Wyspa Camino

Okładka książki Wyspa Camino John Grisham Patronat LC
Okładka książki Wyspa Camino
John Grisham Wydawnictwo: Albatros Cykl: Wyspa Camino (tom 1) kryminał, sensacja, thriller
376 str. 6 godz. 16 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Wyspa Camino (tom 1)
Tytuł oryginału:
Camino Island
Wydawnictwo:
Albatros
Data wydania:
2019-04-24
Data 1. wyd. pol.:
2019-04-24
Data 1. wydania:
2017-01-01
Liczba stron:
376
Czas czytania
6 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381253376
Tłumacz:
Jan Kraśko
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
592 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
377
322

Na półkach: ,

Grisham, ale taki inny. Przyznam, że fajnie przeczytać coś bez sal sądowych i tłumu prawników. Planowałam sobie na dwa dni tę książkę, ale nie sposób ją zostawić, wciąga. To niby tom 1 z 2, ale zakończenie wydaje się pełne. Polecam ten tom, ale następnego raczej nie. 19-nasta.

Grisham, ale taki inny. Przyznam, że fajnie przeczytać coś bez sal sądowych i tłumu prawników. Planowałam sobie na dwa dni tę książkę, ale nie sposób ją zostawić, wciąga. To niby tom 1 z 2, ale zakończenie wydaje się pełne. Polecam ten tom, ale następnego raczej nie. 19-nasta.

Pokaż mimo to

avatar
64
17

Na półkach:

Wiedziałam, że jest to inna książka Grishama niż czytałam dotychczas, ale trochę się rozczarowałam. Niby łatwo sie czyta, pomysł na fabułe jest, tematyka ciekawa ale czegoś porywającego mi zabrakło. Dla mnie ani to kryminał, ani thriller takie czytadełko dla zabicia czasu. Przeczytam drugą cześć, żeby zamknąć cykl i raczej podziękuje.

Wiedziałam, że jest to inna książka Grishama niż czytałam dotychczas, ale trochę się rozczarowałam. Niby łatwo sie czyta, pomysł na fabułe jest, tematyka ciekawa ale czegoś porywającego mi zabrakło. Dla mnie ani to kryminał, ani thriller takie czytadełko dla zabicia czasu. Przeczytam drugą cześć, żeby zamknąć cykl i raczej podziękuje.

Pokaż mimo to

avatar
28
25

Na półkach:

Kto lubi czytać książki o pisaniu książki?😀 Ja bardzo! Tylko nie wiem czy robię to z pasji do pisania i książek czy mam skłonności masochistyczne… Ale lubię! Działają na mnie jak magnes.

To przyciąganie postawiło na mojej drodze książkę Johna Grishama „Wyspa Camino”. Skradziono drogocenne rękopisy Fitzgeralda i FBI podejrzewa o to przebojowego księgarza, prowadzącego antykwariat na wyspie Camino. By się do niego niepostrzeżenie zbliżyć, namawiają młodą, atrakcyjną pisarkę, by przeniosła się na kilka miesięcy na wyspę i w otoczeniu rajskich widoków, kończyła swoją powieść, a jednocześnie była ich „oczami i uszami”.

Wrażenia po?

Och! Poczciwy, dobry Grisham! To była rozrywka, literacka przyjemność i odskocznia w jednym. Świetny i prosty język. Plastyczne opisy w idealnej dawce. Fabuła nieprzekombinowana, a jednocześnie wciągająca, z nutką dreszczyku. Niespieszne tempo. Do tego ten literacki światek, w którym obracali się bohaterowie, sprawiając, że serce mi biło jeszcze tęskniej… Nie zabrakło też poczucia humoru, ironii i pisarskich smaczków.

W mig przypomniałam sobie czasy, gdy czytałam Grishama za Grishamem🤩.

Jeśli nie, to zaczynajac od „Wyspy Camino” zasmakujesz klasycznego Grishama. Poznasz jego styl, kunszt i lekkie pióro, a także charakterytyczny dłuższy rozbieg historii. Grisham bowiem najpierw daje się zżyć z bohaterami, a dopiero później komplikuje ich sprawy.

Kto lubi czytać książki o pisaniu książki?😀 Ja bardzo! Tylko nie wiem czy robię to z pasji do pisania i książek czy mam skłonności masochistyczne… Ale lubię! Działają na mnie jak magnes.

To przyciąganie postawiło na mojej drodze książkę Johna Grishama „Wyspa Camino”. Skradziono drogocenne rękopisy Fitzgeralda i FBI podejrzewa o to przebojowego księgarza, prowadzącego...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
2300
1392

Na półkach:

Po Grishama sięgam w ciemno. Jeszcze kiedy w grę wchodzą rękopisy mojego kochanego Fitzgeralda i innych mu współczesnych, których z uwielbieniem pochłaniałam na studiach, to już musiałam się poddać. :)

Po Grishama sięgam w ciemno. Jeszcze kiedy w grę wchodzą rękopisy mojego kochanego Fitzgeralda i innych mu współczesnych, których z uwielbieniem pochłaniałam na studiach, to już musiałam się poddać. :)

Pokaż mimo to

avatar
528
528

Na półkach:

Przyznaję - mnie ta powieść urzekła.

Zaczyna się z grubej rury – od świetnie zaplanowanego i wykonanego napadu, zorganizowanego przez sprytnych złodziei. Nie, nie na bank – na bibliotekę, z której skradziono prawdziwe skarby – bezcenne rękopisy.

I dalej już powieść ani na chwilę nie rozmija się ze swym głównym tematem: książką. Akcja dzieje się pośród ludzi, związanych z literaturą – nie tylko pisarzy, ale również księgarzy. Powieść jest zadziwiająca, bo z jednej strony czyta się ją jednym tchem, z drugiej – ma niesamowity, spokojny, nawet leniwy klimat i słoneczną wręcz urodę. Brzmi jak oksymoron, ale to prawdziwy żółw wyścigowy. Jednocześnie leniwy i gnający na złamanie karku.

W tej pozycji dla odmiany nie ma ani jednego prawnika. Są wprawdzie agenci FBI, ale nie grają pierwszych skrzypiec. Nie ma rozpraw sądowych, a śledztwo też na poły nieformalne. Za to cała akcja dzieje się pośród takich ludzi jak my – miłośników książek. Wszyscy oni kochają słowo pisane. Dochodzi do tego południowy klimat wybrzeży Florydy, słońce, wieczne lato, żółwie morskie, wychodzące na brzeg – i mamy całość wciągającej i pięknej powieści. Mnie ona zachwyciła właśnie tym nastrojem, tematyką i do tego jeszcze stylem, który nie pozwala się od niej oderwać.

Dziękuję, panie Grisham – na takie właśnie książki, mistrzowskie, czekam z Pańskiej strony!

Przyznaję - mnie ta powieść urzekła.

Zaczyna się z grubej rury – od świetnie zaplanowanego i wykonanego napadu, zorganizowanego przez sprytnych złodziei. Nie, nie na bank – na bibliotekę, z której skradziono prawdziwe skarby – bezcenne rękopisy.

I dalej już powieść ani na chwilę nie rozmija się ze swym głównym tematem: książką. Akcja dzieje się pośród ludzi, związanych z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
929
717

Na półkach:

John Grisham zawsze kojarzył mi się z osadzoną mocno w prawniczych realiach intrygą, w której na Sali sądowej dochodzono sprawstwa i winy oskarżonego. Sięgając po „Wyspę Camino” spodziewałam się czegoś podobnego, ponieważ nie czytałam wcześniej żadnych recenzji tej książki chwyciłam za nią zupełnie w ciemno. I tu miłe zaskoczenie – chociaż pojawia się kryminalny kazus związany z kradzieżą pierwodruków powieści Francisa Scotta Fitzgeralda, w tym „Wielkiego Gatsby”, z biblioteki Uniwersytetu w Princeton, a fabuła będzie się koncentrować na próbie ich odnalezienia w obiegu czarnorynkowym, to równie istotne będą rozważania o literaturze. Dlaczego? Dlatego, że jedną z głównych bohaterek Grisham uczynił młodą pisarkę, z licznymi życiowymi problemami, która zostanie wplątana w szpiegowską działalność, mającą na celu rozpracowanie znanego na rynku wydawniczym księgarza z małego miasta Santa Rosa na Wyspie Camino, o którym chodzą słuchy, że oprócz działalności iście księgarskiej, jest również pasjonatem białych kruków wydawniczych. Czy uda się podejść Bruca Cable’a? Czy Mercer Mann okaże się wytrawnym graczem? Kto kogo i w jaki sposób rozpracuje? Na te pytania musicie sami poszukać odpowiedzi.
Zachęca do tego, gdyż książka chociaż napisana jest lekkim stylem wciąga od pierwszej do ostatniej kartki. Miłośnicy literatury znajdą w niej kilka smaczków literackich odnoszących się chociażby do Ernesta Hemingwaya, wielbiciele kryminalnych opowieści będą się mogli oddać poszukiwaniom śledczych i rozpracowywaniem grupy złodziei, a Ci co po prostu lubią autora będą mogli zapoznać się z nieco inną odsłoną jego twórczości. Fabuła jest zmyślnie skonstruowana, co sprawia, że lektura tej książki staje się przyjemną chwilą relaksu.

John Grisham zawsze kojarzył mi się z osadzoną mocno w prawniczych realiach intrygą, w której na Sali sądowej dochodzono sprawstwa i winy oskarżonego. Sięgając po „Wyspę Camino” spodziewałam się czegoś podobnego, ponieważ nie czytałam wcześniej żadnych recenzji tej książki chwyciłam za nią zupełnie w ciemno. I tu miłe zaskoczenie – chociaż pojawia się kryminalny kazus...

więcej Pokaż mimo to

avatar
109
110

Na półkach:

Taki sobie leniwy kryminałek bez trupów i morderców za to z książkami w roli głównej. W wersji audio lektor wyraźnie podnosi ocenę o gwiazdkę. Czy dobrze mi się słuchało? Tak. Czy wróciłabym kiedykolwiek do tej lektury? Nie. Czy zostanie u mnie na półce? Nie.

Taki sobie leniwy kryminałek bez trupów i morderców za to z książkami w roli głównej. W wersji audio lektor wyraźnie podnosi ocenę o gwiazdkę. Czy dobrze mi się słuchało? Tak. Czy wróciłabym kiedykolwiek do tej lektury? Nie. Czy zostanie u mnie na półce? Nie.

Pokaż mimo to

avatar
473
225

Na półkach:

Lekka i inna niż to co Grisham zazwyczaj pisze. Łatwo i szybko się czyta, choć sama fabuła zbyt wymagająca nie jest. Ale za ten lekki i sympatyczny styl 6/10 się należy.

Lekka i inna niż to co Grisham zazwyczaj pisze. Łatwo i szybko się czyta, choć sama fabuła zbyt wymagająca nie jest. Ale za ten lekki i sympatyczny styl 6/10 się należy.

Pokaż mimo to

avatar
446
116

Na półkach:

Zupełnie inny J.Grisham niż wcześniej. Bardzo podobały mi się jego poprzednie książki, choć przyznaję, że momentami trudno się je czytało. Tymczasem "Wyspa Camino" jest inna, lekka. Zważywszy opinie na okładce i w sieci, uparcie nasuwa się myśl, że autor napisał tę książkę, aby ją łatwo sprzedać... No i kupiłam. Przeczytałam. Polecam.

Zupełnie inny J.Grisham niż wcześniej. Bardzo podobały mi się jego poprzednie książki, choć przyznaję, że momentami trudno się je czytało. Tymczasem "Wyspa Camino" jest inna, lekka. Zważywszy opinie na okładce i w sieci, uparcie nasuwa się myśl, że autor napisał tę książkę, aby ją łatwo sprzedać... No i kupiłam. Przeczytałam. Polecam.

Pokaż mimo to

avatar
328
224

Na półkach:

Z biblioteki Uniwersytetu Princeton złodzieje kradną rękopisy Scotta Fitzgeralda. Trafią one do rąk księgarza Bruce'a Cable'a, właściciela księgarni na wyspie Camino. Firma ubezpieczeniowa prowadzi własne śledztwo i zatrudnia początkującą pisarkę Mercer Manna, która zgadza się na zbliżenie do księgarza i pomoc w jego inwigilacji. Zgoda związana jest z dość sporą zapłatą, pozwoli ona Mercer pozbyć się m.in. kredytu studenckiego.

Z biblioteki Uniwersytetu Princeton złodzieje kradną rękopisy Scotta Fitzgeralda. Trafią one do rąk księgarza Bruce'a Cable'a, właściciela księgarni na wyspie Camino. Firma ubezpieczeniowa prowadzi własne śledztwo i zatrudnia początkującą pisarkę Mercer Manna, która zgadza się na zbliżenie do księgarza i pomoc w jego inwigilacji. Zgoda związana jest z dość sporą zapłatą,...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
John Grisham Wyspa Camino Zobacz więcej
John Grisham Wyspa Camino Zobacz więcej
John Grisham Wyspa Camino Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd