Królowa cukru

Okładka książki Królowa cukru Natalie Baszile Patronat LC
Okładka książki Królowa cukru
Natalie Baszile Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
512 str. 8 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Queen Sugar
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2018-09-19
Data 1. wyd. pol.:
2018-09-19
Liczba stron:
512
Czas czytania
8 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308065655
Tłumacz:
Robert Sudół
Tagi:
debiut literacki dyskryminacja literatura amerykańska poszukiwanie własnej tożsamości rasizm relacje międzyludzkie relacje rodzinne USA testament współczesność życie codzienne

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Mogą Ciebie zainteresować

Oficjalne recenzje i

Kalifornia to nie ja



555 264 42

Oceny

Średnia ocen
6,3 / 10
309 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1005
714

Na półkach: , ,

Książka z tendencją wzrostową. Początek wydawał mi się nudny i mało ciekawy, przez chwilę nawet pomyślałam, że nie przeczytam jej do końca, a dalej, z każdą stroną było coraz lepiej. Historia zupełnie spoza kręgu moich zainteresowań, rejon geograficzny już zupełnie mi obcy, a jednak autorka stworzyła taki klimat i tak dobrze napisała swoją debiutancką powieść, że pewnym momencie złapałam się na tym, że z wypiekami na twarzy i pełna emocji czytam o aukcji maszyn rolniczych. Słowo daję, że żeby coś takiego mnie wciągnęło, musi być naprawdę wyjątkowe. Natalie Baszile ma talent do tworzenia nastroju, dogłębnego przedstawienia bohaterów, narysowania ich sylwetek z wyczuciem i prawdą. Książka podobała mi się bardzo, poza wierzchnią warstwą fabuły jest w niej coś niepokojącego, coś o przeżywaniu, o ludziach. I o tym, że warto walczyć, nie odpuszczać, zaufać sobie, a trafi się na właściwych ludzi. Bardzo dobra powieść.

Książka z tendencją wzrostową. Początek wydawał mi się nudny i mało ciekawy, przez chwilę nawet pomyślałam, że nie przeczytam jej do końca, a dalej, z każdą stroną było coraz lepiej. Historia zupełnie spoza kręgu moich zainteresowań, rejon geograficzny już zupełnie mi obcy, a jednak autorka stworzyła taki klimat i tak dobrze napisała swoją debiutancką powieść, że pewnym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
416
181

Na półkach:

Świetny język, dzięki któremu dobrze się czyta. Mimo ciekawej fabuły książka zupełnie nie dla mnie. Chyba "nie umiem" w tamtejsze problemy. Życiowe przeszkody kolorowej Amerykanki na południu Stanów są dla mnie zbyt abstrakcyjne, żeby wczuć się w klimat powieści. Daję jednak mocne 6 :)

Świetny język, dzięki któremu dobrze się czyta. Mimo ciekawej fabuły książka zupełnie nie dla mnie. Chyba "nie umiem" w tamtejsze problemy. Życiowe przeszkody kolorowej Amerykanki na południu Stanów są dla mnie zbyt abstrakcyjne, żeby wczuć się w klimat powieści. Daję jednak mocne 6 :)

Pokaż mimo to

avatar
646
647

Na półkach:

Książka warta przeczytania tylko ze względu na pola trzciny cukrowej, których nigdy nie widziałam. Opisy krajobrazów, technik i maszyn rolniczych, upału, morderczej pracy. Dla mnie to było ciekawe, nie tak wyobrażałam sobie miejsce dające początek cukrowi trzcinowemu, którego czasem używam.

Fabuła - schematyczna, nic specjalnego. Opowieść o młodej pańci z miasta, która odziedziczyła plantację trzciny, przyjmuje spadek, przenosi się na wieś i przechodząc zadziwiająco szybki kurs praktyczny zostaje cukrowym farmerem. Jest też miłość, a jakże, przewidywalna i schematyczna, jak z telenoweli, kłopoty z dorastającą córką, ale nie jakieś specjalne oraz rodzinne waśnie, jak to w rodzinie.
Właścicielami plantacji w Luizjanie są głównie mężczyźni, a nasza spadkobierczyni to kobieta i to w dodatku czarnoskóra ( na południu Stanów). Więc nie może zabraknąć rasizmu i seksizmu. Nie na pierwszym planie, ale jako naturalnych przeszkód, które Królowa Cukru musi pokonać, jak złą pogodę, psujące się maszyny, czy robale na plantacji.

Powieść czyta się szybko i w miarę przyjemnie, ale bez emocji. Ot, kolejna przeciętna książka.

Książka warta przeczytania tylko ze względu na pola trzciny cukrowej, których nigdy nie widziałam. Opisy krajobrazów, technik i maszyn rolniczych, upału, morderczej pracy. Dla mnie to było ciekawe, nie tak wyobrażałam sobie miejsce dające początek cukrowi trzcinowemu, którego czasem używam.

Fabuła - schematyczna, nic specjalnego. Opowieść o młodej pańci z miasta, która...

więcej Pokaż mimo to

avatar
244
145

Na półkach:

Książka na początku zapowiadała się fajnie, powrót do korzeni ojca, bunt nastolatki i pogubiony w tym wszystkim brat a pośrodku siostra i matka , pomyslałam no niezle będzie naprawa stosunków rodzinnych itp niestety nie wszystko jest jak w bajce i tutaj rzeczywiście zderzamy się z szarą rzeczywistością i trudem dnia codziennego .

Książka na początku zapowiadała się fajnie, powrót do korzeni ojca, bunt nastolatki i pogubiony w tym wszystkim brat a pośrodku siostra i matka , pomyslałam no niezle będzie naprawa stosunków rodzinnych itp niestety nie wszystko jest jak w bajce i tutaj rzeczywiście zderzamy się z szarą rzeczywistością i trudem dnia codziennego .

Pokaż mimo to

avatar
136
92

Na półkach:

Móc znaleźć się na Południu, pośród pól trzciny cukrowej i śledzić zmagania bohaterki zarówno z ziemią, jak i otoczeniem - to przyjemność z czytania tej książki.
Chociaż kusiło mnie aby móc interweniować w sposób prowadzenia historii i niektóre sytuacje udramatyzować i pogłębić - to widząc jak prosto opowiedziana jest ta opowieść, pomyślałam, że należy uszanować jej szczerość.
Książka jest dobra. Tylko i aż tyle.

To co podobało mi się w niej najbardziej, to pokazanie dwóch różnych obliczy tego samego człowieka (Ralph Angel) - jako ojca i brata.

Móc znaleźć się na Południu, pośród pól trzciny cukrowej i śledzić zmagania bohaterki zarówno z ziemią, jak i otoczeniem - to przyjemność z czytania tej książki.
Chociaż kusiło mnie aby móc interweniować w sposób prowadzenia historii i niektóre sytuacje udramatyzować i pogłębić - to widząc jak prosto opowiedziana jest ta opowieść, pomyślałam, że należy uszanować jej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
171
93

Na półkach:

Przeczytałem 25%. Uwaga!!!!!! Książka dla kobiet

Przeczytałem 25%. Uwaga!!!!!! Książka dla kobiet

Pokaż mimo to

avatar
146
118

Na półkach:

Sentymentalna i przewidywalna afroamerykańska obyczajówka, bez polotu, ale miło się czyta. Lektura w sam raz na wakacje. Najbardziej podobały mi się łatwo podane informacje o trzcinie cukrowej.

Sentymentalna i przewidywalna afroamerykańska obyczajówka, bez polotu, ale miło się czyta. Lektura w sam raz na wakacje. Najbardziej podobały mi się łatwo podane informacje o trzcinie cukrowej.

Pokaż mimo to

avatar
338
237

Na półkach:

Nie jest to to czego się spodziewałam. Książka napisana lekkim językiem i czyta się dość dobrze, ale cała historia bez polotu, żadnych zwrotów akcji, nuda.....

Nie jest to to czego się spodziewałam. Książka napisana lekkim językiem i czyta się dość dobrze, ale cała historia bez polotu, żadnych zwrotów akcji, nuda.....

Pokaż mimo to

avatar
1170
160

Na półkach: ,

Zaparz herbatę (a najlepiej cały dzbanek), usiądź wygodnie w fotelu i przenieś się w magiczną podróż do gorącej Luizjany na plantację trzciny cukrowej. W dobie "trudnych czasów" książki muszą nam zastąpić zwiedzanie świata, a z powieścią "Królowa cukru" podróż do Ameryki będzie niezapomniana.

"Królowa cukru" to dobrze napisana książka o odwadze, pragnieniach i sile rodzinnych więzów. Jest to typ powieści, która udowadnia, iż w życiu czasem warto rzucić się na głęboką wodę. Autorka porusza także tematykę dyskryminacji na tle rasowym.

Z "Królową cukru" był to bardzo mile i przyjemnie spędzony czas ! :)

Zaparz herbatę (a najlepiej cały dzbanek), usiądź wygodnie w fotelu i przenieś się w magiczną podróż do gorącej Luizjany na plantację trzciny cukrowej. W dobie "trudnych czasów" książki muszą nam zastąpić zwiedzanie świata, a z powieścią "Królowa cukru" podróż do Ameryki będzie niezapomniana.

"Królowa cukru" to dobrze napisana książka o odwadze, pragnieniach i sile...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1250
980

Na półkach: , , ,

Ta powieść mimo tego, że ciągle przyciągała mój wzrok czekała na swoją kolej dość długo. Niestety, kilka sytuacji skutecznie odsuwały w czasie możliwość jej lektury. Najpierw egzaminy: zawodowy, matura, a potem jeszcze inne rzeczy. Ostatnio jednak miałam taki czas, kiedy potrzebowałam trochę zwolnić, a także miałam ochotę na powieść dość smutną lub poważną. Mój wybór padł w końcu na Królową cukru i... Ach, co to była za powieść!

Charley jest Afroamerykanką, wdową oraz matką cudownej, choć trochę zbuntowanej Micah. Nieoczekiwanie dowiaduje się, iż otrzymała w spadku po ojcu plantację trzciny cukrowej. Z dnia na dzień postanawia rzucić wszystko i przenieść się w upalne, wiejskie rejony Luizjany. Tam czeka na nią babcia, ciotki i wujkowie, a także brat, z którym Charley nie miała kontaktu od dawna. W momencie, gdy jest zdeterminowana do rozpoczęcia pracy na farmie, dowiaduje się, że nie jest to praca przeznaczona dla kobiety, a zwłaszcza czarnoskórej. Lato przed pierwszymi zbiorami będą dla Charley prawdziwym wyzwaniem: nie dość, że będzie zmuszona do mierzenia się z niesprawiedliwością płciową i rasową, to jeszcze w domu czeka ją sporo wyzwań. Mało tego, jej zamknięte serce również nie pozwoli o sobie zapomnieć...

Po tej książce spodziewałam się czegoś, co całkowicie mnie pochłonie i co sprawi, że nie będę mogła zapomnieć o tej historii. Czy to się udało?

Główna bohaterka, Charley, wzbudziła we mnie same ciepłe uczucia. Jest kobietą szczerą, przyjazną, tak po ludzku dobrą. Zaimponowała mi swoim uporem w dążeniu do wyznaczonego celu i tym, że mimo licznych przeszkód nie poddała się i nadal starała się przywrócić farmę do życia. Ta bohaterka jest zdecydowanie godna naśladowania. Oprócz tego Charley wzbudziła we mnie również współczucie, ponieważ w pewnym momencie uwzięło się na nią kilka osób i to całkowicie niezasłużenie.

Chciałabym wspomnieć również o bohaterze, który był raczej postacią drugoplanową, jednak również odgrywał w historii dość istotną rolę. Ralph Angel to starszy brat Charley. Jest on mężczyzną, który nie do końca potrafi znaleźć swoje miejsce w świecie i choć wychowuje synka, to sam jest nadal dużym dzieckiem. Na początku od razu stwierdziłam, że go nie lubię. Po prostu denerwowała mnie jego pewność siebie oraz przekonanie, że wszystko mu się należy, choć raczej nie należało mu się nic. Dopiero gdzieś w połowie książki doszłam do wniosku, że w zasadzie powinnam czuć litość w stosunku do tej postaci, a nie złość. Bo choć Ralph Angel nie jest zbyt pozytywnym bohaterem, to przy odrobinie pomocy mógłby się zmienić.

Sama fabuła opiera się głównie na zmaganiach głównej bohaterki z plantacją trzciny oraz licznymi przeszkodami z nią związanymi. Dla niektórych mogłoby się to wydać dość nudne, no bo co fajnego może być w jakimś tam uprawianiu trzciny? No, muszę napisać, że dużo. Bardzo podobało mi się to, jak autorka wprowadziła mnie jako czytelnika, w tę historię.

Umiejętność opisywania miejsca akcji oraz rozległego krajobrazu, a nawet najzwyklejszych warunków pogodowych przez Natalie Baszile jest na bardzo wysokim poziomie. Podczas lektury sama czułam się tak, jakbym przebywała z bohaterami w upalnej Luizjanie i zwiedzała farmę. Muszę przyznać, że dla mnie było to wręcz magiczne doświadczenie. Obrazowość, z jaką autorka przedstawiła całą akcję, wciąż wywołuje ogromny uśmiech na moich ustach.

No cóż, chyba nie trzeba się zastanawiać czy powieść Królowa cukru przypadła mi do gustu. Jestem oczarowana tą powieścią, a szczególnie tym, jak opowiada ona o walce z przeciwnościami losu, o więziach rodzinnych, które czasem są toksyczne, ale z miłości nie dopuszczamy do siebie takiej możliwości, oraz o tym, jak wiara – w swoje siły, w Boga, w dobrą przyszłość — potrafi zdziałać cuda.

Jeśli poszukujecie powieści, która zawładnie waszym sercem, skłoni do zwolnienia tempa i zastanowienia się nad pewnymi aspektami, to Królowa cukru jak najbardziej będzie dla Was odpowiednia.

http://www.oksiazkachinietylko.pl/2020/05/546-krolowa-cukru-natalie-baszile.html

Ta powieść mimo tego, że ciągle przyciągała mój wzrok czekała na swoją kolej dość długo. Niestety, kilka sytuacji skutecznie odsuwały w czasie możliwość jej lektury. Najpierw egzaminy: zawodowy, matura, a potem jeszcze inne rzeczy. Ostatnio jednak miałam taki czas, kiedy potrzebowałam trochę zwolnić, a także miałam ochotę na powieść dość smutną lub poważną. Mój wybór padł w...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Natalie Baszile Królowa cukru Zobacz więcej
Natalie Baszile Królowa cukru Zobacz więcej
Natalie Baszile Królowa cukru Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd