tuż po śmierci (zakładając że dusza istnieje i może przez jakiś czas po śmierci pozostać w świecie żywych). Głównymi bohaterkami opowieści są dwie matki i ich dzieci oraz incydent prowadzący do gorączkowego koszmaru i stanu pół-śmierci. Polecam.
Jeśli ktoś lubi książki oparte na klimacie i nie przeszkadza mu, że fabuła jest jakby niekompletna, zawiła i gorączkowa to bardzo polecam. Opowieść ma dziwny duszny klimat, rzeczywistość przeplata się z sennym koszmarem i chwilami tuż po śmierci (zakładając że dusza istnieje i może przez jakiś czas po śmierci pozostać w świecie żywych). Głównymi bohaterkami opowieści są...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiesamowita jest atmosfera tej książki: to deliryczna proza; creepy i złowroga jak z koszmaru sennego...
Trochę jak filmy Iñárritu
Niesamowita jest atmosfera tej książki: to deliryczna proza; creepy i złowroga jak z koszmaru sennego...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę jak filmy Iñárritu
Tak się dzisiaj pisze horrory! Prawdziwe, realne lęki - matczyna obawa o swe dziecko, zagrożenia dotyczące środowiska, a do tego odrobina klasycznych rozwiązań gatunkowych (dobry porządny revenant zawsze na propsie),energiczna forma i już jest gotowy hit !
+
“Bezpieczna odległość” oznacza taką odległość, na jaką matka może oddalić się od swego dziecka by, w razie potrzeby, móc zdążyć na czas z konieczną pomocą. Ale oszacowanie takiej odległości nie jest proste, a spuszczenie potomstwa choćby na chwilę z oczu może prowadzić do straszliwej tragedii…
Młoda mama wraz ze swą córeczką spędza letnie miesiące na argentyńskiej prowincji. Mąż gdzieś daleko w wielkim mieście napina karierę a jego rodzina ma wypoczywać na wsi. Kobieta poznaje sąsiadkę i jej dziwnego, tajemniczego synka. Pewnego dnia ta sąsiadka opowiada dziwną i niesamowitą historię…
Mąż sąsiadki prowadził stadninę koni. Pod jego nieobecność doszło do niefortunnego zdarzenia, wypożyczony z innej hodowli bardzo drogi rozpłodowy ogier zerwał się z uwięzi i gdzieś umknął. Kobieta udała się na poszukiwania, w których towarzyszył jej mały synek (tak jest, zachowywała “bezpieczną odległość”, praktycznie nie spuszczała go z oka).
No i cóż, koń się wkrótce odnalazł w jakichś chaszczach, gdzie pił wodę z jakiegoś potoczku. Wszystko niby ok, ale po powrocie do stadniny zwierzę nagle pada na trawę ze wzdętym brzuchem a wezwany wet stwierdza, że zatruło się jakimiś wylewanymi do rzeczki chemikaliami. Nie ma żadnego ratunku.
W tym momencie matka ze zgrozą przypomina sobie, jak jej mały chłopczyk taplał się w tej samej wodzie, jak ją zlizywał z mokrych dłoni, jak pił…Już wie, że medycyna nie jest w stanie pomóc, dziecko jest skazane na śmierć, chyba że…
W okolicy mieszka tajemnicza kobieta, tak jakby jakaś szamanka czy inna czarownica. To jedyna szansa malca, który też już zaczyna okazywać symptomy zatrucia. Przy pomocy magicznych rytuałów wiedźmie udaje się ocalić życie chłopca, ale ceną jest transfer części jego duszy do innej osoby.
W efekcie zabiegu ocalały nadal żyje, nadal wygląda i bawi się jak zwykłe dziecko, ale coś się w nim nieodwracalnie zmienia. Jest dziwny, niepokojący, a co najgorsze, okazuje się, że w jego otoczeniu zaczynają ginąć inne zwierzęta - tak, jakby trucizna pozostała w jego ciele, jakby, nawet nieświadomie, stał się on swoistym “aniołem śmierci”.
W tym momencie opowieści słuchająca jej matka dziewczynki uświadamia sobie, że jej córeczka bawi się z koszmarnym dzieciakiem! Że, mimo tego, że praktycznie cały czas ma ją na oku, ona również nie zachowała “bezpiecznej odległości”! OK, niby jeszcze nic złego się nie wydarzyło, ale przerażona kobieta decyduje się na natychmiastową ucieczkę, na opuszczenie miejscowości.
Przed samym wyjazdem zahacza o stadninę, by pożegnać się z gospodynią. Podczas ostatniego spaceru po łąkach otaczających gospodarstwo przysiadają w mokrej trawie….
+
Minipowieść Samanty Schweblin (jak samo nazwisko wskazuje, to autorka …argentyńska ;-) to raptem do dwu godzin czytania - nie dość, że ma tylko 134 strony, to jeszcze złożona jest głównie z dialogu, ale ma “pełnowymiarowy” fabularny rozmach, porusza mnóstwo wątków i budzi głęboko uśpione współczesne lęki.
Przede wszystkim - lęk matki o jej dziecko. Lęk czasami, wydaje się, przesadzony, histeryczny, irracjonalny, ale lęk jakże dobrze znany wszystkim rodzicom na świecie. Po drugie, lęk przed zatruciem środowiska, szkodliwością współczesnej chemii, połączony z paranoicznym strachem przed Wielką Konspiracją ukrywającą tego rodzaju fakty przez opinią publiczną.
I oba te realne lęki materializują się w fabule “Bezpiecznej Odległości” znajdują wyraz w tragicznych wydarzeniach w niej opisanych.
No a po trzecie, literacko gatunkowe - jesteśmy przecież na terytorium powieści grozy! Pojawia się zatem postać “złego dziecka”, przeklętego mały revenanta, niosącego zagrożenie. Bo wiadomo, że próba zaprzeczenia naturze, zmiany wyroku przeznaczenia, wyszarpania żywej istoty ze szponów śmierci przynieść może tylko zło. Schweblin bawi się tutaj dyskretnym nawiązaniem do kingowskiego “Cmętaża Zwieżąt”. Z kolei wątek “zatrutego dotyku” sięga aż do Nathaniela Hawthorne i jego opowiadania “Córka Rappacciniego” (jest w opowieściach niesamowitych PiW, tom 4).
Co najciekawsze, powieść tak naprawdę nie ma “villaina”, knującego zło szwarccharakteru. Mamy do czynienia raczej z tragedią, zagrożenie jest nieuświadomione, niezależne, wywołane samym faktem skażenia (no jasne, ktoś tą chemię w ziemię wylał, ale powieść zupełnie nie podąża tym tropem). No i ten genialny, ponury, zapowiadający nadchodzącą apokalipsę finał!
W centrum powieści jest jest niesamowita, nieświadomie złowroga i tragiczna postać chłopca, ale równie wiele uwagi skupiają na sobie obie kobiety, matki jednakowo mocno troszczące się o swe dzieci, gotowe dla nich do największych poświęceń. Mężczyźni są w tym świecie praktycznie nieobecni, to figuranci, zbędni w opowieści o matczynych lękach.
Wyróżnia się śmiała forma opowieści. To praktycznie jeden długi dialog, rozmowa dziecka z umierającą kobietą, dialog, w którym w kolejnych flashbackach pojawią się wszystkie etapy złowrogiej historii. No i niesamowity, niepokojący styl narracji, budzący w czytelniku dodatkowy dyskomfort.
Naprawdę straszy i naprawdę zachwyca - instant classic. Warto poznać.
PS.
W Polsce pokrewne lęki znakomicie eksploruje Anna Musiałowicz (“Kuklany Las”!). Równie gorąco polecam.
Tak się dzisiaj pisze horrory! Prawdziwe, realne lęki - matczyna obawa o swe dziecko, zagrożenia dotyczące środowiska, a do tego odrobina klasycznych rozwiązań gatunkowych (dobry porządny revenant zawsze na propsie),energiczna forma i już jest gotowy hit !
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to+
“Bezpieczna odległość” oznacza taką odległość, na jaką matka może oddalić się od swego dziecka by, w razie...