
Córka zegarmistrza

- Kategoria:
- powieść historyczna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Clockmaker's Daughter
- Data wydania:
- 2019-03-13
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-03-13
- Liczba stron:
- 544
- Czas czytania
- 9 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381254731
- Tłumacz:
- Anna Dobrzańska
Ojciec wołał na mnie Birdie, mawiał, że jestem jego małym ptaszkiem. Dla wszystkich byłam jego dzieckiem, córką zegarmistrza. Edward nazywał mnie swoją muzą, przeznaczeniem. Ludzie pamiętają mnie jako złodziejkę, oszustkę, tę, która miała się za lepszą od innych i nie była niewiniątkiem.
Nikt już nie pamięta mojego prawdziwego imienia. I nikt nie wie, co naprawdę stało się tamtego lata.
***
Latem 1862 roku grupa młodych artystów, którym przewodził utalentowany i pełen pasji Edward Radcliffe, przybyła do Birchwood Manor w malowniczym Oxfordshire. Planowali spędzić miesiąc na łonie natury, szukając inspiracji. Ale ich pobyt na prowincji właśnie dobiega końca: jedna z uczestniczek wyprawy została zastrzelona, druga zniknęła – podobnie jak pewna bezcenna pamiątka rodowa – a życie Edwarda Radcliffe’a legło w gruzach.
Ponad 150 lat później Elodie Winslow, młoda archiwistka z Londynu, odnajduje skórzaną torbę, a w niej dwa pozornie niezwiązane ze sobą przedmioty: zdjęcie w kolorze sepii, przedstawiające zniewalająco piękną kobietę w wiktoriańskim stroju, i szkicownik artysty z rysunkiem domu z dwuspadowym dachem, stojącego w zakolu rzeki.
Dlaczego Birchwood Manor wydaje się Elodie tak znajome? Kim jest młoda kobieta na fotografii? Czy kiedykolwiek pozna jej tajemnicę?
Córka zegarmistrza jest historią o skrywanym sekrecie, okrutnym morderstwie, zuchwałej kradzieży, sztuce, miłości i stracie, opowiedzianą głosem Birdie Bell – córki zegarmistrza, która była świadkiem i uczestnikiem tamtych dramatycznych wydarzeń.
Kup Córka zegarmistrza w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Córka zegarmistrza
Jedna z najpiękniejszych książek, jakie czytałem. Kate Morton ma niesamowity dar opowiadania historii. I ponownie, prowadząc mnie za rękę, moja wspaniała tłumaczka Ania Dobrzańska wprowadziła mnie w ten niesamowity świat wykreowany przez australijską pisarkę. Dzięki Ani byłem w tych miejscach, słyszałem wszystkie osoby a przede wszystkim mogłem pokochać Birdie - Lily. Rozciągnięta na kilkadziesiąt lat fabuła jest skonstruowana w taki sposób, że należy być bardzo uważnym czytelnikiem, aby nie pogubić się w natłoku postaci przewijających się przez powieść, natłoku miejsc i zdarzeń. Cudowne, melodyjne opisy, najdrobniejsze szczegóły, charakterystyka postaci tak pełna, że można się z nimi utożsamiać. Mroczna tajemnica sprzed lat sukcesywnie, krok po kroku odkrywana. I ta magia otaczająca powieść, tajemna atmosfera otaczająca Birchwood. Wszystko to razem wzięte składa się na cudowną, niesamowitą opowieść. Przepiękna książka ! 10/10.
Oceny książki Córka zegarmistrza
Poznaj innych czytelników
3894 użytkowników ma tytuł Córka zegarmistrza na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 994
- Przeczytane 1 840
- Teraz czytam 60
- Posiadam 449
- 2019 133
- Ulubione 44
- 2020 29
- 2021 28
- 2020 24
- 2019 22






















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Córka zegarmistrza
Uwielbiam ją - jak mnie zaskakuje jak mnie otula jak zostawia we mnie swój czar KOCHAM
Uwielbiam ją - jak mnie zaskakuje jak mnie otula jak zostawia we mnie swój czar KOCHAM
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzecia książka Pani Kate Morton, którą miałam przyjemność przeczytać. Od razu zainteresował mnie opis fabuły. Spodziewałam się historii pełnej sekretów i wydarzeń z przeszłości, ale książka okazała się jeszcze bardziej wciągająca, niż przypuszczałam. To niezwykła opowieść o pamięci, miłości, tajemnicach oraz o tym, jak wydarzenia sprzed wielu lat mogą wpływać na kolejne pokolenia.
Akcja powieści rozgrywa się na dwóch planach czasowych. W czasach współczesnych poznajemy Elodie Winslow – młodą archiwistkę, która podczas pracy znajduje stary szkicownik oraz fotografię tajemniczej kobiety. Wśród dokumentów znajduje się także rysunek pięknego domu nad rzeką – Birchwood Manor. To znalezisko wzbudza w bohaterce ogromną ciekawość i skłania ją do odkrywania historii tego miejsca. W ten sposób stopniowo poznajemy wydarzenia z przeszłości.
Druga część historii przenosi nas do XIX wieku. Latem 1862 roku grupa artystów przyjeżdża do Birchwood Manor, aby odpocząć i znaleźć inspirację do pracy. Początkowo wszystko wydaje się spokojne i pełne twórczej atmosfery, jednak z czasem zaczynają dziać się dziwne i niepokojące rzeczy. Dochodzi do kradzieży cennego klejnotu, tajemniczego zaginięcia młodej kobiety oraz tragicznej śmierci. W centrum tych wydarzeń znajduje się Birdie – tytułowa córka zegarmistrza – która staje się jedną z najbardziej zagadkowych postaci w całej powieści.
Największe wrażenie zrobił na mnie niezwykły klimat książki. Autorka bardzo szczegółowo opisuje miejsca, przyrodę i wnętrza domu, dzięki czemu podczas czytania mogłam sobie wyobrazić każdy szczegół posiadłości Birchwood Manor. Szczególnie podobały mi się opisy starego domu nad rzeką oraz atmosfery XIX-wiecznej Anglii. Dzięki temu miałam wrażenie, jakbym przeniosła się w czasie i obserwowała wydarzenia razem z bohaterami.
Dużym atutem powieści są również bohaterowie. Każda postać jest dobrze opisana i ma swoją własną historię oraz charakter. Podczas czytania łatwo było mi zrozumieć ich emocje i motywacje. Najbardziej zainteresowała mnie postać Birdie, ponieważ jej losy są pełne tajemnic i stopniowo odkrywanych sekretów. Autorka bardzo umiejętnie buduje napięcie i sprawia, że chce się poznać prawdę o wydarzeniach z przeszłości.
Podobał mi się także sposób prowadzenia narracji. Historia jest opowiadana z różnych perspektyw oraz w różnych momentach czasu, co sprawia, że książka przypomina układankę, której elementy powoli zaczynają do siebie pasować.
Uważam, że Córka zegarmistrza to bardzo interesująca i pięknie napisana powieść. Łączy w sobie elementy tajemnicy, historii oraz wzruszającej opowieści o ludzkich losach. Autorka pokazuje, że przeszłość może mieć ogromny wpływ na teraźniejszość, a niektóre sekrety potrafią przetrwać wiele lat.
Zdecydowanie polecam tę książkę osobom, które lubią klimatyczne i tajemnicze historie. Moim zdaniem jest to powieść, która potrafi wciągnąć czytelnika i na długo pozostać w jego pamięci. Czytanie jej było dla mnie bardzo przyjemnym doświadczeniem.
Trzecia książka Pani Kate Morton, którą miałam przyjemność przeczytać. Od razu zainteresował mnie opis fabuły. Spodziewałam się historii pełnej sekretów i wydarzeń z przeszłości, ale książka okazała się jeszcze bardziej wciągająca, niż przypuszczałam. To niezwykła opowieść o pamięci, miłości, tajemnicach oraz o tym, jak wydarzenia sprzed wielu lat mogą wpływać na kolejne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKupiłam tę książkę w biedrze jako takie tam czytadło, a przypadkiem trafiłam na złoto.
Powieść „Córka zegarmistrza” ma wiele zalet, ale największą z mojej perspektywy jest to, że autorka naprawdę zabiera nas w podróż w czasie. Widać, że Kate Morton podchodzi do historii z szacunkiem, a jej risercz o epoce nie skończył się na Wikipedii. Wiernie odwzorowuje rzeczywistości kilku kolejnych dziesięcioleci, od połowy XIX wieku, aż do II wojny. Epoka wiktoriańska jest tu opisana z miłością, ale też bardzo świadomie.
Drugą w kolejności największą zaletą jest to, jak autorka opisuje emocje. W powieści przewija się zdanie, że „ciężko jest być człowiekiem” i rzeczywiście bohaterowie zmagają się z życiem ze wszystkimi jego trudnościami i odcieniami szarości. Nic tu nie jest czarno-białe. Czas zdaje się pełnić rolę bohatera, czasem antagonisty, a czasem dobrego znajomego, który łączy wątki wielu postaci.
Kolejną zaletą jest realizm magiczny. To mój ulubiony trop w książkach i jest tu pięknie poprowadzony. Nie powiem, żeby to była powieść gotycka, ale czasem ma taki klimat, co czyni ją historią idealną.
Fabuła jest wielowątkowa, ale wszystko ma tu znaczenie i zmierza do jednego źródła. Co rusz dostajemy inną tajemnicę lub zostajemy zawieszeni w niepewności, a potem z satysfakcją odkrywamy prawdę.
Polecam wszystkim miłośnikom XIX wieku, ludziom o „starych duszach”. Bonusowo jak ktoś lubi sztukę to odnajdzie w tekście kilka easter eggów.
Kupiłam tę książkę w biedrze jako takie tam czytadło, a przypadkiem trafiłam na złoto.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść „Córka zegarmistrza” ma wiele zalet, ale największą z mojej perspektywy jest to, że autorka naprawdę zabiera nas w podróż w czasie. Widać, że Kate Morton podchodzi do historii z szacunkiem, a jej risercz o epoce nie skończył się na Wikipedii. Wiernie odwzorowuje rzeczywistości...
"Córka zegarmistrza" to jedna z tych książek, które trudno mi opisać jednym zdaniem, bo to nie jest historia oparta wyłącznie na "co się wydarzyło”. Tu dużo ważniejsze jest to, jak ta opowieść jest prowadzona i jaki klimat wokół siebie buduje. Największym zaskoczeniem i jednocześnie czymś, co totalnie mnie kupiło, była narracja Birdie. Serio, to jest jeden z tych głosów, które zapadają w pamięć. Bardzo czuły, trochę smutny, momentami wręcz melancholijny, ale jednocześnie taki, od którego nie da się oderwać. Przeszłość i teraźniejszość cały czas się tu przenikają, uzupełniają i z czasem zaczynają tworzyć jedną, spójną historię. Nic nie jest rzucone przypadkiem, nawet jeśli na początku wydaje się tylko drobnym szczegółem.
To książka o artystach i o wiktoriańskiej Anglii, ale bez lukru. Życie nie było tam ani łatwe, ani sprawiedliwe, a sztuka bywała jednocześnie ratunkiem i przekleństwem. Bardzo podobał mi się ten artystyczny klimat - szczególnie w wątkach Birdie i Edwarda, i to ciągłe grzebanie w przeszłości, wyciąganie na światło dzienne historii, które przez lata pozostawały przemilczane.
Klimat całej powieści to dla mnie melancholia z lekką domieszką magii i bardzo wyraźnym poczuciem tajemnicy. Jest tu sporo nostalgii, ciszy, niedopowiedzeń, ale też momentów, które sprawiają, że chce się czytać dalej i dalej. Bohaterki bardzo do mnie trafiły – zarówno Birdie, jak i Elodie – choć to Birdie została ze mną najmocniej. Jej historia poruszyła mnie najbardziej i to właśnie z nią emocjonalnie związałam się najmocniej.
Praktycznie pochłonęłam tę książkę. To był jeden z tych tytułów, od których naprawdę trudno było mi się oderwać. Tajemnica skrywana przez 150 lat została wyjaśniona w sposób, który daje ogromną satysfakcję i poczucie, że każdy fragment dawnej historii został w końcu dotknięty i nazwany. Przeszłość i teraźniejszość spotykają się tu w jednym punkcie i właśnie w tym momencie zadziałała dla mnie prawdziwa magia tej opowieści.
Nie miałam poczucia, że to domknięcie jest tylko fabularne. Raczej takie emocjonalne, potrzebne. Jakby ta historia w końcu stała się pełna. Jakby Birdie mogła wreszcie zaznać spokoju. Została oczyszczona z zarzutów, przestała być tą "złą” postacią w cudzej opowieści. I to było dla mnie bardzo poruszające. Bo nie chodziło już tylko o rozwiązanie tajemnicy, ale o przywrócenie komuś miejsca, głosu i prawdy, które przez lata były jej odebrane.
To książka, która nie próbuje na siłę szokować ani przytłaczać zwrotami akcji, tylko spokojnie robi swoje. Wciąga klimatem, bohaterkami i emocją. Zostawia po sobie takie ciche uczucie, że coś zostało opowiedziane dokładnie tak, jak powinno - bez pośpiechu, bez krzyku, ale z sensem. To jest dokładnie ten typ historii, który lubię najbardziej: taki, który kończysz, odkładasz na chwilę i jeszcze przez moment po prostu siedzisz z myślami.
"Córka zegarmistrza" to jedna z tych książek, które trudno mi opisać jednym zdaniem, bo to nie jest historia oparta wyłącznie na "co się wydarzyło”. Tu dużo ważniejsze jest to, jak ta opowieść jest prowadzona i jaki klimat wokół siebie buduje. Największym zaskoczeniem i jednocześnie czymś, co totalnie mnie kupiło, była narracja Birdie. Serio, to jest jeden z tych głosów,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo sprytnie poprowadzona wielowątkowa opowieść o posiadłości Birchwood oraz o jej kolejnych właścicielach i mieszkańcach. Zatem mamy historię najbardziej współczesną, której bohaterką jest Elodie Winslow, młoda archiwistka przygotowująca się do „najważniejszego dnia w życiu”, czyli ślubu. Gdzie zaprowadzą ją próby odkrycia kim jest tajemnicza kobieta ze zdjęcia odnalezionego w teczce należącej niegdyś do Edwarda Radcliffe’a. A właśnie ten malarz jest główną postacią najstarszego wątku. On i jego muza Lily Millington. Do tych dwóch pisarka dołączyła opowieść siostry Edwarda – Lucy, spadkobierczyni posiadłości i fundatorki szkoły dla dziewcząt. Głosem uzupełniającym jest opowieść Tipa (wujka Elodie) oraz jego matki. Jeżeli zastanawiacie się w jaki sposób te wszystkie historie połączą się w spójną całość – zapraszam do lektury. Pełna jest barw, kolorów i pejzaży, jak na opowieść o bractwie malarskim przystało. Jest w niej również sporo odcieni miłości i oddania, a także straty, która jest nieodłączną towarzyszką tych pierwszych. Zachwycająca, klimatyczna opowieść. Polecam.
Bardzo sprytnie poprowadzona wielowątkowa opowieść o posiadłości Birchwood oraz o jej kolejnych właścicielach i mieszkańcach. Zatem mamy historię najbardziej współczesną, której bohaterką jest Elodie Winslow, młoda archiwistka przygotowująca się do „najważniejszego dnia w życiu”, czyli ślubu. Gdzie zaprowadzą ją próby odkrycia kim jest tajemnicza kobieta ze zdjęcia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„…Pragnęłam ze wszystkich sił przewrócić te kartki, zobaczyć pozostałe szkice i dotknąć wspomnień tamtych dni…”
Czas to pojęcie względne, a uciekające chwile dla niektórych już się nigdy nie powtórzą. To magiczna opowieść o czasie, miłości, stracie, sztuce i tęsknocie.
Autorką książki jest Kate Morton. Pochodzi z południowej Australii. Ukończyła z wyróżnieniem University of Queensland, uzyskując dyplom z literatury angielskiej. Jej powieści zostały wydane w 42 krajach. Szczególną popularnością cieszą się w jej rodzinnej Australii, USA, Włoszech, Wielkiej Brytanii oraz Niemczech.
W rodzinie Elodie z pokolenia na pokolenie przekazywano baśń o domu stojącym w zakolu rzeki. Już dorosła Elodie trafiła na szkicownik, w którym jest fotografia kobiety, w wiktoriańskiej sukni i pejzażu domu, pasującego do opowieści z dzieciństwa. Ta postanawia odłożyć przygotowania do ślubu i odnaleźć to tajemnicze miejsce.
Przyjechała z Edwardem do Birchwood. On malował. Ona była jego muzą. Dom, w którym byli, był dziwny, zbudowany tak, że czasami wprowadzał w zakłopotanie. Z poddasza rozciągał się widok na Tamizę.
Edward skrywał pewną tajemnicę. Na koniec wakacji on wyjechał. Ona pozostała (XIX w.)
Lato 2017. Lato było ulubioną porą Elodie Winslow. Elodie skończyła studia magisterskie. Często przebywała w pomieszczeniu magazynowym, gdzie było jej zimno. Lubiła herbatę parzoną 3,5 minuty. Miała przyjaciółkę Pippie (znały się od szkoły).
Elodie często obcowała z przedmiotami należącymi do zmarłych. Sprawiało jej to wielką radość. Pisała artykuły do miesięcznika. Odkrywała tajemnice i zawartość pudła z XX wieku. Znalazła zdjęcie kobiety, bogato ubranej, pewnej siebie. Znalazła szkicownik, a w nim wyznanie miłości do kobiety.
Narysowane miejsce Elodie – znała – to niebywałe. Była tam opisana historia, którą opowiadała jej mama. Na ścianie był zegar, wybijał godziny. Szkicownik wzięła do swojej torby. Pobiegła na autobus. Elodie lubiła wyobrażać sobie życie ludzi sprzed lat, kto mieszkał kiedyś w danym domu itp.
Dom z fotografii na szkicowniku, był bramą do innego świata. Po śmierci matki świat opowieści stał się jej kryjówką. Spożywała posiłek z ojcem, który na tę okazję, przygotował kaczkę w pomarańczach.
Jej ojciec miał słabość do muzyki. Wierzył, że muzyka ma moc, która odmienia ludzkie życie. Kiedyś był zawodowym muzykiem. Rozmawiała z ojcem o bajce opowiadanej przez matkę na dobranoc. Dom ze szkicownika odpowiadał domowi z opowieści matki.
Ojciec dał jej w prezencie pas organzy koloru kości słoniowej. Kiedyś należał do jej matki.
Gorąco polecam interesującą historię.
Katarzyna Żarska
https://zarska18.blogspot.com/
Wydawnictwo: Albatros
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wydanie III
Z angielskiego przełożyła: Anna Dobrzańska
Liczba stron: 544
(nowość wydawnicza) w mojej prywatnej - domowej biblioteczce
„…Pragnęłam ze wszystkich sił przewrócić te kartki, zobaczyć pozostałe szkice i dotknąć wspomnień tamtych dni…”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzas to pojęcie względne, a uciekające chwile dla niektórych już się nigdy nie powtórzą. To magiczna opowieść o czasie, miłości, stracie, sztuce i tęsknocie.
Autorką książki jest Kate Morton. Pochodzi z południowej Australii. Ukończyła z wyróżnieniem University...
Kate Morton zaskakuje wielowątkową historię wielu pokoleń, która sprowadza się do jednego domu. Nawiedzonego domu.
Czytanie tej powieści wymaga skupienia, ponieważ jej zawiła fabuła łączy bohaterów w sposób, którego trudno się domyślić. Ale to dobrze. lubimy zaskoczenia.
“Córka zegarmistrza” to przykład na to, że lepiej skupić się na dwóch, trzech postaciach niż wyrywkowo przedstawiać historie licznych postaci. Za ten chaos i niedosyt muszę przyznać nieco niższą ocenę.
Kate Morton zaskakuje wielowątkową historię wielu pokoleń, która sprowadza się do jednego domu. Nawiedzonego domu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytanie tej powieści wymaga skupienia, ponieważ jej zawiła fabuła łączy bohaterów w sposób, którego trudno się domyślić. Ale to dobrze. lubimy zaskoczenia.
“Córka zegarmistrza” to przykład na to, że lepiej skupić się na dwóch, trzech postaciach niż wyrywkowo...
Jeden dom, który przyciągał artystów, który przechowywał wspomnienia, tajemnice. Gdy jedna tajemnicza fotografia trafia przypadkowo w ręce odpowiedniej osoby, dom na nowo się budzi, stare duchy wracają do życia i zaczyna dziać się ponownie magia.
"Córka Zegarmistrza" to książka o czasie w bardzo szerokim znaczeniu. Mamy tutaj nawiązanie do przeszłości, do wspomnień, do czasu w jego ulotnym znaczeniu. Autorka jak nikt inny potrafi opowiadać historie w piękny, ale tajemniczy sposób. Powoli buduje napięcie wokół niej. Sprawia, że im dalej się w nią zaczytujemy, tym bardziej chcemy ją poznać. Tutaj pomimo wielowątkowości, lawirowania pomiędzy narracjami nie można się zgubić i cały czas ma się wrażenie, że to właśnie ten dom w Birchwood jest najważniejszym bohaterem. To właśnie on jest takim fundamentem tego wszystkiego. Często to nie ludzie nie są historią, ale domy, w których żyją. To one widzą, czują i zapisują to co się w nich dzieje. To one stanowią trwały dowód na istnienie ludzkiego życia.
To książka, która nie ma swojego zakończenia, a to dlatego, że ten dom zawsze będzie stał i czekał na właściwą osobę, która pokaże swoje wnętrze.
Uwielbiam twórczość Kate Morton. Jej zdolność do tworzenia tak pięknych, ponadczasowych historii zawsze do mnie trafia. A w szczególności uwielbiam, gdy po zakończeniu czytania na moment pozostaje w stanie zadumy i melancholii.
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Albatros.
Jeden dom, który przyciągał artystów, który przechowywał wspomnienia, tajemnice. Gdy jedna tajemnicza fotografia trafia przypadkowo w ręce odpowiedniej osoby, dom na nowo się budzi, stare duchy wracają do życia i zaczyna dziać się ponownie magia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Córka Zegarmistrza" to książka o czasie w bardzo szerokim znaczeniu. Mamy tutaj nawiązanie do przeszłości, do wspomnień, do...
Skórzana torba. W niej notes i stare zdjęcie kobiety. Kto był ich właścicielem? Kogo przedstawia fotografia? I jakie tajemnice sprzed lat splatają losy współczesnych Elodie i Birdie z przeszłością?
To historia tak wielowymiarowa, że aż szkoda próbować zamykać ją w streszczeniu. Naprawdę – nie chcę odbierać Wam tej przyjemności odkrywania. Ta książka smakuje jak ostatnia pralinka w pudełku czekoladek: wiadomo, że najlepsza, więc celebruje się ją powoli. Z każdym rozdziałem Kate Morton odsłania fragment tajemnicy, by po chwili znów ją przysłonić. Bawi się z czytelnikiem w literacką ciuciubabkę, prowadząc nas przez labirynt niedopowiedzeń, emocji i sekretów, aż w finale układa wszystko w spójną, zachwycającą całość.
Każda kolejna książka Morton to małe mistrzostwo, ale Córka zegarmistrza bez wahania trafia na szczyt mojej listy najlepszych lektur 2025 roku. Do tego została wydana w idealnym momencie – ponura jesień aż prosi się o koc, herbatę i dobrą książkę.
Krótko mówiąc: jeśli szukacie historii, która Was wciągnie, otuli i nie wypuści aż do ostatniej strony – właśnie ją znaleźliście.
Nie ma za co 😉
Skórzana torba. W niej notes i stare zdjęcie kobiety. Kto był ich właścicielem? Kogo przedstawia fotografia? I jakie tajemnice sprzed lat splatają losy współczesnych Elodie i Birdie z przeszłością?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo historia tak wielowymiarowa, że aż szkoda próbować zamykać ją w streszczeniu. Naprawdę – nie chcę odbierać Wam tej przyjemności odkrywania. Ta książka smakuje jak ostatnia...
Pomysł dość naciągany ale najgorsze są zupełnie zbędne opisy i wstawki które są po prostu nudne i nic nie wnoszą. Całość mogła by być o połowę krótsza.
Pomysł dość naciągany ale najgorsze są zupełnie zbędne opisy i wstawki które są po prostu nudne i nic nie wnoszą. Całość mogła by być o połowę krótsza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to