Coś się kończy, coś się zaczyna

Okładka książki Coś się kończy, coś się zaczyna
Andrzej Sapkowski Wydawnictwo: superNOWA fantasy, science fiction
299 str. 4 godz. 59 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Wydawnictwo:
superNOWA
Data wydania:
2000-12-01
Data 1. wyd. pol.:
2000-12-01
Data 1. wydania:
2012-03-01
Liczba stron:
299
Czas czytania
4 godz. 59 min.
Język:
polski
ISBN:
8370541445
Tagi:
Wiedźmin Sapkowski opowiadania Geralt
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Okładka książki Historia i fantastyka Stanisław Bereś, Andrzej Sapkowski
Ocena 6,6
Historia i fan... Stanisław Bereś, An...
Okładka książki Trzynaście kotów Ewa Białołęcka, Eugeniusz Dębski, Jacek Dukaj, Piotr Goraj, Włodzimierz Kalicki, Tomasz Kołodziejczak, Konrad T. Lewandowski, Andrzej Sapkowski, Marcin Wolski, Maciej Żerdziński, Andrzej Zimniak, Iwona Żółtowska
Ocena 6,6
Trzynaście kotów Ewa Białołęcka, Eug...
Okładka książki Wiedźmin kompendium Redakcja magazynu CD-Action, Andrzej Sapkowski
Ocena 7,0
Wiedźmin kompe... Redakcja magazynu C...
Reklama

Oceny

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
157
47

Na półkach:

W formie audiobooka od superNOWA - rewleacja!

W formie audiobooka od superNOWA - rewleacja!

Pokaż mimo to

avatar
677
665

Na półkach: , , , , , ,

Bardzom późno sięgnął po ten tomik opowiadań. Sam nie wiem dlaczego, bo przecież Sapkowskiego fanem dozgonnym będąc, atencją szczególną każdą xięgę Mistrza darzyć powinienem.

Ale tak już na poważnie: „Coś się kończy...” to świetna możliwość zapoznania się z twórczością Pana Andrzeja. 300 stron można przeczytać szybko, otrzymując w zamian nie tylko dobry wgląd w świat Wiedźmina, czyli opus magnum autora. Kilka jego nie-wiedźmińskich opowiadań otrzymało (zupełnie zasłużenie) nominacje do Zajdla i to one są, moim zdaniem, w tym konkretnym zestawieniu tekstami bardziej znaczącymi.

Jak się mianowicie podczas lektury okazało, Sapkowski to nie tylko irytująco dobrze zaznajomiony z popkulturą erudyta z maniakalnym pociągiem do korygowania bajek i klechd naszego kontynentu, do oczyszczania najstarszych opowieści z folklorowych naleciałości. On jest po prostu wszechstronnym obserwatorem, znakomicie odnajdującym się w postmoderniźmie. Zgodnie z tekstem na okładce książki można opisać ten zbiór w następujący sposób: magia, koty, czarownice, kosmiczne bitwy i… koty.

Komentarze autora do każdego z opowiadań świetnie wprowadzają czytelnika w świat Sapkowskiego – są one równowartościowymi elementami tego zbioru i otwarły mi nierzadko oczy, opisując kulisy zdarzeń, będących jednymi z najsłynniejszych mitów polskiego fandomu.

Polecam!

Bardzom późno sięgnął po ten tomik opowiadań. Sam nie wiem dlaczego, bo przecież Sapkowskiego fanem dozgonnym będąc, atencją szczególną każdą xięgę Mistrza darzyć powinienem.

Ale tak już na poważnie: „Coś się kończy...” to świetna możliwość zapoznania się z twórczością Pana Andrzeja. 300 stron można przeczytać szybko, otrzymując w zamian nie tylko dobry wgląd w świat...

więcej Pokaż mimo to

avatar
545
301

Na półkach:

Zbiór opowiadań o bardzo zróżnicowanym poziomie. „Droga, z której się nie wraca” genialna - takiego Sapkowskiego uwielbiam. Kilku opowiadań w ogóle mogłoby nie być, stąd szóstka.

Zbiór opowiadań o bardzo zróżnicowanym poziomie. „Droga, z której się nie wraca” genialna - takiego Sapkowskiego uwielbiam. Kilku opowiadań w ogóle mogłoby nie być, stąd szóstka.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
260
68

Na półkach:

Zbiór jest straaaasznie nierówny. Dobry poziom trzymają opowiadania wiedźmińskie, czyli "Droga, z której się nie wraca" & "Coś się kończy, coś się zaczyna" oraz "Zdarzenie z Mischief Creek", ale reszta jest po prostu kiepska lub przeciętna. A "Złote popołudnie" za to niesamowicie niepokojące.... i to nie w dobrym sensie.

I naprawdę nie rozumiem, czemu ktokolwiek nazywa "Coś się kończy...." alternatywnym zakończeniem, skoro to jest bardzo jasno i wyraźnie pokazany ciąg dalszy serii lub epilog, jak kto woli. I bardzo polecam go przeczytać, bo odpowiada na pytania z ostatniej książki. I no Sapkowski sam przyznaje, że powstało to opowiadanie przed jakąkolwiek inną częścią wiedźmina - to zawsze miało się tak skończyć ;)

A poza tym Sapkowski powinien trzymać się fantastyki, to jego najlepszy klimat!

Zbiór jest straaaasznie nierówny. Dobry poziom trzymają opowiadania wiedźmińskie, czyli "Droga, z której się nie wraca" & "Coś się kończy, coś się zaczyna" oraz "Zdarzenie z Mischief Creek", ale reszta jest po prostu kiepska lub przeciętna. A "Złote popołudnie" za to niesamowicie niepokojące.... i to nie w dobrym sensie.

I naprawdę nie rozumiem, czemu ktokolwiek nazywa...

więcej Pokaż mimo to

avatar
369
70

Na półkach:

audiobook

audiobook

Pokaż mimo to

avatar
368
30

Na półkach:

Jedynym opowiadaniem, które mi się podobało było, oczywiście te o wiedźminie. Cała reszta umęczyła mnie okrutnie. Ani zapowiadany horror nie był horrorem, ani SF nie był SF. No, chyba że niczego nie zrozumiałam, a mogło tak być. Jak dla mnie - Sapkowski to mistrz Geralta i tyle.

Jedynym opowiadaniem, które mi się podobało było, oczywiście te o wiedźminie. Cała reszta umęczyła mnie okrutnie. Ani zapowiadany horror nie był horrorem, ani SF nie był SF. No, chyba że niczego nie zrozumiałam, a mogło tak być. Jak dla mnie - Sapkowski to mistrz Geralta i tyle.

Pokaż mimo to

avatar
162
114

Na półkach:

Trzeba to traktować jako dodatek, z przymrużeniem oka.
Niemniej, bardzo się cieszyłam na powrót do ulubionych bohaterów.

Trzeba to traktować jako dodatek, z przymrużeniem oka.
Niemniej, bardzo się cieszyłam na powrót do ulubionych bohaterów.

Pokaż mimo to

avatar
51
28

Na półkach: ,

Co tu dużo mówić. Mimo, iż to opowiadanie jest bardziej puszczeniem oka do czytelnika, to mistrz Sapkowski jak zawsze w formie.

Co tu dużo mówić. Mimo, iż to opowiadanie jest bardziej puszczeniem oka do czytelnika, to mistrz Sapkowski jak zawsze w formie.

Pokaż mimo to

avatar
410
117

Na półkach:

Zbiory opowiadań często prezentują sobą bardzo niejednolity poziom. Jest to prawdziwe w przypadku antologii jak i dzieł jednego autora. I mimo że Sapkowski trzyma tu bardzo wysoki poziom, to i tak nie są one równie dobre.
Zbiór rozpoczyna "Droga, z której się nie wraca". Przyjemne opowiadanie świata wiedźmińskiego, o pewnej druidce i najemniku, którzy razem postanawiają pomóc wsi nękanej przez kościeja. Przyjemne opowiadanko, bohaterowie są dobrze wykreowani i całkiem trójwymiarowi. Akcji nie brakuje, żarty bronią się całkiem nieźle. I nie wnosi nic do całości Wiedźmina. A przynajmniej tak myślałem, dopóki przeglądając jakieś grafiki nie trafiłem na obrazek Visenny (głównej bohaterki) i Geralta. I dopiero głębsze przeszukanie internetu podpowiedziało, że ta Visenna faktycznie pojawia się w innym opowiadaniu i jest prawdopodobną matką wieśka. Ale nijak nie wynika to z opowiadania.
Dalej mamy dwa opowiadania o niemieckich korzeniach. Muzykanci (z Bremy) prezentują się ciekawie, choć początkowo trudno mi się było połapać, o co chodzi. Dodatkowo dołożony tu został wątek przemian w policji po '89 roku, co uważam za całkowicie zbędne. Mocno zaznaczony jest wątek krzywdzenia zwierząt, co jak najbardziej mi pasuje.
Tandaradei jest wzorowane na staroniemieckim poemacie. Pierwszy problem, wiersz jest przytaczany w oryginale. Znam niemiecki na tyle, by zrozumieć ogólną myśl, ale nie każdy Polak mówi po niemiecku. Poza tym opowiadanie jest dość ciężkie gatunkowo, trochę na pograniczu horroru, i nie wypada najlepiej.
"W leju po bombie" za to prezentuje się cudnie. Opowiadanie w zawoalowany sposób pokazuje bezsensowność walk między sąsiadami, którzy naprawdę niczym się nie różnią. Humorystyczne, zabawne, pisane ciętym językiem, a na końcu niezwykle głębokie. Najlepsze opowiadanie z całego zbioru.
Jedną z moich opinii o fantastyce i książkach w ogóle, jest to, że nie ma dobrej serii bez opisu ślubu (oczywiście, że są od tego wyjątki, ale nie o tym mowa). Więc Sapkowski daje nam wiedźmiński ślub. Opowiadanie jest zabawne, tego nie można mu odebrać, ale ponownie nic nie wnosi. Mnóstwo żartów, zarówno opowiadanych przez Jaskra, jak i sytuacyjnych, Ciri wypada ciekawie, wraca sir Galahad i cała plejada pobocznych bohaterów z powieści i opowiadań. Może i jest to alternatywne zakończenie, a może wizja pośmiertna, dlatego Ciri musi odejść i pojawia się Galahad.
Battle Dust zapowiada się na niezłą serię Sci-Fi, ale samo w sobie jest słabe.
Złote popołudnie to świetna reinterpretacja Alicji w krainie czarów, która skupia się na postaci kota, halucynacjach Alicji i podkreślaniu, że Lewis Carol był pedofilem. Zabawne w swym czarnym humorze, całkiem składne i ciekawe. I powtarza się ze zbiorem Apostołowie Grozy.
Na zakończenie "Zdarzenie w Mischief Creek". Opowiadanie OK, nie porywa za bardzo, ale nie jest złe. Skupia się na motywie polowania na czarownice i braku równouprawnienia, i jako takie wypada dobrze. A ponad to nic nie wnosi, bohaterowie są różni, ale charakteryzują się pojedynczymi cechami. Czytało się przyjemnie, ale nie porywająco.
Podsumowując, są tu prace lepsze i gorsze. Warto przeczytać samo "W leju po bombie" i opowiadania weidźmińskie, jak ktoś lubi ten świat. Z pozostałych myślę, że Muzykanci i Mischief Creek wypadają ponad przeciętnie, Złote popołudnie i Tandaradei są dobre, a Battle dust jest słabe. Tyle.

Zbiory opowiadań często prezentują sobą bardzo niejednolity poziom. Jest to prawdziwe w przypadku antologii jak i dzieł jednego autora. I mimo że Sapkowski trzyma tu bardzo wysoki poziom, to i tak nie są one równie dobre.
Zbiór rozpoczyna "Droga, z której się nie wraca". Przyjemne opowiadanie świata wiedźmińskiego, o pewnej druidce i najemniku, którzy razem postanawiają...

więcej Pokaż mimo to

avatar
156
17

Na półkach:

Świetna książka dla chcących szerzej zapoznać się z twórczością Sapkowskiego.

Świetna książka dla chcących szerzej zapoznać się z twórczością Sapkowskiego.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Andrzej Sapkowski Coś się kończy, coś się zaczyna Zobacz więcej
Andrzej Sapkowski Coś się kończy, coś się zaczyna Zobacz więcej
Andrzej Sapkowski Coś się kończy, coś się zaczyna Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd