rozwińzwiń

Reguła zakonu

Okładka książki Reguła zakonu Piotr Górski
Okładka książki Reguła zakonu
Piotr Górski Wydawnictwo: Sine Qua Non Seria: Imaginatio [SQN] fantasy, science fiction
381 str. 6 godz. 21 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Seria:
Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo:
Sine Qua Non
Data wydania:
2019-02-27
Data 1. wyd. pol.:
2019-02-27
Liczba stron:
381
Czas czytania
6 godz. 21 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381290135
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
84 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
785
527

Na półkach: ,

23/2024
Pisarska twórczość Piotra Górskiego jest dla mnie jak dyskografia zespołu Riverside: na każdy kolejny album czekam z drżeniem serca i migotaniem przedsionków. Żywię podejrzenie graniczące z pewnością, że gdyby Górski wydał… książkę kucharską – to bym ją przeczytał. A przynajmniej – rozpoczął jej lekturę ;)

Inną stałą (chyba mogę ją uznać za “stałą”, bo ciężko mi teraz przypomnieć sobie o jakimś wyjątku od tej reguły) w moim czytelniczym życiu jest fakt, że kiedy pisarz spełniony, znany i uznany w obrębie pewnej konkretnej odmiany gatunkowej zapragnie napisać coś “z zupełnie innej beczki” - próba taka lokuje się, ujmując to eufemistycznie, w dolnych strefach stanów średnich.

Zatem z ogromnym dystansem podchodziłem do “Reguły Zakonu” - powieści fantasy autorstwa mojego Arcymistrza powieści kryminalnej. Ba! Dystans ów zachowywałem przez sporą część lektury! Wzdychałem, krzywiłem się, drapałem po głowie…
Długo nie mogłem się przekonać.
Ale w końcu nastąpił jakiś rytuał przejścia, kiedy Autor pozwala czytelnikowi połączyć kropki, kiedy ów wykreowany świat nabiera ostrości, kiedy zaczyna się rozumieć, o co w tym wszystkim chodzi.
I wtedy częściej pewnie unosiłem brwi, mruczałem z uznaniem, słowem – zacząłem doceniać pomysłowość Autora.
Przyznać jednak muszę, iż zabrakło mi tym razem walorów językowych prozy Górskiego, które charakteryzują narrację jego realistycznych powieści. Co najwyżej, momentami, da się tutaj zauważyć ów diabelski talent Autora do kreowania wybitnych partii dialogowych.

Oczywiście – nie jest to fantasy, która nawet przez chwilę mogłoby się zbliżyć do klasy Joe Abercrombiego czy Andrzeja Sapkowskiego, ale mimo wszystko – Górski jako tako się wybronił. W niczym nie zmienia to faktu, że jako autor kryminałów – Górski jest bezkonkurencyjny, natomiast jako autor powieści fantasy – może być po prostu, tylko i aż, jednym z setek, jeśli nie tysięcy, sprawnych i ciekawych pisarzy. A jak napisał wspomniany wyżej Sapkowski w “Krwi elfów”: “Lepiej zaliczać się do niektórych niż do wszystkich”.

Reasumując: Górski nie powalił mnie na łopatki, ale też nie zawiódł, absolutnie nie żałuję tej lektury.
Wolałbym jednak, żeby Autor powrócił już do Kruka i zajął się pisaniem kolejnej genialnej powieści z cyklu.

23/2024
Pisarska twórczość Piotra Górskiego jest dla mnie jak dyskografia zespołu Riverside: na każdy kolejny album czekam z drżeniem serca i migotaniem przedsionków. Żywię podejrzenie graniczące z pewnością, że gdyby Górski wydał… książkę kucharską – to bym ją przeczytał. A przynajmniej – rozpoczął jej lekturę ;)

Inną stałą (chyba mogę ją uznać za “stałą”, bo ciężko mi...

więcej Pokaż mimo to

avatar
624
242

Na półkach: , , ,

Piotr Górski udowadnia, że nie tylko potrafi tworzyć pasjonujące historie kryminalne, ale odnajduje się również w bardzo trudnej sztuce, jaką jest literatura fantasy.
„Reguła zakonu” to pasjonująca lektura. Od początku do końca, trzyma w napięciu i prowadzi czytelnika mrocznymi drogami, którymi podążają bohaterowie.
Jest magia, są smoki, mroczny labirynt i jest przede wszystkim bardzo fajny klimat.
Mnie porwała ta historia, dlatego polecam serdecznie.

Piotr Górski udowadnia, że nie tylko potrafi tworzyć pasjonujące historie kryminalne, ale odnajduje się również w bardzo trudnej sztuce, jaką jest literatura fantasy.
„Reguła zakonu” to pasjonująca lektura. Od początku do końca, trzyma w napięciu i prowadzi czytelnika mrocznymi drogami, którymi podążają bohaterowie.
Jest magia, są smoki, mroczny labirynt i jest przede...

więcej Pokaż mimo to

avatar
476
330

Na półkach:

Jak na żółtodzioba w gatunku fantastyki (znałem do tej pory tylko Tolkiena) powieść Górskiego zaskakująco mnie wciągnęła. Nabrałem chęci na kolejne tego rodzaju.

Jak na żółtodzioba w gatunku fantastyki (znałem do tej pory tylko Tolkiena) powieść Górskiego zaskakująco mnie wciągnęła. Nabrałem chęci na kolejne tego rodzaju.

Pokaż mimo to

avatar
1571
922

Na półkach:

Chodziła za mną ta książka od jakiegoś, dość długiego, czasu. Czemuś ubrdało mi się, że to musi być świetna rzecz i z czasem coraz bardziej sam siebie nakręcałem. No i w końcu przyszedł moment weryfikacji, zacząłem czytać. I zachwyt przeszedł jak ręka odjął.
Od samego początku jest lipa, znaczy jak kto się uprze to pewnie da się czytać, ale ja nie wiem po co.
Jest to generyczne fantasy, w zasadzie bez jakiejkolwiek inwencji (bo niby, że co? grobliny (sic!)?, serio?). Językowo jest to takie se, egzaltacja, napuszenie, sztuczne dialogi, schematyczne postacie, banalna fabuła (no dobra, tu się mogę mylić bo porzuciłem jakoś tak w 1/5). Do tego rzecz w klasie superhigh fantasy, czyli nic się kupy nie trzyma, bo niemal każdy pierd czy inny wypierdek są magiczne i cokolwiek można uzasadnić czymkolwiek.
Może to nie jest zła książka, a po prostu nie dla mnie. Tak czy siak, w pewnym momencie, zmuszenie się do dalszej lektury było ponad moje siły.
Na dodatek imiona bohaterów. Ja wiem, że czepianie się imion jest słabe, ale dawno już nie miałem takiego uczucia, że w tym aspekcie wszystko zgrzyta, trzeszczy i skrzypi. Mnie te imiona bolały fizycznie.

Zachwyty Cetnarowskiego w przedmowie kuriozalne.
3/10

Chodziła za mną ta książka od jakiegoś, dość długiego, czasu. Czemuś ubrdało mi się, że to musi być świetna rzecz i z czasem coraz bardziej sam siebie nakręcałem. No i w końcu przyszedł moment weryfikacji, zacząłem czytać. I zachwyt przeszedł jak ręka odjął.
Od samego początku jest lipa, znaczy jak kto się uprze to pewnie da się czytać, ale ja nie wiem po co.
Jest to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
491
186

Na półkach:

Powieść jest brutalna, wulgarna, chaotyczna, momentami zabawna, momentami tak zawikłana, że nic się nie rozumie.

Ale!
Historia sama w sobie jest dość ciekawa. Mamy łowcę nagród, który dostaje zlecenie na pewną zabójczynię, która podobno uciekła z zakonu, o którym nikt nie ma pojęcia. Poznają się, razem jadą na proces. Potem się rozstają i znów spotykają w niezbyt przyjemnych okolicznościach. Jest to ciekawie poprowadzona historia, choć momentami autor zaczyna pisać strasznie chaotycznie, przez co ciężko połapać się na przykład przy zmianach wątków.
Bohaterowie są przeciętni. Pan Górski zdecydowanie jest przeciwnikiem stosowania jakichkolwiek opisów. O głównej bohaterce wiadomo tyle, że jest seksowna, główny bohater jest potężny. I tyle. Każda postać w powieści daje się opisać w dwóch, trzech słowach i to musi wystarczyć. I charaktery są dosyć ciekawe, choć ukrywają prawdę o sobie tak długo, że momentami nie wiadomo, czy ktoś kłamie, czy nie.
Poza głównym wątkiem, mamy jeszcze wątek smoka, który jest bardzo ciekawy i łączy się spójnie z całością. Jest też wątek królewskich węży, który jest co najmniej dziwny i mam wrażenie, że wciśnięty trochę na siłę. Dodaje on jedną bardzo ciekawą postać, która jednak nie dostaje zasłużonej uwagi i czasu.
Największym problemem, a równocześnie zaletą jest świat. Jest to twór bardzo złożony, pełen nowych ras (czyli takich, które autor faktycznie stworzył, a nie wziął Tolkienowskie elfy czy gobliny z D&D). Złożoność zarówno "biologiczna" jak i historyczno-polityczna świata, czyni go bardzo trudnym do ogarnięcia. Autor wpycha nas do tego świata na siłę, absolutnie nic nie tłumacząc. Po czasie stara się wyjaśniać poszczególne zjawiska, historie, pochodzenie i zdolności ras, bohaterów, ich motywacje. I jak doczyta się do ostatniej strony, to dopiero można zrozumieć, o co chodziło przez całą powieść (poza wątkiem pajaca. Ten jest do niczego i wciąż nie wiem, o co w nim chodziło).
Podsumowując, powieść jest dobrym dziełem światotwórczym, czyi tym, czym z założenia miała być. Historia nie powala, ale jest całkiem ciekawa. Bohaterowie wymagają paru szlifów, ale da się z nimi żyć. Język jest ciężki i chaotyczny. Powieść wymaga dużej cierpliwości, po to, by przebrnąć przez niezrozumiałe fragmenty, czekając na ich wyjaśnienie sto stron dalej.
Nie polecam, nie odradzam, decydujcie sami.

Powieść jest brutalna, wulgarna, chaotyczna, momentami zabawna, momentami tak zawikłana, że nic się nie rozumie.

Ale!
Historia sama w sobie jest dość ciekawa. Mamy łowcę nagród, który dostaje zlecenie na pewną zabójczynię, która podobno uciekła z zakonu, o którym nikt nie ma pojęcia. Poznają się, razem jadą na proces. Potem się rozstają i znów spotykają w niezbyt...

więcej Pokaż mimo to

avatar
690
103

Na półkach:

Jak zapożyczać,to od najlepszych - Sapkowski, Kress. To wychodzi świetnie. Zapożyczenia od przeciętniaków (Ziemiański) wychodzą bez niespodzianki, przeciętnie.
Generalnie, pomimo chropawego stylu i braku oryginalności, całość nie najgorsza. Najlepsza wtedy, gdy Autor korzysta z nielicznych własnych pomysłów, np. pajace, plotkarze, koncepcja przebaczenia.
Przezabawnie czyta się zachwyty Cetnarowskiego w przedmowie :)

Jak zapożyczać,to od najlepszych - Sapkowski, Kress. To wychodzi świetnie. Zapożyczenia od przeciętniaków (Ziemiański) wychodzą bez niespodzianki, przeciętnie.
Generalnie, pomimo chropawego stylu i braku oryginalności, całość nie najgorsza. Najlepsza wtedy, gdy Autor korzysta z nielicznych własnych pomysłów, np. pajace, plotkarze, koncepcja przebaczenia.
Przezabawnie czyta...

więcej Pokaż mimo to

avatar
170
133

Na półkach: , ,

Rewelacyjna książka!

Historia? Taka jak tysiące innych, nic nowego. W takim razie dlaczego taka dobra? Tu właśnie wychodzi cały kunszt pisarski Pana Piotra Górskiego! Polot, rozwój fabuły, wyjaśnienia kłopotliwych zdarzeń w jakże prosty i piękny sposób, kontrastowe postaci i wiele wiele więcej. Autor bardzo umiejętnie potrafi utrzymać uwagę czytelnika. Nudne, aczkolwiek ważne, momenty dozuje w taki sposób, że nie idzie przymknąć oka. Prawdziwość postaci i ich osobowości jest tak dobitna i nieprzekombinowana, że aż z przyjemnością przewraca się kolejne strony. Nie pozostaje nic innego jak polecić każdemu, aby przeczytał "Regułę Zakonu". Jedyne co może zdołować czytelnika po przeczytaniu w/w woluminu to to, że nie będzie kolejnej części.

Rewelacyjna książka!

Historia? Taka jak tysiące innych, nic nowego. W takim razie dlaczego taka dobra? Tu właśnie wychodzi cały kunszt pisarski Pana Piotra Górskiego! Polot, rozwój fabuły, wyjaśnienia kłopotliwych zdarzeń w jakże prosty i piękny sposób, kontrastowe postaci i wiele wiele więcej. Autor bardzo umiejętnie potrafi utrzymać uwagę czytelnika. Nudne, aczkolwiek...

więcej Pokaż mimo to

avatar
277
253

Na półkach: , ,

Świetna powieść fantasy. Taką polską fantastykę chciałabym czytać jak najczęściej. Autora dopisuję do listy moich ulubieńców obok Andrzeja Sapkowskiego i Jarosława Grzędowicza.
Bardzo dobrze napisana, krwawa, okrutna i znakomicie opowiedziana historia pewnego łowcy, który podróżuje przez mroczny, bezlitosny świat, w którym trudno spotkać dobro, uczciwość i szlachetność, za to na każdym kroku czai się potworność, zło i najczarniejszy mrok. Nie ma tutaj pozytywnych bohaterów, każdy ma na sumieniu niejeden grzech, a zbrodnia jest obecna w każdym życiorysie. Trudno komukolwiek kibicować, ale głównego bohatera da się lubić, bo choć ma krew na rękach, to kieruje się swoistym kodeksem, potrafi zdobyć się na dobry uczynek i chyba jako jedyny potrafi kochać.
Bardzo ciekawie przedstawione są kobiety, wreszcie nie eteryczne królewny, które nie myślą tylko pięknie wyglądają ale przebiegłe, inteligentne i niesamowicie okrutne istoty. Alija jest wyjątkowa i na długo zapisze mi się w pamięci.
Autor wykreował bardzo intrygujący świat, z magią i dziwnymi istotami rzecz jasna, ale pokazał go w ciemnych barwach, aż żal, że nie ma dalszego ciągu, bo mnóstwo tajemnic prosi się o wyjaśnienie albo rozwinięcie. Owszem jest tu trochę schematów, nie ma szczególnej oryginalności, niektóre wątki wyskakują jak "Filip z konopii", ale trzeba mieć duże umiejętności by znane elementy złożyć w całość tak intrygującą, że przez niemal czterysta stron nie sposób oderwać się od lektury. Wisienką na torcie jest motyw baśniowej księżniczki więzionej w wieży strzeżonej przez smoka, który doczekał się wreszcie godnej trawestacji. Ubawiłam się przednio.
Świetna powieść, polecam każdemu, a dla miłośników fantastyki pozycja obowiązkowa, odłóżcie rozwlekłego Martina, nudnawego Sandersona i zajrzyjcie na nasze polskie fantastyczne podwórko, warto.

Świetna powieść fantasy. Taką polską fantastykę chciałabym czytać jak najczęściej. Autora dopisuję do listy moich ulubieńców obok Andrzeja Sapkowskiego i Jarosława Grzędowicza.
Bardzo dobrze napisana, krwawa, okrutna i znakomicie opowiedziana historia pewnego łowcy, który podróżuje przez mroczny, bezlitosny świat, w którym trudno spotkać dobro, uczciwość i szlachetność,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
455
27

Na półkach:

Cykl z komisarzem Krukiem był bardzo dobry ale ta książka nie wciągnęła mnie, po przeczytaniu 30% odpuściłem. Bohater musi budzić sympatię, tu nie budził, fabuła też niewciągająca.

Cykl z komisarzem Krukiem był bardzo dobry ale ta książka nie wciągnęła mnie, po przeczytaniu 30% odpuściłem. Bohater musi budzić sympatię, tu nie budził, fabuła też niewciągająca.

Pokaż mimo to

avatar
698
698

Na półkach:

Niepozorna i zaskakująca lektura. Nie rzucająca się w oko książeczka z prostą okładką (dopiero po przeczytaniu załapałam, że to maska dorsza :P),tak inną od pstrokatych i rażących oczy okładek fantastyki. Powieść mało znana, trudno dostępna - zupełnie nie wiadomo czego się po niej spodziewać.
Autor znany mi dotychczas z całkiem sensownych kryminałów, posiadających rzetelną i konkretną akcję, umieszczoną w jak najbardziej prawdziwym Gdańsku i twardo stąpającego po ziemi bohatera, zaprasza nagle do zupełnie innego świata, w zgoła odmienną rzeczywistość, czym tak bardzo zadziwia i zaskakuje.
Jak się dokładnie przyjrzeć, to główny bohater jest w sumie podobny w obu przypadkach. Kestel to prawy i uczciwy (chyba)człowiek, wierny swoim przekonaniom i na przekór wszystkiemu zmagający się z nieprzychylnym losem. Poczciwiec, do którego łatwo zapałać sympatią i któremu cały czas się kibicuje - wypisz, wymaluj Sławek Kruk, komisarz z gdańskiej policji :D
Bardzo ciekawa jest sama fabuła, nic nie jest w niej oczywiste, zaskakuje w wielu momentach. Autor popuścił sobie wodze fantazji.
Książkę mimo wszystko czyta się spokojnie (zresztą tak samo jak i wcześniejsze pozycje autora). Ja nie zarywałam z nią nocy, nie zostałam pochłonięta, choć z zainteresowaniem śledziłam dalsze wątki. I gdyby powstała kontynuacja to bardzo chętnie bym po nią sięgnęła.

Niepozorna i zaskakująca lektura. Nie rzucająca się w oko książeczka z prostą okładką (dopiero po przeczytaniu załapałam, że to maska dorsza :P),tak inną od pstrokatych i rażących oczy okładek fantastyki. Powieść mało znana, trudno dostępna - zupełnie nie wiadomo czego się po niej spodziewać.
Autor znany mi dotychczas z całkiem sensownych kryminałów, posiadających rzetelną...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    172
  • Przeczytane
    100
  • Posiadam
    24
  • 2019
    9
  • Fantasy
    6
  • Fantastyka
    5
  • Chcę w prezencie
    3
  • Ulubione
    3
  • Legimi
    3
  • Przeczytane 2019
    3

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Reguła zakonu


Podobne książki

Przeczytaj także