Pułapka na szczury

Okładka książki Pułapka na szczury autora Piotr Górski, 9788327699503
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Pułapka na szczury
Piotr Górski Wydawnictwo: HarperCollins Polska Cykl: Sławomir Kruk (tom 7) kryminał, sensacja, thriller
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Sławomir Kruk (tom 7)
Data wydania:
2023-10-25
Data 1. wyd. pol.:
2023-10-25
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327699503
Średnia ocen

7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pułapka na szczury w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Pułapka na szczury



książek na półce przeczytane 1506 napisanych opinii 1503

Oceny książki Pułapka na szczury

Średnia ocen
7,9 / 10
394 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pułapka na szczury

avatar
610
29

Na półkach:

Kolejny tom o komisarzu Kruku nadal trzyma w napięciu, dość szybko się czyta.
Jednak w mojej ocenie jest gorsza niż poprzednie części. Duża ilość dziwnych zachowań Kruka i innych postaci, które ani się nie wyjaśniają, ani nie mają logiki.
Dlatego niższa nieco ocena tego tomu. Mimo to, sięgnę po kolejny tom.

Kolejny tom o komisarzu Kruku nadal trzyma w napięciu, dość szybko się czyta.
Jednak w mojej ocenie jest gorsza niż poprzednie części. Duża ilość dziwnych zachowań Kruka i innych postaci, które ani się nie wyjaśniają, ani nie mają logiki.
Dlatego niższa nieco ocena tego tomu. Mimo to, sięgnę po kolejny tom.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
9
7

Na półkach:

Chyba najlepsza część z serii z Krukiem. Przyjemnie i szybko się czyta a więc zdecydowanie polecam.

Chyba najlepsza część z serii z Krukiem. Przyjemnie i szybko się czyta a więc zdecydowanie polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
6
4

Na półkach:

Cała seria genialna. Lekko sardoniczny humor, plus świetna wciągająca fabuła.

Cała seria genialna. Lekko sardoniczny humor, plus świetna wciągająca fabuła.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

757 użytkowników ma tytuł Pułapka na szczury na półkach głównych
  • 473
  • 275
  • 9
93 użytkowników ma tytuł Pułapka na szczury na półkach dodatkowych
  • 33
  • 23
  • 13
  • 8
  • 6
  • 5
  • 5

Inne książki autora

Piotr Górski
Piotr Górski
Urodził się w 1971 r. w Morągu i od lat jest związany z Trójmiastem. Ukończył filologię polską na Uniwersytecie Gdańskim. Debiutował w latach 90-tych, publikując opowiadania w „Nowej Fantastyce” i „Feniksie” (m.in. Horda, Melomani, Niepomszczeni),niektóre z nich znalazły się potem w antologiach. W 2017 roku powstała pierwsza powieść kryminalna Piotra Górskiego zatytułowana Kruk – rozpoczęła znakomitą serię o komisarzu Kruku, obejmującą już osiem książek.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ćma Piotr Górski
Ćma
Piotr Górski
Miło mi potwierdzić, że Górski w szóstym tomie opowieści o Kruku nie spoczął na laurach. Już wcześniej zauważyłem, że autor nie trzyma się jakiegoś określonego szablonu, próbuje wychodzić poza strefę komfortu wyznaczoną przez pierwsze tomy, a każda kolejna opowieść jest w jakimś stopniu unikalna. Tak się też ma rzecz w Ćmie. Różnic w porównaniu z wcześniejszymi iteracjami cyklu jest kilka: relatywnie niewielka ilość dramatis personae oraz - to nawet ważniejsze - nieco inny rejestr historii. W Ćmie sprawa dotyczy w dużej mierze nastolatków, ale jest też mniej oczywista: żadna zemsta, żaden mroczny biznes, żadne wyrachowanie... Zło, którego tutaj nie brakuje i które z pewnością zasługuje na określenie mianem zła w czystej postaci, wynika raczej z zaburzeń psychicznych i jakiejś formy szaleństwa niż z mniej lub bardziej racjonalnych przesłanek. Szaleństwo, notabene, dotyka nie tylko samej osoby sprawczej: ofiary również są pod jego wpływem lub osuwają się w szaleństwo w miarę rozwoju wydarzeń. Co niezwykłe, mimo faktu, iż wkroczyliśmy w obszar zbrodni socjopatycznych czy psychopatycznych, to Ćma wydała mi się pozycją lżejszą niż poprzednie. Może dlatego, że brakło tutaj wyraźnego emocjonalnego połączenia pomiędzy Krukiem a ofiarami? Trzeba przyznać, że do tej pory autor dość perfidnie lubił czynić krzywdę szeroko rozumianym niewiastom Kruka, tutaj zaś wszystko dzieje się nieco z boku. Nie żeby było całkowicie obojętne - fabuła nieodmiennie wciąga i zaciekawia, a jednak ten dystans jest zauważalny. Mam wrażenie, że także sam Kruk się nieco zmienia. Staje się jakby dojrzalszy, kompletniejszy. Bardziej pogodzony z tym kim jest i z tym kim nie jest. Twardziel z charakterem, złamany, ale nie pokonany, wierny swoim przekonaniom i gotowy trwać na posterunku - brzmi to może trochę sztampowo i oczywiście jest w Kruku coś z owej sztampy, jednak koniec końców mamy wrażenie, że jest to bohater z krwi i kości. Taki, którego nie da się w pełni zaakceptować i polubić, ale przecież mu się kibicuje. W brutalnym i niesprawiedliwym świecie Kruk jest bohaterem jakiego potrzebujemy. Punisherem przyciętym do polskich realiów. Przede mną jeszcze dwa tomy. Tylko dwa. Szkoda, że Górski nic więcej nie napisał, ale jestem dobrej myśli i już wyglądam nowości spod jego pióra.
failsafedb - awatar failsafedb
ocenił na88 miesięcy temu
Splątanie Igor Brejdygant
Splątanie
Igor Brejdygant
Igor Brejdygant w „Splątaniu” udowadnia, że najmroczniejsze scenariusze nie rodzą się wcale z nagłego wybuchu szaleństwa, ale z precyzyjnego, niemal matematycznego planu, który dojrzewał w ciszy przez lata. Autor porzuca klasyczny schemat kryminału na rzecz dusznego, klaustrofobicznego thrillera psychologicznego, w którym granica między łowcą a ofiarą zostaje wyznaczona przez bezwzględną asymetrię wiedzy. Karolina Milewska nie walczy bowiem z duchem czy anonimowym cieniem, lecz z kimś, kto posiadł najpotężniejszą broń – intymną znajomość jej lęków i przeszłości. Lektura tej powieści przypomina obserwowanie powolnego zaciskania się pętli. Brejdygant z sadystyczną niemal starannością buduje atmosferę paranoi, gdzie każdy dzwonek telefonu i każdy szmer za drzwiami przestają być elementami codzienności, a stają się zwiastunami nieuchronnej katastrofy. To, co w „Splątaniu” uderza najmocniej, to nie sam akt przemocy, ale proces osaczania – moment, w którym ofiara uświadamia sobie, że jej życie przestało należeć do niej na długo przed tym, zanim napastnik wykonał pierwszy fizyczny krok. Autor mistrzowsko operuje napięciem, zmuszając nas do wejścia w skórę Karoliny i poczucia tego specyficznego, lodowatego dreszczu towarzyszącego świadomości, że jest się obserwowanym. To opowieść o obsesji, która przekracza granice pojmowania, i o tym, jak łatwo można zburzyć poczucie bezpieczeństwa drugiego człowieka, jeśli dysponuje się odpowiednią cierpliwością. Brejdygant nie potrzebuje spektakularnych pościgów, by wywołać u czytelnika niepokój; wystarczy mu mroczna psychologia postaci i duszny klimat osaczenia. „Splątanie” to literacka pułapka, z której nie chce się uciekać aż do ostatniej strony, nawet jeśli cena za tę ciekawość to kilka nieprzespanych nocy i nerwowe zerkanie w stronę zamkniętych drzwi.
Malwi - awatar Malwi
ocenił na92 miesiące temu
Małomiasteczkowy Tomasz Duszyński
Małomiasteczkowy
Tomasz Duszyński
Czasem jedno zdanie wystarczy, żeby wiedzieć, że trafiło się na coś wyjątkowego. Tak było w przypadku „Małomiasteczkowego” – kryminału, który całkowicie mnie wciągnął i sprawił, że proza Tomasza Duszyńskiego stała się moim czytelniczym odkryciem roku. Małomiasteczkowy klimat jest tu nie tylko tłem wydarzeń, ale jednym z najważniejszych bohaterów powieści. Z pozoru spokojna społeczność stopniowo odsłania swoje drugie oblicze — pełne niedopowiedzeń, skrywanych tajemnic i rodzinnych sekretów, które przez lata narastały w ciszy. Duszyński bardzo sugestywnie pokazuje, jak bliskie relacje, wzajemna znajomość i pozorna stabilność mogą stać się źródłem napięcia, a przeszłość — nawet ta dawno zapomniana — zawsze domaga się rozliczenia. Równolegle autor prowadzi bardzo wiarygodnie skonstruowane policyjne śledztwo, pokazując jego mozolność, drobne przełomy i momenty zwątpienia. Całość dopełnia doskonale wkomponowany wątek obyczajowy, który pogłębia portrety bohaterów i sprawia, że historia wykracza poza ramy klasycznego kryminału, stając się opowieścią o ludziach i ich wyborach. Klimat powieści jest gęsty od sekretów i narastającego niepokoju. Małe miasteczko funkcjonuje w cieniu zmowy milczenia, gdzie spojrzenia i niedopowiedzenia mówią więcej niż słowa. Autor konsekwentnie buduje atmosferę duszności i ukrytego napięcia, sprawiając, że czytelnik przez cały czas ma poczucie zbliżającej się konfrontacji. To napięcie nie ustaje ani na moment — towarzyszy zarówno śledztwu, jak i codziennym scenom, nadając im drugie, niepokojące dno. „Małomiasteczkowy” to powieść, która zostaje w pamięci — pełna napięcia, zwrotów akcji i nieoczywistych emocji, z literacką świeżością, której trudno zapomnieć.
strzałka_czyta - awatar strzałka_czyta
oceniła na92 miesiące temu
Dusze spopielone Anna Rozenberg
Dusze spopielone
Anna Rozenberg
SERIA Z REDFERNEM Anna Rozenberg A co?! Czy ktoś mi zabroni zrecenzować kilka książek naraz? 😏 Tym bardziej że marzec to miesiąc Ani Rozenberg – dokładnie w marcu pięć lat temu zadebiutowała, a ja właśnie teraz domknęłam pięć ostatnich części serii z inspektorem Redfernem. I tak oto zamknęłam jedną z tych kryminalnych historii, które niby czytasz „na spokojnie”, a kończysz… z książką w ręku o drugiej w nocy. To rasowe, klasyczne krimi. Każda część przynosi nowe śledztwo, nową zbrodnię, nową historię ludzi, którzy w sennych brytyjskich miasteczkach mają zdecydowanie więcej do ukrycia, niż mogłoby się wydawać. A jednocześnie nad wszystkim unosi się duży, osobisty wątek Redferna – sprawa jego przeszłości, zaginionej siostry i tajemniczego Palacza. I właśnie to sprawia, że tej serii nie da się czytać wybiórczo. Tu wszystko się splata, powoli układa i nie daje spokoju. To, co bardzo lubię u Ani, to fakt, że każda część jest trochę inna w tonie. Czasem bardziej klasyczna, czasem bardziej psychologiczna, czasem niemal sensacyjna. Czytelnicy, którzy lubią bawić się konwencją kryminału, bez trudu wyłapią tu różne mrugnięcia do klasyki gatunku – ale nie zdradzę jakie. Zostawiam Wam tę przyjemność. Moimi osobistymi ulubieńcami pozostają „Wszyscy umarli” – za klimat angielskiej prowincji i śledztwo prowadzone w najlepszym stylu tradycyjnego krimi – oraz „Punkty zapalne”, którym już wcześniej dałam moją matczyną szóstkę. Ale ogromne wrażenie robią też dwie ostatnie części. Za konsekwencję, spinanie wątków i odwagę w prowadzeniu historii Redferna aż do samego końca. Ania ma jeszcze jedną cechę, którą bardzo w jej książkach lubię – potrafi wpleść w kryminał małe społeczne obserwacje. O ludziach, o milczeniu, o tym jak łatwo udawać, że czegoś się nie widzi. A Redfern? Powiem Wam jedno. Jeśli zaczniecie tę serię… to przygotujcie się, że skończycie ją szybciej, niż planowaliście. Bo z Redfernem jest trochę jak z prawdą, której szuka. Jak już się zacznie… to trudno przestać.
OczamiMatkiWiedźmy - awatar OczamiMatkiWiedźmy
ocenił na826 dni temu
Doppelganger. Sobowtór Katarzyna Rygiel
Doppelganger. Sobowtór
Katarzyna Rygiel Andrzej Gołda
To może być odkrywcza książka dla tych, którzy nie znali rzeczywistości socjalistycznych czasów. Sądzę jednak, że najbardziej przekona osoby, które same pamiętają lata przełomu lub wysłuchali relacji rodziców, będących świadkami ówczesnych wydarzeń. Książka znakomicie oddaje społeczne nastroje, układy polityczne i kolosalną różnicę pomiędzy wolnymi krajami a tymi, które podlegały władzy radzieckiej. Świadomość historyczno-polityczna będzie więc tutaj znacznącym, emocjonalnym wsparciem dla lektury. Bohaterem książki jest szpieg wzorowany na realnej postaci, działającej jako nielegal w Alzacji. Krainie, która nota bene przez lata przechodziła z rąk francyskich w niemieckie (i odwrotnie),nabywając specyficznej wyjątkowości. W domu, do którego trafia Hans mówi się po niemiecku, ale oba języki są w równej mierze istotne dla obrazu miejsca. Bogatego, odmiennego od polskiej surowości, którą mamy szansę obserwować w scenach powracających do Jana - drugiego z najważniejszych bohaterów. Sama akcja przeprowadza nas przez działania siatek szpiegowskich, sposoby zdobywania informacji i sadowienia się w 'skradzionym' miejscu. Polskie realia poznajemy zaś po tym, jak na jaw wychodzą fakty zawracające akcję na moment do czasów powojennych przesiedleń. Tu i teraz tkwimy w sprawie, która z przaśnej szarzyzny przenosi młodego szpiega w barwny świat, istniejący ledwie dwie granice na zachód. Oszołomienie innością staje naprzeciw wierności wpojonych propagandą ideałów. Miłość jest tyleż piękna, co niebezpieczna i zadająca ból, sumienie miesza się z twardością charakteru. Zmienia się rzeczywistość, pułapki nabierają innych kształtów, a my raz nienawidzimy Hansa, raz kibicujemy szansie na jego odmianę. Dla mnie osobiście, znakomite oddanie realiów szpiegowskiej pracy ustępuje wagą świetnej warstwie psychologicznej. To, co może wydawać się nudne - rozważania i rozterki, krótkie zawahania, wewnętrzna walka bohatera - stanowi clue opartej na faktach historii. Przedziwne to były czasy i wymagające takich samych zachowań. Nie ma tutaj prostych ocen moralnych, jeśli nie jest się świadomym siły nacisków, także w kręgach rodzinnych, jakim podlegali pracownicy służb. Jednocześnie, autorzy podkreślają nigdy nie znikające prawo wyboru każdej jednostki. Trzeba jednak pamiętać, że często bywał to wybór ostateczny. Kogo warto poświęcić dla sprawy, kto decyduje o ryzyku, kto musi zachować surowość i zrzec się prawa do uczuć i słabości? To wierzchołek góry pytań, które wyrastają w trakcie lektury. Pozostaje śledzić postawy Hansa i Jana, koniecznie bacząc na tło zmieniającej się rzeczywistości, i wyciągać wnioski. Finał rozczaruje osoby, twardo optujące za podziałem na czarne i białe, na sprawiedliwe i niepoprawne w czasach demokracji. W tamtych realiach jednostka była wykonawcą lub przeszkodą, a swoje prawne życie mogłeś stracić nawet o tym nie wiedząc. Walka wywiadów, zimna wojna, mur dzielący nie tylko strefy wpływów ale i wizję tego, co właściwe. A wewnątrz politycznej gry człowiek. Po jednej lub drugiej stronie. Środek nie istniał i to było dramatem, który tworzył podobne życiorysy. Przejmująca lektura, polecam. Katarzyna we współpracy z Wydawnictwem Agora. Ps. Niemal równocześnie z książką, na ekranach pojawił się film Jana Holoubka, ze znakomitą rolą Jakuba Gierszała. Film jest niemal wizualną kalką spisanej opowieści. Obejrzałam tydzień po lekturze, warto było.
Pani_Ka - awatar Pani_Ka
oceniła na81 rok temu

Cytaty z książki Pułapka na szczury

Więcej
Piotr Górski Pułapka na szczury Zobacz więcej
Piotr Górski Pułapka na szczury Zobacz więcej
Więcej