Pogrzeb czarownicy

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Saga o czarokrążcy (tom 2)
- Data wydania:
- 2003-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2003-01-01
- Liczba stron:
- 426
- Czas czytania
- 7 godz. 6 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8370541593
Czarownica Curdelia, wyuzdana morderczyni o sercu z kamienia.
Nadpodludnik Boebbels, eksterminator potworów i ludzi.
Brat Zecheniasz, twórca nieinwazyjnej metody planowania rodziny.
To kolejni antagoniści Debrena z Dumayki, wędrownego czarodzieja przemierzającego księstwa Rzeszy Wehrleńskiej z pustą jak zwykle sakiewką. Jednak jeść trzeba, więc Debren bierze pierwsze z brzegu zlecenie, nisko płatne, ale proste i bezpieczne. W górskim zamku Dopschpick zamordowano hrabinę Curdelię, zamieniając ją w kamień. Trzeba stwierdzić zgon i pochować zwłoki...
Po wypełnieniu tego zadania Debren ma nadzieję objąć intratną posadę na teleportnisku we Frycfurcie. Najpierw jednak teleportniczy Piekmuth ode Herselbruker przedstawia mu propozycję nie do odrzucenia...
Tęsknisz za Wiedźminem?
Przeczytaj o czarokrążcy!
Kup Pogrzeb czarownicy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Pogrzeb czarownicy
Poznaj innych czytelników
500 użytkowników ma tytuł Pogrzeb czarownicy na półkach głównych- Przeczytane 352
- Chcę przeczytać 142
- Teraz czytam 6
- Posiadam 103
- Fantasy 15
- Fantastyka 13
- Ulubione 7
- Chcę w prezencie 6
- Polskie 4
- Audiobook 3




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Pogrzeb czarownicy
Główna zaleta książki to, podobnie jak przy pierwszej odsłonie przygód wędrownego czarodzieja Debrena z Dumayki, ciekawie pomyślany świat, stanowiący swego rodzaju odbicie (karykaturę?) naszego własnego, z wieloma nawiązaniami do mniej lub bardziej odległej historii. Potencjał ten nie do końca został wykorzystany. Odnajdowanie różnego rodzaju smaczków i analogii bywa niekiedy zabawne (gratulacje dla Autora za stworzenie własnej „depeszy emskiej”),częściej jednak nawiązania te przybierają formę toporną, łopatologiczną, niekiedy niesmaczną. Zaznaczę tu, iż książka składa się z dwóch minipowieści, podobnie jak w tomie pierwszym bardzo nierównych. Większość uwag krytycznych dotyczy tytułowego „Pogrzebu czarownicy”, druga minipowieść „W połowie drogi” prezentuje się znacznie lepiej.
Tak czy inaczej, całość jest przeszarżowana i przegadana zarazem. Sądziłem zawsze, iż duża ilość dialogów w tekście to zaleta, tym razem stało się inaczej. Służą nie tyle zdynamizowaniu akcji (raczej ją spowalniają) czy niewymuszonemu przekazywaniu istotnych dla fabuły informacji (często nie mają z nią związku),co bardziej prezentowaniu erupcji pseudobłyskotliwych konceptów i przejawów przyciężkawego humoru Autora. Ten ostatni bazuje głównie na płytko pojmowanych relacjach męsko-damskich oraz różnego rodzaju resentymentach i kompleksach polsko-niemieckich. Wypada to siermiężnie.
Historia pierwsza ogólnie nie trzyma się zbytnio kupy pod względem logicznym i fabularnym, przebiłem się przez nią z nieukrywanym trudem. Druga wypada znacznie lepiej, mamy dynamiczną akcję (o dziwo, spowalnia w końcówce, pomimo gęsto ścielącego się wówczas trupa - znowu to gadulstwo bohaterów),nieco głębsze relacje „romantyczne”, humor wyższych lotów (wykpiwający różne współczesne układy korporacyjne i związkowe, stosunki na uniwersytetach oraz w służbie zdrowia, agresywne dziennikarstwo itp.),kilka tajemnic – pozostawionych zresztą do rozwiązania w kolejnych odsłonach cyklu. Pozostaje mieć nadzieję, że poziom ich będzie wzrastał, a tytułowy „Pogrzeb” stanowił pułap najniższy i nie usłyszymy „pukania od spodu”.
Główna zaleta książki to, podobnie jak przy pierwszej odsłonie przygód wędrownego czarodzieja Debrena z Dumayki, ciekawie pomyślany świat, stanowiący swego rodzaju odbicie (karykaturę?) naszego własnego, z wieloma nawiązaniami do mniej lub bardziej odległej historii. Potencjał ten nie do końca został wykorzystany. Odnajdowanie różnego rodzaju smaczków i analogii bywa...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo drugiego tomu siadałam już z mieszanymi uczuciami. Nie zostawiam książek czy cyklów niedokończonych, pierwszy nie bardzo mi się podobał, ale im dalej w las tym więcej drzew więc powinno być lepiej. No i rzeczywiście, da się przeczytać bez przymuszania się. Historie z zagadką, co prawda nadal tylko super inteligentny Debren Z Dumayki jest w stanie podać sensowne rozwiązanie zagadki, ale jakby tak analizować od końca to poszlaki (słabe, ale zawsze) można odnaleźć w tekście. Nadal za bardzo przegadane za mało akcji. Siłę stanowi możliwość odnajdowania analogii do postaci i zdarzeń literackich oraz historycznych i to z naszej polskiej historii. Czasem też światowej ale w naszej rodzimej interpretacji. To mi się akurat podobało.
Do drugiego tomu siadałam już z mieszanymi uczuciami. Nie zostawiam książek czy cyklów niedokończonych, pierwszy nie bardzo mi się podobał, ale im dalej w las tym więcej drzew więc powinno być lepiej. No i rzeczywiście, da się przeczytać bez przymuszania się. Historie z zagadką, co prawda nadal tylko super inteligentny Debren Z Dumayki jest w stanie podać sensowne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny powrót do starych pozycji. Jako że bodajże w zeszłym roku ukazał się tom 4, przed jego lekturą postanowiłem odświeżyć sobie wcześniejsze. I jak na razie trochę szkoda czasu. Czytając przygody Debrana po raz drugi, bardziej mnie irytowały niż bawiły. Drugi tom jest kontunuacją przygód z pierwszego tomu. Cały czas ten sam schemat, współczesna i niedawna historia ubrana w szaty fantasy. Zamiast światłowodów mamy czarowody, itp. Druga część jeszcze bardziej od pierwszej obyczajowa, pod koniec to wręcz się romansidło zrobiło. I niestety humor się przytępił, według mnie jest słabiej niż w pierwszym tomie. Pierwsza historia - nudy. Druga - już lepiej, ale słabo.
Jeśli zderzenie ponownej lektury sagi ze wspomnieniami sprzed dekady i przy trzecim tomie będzie druzgoczące dla Debrena, to ciężko będzie mi się zmobilizować i sięgnąć po tom czwarty.
Kolejny powrót do starych pozycji. Jako że bodajże w zeszłym roku ukazał się tom 4, przed jego lekturą postanowiłem odświeżyć sobie wcześniejsze. I jak na razie trochę szkoda czasu. Czytając przygody Debrana po raz drugi, bardziej mnie irytowały niż bawiły. Drugi tom jest kontunuacją przygód z pierwszego tomu. Cały czas ten sam schemat, współczesna i niedawna historia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak dobrze mieć w dłoniach książkę wydaną przez starą i dobrą Supernowe. Od razu pojawia się u człowieka sentyment do pierwszego wydania cyklu wiedźmińskiego, mistrza Andrzeja. Ten szary ,ekologiczny papier i jak najbardziej fantasowo-baśniowa okładka. Łezka się kręci w oku. Jednak, gdy już nacieszymy się tym zjawiskiem od strony wizualnej następuje kolejny etap – poznawanie treści. I tu już boleśnie odkrywamy, iż nie tylko szata nie zdobi człowieka, ale i książki choć wizualnie tak podobne, mogą być również tak zasadniczo różne.
U pana Baniewicza bohaterem nie jest wędrowny pogromca potworów, ale czarodziej włóczykij. Nie siedzi on w jednym miejscu, tylko przemieszcza się po świecie i za pieniądze najmuje się do przeróżnych zadań. Debren z Dumayki jest właśnie przedstawicielem takiej profesji. „Pogrzeb czarownicy” to druga część jego przygód. Przyznam, że „Smoczy pazur”, pierwszy tom historii Debrena, przeczytałem dobre kilka lat temu i pozostał mi po nim jedynie strzęp informacji, ale pamiętam wrażenie, które było pozytywne. Rzecz jasna to nie ta klasa co Sapkowski, ale jednak książka przyzwoita. Sięgając więc po tom drugi liczyłem na dobrą rozrywkę, nieskomplikowaną i wciągającą. Jednak zamiast tego była dłużyzna, kuriozalne rozwiązania i zachowania bohaterów i zdecydowanie nazbyt wydumana fabuła. Choć muszę być szczery, opis ten przede wszystkim dotyczy tytułowej powieści „Pogrzeb czarownicy”. W skład całej książki wchodzą bowiem dwie minipowieści – Pogrzeb czarownicy i W połowie drogi. Pierwsza jest naprawdę słaba. Kiepscy bohaterowie, fabuła i zdarzenia dziwaczne oraz przede wszystkim, strasznie drażniące próby przekazania w treści sytuacji i historii z naszego, realnego świata. Czytamy tu o furostradach po których podążają pijani woźnice, jest Rzesza Werhleńska, która swego czasu za przywódcę miała zbrodniarza Dolflera oraz obóz zagłady w Oszwicy dla krasnoludów i Pazrelitów. No i jednym z bohaterów jest nadpoludnik Boebbels. Może przesadzam, ale nie bardzo widzę sensu tworzenia takiej rzeczywistości. Jeżeli autor w swej fantastycznej twórczości, chcę pokazać czytelnikowi, iż wykreowany przez niego świat jest podobny do otaczającego nas, robi to w sposób subtelny i raczej przedstawia wspólne mechanizmy, ludzkie zachowania i tego typu sprawy. Taka narracja o Pazrelitach, SiSmanach etc jest bardzo drażniąca, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, iż te wszystkie momenty w których bohaterowie rozmawiają o tego typu problemach, nie mają absolutnie żadnego udziału w głównej fabule. Bez nich książka nic nie traci ze swojej treści a przyjemność czytania zdecydowanie wzrosła by gdybych owych elementów nie byłoby.
Jednak tą książkę ratuje druga powieść - W połowie drogi. Tutaj historia jest prosta acz ciekawa. Obok Debrena pojawia się jego miłośc Lenda, mają wspólne przygody, są fajne dialogi, wszystko rozwija się płynnie i logicznie. Przyjemność lektury wzrasta, i aż ciężko uwierzyć, że jedna osoba jest odpowiedzialna za dwie tak różne historie. Zdecydowanie bardziej podoba mi się proza Baniewicza, kiedy skupia się na przygodach Debrena a nie na opisie zjawisk zachodzących w jego świecie.
Podsumowując. Pogrzeb czarownicy to książka bardzo nierówna. Osobiście zalecam przeczytanie jedynie drugiej jej części, czyli powieści W połowie drogi. Sama proza Baniewicza ma naprawdę spory potencjał, tylko, że autor nie do końca go wykorzystuje. Nic zatem dziwnego, że owo tak mile kojarzące się wydanie, jest jedynym które ukazało się o przygodach Debrena. Natomiast historia Geralta z Rivii, nie dawno doczekała się kolejnego, już nawet nie pamiętam którego wznowienia.
Jak dobrze mieć w dłoniach książkę wydaną przez starą i dobrą Supernowe. Od razu pojawia się u człowieka sentyment do pierwszego wydania cyklu wiedźmińskiego, mistrza Andrzeja. Ten szary ,ekologiczny papier i jak najbardziej fantasowo-baśniowa okładka. Łezka się kręci w oku. Jednak, gdy już nacieszymy się tym zjawiskiem od strony wizualnej następuje kolejny etap –...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem niezła książka mocno podszyta humorem i satyrą, ale pozbawiona przesady która często przy takich dziełach psuje wszystko.
Całkiem niezła książka mocno podszyta humorem i satyrą, ale pozbawiona przesady która często przy takich dziełach psuje wszystko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety "im dalej w las, tym" bardziej nudna :(
Niestety "im dalej w las, tym" bardziej nudna :(
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTen tom czytało mi się znacznie lżej niż poprzedni. Może przywykłem, a może po prostu jest lepszy ;) uważam, że jednak to drugie. Debren jest fajną postacią, z normalnymi problemami i dość ostrożnym podejściem do świata. Zaraz zawezmę się za kolejny tom, gdyż mam wrażenie, że "Pogrzeb czarownicy" jest takim faktycznym przejściem pomiędzy pierwszym a trzecim. Czymś w rodzaju mostu nad przepaścią. Czy tak będzie? Wypada się przekonać. Od jutra...
Ten tom czytało mi się znacznie lżej niż poprzedni. Może przywykłem, a może po prostu jest lepszy ;) uważam, że jednak to drugie. Debren jest fajną postacią, z normalnymi problemami i dość ostrożnym podejściem do świata. Zaraz zawezmę się za kolejny tom, gdyż mam wrażenie, że "Pogrzeb czarownicy" jest takim faktycznym przejściem pomiędzy pierwszym a trzecim. Czymś w rodzaju...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tozdecydowanie najlepsza czesc trylogii
zdecydowanie najlepsza czesc trylogii
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPogrzeb czarownicy nie bardzo mi się podobał, za W połowie drogi już tak .
Pogrzeb czarownicy nie bardzo mi się podobał, za W połowie drogi już tak .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCóż można napisać o drugim tomie przygód Derbena??? Z pewnością Baniewicz ma dobre pomysły. Tylko nieestety warsztat literacki trochę kuleje, i pomysły sie rozmywają.
W "Pogrzebie" nie ma już takiego chaosu, jak w "Smoczym Pazurze" - człowiek nie gubi się, czytając dialogi.
Mimo to czasem wieje nudą, opisy bywają przydługie, zawierają zbyt wiele zbędnych szczególów, które tylko hamują tempo akcji.
Cóż można napisać o drugim tomie przygód Derbena??? Z pewnością Baniewicz ma dobre pomysły. Tylko nieestety warsztat literacki trochę kuleje, i pomysły sie rozmywają.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW "Pogrzebie" nie ma już takiego chaosu, jak w "Smoczym Pazurze" - człowiek nie gubi się, czytając dialogi.
Mimo to czasem wieje nudą, opisy bywają przydługie, zawierają zbyt wiele zbędnych szczególów, które...