rozwiń zwiń

Mroczne wybrzeża

Okładka książki Mroczne wybrzeża
Danielle L. Jensen Wydawnictwo: Galeria Książki Cykl: Mroczne wybrzeża (tom 1) fantasy, science fiction
408 str. 6 godz. 48 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Mroczne wybrzeża (tom 1)
Tytuł oryginału:
Dark Shores
Wydawnictwo:
Galeria Książki
Data wydania:
2019-08-14
Data 1. wyd. pol.:
2019-08-14
Data 1. wydania:
2019-05-01
Liczba stron:
408
Czas czytania
6 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366173194
Tagi:
Mroczne Wybrzeża wybrzeża piraci misja przygoda bogowie mity tajemnica żołnierz legion
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
582 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
27
18

Na półkach:

"Mroczne wybrzeża" Danielle L. Jensen to książka, która bardzo mi się spodobała. Gdy zobaczyłam, że poleca ją jedna z moich ulubionych autorek wiedziałam, że będzie dobra. I się nie pomyliłam.

🐟🐟🐟
Teriana to drugi oficer i córka kapitan statku Maarinów. Ich najważniejszą zasadą jest strzec sekretów morza. Jednaj gdy jej przyjaciółka znajduje się w niebezpieczeństwie, dziewczyna zdradza jej jedną z najbardziej strzeżonych tajemnic. Niestety niesie to ze sobą przykre konsekwencje - senator Imperium więzi cały statek Marrinów i zmusza dziewczynę, żeby zaprowadziła Legion Trzydziesty Siódmy na Mroczne Wybrzeża. Tak Terrina poznaje Marka- dowódcę niesławnego Legionu, jednak czy nawiążą oni sojusz by ratować swoje rodziny?
🐟🐟🐟

Książka pochłonęła mnie od pierwszych stron. Czułam, że przeniosłam się do świata pełnego intryg i walki o władzę i wpływy. Przywołała na myśl mój ukochany film "Gladiator" i sprawiła, że zatraciłam się w tym świecie.
Świecie pełnym, potworów, starych bogów i magicznych portali zwanych xenthierami.
Bardzo podobał mi się motyw podróży. Niczym piraci z Karaibów bohaterowie przedzierali się przez niebezpieczne morze, czuć było kołysanie fal i zapach morskiej piany. Chociaż podobieństwa do filmu były momentami bardzo widoczne to jednak nie przeszkadzało mi to jakoś bardzo. Ale może być to spowodowane tym, że jako fanka JD uwielbiam ten film🤣

Teriana to odważna, młoda dziewczyna. Nie była bez wad, działała pochopnie ale zdawała sobie sprawę kiedy popełniła błąd i starała się go naprawić.
Za to Marek jest naprawdę ciekawą postacią. Z jednej strony to bezwzględny dowódca a z drugiej okazuje się być oddanym i lojalnym człowiekiem, który stara się zrobić wszysto co w jego mocy by zapobiec bezsensownym śmierciom. Mój zarzut to nie do końca przekonał mnie jego powód dla którego postanowił pomóc senatorowi. Był bezsensowny.

Autorka zaimponowała mi również światem, który stworzyła. Dwa różne kontynenty, morska wyprawa, nieznane kraje i języki, którymi się porozumiewają. A w to wszystko wplątani są pradawni bogowie oraz wierzący jak i nie wierzący w nich ludzie. Dodajmy do tego lekki język którym operuje autorka i mamy książkę przez którą się płynie. Dosłownie połykamy ją w całości.
Ja mocno polecam ją faną fantastyki młodzieżowej. Nie jest to książka wymagająca ale z pewnością spędzicie z nią miło czas.

"Mroczne wybrzeża" Danielle L. Jensen to książka, która bardzo mi się spodobała. Gdy zobaczyłam, że poleca ją jedna z moich ulubionych autorek wiedziałam, że będzie dobra. I się nie pomyliłam.

🐟🐟🐟
Teriana to drugi oficer i córka kapitan statku Maarinów. Ich najważniejszą zasadą jest strzec sekretów morza. Jednaj gdy jej przyjaciółka znajduje się w niebezpieczeństwie,...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
341
146

Na półkach: ,

Istnieje świat podzielony na części oceanami.
Świat, którym niezależnie od siebie rządzą bogowie oraz Imperium.
Świat, który jedynie garstka piratów potrafi okiełznać w całości.
Zasada jest jedna: „Wschód nie może spotkać się z Zachodem”!

Właśnie w takim świecie splatają się drogi Teriany – dziewczyny z ludu Maarinów, przemierzających Bezkresne Morza, oraz Marka – legata legendarnego Trzydziestego Siódmego legionu Imperium Celendoru. Kiedy tajemnica o istnieniu nieznanego lądu dociera do senatora Lucjusza Kasjusza, ten bierze w niewolę załogę Quincense. Za pomocą groźby oraz szantażu wysyła oddziały Marka wraz z Terianą na podbój nowych ziem. Oboje mają nóż na gardle i za wiele do stracenia, gdyż sekrety, jakich przyszło im strzec, mają dalekosiężne konsekwencje, a wybór między nimi a resztą świata jest śmiertelnie niebezpieczny.

Uniwersum stworzone przez Jensen jest tym razem oparte na zasadzie przeciwieństw – wiary, polityki, ideologii. Celendor to zjednoczony podbojami kraj inspirowany Cesarstwem Rzymskim z jego zabudową, prawami czy nazewnictwem. Z kolei krainy za morzem to miejsce, gdzie ludzie czczą Siedmiu, którzy mają wśród nich swoich Naznaczonych; panuje tam równouprawnienie, a poszczególne ludy ścierają się ze sobą. Pomiędzy nimi znajdują się nieprzebyte oceany, wzięte w posiadanie przez boginię morza. Nawet para głównych bohaterów to kompletnie różne osobowości. Teriana to wolny duch, jest spontaniczna, niezależna, a decyzje podejmuje pod wpływem emocji. Marek to z kolei syn armii, karny, podporządkowany prawom Imperium, kalkuluje na chłodno i wykonuje rozkazy, nawet jeśli się z nimi nie zgadza. Co się stanie, gdy ta dwójka będzie zmuszona podjąć współdziałanie? Na jak wiele ustępstw są zdolni w imię realizacji własnych celów?

Muszę przyznać, że ta książka nie porwała mnie tak bardzo, jak poprzednie serie autorki. Zamiast wartkiej i gwałtownej akcji mamy dokładny opis świata, jego praw, polityki i intryg. Na szczęście nie są one bardzo przytłaczające i dzięki temu czytanie nie idzie opornie. Nie czułam też takiej chemii między Terianą a Markiem, jak to zwykle bywa u bohaterów Jensen i za co tak bardzo lubię jej książki. Ich relacja jest wręcz do bólu poprawna i nie czułam dramatyzmu ich położenia.

W moim odczuciu ta książka jest po prostu dobra i zapewne są tacy, którzy dadzą się jej oczarować od pierwszych stron, gdyż fabuła sama w sobie jest ciekawa, a pomysł świata zajmujący.

Istnieje świat podzielony na części oceanami.
Świat, którym niezależnie od siebie rządzą bogowie oraz Imperium.
Świat, który jedynie garstka piratów potrafi okiełznać w całości.
Zasada jest jedna: „Wschód nie może spotkać się z Zachodem”!

Właśnie w takim świecie splatają się drogi Teriany – dziewczyny z ludu Maarinów, przemierzających Bezkresne Morza, oraz Marka –...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
62
12

Na półkach:

Jestem absolutnie oczarowana tą historią. Sama fabuła jest naprawdę oryginalna i świetnie się bawiłam, poznając kolejne wydarzenia. Polityka miesza się tu z romansem i obowiązkiem. Bohaterowie są genialnie wykreowani, nie są jednoznacznie źli lub dobrzy. Terianę pokochałam od pierwszych stron!

Jestem absolutnie oczarowana tą historią. Sama fabuła jest naprawdę oryginalna i świetnie się bawiłam, poznając kolejne wydarzenia. Polityka miesza się tu z romansem i obowiązkiem. Bohaterowie są genialnie wykreowani, nie są jednoznacznie źli lub dobrzy. Terianę pokochałam od pierwszych stron!

Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
284
61

Na półkach: ,

Szum fal. Zapach morza. Piekący upał. Chłodny podmuch wiatru na twarzy. Odór spoconych ciał. Skrzypienie drewnianych desek. Powiewająca na wietrze szkarłatna flaga. Błyszczący w blasku słońca symbol złotego smoka. Beczki pełne rumu. Beczki pełne prochu. Słona woda zmieszana ze łzami. Wioski zbrukane niewinną krwią. Zdrajca.

Danielle L. Jensen stworzyla świat podzielony na dwie części: Wschód - gdzie znajduje się potężne Imperium, a wierzących w bóstwa ludzi nazywa się poganami i nie akceptuje ich przekonań oraz Zachód - cóż, nikt tak naprawdę nie wie, że istnieje jakiś Zachód. No, prawie nikt, bo wyjątek stanowi niepodległy Imperium, wiodący życie na morzu i czerpiący zyski z handlu - lud Maarinów. Jedyny, który posiada wiedzę na temat obu krain i strzeże ich tajemnic przed drugą stroną. To właśnie z tej grupy wywodzi się Teriana - młoda dziewczyna, drugi oficer statku Quincense, wybrana do pewnego zadania, od którego powodzenia zależeć będzie życie zarówno jej, jak i wielu innych niewinnych ludzi. Nie będzie jednak musiała się z nim mierzyć sama, chociaż za największego sojusznika będzie zmuszona wziąć największego wroga. Uwikłany w niebezpieczną misję, Marek, będzie równie zdeterminowany by wypełnić swoje zadanie. Pytanie tylko: jaką rolę w jego życiu odegra Teriana?

"Mroczne wybrzeża" to tak naprawdę powieść z ogromnym potencjałem, wymagająca nieco większego skupienia, z niełatwym i trochę topornym do wgryzienia się początkiem, ale wynagradzającym wszelkie trudy środkiem i zostawionym w najciekawszym momencie zakończeniem. Historia prowadzona jest z dwóch perspektyw, a sama kreacja fabuły, świata oraz bohaterów jest świetna. Wszystko zdaje się grać w tej książce i tworzyć spójną całość, ale jednak gdzieś tam zostaje jakiś niedosyt, czuć, że niektóre wątki są rozpisane zbyt pośpiesznie, że postacie drugoplanowe są zbyt mało dopieszczone, a czytelnik łaknie tego wszystkiego więcej i pozostaje troszkę nienasycony. Klimat, którym emanuje ta historia jest wspaniały! Czuć morze, upał, motyw wyprawy i odór krwi! Przyjemnie było również śledzić intrygi i poczynania Teriany, bo ta jest chyba największym atutem tej książki, nieprzesadzona, ludzka, zabawna i jednocześnie pasująca do pirackiego klanu! Jak dla mnie idealna. Gdyby tak jednak rozszerzyć te ciekawsze wątki (opis świata, walk, bóstwa), a skrócić niektóre mniej angażujące treści (przemyślenia) książka ta byłaby idealnie zrównoważona, a ja nie pozostałabym z uczuciem, że to wszystko było super, ale momentami za nudne, a momentami za skąpe.

Szum fal. Zapach morza. Piekący upał. Chłodny podmuch wiatru na twarzy. Odór spoconych ciał. Skrzypienie drewnianych desek. Powiewająca na wietrze szkarłatna flaga. Błyszczący w blasku słońca symbol złotego smoka. Beczki pełne rumu. Beczki pełne prochu. Słona woda zmieszana ze łzami. Wioski zbrukane niewinną krwią. Zdrajca.

Danielle L. Jensen stworzyla świat podzielony na...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
132
34

Na półkach:

Niestety nie przekonała mnie ta książka. Dokończyłam z przyzwoitości, nie wciągnęła mnie, ale oczywiście nie oznacza, że nie można jej polubić ;) chociaż ja mam z tym wielki problem. Po drugi tom nie sięgnę.

Niestety nie przekonała mnie ta książka. Dokończyłam z przyzwoitości, nie wciągnęła mnie, ale oczywiście nie oznacza, że nie można jej polubić ;) chociaż ja mam z tym wielki problem. Po drugi tom nie sięgnę.

Pokaż mimo to

1
avatar
203
10

Na półkach: , , ,

"W świecie podzielonym przez zdradzieckie oceany i bogów wtrącających się w sprawy ludzi jedynie Maarinowie umieją przemierzać Bezkresne Morza. Kierują się tylko jednym przykazaniem - Wschód nie może spotkać się z Zachodem."
Ale co się stanie, kiedy nieugięta piratka Teriana żeby ratować ukochaną przyjaciółkę złamie najważniejszą z zasad? Kiedy pragnący władzy Wschód postanowi zdobyć nieodkryty Zachód, w wyniku czego ścieżki Teriany skrzyżują się z pewnym niesławnym legionem i jego dowódcą.

Powiem wam, że sięgając po Mroczne Wybrzeża czułam lekki niepokój. Danielle L Jensen jest jedną z moim ulubionych autorek, Trylogie klątwy oraz Królestwo mostu czytałam z zapartym tchem i pokochałam te książki całą sobą, a potem ukazały się wybrzeża i tak jak pomysł z Celendorem inspirowanym Imperium rzymskim i jego legionami przypadł mi do gustu, tak piraci nie do końca są motywem, o którym lubię czytać... cóż chyba jednak zmienię zdanie.

Jak tylko zaczekam czytać pierwsze rozdziały przepadłam jak kamień w wodę 😉 Autorka sprawiła, że przez tę książkę się płynie (przepraszam, musiałam 😅). Ta kobieta ma niesamowity dar do tworzenia świetnych wątków romantycznych i równie dobrych wątków politycznych, czyli tego czym jej książki są przepełnione. Czytając o Marku i Terianie uśmiech nie schodził mi z twarzy (chociaż muszę przyznać, że to drugi tom sprawił, że dosłownie piszczałam, ale o tym powiem następnym razem), a trwające wokół konflikty i spiskowania sprawiały, że chciałam jak najszybciej przejść na kolejną stronę i dowiedzieć się co się stanie, a i wątek piratów okazał się nie taki zły jak o nim myślałam, wręcz przeciwnie chce więcej Quincense i jego załogi! 😁
Na chwilę jak to piszę jestem po tomie drugim, właśnie sięgam po trzeci i już wiem, że Mroczne Wybrzeża staną się kolejną ulubioną serią 💙

"W świecie podzielonym przez zdradzieckie oceany i bogów wtrącających się w sprawy ludzi jedynie Maarinowie umieją przemierzać Bezkresne Morza. Kierują się tylko jednym przykazaniem - Wschód nie może spotkać się z Zachodem."
Ale co się stanie, kiedy nieugięta piratka Teriana żeby ratować ukochaną przyjaciółkę złamie najważniejszą z zasad? Kiedy pragnący władzy Wschód...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
1182
70

Na półkach: ,

Nie jest to najlepsza książka w dorobku pani Jensen, ale czegóż można się spodziewać po debiucie. W sekcji "podziękowania" dowiadujemy się, że napisała ją około 2007 roku i to niestety widać. Pomysł miała ciekawy, ale było to wszystko oparte na obyczajach starożytnego Rzymu i jakoś tak nie do końca pasowało to z tymi piratami. Przez prawie połowę dość ciężko mi się czytało, bo akcji było mało, a jak już była, to niezbyt interesująca. Dopiero kiedy w końcu dotarli do owych tytułowych Mrocznych Wybrzeży nareszcie zaczęło się więcej dziać. Bardzo nie podobał mi się jednak moment zakończenia tej historii, bo autorka urwała w najciekawszym momencie fabuły, a drugi tom opowiada już o innych bohaterach i z tymi dopiero spotykamy się w trzecim. Szczęście w nieszczęściu, że mamy w Polsce wydaną całą trylogię, bo wtedy ocena byłaby zaniżona ze względu na to nagłe przerwanie historii.

Nie jest to najlepsza książka w dorobku pani Jensen, ale czegóż można się spodziewać po debiucie. W sekcji "podziękowania" dowiadujemy się, że napisała ją około 2007 roku i to niestety widać. Pomysł miała ciekawy, ale było to wszystko oparte na obyczajach starożytnego Rzymu i jakoś tak nie do końca pasowało to z tymi piratami. Przez prawie połowę dość ciężko mi się czytało,...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
1047
149

Na półkach: ,

Znany świat został podbity wszystko w jednych rękach - Imperium rządzi. Tajemnicze Mroczne Wybrzeża - nieodkryte wyspy. Władza, która chce sięgnąć jeszcze dalej. Dwójka młodych ludzi, którzy zrobią wszystko, aby chronić swoją rodzinę za cenę własnego sumienia. Koszmary, bogowie, krew na rękach na równi z szaleństwem. Szantaż, tajemnice, mroczne zakamarki, śmierć na każdym kroku.

Wciągająca od pierwszych stron, ma niezwykły klimat do tego wykreowany świat oferuje nam coraz to większe emocje z każdą stroną. Wypłyńmy na morze i zmierzmy się z dżunglą. Wielowątkowość - dwie historie splatające się ze sobą, tak różne, a jednak mają te same podstawy. Do tego mamy wielokulturowość, która w pewnym momencie zderza się ze sobą. Wiara, która wydaje się błaha, a jednak jest prawdziwa. Coś w co trudno uwierzyć staje się rzeczywistością. Imperium jest wzorowane na Imperium Rzymskim i autorce udało się go nagiąć do własnych reguł choć wyczuwa się nutkę i pewne wzorce zostały zachowane. Czytając przeprawę i tajemnicze Mroczne Wybrzeża o których się tu mówi wspomniała mi się Droga do Eldorado, do której mam niezwykły sentyment. Cechy bohaterów połączone z fabułą dają niezwykły efekt, dzięki któremu przez książkę płyniemy.

Wroga trzymaj blisko. Tylko kiedy wróg staje się Twoim przyjacielem, co wtedy? Kiedy zaczyna Ci zależeć na ludziach, których powinieneś nienawidzić. Jednak nie są to potwory bez uczuć - są to normalni ludzie. Każdy z nas ma strachy przed którymi ucieka, a trzeba dojść do porozumienia sam ze sobą. Czy ryzyko się opłaci?

Pierwszy tom trzyma poziom od pierwszej strony do ostatniej, liczę, że reszta będzie równie dobra.

Znany świat został podbity wszystko w jednych rękach - Imperium rządzi. Tajemnicze Mroczne Wybrzeża - nieodkryte wyspy. Władza, która chce sięgnąć jeszcze dalej. Dwójka młodych ludzi, którzy zrobią wszystko, aby chronić swoją rodzinę za cenę własnego sumienia. Koszmary, bogowie, krew na rękach na równi z szaleństwem. Szantaż, tajemnice, mroczne zakamarki, śmierć na każdym...

więcej Pokaż mimo to

20
avatar
145
23

Na półkach: ,

Jest to przede wszystkim romans, w dużym stopniu przewidywalny i momentami zbyt cukierkowy. Bohaterom, zwłaszcza drugoplanowym, brakuje głębi, więc trudno z zapartym tchem śledzić ich losy. Tym niemniej historia jest wciągająca, a akcja toczy się wartko. Autorce w nienachalny sposób udało się też przemycić trochę przemyśleń o znaczeniu jednostki w trybikach wielkiej polityki i prawideł rządzących światem inspirowanym Cesarstwem Rzymskim. Ogólnie lektura przyjemna.

Jest to przede wszystkim romans, w dużym stopniu przewidywalny i momentami zbyt cukierkowy. Bohaterom, zwłaszcza drugoplanowym, brakuje głębi, więc trudno z zapartym tchem śledzić ich losy. Tym niemniej historia jest wciągająca, a akcja toczy się wartko. Autorce w nienachalny sposób udało się też przemycić trochę przemyśleń o znaczeniu jednostki w trybikach wielkiej...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
27
23

Na półkach:

Skończyłam "Mroczne Wybrzeża" czyli moje drugie spotkanie z panią Jensen.

Jak już wspominałam, początek był dla mnie ciężki. Nie umiałam jakoś płynnie wejść w tej świat, nie umiałam też polubić bohaterów, jakoś wszystko mi się mieszało i pomyślałam sobie, że to będzie o wiele trudniejsza przeprawa niż przy "Królestwie Mostu". Na całe szczęście po 100 stronach wbiłam się w rytm książki i zaczęło mi się podobać.

O czym to właściwie jest?

Historia jest prowadzona z dwóch perspektyw: Teriany, która całe życie spędziła na statku, którego załoga jest jej rodziną. Teriana należy do ludu, który nie został przez nikogo podbity - ot, są sobie czymś w rodzaju kupców/marynarzy, dla których woda jest pewnego rodzaju królestwem. Krążą między wschodem i zachodem, handlując różnymi rzeczami.

Drugim bohaterem jest Marek (i jak mnie to imię boli :/) - legat z potężnego imperium, które zdobyło cały wschód (mogłam pokręcić kierunki, to nie tak że jestem z nich jakoś super dobra). Marka od samego początku rysuje się jako przywódcę bezwzględnego legionu, który zostawia po sobie zgliszcza.

Myk całej książki polega na tym, że jest sobie wschód z potężnym imperium, wzorowanym na starożytnym Rzymie, oraz zachód, w którym mieszczą się różne królestwa (w których wciąż istnieje magia). I tylko ludzie pokroju Teriany wiedzą o istnieniu dwóch krain oraz znają morskie połączenia, które pozwalają się między nimi przemieszczać.

Tak jest przynajmniej do czasu, aż ktoś się nie wygaduje i... No cóż, zaczyna się podbój :)

Najbardziej mi w tym wszystkim pasowało właśnie to zetknięcie zachodu ze wschodem. Motyw, który był również w Zakonie Drzewa Pomarańczy, ale tu moim zdaniem został poprowadzony o wiele lepiej. Podoba mi się, że jedna strona całkowicie nie wierzy w magię, podczas gdy druga strona zupełnie się na niej opiera. No to zetknięcie się było bardzo ciekawe ❤️

A jeżeli chodzi o główny wątek romantyczny: jest, ale na całe szczęście nie przysłania reszty. Był ok: moim zdaniem bez większych fajerwerków ale nie denerwował.

Skończyłam "Mroczne Wybrzeża" czyli moje drugie spotkanie z panią Jensen.

Jak już wspominałam, początek był dla mnie ciężki. Nie umiałam jakoś płynnie wejść w tej świat, nie umiałam też polubić bohaterów, jakoś wszystko mi się mieszało i pomyślałam sobie, że to będzie o wiele trudniejsza przeprawa niż przy "Królestwie Mostu". Na całe szczęście po 100 stronach wbiłam się w...

więcej Pokaż mimo to

2

Cytaty

Więcej
Danielle L. Jensen Mroczne wybrzeża Zobacz więcej
Danielle L. Jensen Mroczne wybrzeża Zobacz więcej
Danielle L. Jensen Mroczne wybrzeża Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd