Maybe Now. Maybe Not

Okładka książki Maybe Now. Maybe Not Colleen Hoover
Nominacja w plebiscycie 2020
Okładka książki Maybe Now. Maybe Not
Colleen Hoover Wydawnictwo: Otwarte Cykl: Maybe (tom 1.5-2) literatura obyczajowa, romans
464 str. 7 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Cykl:
Maybe (tom 1.5-2)
Tytuł oryginału:
Maybe Now
Wydawnictwo:
Otwarte
Data wydania:
2020-01-15
Data 1. wyd. pol.:
2020-01-15
Data 1. wydania:
2015-12-22
Liczba stron:
464
Czas czytania
7 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381350211
Tłumacz:
Piotr Grzegorzewski
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Wyróżniona opinia i

Maybe Not



przeczytanych książek 420 napisanych opinii 81

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
2651 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
41
41

Na półkach:

„Maybe not” już podobało mi się o wiele bardziej od pierwszego tomu. Poznajemy tu bardziej Warrena i Bridgette. Nie ukrywam, że bardzo ich polubiłam i byłam bardzo ciekawa początku ich relacji. Było to dla mnie pozytywne zaskoczenie, lecz szkoda, że historia jest tak krótka. Plus za pojawienie się sceny z „Maybe someday”, która swoją drogą była przezabawna.

„Maybe now” to moja ulubiona część z tej trylogii. Zmienny punkt widzenia był fenomenalny, dzięki temu bardziej przywiązałam się do niektórych bohaterów i mogłam wczuć w sytuację. Tutaj już zyskałam więcej szacunku do Sidney i Ridge’a, bo w pierwszym tomie naprawdę ich nie polubiłam. Bardzo się cieszę, że i Maggie znalazła sobie chłopaka, bo zasłużyła na wszystko co najlepsze, uwielbiam tą bohaterkę! A wątek listy marzeń był cudowny i wzruszający. Cieszę się w jaki sposób seria został zaskoczona. Dosłownie najlepsze możliwe zakończenie.

"Maybe not" 6/10
"Maybe now" 8/10
Średnia ocen 7/10

„Maybe not” już podobało mi się o wiele bardziej od pierwszego tomu. Poznajemy tu bardziej Warrena i Bridgette. Nie ukrywam, że bardzo ich polubiłam i byłam bardzo ciekawa początku ich relacji. Było to dla mnie pozytywne zaskoczenie, lecz szkoda, że historia jest tak krótka. Plus za pojawienie się sceny z „Maybe someday”, która swoją drogą była przezabawna.

„Maybe now” to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
33
31

Na półkach: ,

"Jedyna różnica między zakochiwaniem się, a kochaniem jest taka, że twoje serce już wie, co czujesz, ale twój umysł jest zbyt uparty, by to przyznać."

Dwie wyjątkowe historie opowiadające o losach przyjaciół Sydney i Ridge'a. "Maybe someday" jest jedną z moich ulubionych książek od Colleen Hoover i ta również ma w sobie coś urzekającego.

Chociaż nie była tak idealna jak pierwsza część to i tak cieszę się, że mogłam poznać dalsze losy bohaterów.

"Maybe not" przedstawia relacje pomiędzy charyzmatycznym i zabawnym Warrenem, który zaczyna dzielić mieszkanie z zimną i wredną Bridgette.

Przez całe sto stron bawiłam się świetnie jak nigdy dotąd. Nasza książkowa para po złączeniu stała się mieszanką wybuchową, przy której śmiechów nie było końca. Bohaterowie są głupkowaci i bardzo abstrakcyjni, ale i tak miło patrzyło się na początki ich związku.

Natomiast, co do "Maybe now", to opowiada przede wszystkim o Maggie, która po rozstaniu chce czerpać z życia garściami, a jednocześnie musi mierzyć się ze swoją chorobą, która daje o sobie znać. W międzyczasie pojawiają się też dalsze losy Ridge'a i Sydney oraz Bridgette i Warrena, czyli całej grupki przyjaciół.

Porównując wszystkie trzy części - ta była najsłabsza. Zdecydowanie myślałam, że będzie to poświęcone tylko Maggie, dlatego czuję niedosyt względem niej. Nie była to również postać, która całkowicie skradła moje serce. Mimo tego, że w pierwszej części wykazała się dużą dojrzałością tak tutaj często zachowywała się jak dziecko.

Próbowałam postawić się na jej miejscu w związku z tym, co musiała przejść i chociaż potrafiłam niekiedy usprawiedliwić jej zachowanie tak nie mogłam ciągle powoływać się na chorobę.

Książkę bardzo polecam i zachęcam tak jak w przypadku "Maybe someday" przesłuchać playlistę z cudownymi piosenkami <3

"Jedyna różnica między zakochiwaniem się, a kochaniem jest taka, że twoje serce już wie, co czujesz, ale twój umysł jest zbyt uparty, by to przyznać."

Dwie wyjątkowe historie opowiadające o losach przyjaciół Sydney i Ridge'a. "Maybe someday" jest jedną z moich ulubionych książek od Colleen Hoover i ta również ma w sobie coś urzekającego.

Chociaż nie była tak idealna jak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
118
10

Na półkach:

Pierwsza część dużo lepsza, ta napisana trochę na siłę. Przesłodzona, wszystko wszystkim pięknie się układa, wszyscy się godzą, wszyscy się kochają nad życie, wszyscy są mili, no mdłe totalnie. Historia Warrena i Bridgette też nie powala, płytka i oparta głównie na zbliżeniach łóżkowych.
Warto zakończyć na 1 tomie, ten nic nie wnosi.

Pierwsza część dużo lepsza, ta napisana trochę na siłę. Przesłodzona, wszystko wszystkim pięknie się układa, wszyscy się godzą, wszyscy się kochają nad życie, wszyscy są mili, no mdłe totalnie. Historia Warrena i Bridgette też nie powala, płytka i oparta głównie na zbliżeniach łóżkowych.
Warto zakończyć na 1 tomie, ten nic nie wnosi.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
3
3

Na półkach:

Ciekawa, interesująca, zabawna fabuła, nie raz dostałam dreszczy z radości i strachu.

Ciekawa, interesująca, zabawna fabuła, nie raz dostałam dreszczy z radości i strachu.

Pokaż mimo to

avatar
104
103

Na półkach:

Lubię książki Colleen Hoover, ale ta mnie rozczarowała. Pierwsza część historii była jedną z najlepszych książek jej autorstwa, a druga jest słaba.

Lubię książki Colleen Hoover, ale ta mnie rozczarowała. Pierwsza część historii była jedną z najlepszych książek jej autorstwa, a druga jest słaba.

Pokaż mimo to

avatar
1705
1131

Na półkach:

historia naszego Warrena! tak, właśnie nasz żartowniś się zakochał w Bridgette. ale zanim do tego doszło miał ciężką drogę do jej serca. w końcu trafił na godną siebie przeciwniczkę, która niesie ciężki bagaż przeżyć, ale Warren tak szybko się nie poddaje w skutek czego mamy zabawną, pewną siebie, czasami wzruszającą historię.

historia naszego Warrena! tak, właśnie nasz żartowniś się zakochał w Bridgette. ale zanim do tego doszło miał ciężką drogę do jej serca. w końcu trafił na godną siebie przeciwniczkę, która niesie ciężki bagaż przeżyć, ale Warren tak szybko się nie poddaje w skutek czego mamy zabawną, pewną siebie, czasami wzruszającą historię.

Pokaż mimo to

avatar
53
52

Na półkach: ,

„Maybe now. Maybe not” Colleen Hoover to powieść, która mnie urzekła. Relacje pomiędzy bohaterami są niezwykłe, pełne miłości i zrozumienia, a uczynki wykonywane w stosunku do partnerów lub partnerek są tak wspaniałe, że można tylko pomarzyć o takich związkach. Chociaż ich relacje są godne podziwu to książka nie podobała mi się tak, jak myślałam na początku, że będzie. Może to jest kwestia tego, że trochę dorosłam i takie historie już mnie tak nie zachwycają i wydawało mi się, iż jest ona zbyt przesłodzona. Aczkolwiek pewnie wielu osobom się spodoba, zwłaszcza takim, które mają około 15-18 lat. Żebym też nie została źle zrozumiana, ponieważ książka mi się podobała, tylko chyba już nie jest dla mnie, bo jeszcze dwa lata temu lub rok temu byłabym zachwycona. Mimo wszystko polecam dla osób lubiących „słodkie historie romantyczne”.

„Maybe now. Maybe not” Colleen Hoover to powieść, która mnie urzekła. Relacje pomiędzy bohaterami są niezwykłe, pełne miłości i zrozumienia, a uczynki wykonywane w stosunku do partnerów lub partnerek są tak wspaniałe, że można tylko pomarzyć o takich związkach. Chociaż ich relacje są godne podziwu to książka nie podobała mi się tak, jak myślałam na początku, że będzie. Może...

więcej Pokaż mimo to

avatar
180
69

Na półkach:

Ta książka jest nudna, strasznie mi się dłużyła, nic szczególnego w niej się nie działo. W mojej wersji było to 577 stron męki

Ta książka jest nudna, strasznie mi się dłużyła, nic szczególnego w niej się nie działo. W mojej wersji było to 577 stron męki

Pokaż mimo to

avatar
119
23

Na półkach:

“Maybe Someday” było moim pierwszym spotkaniem z twórczością Colleen Hoover i pamiętam tylko, jak długo przeżywałam tę opowieść. Ridge i Sydney podbili moje serce i gdy tylko po kilku latach dostrzegłam informację o tomie opowiadającym o dalszych losach tych bohaterów i ich przyjaciół, ledwie byłam w stanie powstrzymać ekscytację.

“Maybe Not. Maybe Now” to w sumie dwie historie opowiadające o losach przyjaciół Ridga i Sydney, ale też nie zabraknie samej głównej pary. Pierwsza część, znacznie krótsza, dotyczy początków relacji Bridgette i Warrena i muszę przyznać, że choć nie tego się spodziewałam, to dobrze się przy tym bawiłam. Te postacie są tak abstrakcyjne i pokręcone, że miło było rzucić okiem na początek ich związku, zwłaszcza że rzuca sporo światła na dalsze losy współlokatorów.
“Maybe Now” jest z kolei miksem nawiązującym do Maggie, byłej dziewczyny Ridga, która walczy ze skutkami mukowiscydozy, dalszych losów samego Ridga i Sydney oraz skomplikowanej przyjaźni całej piątki (włączając w to Brigitte i Warrena).

W książkach Colleen Hoover jest coś, co chwyta za serce. Tutaj nie było inaczej, choć zdecydowanie czułam znacznie mniej emocji, niż w przypadku “Maybe Someday”. Zdarzały mi się wybuchy śmiechu, zwłaszcza przy rozwalającym zachowaniu Bridgette, czy czułam wzruszenie wobec siły i dobroci Sydney, oraz całej jej relacji z Ridgem, ale obyło się bez wielkich wzniosłych momentów. Był to po prostu miły dodatek, powrót do życia ulubionych bohaterów i tyle. O dziwo czułam lekki niedosyt względem Maggie, która często była zastępowana perspektywą Sydney czy Ridga, a zdecydowanie chciałam lepiej przyjrzeć się jej transformacji i rodzącej się relacji z panem kardiologiem, który od razu zdobył moją sympatię, ale narzekać też nie mogę. Jest w tej książce tyle słodkości, ze wystarczy mi cukru na spory okres czasu. Coś, co najbardziej podoba mi się w tej serii, to muzyka. Nie ukrywam, że piosenki, która Ridge komponował wraz z Sydney, a które można znaleźć na Spotify w wykonaniu Griffina Petersona, to moja słabość.

Czy książkę polecam? Jest ktoś tak samo jak ja, przepadł miłością do Ridga i Sydney z “Maybe Someday”, to ta opowieść powinna się spodobać, gdyż daje spory wgląd na to, jak wygląda ich relacja, mimo iż Maggie wciąż znajduje się w życiu Ridga. Wbrew pozorom nie ma w niej jakichś wielkich niespodzianek, całość jest po prostu uroczym dopięciem końcówki głównej historii.

“Maybe Someday” było moim pierwszym spotkaniem z twórczością Colleen Hoover i pamiętam tylko, jak długo przeżywałam tę opowieść. Ridge i Sydney podbili moje serce i gdy tylko po kilku latach dostrzegłam informację o tomie opowiadającym o dalszych losach tych bohaterów i ich przyjaciół, ledwie byłam w stanie powstrzymać ekscytację.

“Maybe Not. Maybe Now” to w sumie dwie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
694
680

Na półkach:

"Maybe not" to historia Warrena i Brigitte. Pełna szaleństw, erotyki, kłótni i jedynej w swoim rodzaju więzi, jaka połączyła tę dwójkę. Pozwala ich lepiej zrozumieć, zarówno w kwestii rozwoju ich relacji jak i kreacji ich osobowości. Nietuzinkowi, na pozór dziwni, może nawet dla niektórych ich zachowanie byłoby odpychające, jednak stanowią duet wprost idealny, a ta krótka opowieść o początkach ich znajomości jedynie to potwierdza. Ciekawostka: znajdziemy tu wyjaśnienie niezdrowej fascynacji Warrena jednym gatunkiem filmów ;-)
"Maybe now" to ukazanie rozwoju dalszej relacji zarówno Warrena i Brigitte (choć w dużo mniejszym stopniu) jak i Ridge`a i Sydney, a także tego jak poradzili sobie z obecnością Maggie w ich życiu. Bowiem Maggie nie zniknęła, ciągle stanowi ważny element kolei losu Warrena i Ridge`a, a biorąc pod uwagę historię ich znajomości może to się wydawać dziwne, nie na miejscu i z całą pewnością niezręczne. Autorka w świetny sposób pokazała tu wszelkie wątpliwości, które targają bohaterami w związku z sytuacją w jakiej się znajdują. Bowiem żadne z nich (może oprócz Warrena, dla niego wszystko jest zawsze czarne lub białe) nie przeszło tak zwyczajnie do porządku dziennego, gdy przyszło co do czego. Czy choć na chwilę zwątpimy w bohaterów w trakcie tej historii? Nie ukrywam, że miałam takie myśli, ale co ciekawe, Hoover jakby mnie wyprzedzała i jasno i rzetelnie przekazywała kolejne uczucia postaci, tłumacząc co dzieje się w ich głowach ale przede wszystkim jakie są ich intencje. Dzięki temu całościowo obyło się tu bez niepotrzebnych nerwów, nie można jednak tego powiedzieć o wzruszeniach- tych tutaj nie brakuje.
Sydney swoją postawą zadziwiała mnie na każdym kroku. Jej dobroć, empatia, troska o drugiego człowieka, wyrozumiałość, są naprawdę imponujące. Wielokrotnie zastanawiałam się czy w jej sytuacji byłabym w stanie postępować podobnie i cóż, chylę przed nią czoła, bo sama bym chyba nie dała rady wznieść się na aż takie wyżyny dobroci. Również miłość jej i Ridge`a, to jak została przedstawiona, jak dojrzewała w trakcie tej historii, jest ujmująca i wyjątkowa. Bez wątpienia to dwójka ludzi skrojonych dla siebie w sposób perfekcyjny, a to jak stanowili zgraną parę, dbającą o siebie na każdym kroku, nie tylko wielkimi gestami, ale przede wszystkim tymi małymi, niemal niedostrzegalnymi dla otoczenia- było kwintesencją miłości, jakiej każdy powinien szukać.
Maggie to nie jest łatwy w kreacji charakter, lecz Autorka poradziła sobie z tym w sposób wręcz znakomity. Biorąc pod uwagę jej chorobę oraz wszelkie ograniczenia, które towarzyszą jej na co dzień, ukazała jej wady i zalety, jej bolączki i pragnienia, a przede wszystkim stworzyła bardzo realistyczny portret młodej kobiety świadomej swojej śmiertelności. Chylę czoła przed Hoover, bowiem nie próbowała nawet na chwilę zrobić z Maggie cudownej, wyidealizowanej osoby, wręcz przeciwnie. Dzięki nakreśleniu jej zarówno najlepszej jak i najgorszej strony, wszelkich wątpliwości nią targających, braku konsekwencji w podejmowanych decyzjach, próbie zyskania niezależności i potrzebie pomocy równocześnie, mamy do czynienia z naprawdę genialnie stworzoną postacią. I choć nie zawsze ją lubimy, czasem może nawet trudno ją zrozumieć, to właśnie w tym wszystkim tkwi sukces tej bohaterki. I jak nikt zasługuje na swoje krótkotrwałe szczęście. Czy je odnajdzie, lecz czy przede wszystkim odnajdzie w sobie siłę by sobie na nie pozwolić?
"Maybe now" to kolejna uczta dla fanów Sounds of Cedar, bowiem nie zabraknie tu ich muzyki. To także uczta dla miłośników romansów, które nie są pozbawione przeszkód lecz przede wszystkim są przepełnione cudownym, prawdziwym uczuciem. I oczywiście to uczta dla uwielbiających pióro Hoover, bowiem nikt nie jest w stanie stworzyć takich historii jak ona, a tu, choć mamy do czynienia z kontynuacją, nie znajdziemy nawet momentu, by stwierdzić, że jest ona niepotrzebna. Ona była niezbędna dla domknięcia niebanalnej historii tych współlokatorów. Warren i Brigitte stanowią za to nieustanne światełko tej powieści, wnoszą mnóstwo dobrego humoru i pokazują, że miłość może objawiać się w zupełnie różny sposób, niekoniecznie typowy. Z kolei najważniejszym przesłaniem tej historii dla mnie jest to, że najważniejsza jest teraźniejszość i nigdy, przenigdy, nie można sobie odmawiać prawa do uczuć z uwagi na przyszłość. W końcu nikt nie jest w stanie jej przewidzieć. Gorąco zachęcam Was do sięgnięcia po tę dylogię, jest tego warta!

"Maybe not" to historia Warrena i Brigitte. Pełna szaleństw, erotyki, kłótni i jedynej w swoim rodzaju więzi, jaka połączyła tę dwójkę. Pozwala ich lepiej zrozumieć, zarówno w kwestii rozwoju ich relacji jak i kreacji ich osobowości. Nietuzinkowi, na pozór dziwni, może nawet dla niektórych ich zachowanie byłoby odpychające, jednak stanowią duet wprost idealny, a ta krótka...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Colleen Hoover Maybe Now. Maybe Not Zobacz więcej
Colleen Hoover Maybe Not Zobacz więcej
Colleen Hoover Maybe Not Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd