cytaty z książki "Mroczne Wybrzeża"
katalog cytatów
Istnieje tyle ścieżek, ilu wędrowców.
(...) odwaga i siła woli mają swoje granice. Strach nie. A istnieją rzeczy gorsze od bólu.
Jeśli tracisz zmysły, potrzebujesz mnie tutaj. A jeśli to, co wydaje mi się, że się dzieje, rzeczywiście się dzieje, to potrzebujesz mnie jeszcze bardziej.
Są rzeczy gorsze od śmierci.
Prawdziwy mężczyzna bierze odpowiedzialność za swoje czyny. Nie ukrywa się pod maską.
- To najgłupsza rzecz, jaką słyszałem - stwierdził Słoniowe Uszy.
- W takim razie nigdy nie słuchałeś tego, co opuszcza twoje usta - odparowała Teriana.
Jest niepokonany. Według pogłosek nie da się go pokonać. Imperium ma armię ponad dwustu tysięcy ludzi jak ci, których widzicie, a on podobno jest najlepszy z nich. Dowodzi od dwunastego roku życia i nigdy się nie wycofa.
- […] Z punktu widzenia taktyki było całkiem oczywiste, co należało zrobić, ale oznaczało również ofiary w ludziach, czego miałem świadomość. Wszystko poszło zgodnie z planem, straciliśmy jednak trzynastu legionistów. Mężczyzn, których znałem od czasu, gdy wszyscy byliśmy dziećmi. To było.. trudne.
- Dlaczego mi to mówisz?
- Bo jeśli ktoś zasługuje, by jego dusza płonęła przez wieczność, to właśnie ktoś taki jak ja. Nie dziewczyna próbująca ocalić życie ludzi, którzy są dla niej ważni.
- Czy twoje zwycięstwa sprawiają, że czujesz się potężny? - Wypluła to słowo, wściekła, bo jego odpowiedź nie przyniosła jej ulgi w bólu. - Czy raduje cię, gdy poniżasz wrogów?
- Nie. - Odetchnął głęboko. - Kiedy zwyciężam, czuję ulgę, że przeżyłem. Smutek z powodu zabitych. Ale głównie czuję strach, bo dla mnie i dla mojego legionu walka nigdy się nie kończy.
- To prawda, że wychowano mnie w przekonaniu, iż istnienie bogów to kłamstwo i mit, ale od czasu przybycia na Zachód widziałem rzeczy, które sprawiają, że niewiara wydaje się.. oznaką lekkomyślnej ignorancji. - Podniosł kubek, który ktoś ponownie napełnił, pokręcił nim i znów odstawił. - Tak naprawdę uznaję za całkiem pociągającą wizję, że na tym świecie, w którym jest tak wiele niesprawiedliwości, w ostatnich godzinach naszego życia jest ktoś, albo coś, kto nas rozlicza.
- Wiesz, dlaczego powstrzymywałem kata, który cię torturował? - Roześmiał się, ale śmiech zmienił się w kaszel. - Wiesz, dlaczego się wtrąciłem?
Zachwiał się, a Teriana patrzyła na niego przerażona. Dyszał i wyglądał tak, jakby miał zemdleć.
- Marcusie..
- Bo nie mogłem znieść twoich krzyków - wykrztusił. W oczach miał panikę. - Nawet cię nie znałem, a nie mogłem patrzeć, jak cię krzywdzą. Ale zamiast cię ocalić, skazałem cię na potępienie.
Nie uważała go za dość bystrego, by potrafił ukryć oszustwo pod warstwą prawdy.